logo
Środa, 19 stycznia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-02 01:03

Witam
Nazywam się Ania i mam bardzo poważny problem, a mianowicie nie mogę schudnąć ani leki na mnie nie działają.
Po uzależnieniu od leków na sennych, mianowicie klonazepamu trafiłam do szpitala psychiatrycznego.
Przez pierwszy tydzień dostawałam leki w zastrzykach, prawie cały czas spałam i nic nie jadłam byłam dosyć chuda.Po tygodniu zaczęli mi podawać leki w tabletkach bardzo duże ilości 3x dziennie. Z powodu depresji zaczęłam dużo jeść (mama dowoziła mi jedzenie). Jadłam dużo i dobrze spałam do około 4 tygodnia, jak nagle poczułam zapchanie i brak apetytu, dużo również przytyłam. Postanowiłam że nie będę nic prawie jeść przez następne tygodnie. W szpitalu byłam jeszcze 3 tygodnie (w sumie razem 7 tygodni). Przez te 3 tygodnie nic nie schudłam, ani kilograma!, dodatkowo przestałam spać, nie mogłam usnąć spałam tylko 2 godziny dziennie, jakby leki przestały działać. Miałam duże ciśnienie, lekarze podawali mi leki dożylnie, jednak nie mogli mi zbić tego ciśnienia jakby każdy lek podawany do mojego organizmu nie działał. W moim pokoju i na od dziale był satanista, zastanawiałam się czy aby nie wysłał na mnie jakieś złe moce, bo jak nie mogą działać na człowieka leki, ani nie można schudnąć nic nie jedząc i nie pijąc. Po wyjściu ze szpitala myślałam że to może leki, które mi podawali tak na mnie działają. Po powrocie już nie brałam tych leków,mimo to dalej mój organizm nie chudł, jadłam wtedy około 1000 kalorii dziennie, dodatkowo nadal nie mogłam spać. Postanowiłam pójść do lekarza po jakieś inne leki na sene, ponieważ fatalnie się czułam śpiąc 1-2h dziennie, dostałam xanax, niestety nic to nie dało, próbowałam różnych dawek,postanowiłam zmienić lek dostałam zolpidem i tutaj również po tym leku nie mogłam usnąć, próbując różnych dawek. Postanowiłam zrobić test, nic nie jedząc i nic nie pijąc przez tydzień i co dziennie się ważąc. Efekt po 7 dniach ta sama waga, przedłużyłam ten eksperyment do 14 dni, po 14 dniach bez zmian. Chodziłam tak od lekarza do lekarz, psychiatra, internista, cardiolog, każdy nie wiedział o co chodzi z moim organizmem.
Proszę o pomoc i jakąś rade bo nie wiem co robić jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo, przeraża mnie to dziwne zachowanie organizmu.
Czy to jakiś znak od Boga, czy to ten satanista w szpitalu zesłał na mnie złe moce, czy ktoś zesłał na mnie jakąś klon twe czy ktoś mój organizm zaczarował.
Proszę o porady
dziękuję

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ona (---.146.164.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-02 13:05

Stała opieka psychiatryczna, stosowanie się do zaleceń lekarza, niezmienianie dawek leków bez konsultacji. Pełnowartościowe posiłki codziennie. I żmudne szukanie przyczyn u kolejnych lekarzy, może endokrynolog coś podpowie? I nie, nikt nie rzucił klątwy, nie zaczarował. Jest choroba, trzeba ją zdiagnozować i leczyć. I nie katować organizmu 14-dniowymi głodówkami.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-07-02 19:52

Wiesz chyba że leki nasenne najpierw działają nasennie a potem przestają już "usypiać" a działają odwrotnie czyli nie możesz spać.
Dlaczego nie chcesz zaprzyjaźnić się z sobą? Twój organizm się zbuntował, rozregulował i cierpisz z tego powodu.
Proste działanie to żyć normalnie. Starać się czymś zająć, zmęczyć, to i spokojnie uśniesz. Ja nie wiem dlaczego utyłaś. Czasem tyje się od leków hormonalnych lub innych. Jeść trzeba ale zajadać już nie.
Jak mamy stres to często szukamy jakiś zaspakajaczy a to jeszcze bardziej nas obciąża niż gdybyśmy na czynniki pierwsze, rozłożyli nasz problem i postarali się aż tak nie przejmować, tylko zwyczajnie żyć i małymi krokami rozwiązywać problemy by w końcu się ich pozbyć. Jeśli musisz z czymś żyć co Ci nie pasuje, to zaakceptuj to a kiedyś może się to zmieni lub dla Ciebie przestanie już mieć większe znaczenie.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-03 21:02

To co piszecie już robiłam bezpośrednio zaczęłam się odchudzać najpierw jedząc 2000 kalorii nie ćwiczyłam bo nie miałam siły śpiąc 2h dziennie, po kilku tygodniach bez zmiany wagi, piłam dodatkowo kawę i nic nie odczuwałam, żadne leki na mnie nie działały. Przez brak efektów zeszłam do 1000 kalorii, kolejno do 500 kalorii i aż do 0 robiąc tak przez 2 tygodnie i nic nie schudłam, a jestem otyła bo warze 87 kg przy wzroście 169 cm, w szpitalu przytyłam 22 kg w 7 tygodni, po wyjściu ze szpitala i po zmianie leków (podczas pobytu w okresie ciężkiej depresji dużo jadłam przez tą depresje) nic nie schudłam przez prawe rok! próbując wszystkiego nawet nie jedzenia całkowicie i nie picia przez 14 dni. Chodziłam po różnych lekarzach, nie mam już pomysłu gdzie mogę się jeszcze udać, każdy rozkłada ręce, albo nie chce mi uwierzyć że mogę żyć i nie chudnąć nic nie jedząc i nie pijąc. Mam wrażenie że to jakaś siła wyższa to sprawiła, albo Bóg, albo tę satanista z psychiatryka coś na mnie zesłał, choć miałem z nim dość dobre relacje, albo coś we mnie weszło, bo przecież duchy i różne byty nie potrzebują jedzenia ani picia. Obawiam się też że w tym szpitalu czymś mnie otruli, jakimś dziwny lekiem, bo dostawałam zastrzyki i garści tabletek, będąc być może królikiem doświadczalnym. Proszę o pomoc co robić, do jakiego lekarza się udać, czy próbować iść do księdza. Boje się że jest to jakaś choroba nie uleczalna, bądź jakaś nadprzyrodzona siła. Jak mi się nie uda uleczyć bądź uzdrowić będę musiała popełnić samobójstwo. Proszę o porady.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: HalinaMR (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-04 07:53

Aniu, idź do endokrynologa. Być może przyczyną Twoich problemów jest brak równowagi hormonalnej.
Nie wiem czy satanista, którego spotkałaś w szpitalu mógł mieć wpływ na Ciebie. Tę kwestię proponuję omówić z kapłanem.
O samobójstwie nie myśl. Bóg dał Ci życie, którego nikt nie ma prawa przerwać.
Zastanawiam się czy Twoi rodzice są szczupli czy otyli. Są pewne uwarunkowania genetyczne, których nie da się zmienić, można je tylko skorygować. Osobiście jestem przeciwnikiem głodówek i restrykcyjnych diet. Trzeba jeść regularnie, najlepiej 5 razy dziennie, o stałych godzinach, małe porcje, dużo surowych warzyw, także owoców. Trzeba jeść a nie żreć (przepraszam), wstawać od stołu, gdy się ma jeszcze ochotę na jedzenie. Z czasem organizm się przyzwyczai do mniejszych porcji.
Życzę cierpliwości, wytrwałości i spotkania ludzi, którzy Ci skutecznie pomogą.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ja (---.play-internet.pl)
Data:   2021-07-05 10:11

Spróbuj iść do dobrego dietetyka, oni też mają dużą wiedzę o organizmie. I nie pisz ani nie myśl o samobójstwie - to nie pomoże, wręcz przeciwnie. Z księdzem też jak najbardziej porozmawiaj, najlepiej poszukaj stałego spowiednika, któremu opowiesz o sobie i który będzie wiedział, jak Cię prowadzić. Życie to dar, choć spotykają nas różne trudności - coś o tym wiem. Mi bardzo pomaga terapia - nie musisz mieszkać w dużym mieście, ja terapię mam online. Poszukaj terapeuty i spróbuj pokochać życie. Myślę, że wtedy będzie łatwiej też z zrzuceniem wagi. Nie poddawaj się.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-07-05 14:06

Problem nie leży w wadze, tylko w Twoim poczuciu własnej wartości, a właściwie jej braku. Tu jest potrzebny psycholog. Waga nie ma żadnego wpływu na to, jaką jesteś osobą. Być może napatrzyłaś się na współczesne celebrytki i influencerki, dla których piękno fizyczne to być albo nie być.
Ważę aktualnie 107 kg przy wzroście 158 cm. Efekt pandemii, depresji, rozwalone tarczycy, przekarmiania w dzieciństwie i głupich diet. I wiesz co? Uznaje to za łaskę. Ważąc mniej czułam się gruba i nieatrakcyjna, a teraz, po raz pierwszy w życiu, czuję się piękna. Fakt, chciałabym schudnąć, bo to i zdrowiej, i łatwiej ciuchy kupić, i organizm lepiej pracuje, ale na ten moment, podobnie jak u Ciebie, nie da się. Na ten moment pracuję nad kondycją i staram się przynajmniej nie tyć.
Dieta z ograniczeniem kalorii poniżej podstawowej przemiany materii (PPM)spowoduje tylko spowolnienie tejże, dodatkowo niedobory w organiźmie i ataki głodu, zatem nie wolno schodzić poniżej niej. U Ciebie, tak na moje oko, PPM to około 1600-1800 kalorii dziennie. Staraj się dostarczać tyle organizmowi, codziennie, przez co najmniej pół roku. Zajmij się przede wszystkim leczeniem depresji, bo teraz to jest najważniejsze. Nie zaszkodzi też zrobienie podstawowych badań, morfologii, mikroelementów, cholesterolu, hormonów tarczycy. Ale myślę, że to leki, które bierzesz powodują tycie lub zatrzymanie wody w organiźmie.
Przy okazji wizyty u psychiatry i psychologa porozmawiaj też o swoich myślach, tzn. o tym, że podejrzewasz, że w szpitalu mogli Cię truć i o sataniście.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-05 15:27

Ważyłam tyle co Ty przy takim samym wzroście (168 cm) i o ile to już niezdrowe BMI (cokolwiek by o nim sądzić jako o mierniku, nadal jakoś tam bierze się go zwykle pod uwagę), nie jest to absolutnie otyłość uniemożliwiająca normalne życie, ubranie się modnie i elegancko, ćwiczenie cardio lub na siłowni. Wszystko to możesz robić, a przynajmniej spróbować, natomiast to czego absolutnie NIE możesz robić, to jeść po 500 czy 1000 kalorii. Twoje spalanie spoczynkowe (czyli gdybyś tylko leżała i oddychała) to prawdopodobnie ok. 1400-1600 kalorii (zależy ile masz mięśni vs tłuszczu), więc jakakolwiek mniejsza ich liczba rozwala Ci metabolizm i dlatego między innymi nie chudniesz. Znajdź dobrego dietetyka lub dietetyczkę, którzy pomogą Ci to ustawić i odratować przemianę materii. I przede wszystkim bądź systematyczna z ćwiczeniami (spacer, rower, siłownia, itd.), które tez najlepiej skonsultować z lekarzem lub fizjoterapeutą, bo być może nie wszystkie powinnaś wykonywać.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: justyna (---.free.aero2.net.pl)
Data:   2021-07-06 10:35

Dobry dietetyk, któremu pokażesz leki. Nie wiem ile masz lat, ale sama dieta nic nie da, a brak jedzenia powoduje, że organizm nie chce pozbyć się zmagazynowanego tłuszczu, dlatego nie chudniesz. Też miałam problemy z odchudzaniem. Diety nic nie dawały. Zaczęłam chodzić na kijkach. Najpierw pół godziny, potem godzinkę, teraz do dwóch. Jestem lżejsza o 15 kg, w przeciągu 3 miesięcy. Bez głodzenia się, polecam. Daj sobie spokój z tym satanistą. Leki zatrzymują wodę, inna jest przemiana materii.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: yeah (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-07 22:01

87 kg przy wzroście 169 to otyłość? Może lekka nadwaga - a jak już wspomnieli Przedmówcy wyżej - niejedzenie zatrzymuje metabolizm i nie schudniesz choćbyś chciała! Przede wszystkim potrzebne są tłuszcze do utrzymania metabolizmu (moja siostra przy odchudzaniu piła kawę z olejem kokosowym, żeby metabolizm utrzymać). Poczytaj trochę w internecie - jest tego dużo, a przede wszystkim zaakceptuj siebie, a wszystko dojdzie do normy (no, w zależności też od wieku, bo po 40-tce to już norma jest nieco inna ;)

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-08 11:35

Po kolei, Aniu, po kolei. Najpierw psychika, potem naprawianie drobnych niedoskonałości figury.
Naraz może się nie dać.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-09 00:05

Posłuchajcie tego
https://youtu.be/Pq-DuYfn1U8?t=912
Czy to możliwe że została rzucona na mnie klątwa, jak żadne sposoby już nie działają?

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-07-09 07:04

Nie została na Ciebie rzucona klątwa, takie myślenie to autosabotaż (poczytaj sobie co to dokładnie znaczy). Przestań się łudzić, ze to satanista albo ze to rzekome otrucie w szpitalu. Masz zniszczony metabolizm, bo katowałaś go głodówkami - bez sumiennej współpracy z dobrym dietetykiem nie przywrócisz go do przyzwoitego stanu. Do tego psychiatra albo terapeuta i jak ktoś napisał wyżej, endokrynolog przynajmniej na początek, a jeśli Cię stać, to przynajmniej jedna konsultacja z jakimś trenerem personalnym, który na podstawie wywiadu medycznego i testów sprawnościowych zaproponuje Ci plan ćwiczeń. Tylko oczywiście nic z tego nie zadziała bez Twojej pilnej pracy nad sobą wg wytycznych tych fachowców.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ona (---.146.164.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-09 09:03

Nie słuchaj głupot w internecie tylko idź w końcu do psychiatry i psychologa. I postępuj tak, jak Ci powiedzą.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-07-09 12:49

Aniu, przeczytaj to, co już Ci napisano w tym wątku. A jak nie dotrze to jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Aż dotrze. W skrócie: psychiatra, psycholog, rozsądną dieta po konsultacji z lekarzem i dietetykiem. To nie Klątwa, to chora psychika, którą trzeba leczyć.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-09 17:52

Ale wy nie rozumiecie ,że ja już byłam u setki lekarzy,i każdy nie wie co to za choroba,miałam różne diety,badania usg,badania krwi,moczu,tarczycy,byłam u dietetyka.To co robiłam,czyli wg założeń ,nie przynosiło efektów,a na dodatek nie działają na mnie leki ponieważ po żadnej nie mogę usnąć.Poranna kawa również nie działa,a piłam ich kilka nawet,ciągle jestem zmęczona z powodu braku snu.Nie chce znowu wylądować w szpitalu ,ponieważ się tam męczę i mam złe wspomnienia ,dodatkowy wstyd pobytem tam mnie dobija,z domu nie wychodzę ,wstyd mi się pokazać ludziom,możecie wierzyć bądź nie ,ale przy tej wadze okropnie wyglądam,ale chce żyć,bo planuje wyjechać do innego miasta gdzie poznam nowych ludzi.Tak jak pisałam nawet próbowałam nic nie jeść i nie pić przez 7-14 dni,i jestem w szoku co się wtedy wydarzyło ,nie odzywałam głodu ani pragnienia,nie straciłam na wadze ani kilograma.Z tego co czytałam Marta Robin przez 50 lat nic nie piła i nie jadła ,przyjmowała tylko Ciało Chrystusa i żyła.Tylko że ja tego nie przyjmuje.Jeden lekarz powiedział mi abym zaczerpnęła rady duchowej,dlatego też pisze tu na forum.Nie byłam jeszcze u księdza,a egzorcysta nic nie zrobi bo nie ma dowodów działania złego ducha.Wiem kiedy mogła być na mnie rzucona klątwa,w psychiatryku był jeszcze jeden człowiek oprócz satanisty.Ten człowiek dotknął mnie w głowę odmówił modlitwę rzekomo do Pana Boga i próbował mnie uzdrowić,cały czas rozmawiał o Panu Bogu.Natomiast satanista był ze mną w sali , w sali były 4 miejsca łóżkowe,on spał za mną,nie miałam z nim jakiś złych kontaktów,ale podczas pobytu w szpitalu z powodu depresji dużo jadłam,a on mało jadł i dużo spał,dziwnie się na mnie patrzył jak jadłam,możliwe że nie spodobało mu się to i teraz przez klątwę nie mogę schudnąć i spać.W takim stanie jestem już rok.Odkąd zaczęłam zajmować się sprawami duchowymi,zaczęłam się modlić do Pana Jezusa,do Maryi,do Michała Archanioła i do Ducha Świętego,i od tego momentu po wstaniu z łózka nie czuje się zmęczona,jednak problem organizmu dalej występuje.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ona (---.146.164.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-09 18:48

Odczep się od swojej wagi, bo to jest najmniejszy kłopot. Masz bardzo poważne problemy psychiatryczno-psychologiczne i to nimi musisz się natychmiast zająć. Nie u setek lekarzy, tylko u dwóch: psychiatry i psychologa.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-07-09 21:09

A jakby to była klątwa, to co byś zrobiła? Bo ja mam wrażenie, że Ty to właśnie chciałabyś tutaj usłyszeć. Tak byłoby łatwiej, co? Bo wtedy nie musiałabyś nic robić. Czy na taką odpowiedź właśnie czekasz? Ale zobacz, tyle osób tutaj pisze i czyta, a jakoś nikt tego nie widzi w ten sposób, tak jak Ty. Nikt nawet nie próbuje doszukać się w tym jakiejś klątwy, jakiegoś działania złego ducha. Nikt się nad tym nie zastanawia. Tylko Ty. Nie wydaje Ci się, że coś w tym jest? Skoro wszyscy widzą to inaczej i piszą w podobny sposób, to może warto im uwierzyć. Przynajmniej spróbować.

A zobacz jeszcze taką jedną rzecz. Którą można dostrzec w Twoim ostatnim wpisie. Tak trochę sama sobie przeczysz. Albo może mieszasz teraźniejszość z przeszłością. Bo w jednym miejscu, na początku, napisałaś - "ciągle jestem zmęczona z powodu braku snu." A potem pod koniec - "od tego momentu po wstaniu z łózka nie czuje się zmęczona". To jak to w końcu jest? Chyba jednak nie ciągle. Chyba coś się jednak zmieniło. I uwierz, że te inne rzeczy też się mogą zmienić. Ale sama tego nie osiągniesz. A już na pewno nie takimi metodami, jakich próbujesz. A w te setki lekarzy, to nie chce mi się wierzyć. Może było ich kilku, kilkunastu, ale setka, to jest już bardzo, bardzo dużo. Nieprawdopodobna ilość. Naprawdę tyłu ich odwiedziłaś?

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-09 23:06

/.../

Do dyskusji zapraszam obok: klik.
moderator

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-07-09 23:18

Aniu, Ty nie czytasz? Czy po prostu nie chcesz przyjąć tego, co Ci ludzie piszą?

Drakońskie głodówki i to bez picia są ewidentną głu-po-tą. Krzywdę sobie robisz, nie schudniesz. Waga jest tu zresztą najmniejszym problemem.
Ubzdurałaś sobie jakąś klątwę i nie chcesz używać rozumu. Cóż, nikt za Ciebie tego nie zrobi.
Kierunek dla Ciebie widzę jeden. Psychiatra. Zrobisz, co zechcesz.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ona (---.146.164.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-10 09:48

Aniu, może inaczej, korzystając z papieża Franciszka:
Jest wojna. Żołnierz zostaje ranny i trafia do szpitala polowego. Tam ratują mu życie, opatrują rany, złamania, operują, robią to, co niezbędne, żeby przeżył. Nikt w tym szpitalu nie przejmuje się zbyt wysokim poziomem cholesterolu, bólem głowy, stłuczeniami czy katarem. Nie ten czas i miejsce. Na leczenie tych drobiazgów przyjdzie czas później, w normalnych warunkach. To Twoja sytuacja. Zajmij się tym, co realnie odbiera Ci życie, tym poważnym postrzałem, czyli problemami psychicznymi. A kiepski cholesterol/wagę, zostaw na potem.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: obłok (---.centertel.pl)
Data:   2021-07-11 12:39

Ania, za dużo opisów i wątków niezwiązanych bezpośrednio z tematem, więc główny problem się rozmywa. Zamiast długich wypowiedzi warto ćwiczyć sie w formułowaniu konkretu. W tym przypadku konkretem będzie:
"Leczyłam się psychiatrycznie. Podczas pobytu w szpitalu byłam w pokoju z satanistą. Dużo jadłam, a satanista mało jadł i dużo spał i dziwnie się na mnie patrzył jak jadłam. Teraz ja nie mogę schudnąć i spać. Leki mi nie pomagają. Jeden lekarz powiedział mi abym zaczerpnęła rady duchowej."
Koniec. Wystarczy. Wszystko jest wtedy znacznie bardziej jasne dla potencjalnego czytelnika. Czy jednak forum to docelowe miejsce? Nie lepiej zwyczajnie pojsc do egzorcysty, jak masz jakiekolwiek watpliwosci? Tylko, ze u tego egzorcysty też radze trzymac sie konkretow. Inaczej moze sie tak zdarzyć, ze egzorcysta, zmeczony (egzorcyści są bardzo zmeczeni - ich praca to walka) szybko sie znudzi rozwlekłą wypowiedzią i gdzieś mu umknie to najważniejsze, co masz mu do powiedzenia. Przygotuj sobie w domu wcześniej taki konkret i z nim przyjdź. Poproś o rozeznanie. Nie rób wycieczek typu: "czy to może klątwa" (niech ksiadz sam rozezna, co to - na podstawie owych konkretów), albo, ze "w pokoju były cztery osoby" - to jest kompletnie nieistotne ile w pokoju było osób i nie ma znaczenia dla sprawy.

Konkret. I jeszcze raz konkret.

 Re: Jak tak dalej będzie to popełnię samobójstwo.
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2021-07-15 20:42

Dzisiejsze doświadczenie przekonało mnie,że jest to jakieś działanie w sferze duchowej, czyli to co podejrzewałam czyli jakaś klątwa albo działanie Pana Jezusa w celu nawrócenia mnie i poprowadzenie dobrą drogą.
Będąc w katedrze w pewnym momencie podeszła do mnie kobieta mówiąc "Weszłam tylko na chwile ,bo Pan Jezus pokazał mi abym Ci to dała, modlitwa do Ducha Świętego". I dała mi akt oddania się, ks. Dolindo Ruotolo. W tym akcie jest napisane żeby w całości oddać się Panu Jezusowi, wtedy uzdrowi nas lub poprowadzi właściwą drogą. Nie może to być przypadek, bo skąd ta kobieta wiedziała że będę tam właśnie o tej godzinie i tego miejsca, dodatkowo z skąd by wzięła właśnie ten akt.
Przez ostatnie 6 lat nie wierzyłam w Boga, byłam grzesznicą, nie chodziłam do spowiedzi. Stało się tak dlatego że miałam żal do Boga, dlatego że jak trafiłam do szpitala psychiatrycznego pierwszy raz, zamknęli mi siłą praktycznie bez powodu, dlatego że miałam depresje, nic złego nie robiłam, nie byłam agresywna, nie brałam narkotyków, nie chciałam popełnić samobójstwa, nie byłam chora psychicznie, co też nie zostało zdiagnozowane w szpitalu. Po tym szpitalu byłam 2 lata w ciężkiej depresji, brałam narkotyki i leki nasenne, i tak aż do drugiego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Po wyjściu brak reakcji organizmu na leki, brak działania narkotyków, brak działania alkoholu, brak reakcji organizmu na dietę. Mogłabym nic nie jeść i nie pić tygodniami, zero głodu i pragnienia. Jestem teraz przekonana że to jakaś klątwa (w szpitalu był ze mną satanista w pokoju) bądź działanie złego ducha.
Wiem teraz że muszę oddać się Panu Jezusowi i mnie uzdrowi, czy to za pomocą egzorcysty czy własnej. Dodatkowo odpowiednio mnie nakieruje w życiu.
Jest jeszcze jedna możliwość, że zostałam ukarana za grzechy. Tylko jeśli Pan Jezus jest miłosierny może kogoś ukarać za grzechy, po to mamy wolną wole aby wybierać dobro czy zło, czy to jest możliwe, że to kara za grzechy?

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: