logo
Wtorek, 21 września 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Darek (---.146.64.72.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-06-09 18:00

Mam nietypowy problem. 3 maja w kościołach wierni składali przyrzeczenia wobec Matki Boskiej. Wypadało przyrzec je wszystkie, więc tak jak wszyscy wokół potwierdziłem każde przyrzeczenie. Weźmy na przykład walkę z lenistwem. Wiedziałem, że nie dam rady, a jednak powiedziałem „przyrzekam”. Później złamałem tę przysięgę wielokrotnie. Czy w takim razie za każdym razem, gdy popełnię grzech, o którym mowa, muszę mówić przy każdej spowiedzi, że złamałem przysięgę daną Maryi, czy też wystarczy wyspowiadać się z lenistwa? Jeśli brzmię jak skrupulant to proszę mi to powiedzieć.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-06-09 21:23

Nigdy nie jest tak, że "wypada" przyrzec, np. dla spokoju, niezobowiązująco, konformistycznie itd. Nic nie stało na przeszkodzie, by nie przyrzekać.
Za swoje słowa trzeba odpowiadać. Złamanie przysięgi, przyrzeczenia, ślubu itd. powiększa winę.
Moim zdaniem ze złamania świadomych przyrzeczeń trzeba się spowiadać. Czy wiedziałeś, co mówisz, i z jaką intencją, tego nie wiem. To już rozstrzygnięcie dla spowiednika.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Ona (---.146.103.199.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-06-09 21:45

Dlatego bardzo wkurza mnie wszelkie masowe przyrzekanie w kościołach. Wszelkie akty ofiarowania czy zawierzenia. Ile osób tak naprawdę zastanawia się, co przyrzyrzeka? Jeśli masz wątpliwości, spytaj spowiednika, czy traktować to jako grzech

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Tomasz (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-06-09 22:21

Myślę, że wystarczy, że powiesz o tym spowiednikowi tylko raz, dla spokoju sumienia. Powiedz mu, że było to na Tobie wymuszone przez okoliczności, a nie była to Twoja wolna, świadoma decyzja. Nawet jeśli spowiednik uzna, że to przyrzeczenie Ciebie obowiązuje to ma możliwość zwolnienia Ciebie z tego, do czego niebacznie się zobowiązałeś. Ale myślę, że takie przyrzeczenie nie jest obowiązujące. Natomiast jeśli chodzi o coś, co jest grzechem (jak lenistwo) to może zastanów się, czy zamiast przyrzeczenia czegoś Maryi nie chciałbyś po prostu Ją poprosić, aby pomagała Ci w walce z tym grzechem?

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-06-09 22:57

"Powiedz mu, że było to na Tobie wymuszone przez okoliczności" - tylko że bądźmy szczerzy, okoliczności niczego na Darku wcale nie wymuszały.
Raczej zadziałał efekt stada.
Po prostu, myślimy albo i nie myślimy o tym, co w danej chwili przyrzekamy.
To może być w sumie dobre doświadczenie.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: mary (---.dsl.bell.)
Data:   2021-06-10 05:45

Jak przyrzekasz na spowiedzi ze zalujesz za grzechy i chcesz sie poprawic to nie znaczy ze na pewno nie popelnisz znowu grzechu, wystarczy ze chcesz. Powinienes pracowac a byc moze ze sie nie uda wtedy spowiadasz sie wstydzusz sie swojego lenistwa i nieumiejetnosci walki z grzechem. Jezeli natomiast swiadomie przyrzekales bo wcale nie miales zamiaru wyrzekac sie dziel szatana to masz grzech i powinienes wyznac w konfesjonale a czy za kazdym razem to chyba powie ci kaplan na spowiedzi. Cos musisz z tym zrobic bo chyba przyrzekajac ze bedziesz stal po stronie Matki Niepokalanej nie miales zamiaru odwrocic sie od dziel szatana. Ja mysle ze przy zawierzeniu nie mozna zawierzyc sie czesciowo, trzeba wybrac Matka Boza albo szatan. Nawet przy smierci tez bedziemy mieli tylko dwie drogi, nie mozna stac w rozkroku. Moje przemyslenia sa na podstawie logiki a nie teologii, ktora nie jest znana mi wiedza. Tak samo jak jest mozliwa apostazja tak samo mozna sie wycofac z zawierzenia w tym wypadku Matce Bozej. A wogole masz duzy problem ze soba zeby z lenistwa sie nie moc wyzwolic, demon trzyma cie w garsci. Pewnie na kazdej spowiedzi spowiadasz sie z lenistwa, nie znudzilo ci sie jeszcze spowiadac ciagle z tego samego?

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-06-11 08:45

Ja bym to widziała inaczej. Nie jako złamanie przysięgi czy przyrzeczenia, ale upadek w walce. Przyrzekałeś walczyć z lenistwem - "wypowiedzieć walkę lenistwu." I robisz to właśnie przez spowiedź. Przychodząc do spowiedzi. Ulegając lenistwu upadasz, ale przychodząc z tym do spowiedzi nie poddajesz się, tylko podnosisz i walczysz dalej. W czasie spowiedzi otrzymujesz siły do tej walki. Bo sam jej nie wygrasz. Może się to stać tylko dzięki Jezusowi. Dzięki współpracy z Jego łaską. Otrzymaną właśnie w czasie spowiedzi.

Jeśli przychodzisz do spowiedzi, to znaczy że walczysz. A jeśli walczysz, to wszystko jest ok. W tym przyrzeczeniu jest mowa właśnie o walce. Nie o wygraniu tej walki - tego przecież nie przyrzekałeś - tylko o samej walce. A wiadomo, że podczas tej walki mogą się zdarzać i będą się zdarzały upadki.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-06-11 09:27

Mary, na spowiedzi niczego się nie przyrzeka. Mówisz, że postanawiasz się poprawić. A to zupełnie co innego. To nie jest przyrzeczenie, tylko postanowienie.

I te słowa - "nie znudzilo ci sie jeszcze spowiadac ciagle z tego samego?"

W czasie spowiedzi nie chodzi o to, żeby było ciekawie. Ma być szczerze. Tak jak jest. I bardzo często będzie tak właśnie "nudno". Bo normalną rzeczą jest to, że te grzechy się powtarzają. Przychodzimy ciągle z tym samym. Bo jesteśmy tylko ludźmi. Słabymi ludźmi. I Bóg nas takimi kocha. I czeka na nas takimi jak jesteśmy.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: mary (---.dsl.bell.)
Data:   2021-06-15 01:29

Joanno ile ludzi tyle komentarzy. Moze porozmawiajmy o meritum sprawy.

 Re: Wypadało przyrzec, więc potwierdziłem
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-06-15 12:32

Mary, zauważ, że jeśli czyjaś wypowiedź wprowadza czytelników w błąd, to moim zdaniem trzeba to prostować. To powinność. Pomaganie nie polega bowiem nigdy na wprowadzaniu w błąd (także na niezamierzonym wprowadzaniu w błąd) - i to jest właśnie powrót do meritum.
Joanna ma tu słuszność. Choć może trudno Ci to przyjąć.
Warunkiem dobrej spowiedzi nie jest więc żadne przyrzeczenie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: