logo
Czwartek, 13 maja 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Anonimowy (---.free.aero2.net.pl)
Data:   2021-04-30 14:27

Kradzie do odebranie czego komu na zasadzie: mia jako rzecz ja to zabraem i ju tego nie ma. Wtedy mwimy o grzechu cikim. Ale gdy uyem tekstu w internecie ktry kto napisa to on tego nie traci wic wedug mojego rozumowania nie ma tutaj grzechu cikiego.
Jeli si myl prosz mnie poprawi

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Asia (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-04-30 17:18

Jeli czyj tekst (np. z internetu) podpiszesz jako swj czy te wygosisz np. jako referat, nie wspominajc, e nie jeste jego autorem - to jest przede wszystkim kamstwo, grzech ciki. Jeli zaznaczysz, e to cytat, sprawa jest jasna.

Szkoa, studia: jeli Twoim zadaniem jest napisa - podkrelam napisa samodzielnie - jaki tekst, a Ty go skopiowae z internetu - kamstwo. Nie napisae go sam. Inn spraw, jak Ty by si poczu, gdyby kto Twoje dugo zbierane wnioski, przemylenia, badania przypisa sobie i opublikowa jako efekt swojej byskotliwoci woonej pracy.

Oddzieln kwesti jest zarabianie na czyim tekcie. Np. kopiujesz czyj tekst na swojego bloga (bez podania prawowitego autora), potem zyskujesz popularno, odzywaj si do Ciebie reklamodawcy, aby podpisa wspprac - wtedy zdobye pienidze z reklam, wsppracy z firmami, poprzez kradzie. Kradzie w takim przypadku bdzie grzechem cikim.

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-04-30 17:18

Jedni produkuj auta (nie kradnij!), drudzy produkuj teksty (nie kradnij!).

Nie wszystko przelicza si na pienidze.
Nie wszystko jest materialne.
Jeeli zabierzesz mj tekst i przepiszesz go (nie do kajeciku, ktry trzymasz w szufladzie i czytujesz do poduszki, ale np. wykorzystasz w swojej pracy jako student, ucze, ubiegajcy si o zatrudnienie, uczestnik konkursu albo nawet wkleisz na jakich fejsbukach - nie podasz mojego autorstwa oraz lokalizacji, skd CYTUJESZ - trac.

Trac prawa niematerialne.
To jest k r a d z i e .
Podszywanie si pod autora.

Trac mj dorobek, bo jeli moje sowa wpiszesz do swojego tekstu bez adnotacji, e to moje i gdzie opublikowaam, to podasz si za twrc, waciciela, i Ty bdziesz ewentualnie na tym zarabia:
- moe pitk z wypracowania,
- moe uznanie,
- moe chwa, moe saw,
- moe dobr opini, przychylno,
- moe rozpoznawalno,
- moe to Ty dostaniesz dobr ofert, a nie ja - autorka,
- moe mogabym na tym tekcie finansowo zarobi (tak, z tekstw mona y) - a Ty si podszye i zabrae cudze jako wasny dorobek.
Odbierzesz mi efekt MOJEJ pracy.
To jest proceder karalny. Podpada pod prawo.

Grzech jest podwjny. Zabierasz cudze. Wprowadzasz w bd, e to Twoje.

Zacytowa uczciwie - wolno.
Kradzie i podszywanie si naley ciga. Osiganie korzyci z tych czynw te.
A w paszczynie moralnej to jest grzech. I nie robisz tego "niewiadomie". Wiesz, e kopiujesz cudze. Tak samo jak wiesz, e zabierasz cudzy samochd.

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-04-30 20:53

Kiedy uywasz tekstu, czy jakiegokolwiek innego utworu, ktrego nie jeste autorem, zawsze musisz poda rdo. Inaczej to plagiat, czyli przywaszczenie sobie efektu cudzej pracy. Jeli pjdziesz kiedy na studia, to przy okazji pisania pracy dyplomowej wbij Ci do gowy te zasady tak skutecznie, e bdziesz o nich pamita "w nocy o pnocy".

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Anonimowy (---.204.17.32.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-05-01 09:02

Dobrze, tutaj jest mowa o takich powanych sprawach, ale chyba nie dotyczy dokadnie mojej sprawy mianowicie wczoraj miaem sprawdzian z geografii. Byo pytanie "wymie 6 pozytywnych skutkw urbanizacji". Tak wiem e ciganie to grzech lekki ale wci jest to grzech i powinienem go unika ale totalnie nie znaem odpowiedzi na to pytanie wic sprawdziem na internecie (wiem to mnie nie usprawiedliwia) i to byo 6 pozytywnych skutkw podanych od mylnikw i parafrazujc te mylniki spisaem je. Nie wydaje mi si aby kto mgby wymylec inne skutki. No wic reasumujc myl e w tym konkretnym przypadku grzechu cikiego nie popelnilem.

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-05-01 14:37

Skoro masz gotow odpowied, ocen sytuacji, to zastanawiam si od duszej chwili, jakiej pomocy tak dokadnie oczekujesz?
Przyklepania nieuczciwoci? Niemoliwe.
Ewentualnego rozgrzeszenia na forum te przecie nie dostaniesz.

cigajc, krzywdzisz siebie i innych. No ale o tym pewnie wiesz.

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Anonimowy (---.204.17.32.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-05-01 16:13

Wiem e le zrobilem i ju wicej tak nie zrobi ale chce aby kto oceni ta sytuacj najlepiej ksidz i powiedzia czy wedug niego by tu grzech ciki czy te lekki. Poniewa jutro jest niedziela a chce przystpi do komunii.

-------

Zapytanie ksidza to dobry pomys. Najlepiej w konfesjonale.
moderator

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Robson (---.w.knc.pl)
Data:   2021-05-02 00:03

Nie jestem wyksztacony w prawie, ale wszelkie prawa wasnoci, nawet te dotyczce wasnoci materialnych, maj jednak charakter niematerialny, inaczej cokolwiek wypucisz z rk kto mgby podnie podnie i traktowa jako swoje, dopki tego nie wypuci z rk i wtedy moe podnie kto inny. W kulturach ludw prymitywnych czsto tak wanie bywa, a na pewno nie uznaj czego takiego jak prawa wasnoci do ziemi (ktrej ani nie wytworzye, ani zabra ze sob nie moesz).

Czyli wasno jest niematerialn wizi, ktra czy podmiot (waciciela), z przedmiotem (wasnoci).

Podobna niematerialna wi czca autora z jego dzieem jest rwnie obecnie obecnie uznawana jako "prawo autorskie" a rni j tylko tyle, e jego przedmiot (utwr) rwnie moe by niematerialny a raczej: mie wiele swoich materialnych kopii (egzemplarzy utworu) -- kada jednak opatrzona t sam niewidzialn "pieczci" ktra sprawia, e wszystkie kopie, obojtnie jak powstay, "nale" do swojego autora, mimo e moe nie naley do niego papier, tusz, czy elektroniczny nonik.

Prawa autorskie dziel si oglnie na: majtkowe (pozwalajce na czerpanie korzyci z utworu) i osobiste (do bycia okrelanym jako autor). Pierwsze zwykle wygasaj po jakim czasie (liczonym od publikacji lub mierci autora), te drugie: nie wygasaj nigdy. Podpisywanie si pod cudzym utworem to znacznie cisza kategoria i duo wiksza szkoda, ni wykonanie sobie jego kopii (co czsto jest dozwolone prawnie, a na wasny uytek: prawie zawsze).

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Marta (---.16-1.cable.virginm.ne)
Data:   2021-05-02 16:44

Modziecze, jeszcze musisz si duo uczy, i to nie tylko o pozytywnych skutkach urbanizacji. To co zrobie ma si nijak nijak do praw autorskich, bo tam byo jakie max 20 wyrazw w kolejnoci takiej, e nie trzeba wielce oryginalnym, eby przypadkowo napisa bardzo podobny tekst. Tak samo jak napiszesz w zeszycie "Ala ma kota" bez podawania autora/strony skd to wzie, to te nie amiesz czyich praw autorskich.
To co zrobie to oszukiwanie nauczyciela i siebie, a grzechem byo przygotowanie si do sprawdzianu po ebkach.

 Re: Nie rozumiem praw autorskich.
Autor: Anonimowy (---.30.49.46.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-05-03 09:56

Marta nawet nie wiesz jak bardzo Ci dzikuj za t odpowied. Od 2 dni nie przestaje o tym myle i cay czas zadawaem sobie pytanie "czy to by grzech ciki?". Dzikuj uspokoia mnie...

A co do "przygotowywania si po ebkach" musz przyzna - nie przygotowywaem si za dugo do tego testu. Ale jak si pniej okazao Pani nauczycielka nam si przyznaa e tego pytania nie powinno tutaj by, bo to nie jest pytanie z tego danego dziau ;). Jeszcze raz dzikuj za t odpowied Pani Marto. Miego dnia wszystkim :).

 Odpowiedz na t wiadomo
 Twoje imi:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: