logo
Piątek, 01 lipca 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Paweł (---.radom.unitelmedia.pl)
Data:   2021-07-06 13:38

Witam.
Dwa lata temu przysiągłem, złożyłem obietnicę, nie pamiętam dokładnie jakiego określenia użyłem, zawierzyłem swoje życie Panu Jezusowi, że nie wrócę nigdy do hazardu, który zniszczył mnie finansowo. Przyrzeczenie działa nadal, od tamtej pory mimo wielu pokus nie wróciłem do tego, ale niestety w chwilach kiedy mam poważne problemy skłaniam się ku temu jako możliwości zdobycia łatwo sporej sumy pieniędzy. W takiej sytuacji jestem teraz. Nie chcę obarczać swoimi problemami bliskich, ale muszę poradzić sobie z pewnym bardzo, ale to bardzo poważnym problemem, w którym praktycznie nikt mi już nie pomoże, ponieważ przez mój nałóg, w zasadzie każdy się ode mnie odwrócił. Nikt mi prawdopodobnie nie pomoże, a jeśli nie załatwię sprawy na czas, będzie bardzo źle. W tej sytuacji odzywa się we mnie moja słabość, czyli chęć wyciągnięcia ręki po łatwy zysk. Obiecałem Panu Bogu, Panu Jezusowi, że nigdy więcej już tego nie zrobię pod rygorem wszelkich nieszczęść, które za karę miały by na mnie spaść. Wiem, że Bóg kocha a nie czeka na potknięcia, żeby ukarać, ale inaczej jak traktować przyrzeczenia? Jako słowa rzucana na wiatr? Wytrwałem w obietnicy dwa lata, ale jestem w złej sytuacji, jak wspomniałem, w której nikt mi nie pomoże. Przeczytałem, że z takiej obietnicy może zwolnić mnie kapłan podczas spowiedzi św. jednak u innego źródła przeczytałem, że to nie prawda i może zrobić to tylko specjalnie do tego "przeszkolony" ksiądz lub proboszcz. Nie wiem co robić, boję się, że jeśli złamię przysięgę to skończy się to dla Mnie naprawdę źle, z drugiej wiem, że Bóg nie jest od karania nas za to, że jesteśmy słabi, ale jak wspomniałem, inaczej nie umiem sobie wytłumaczyć sytuacji, dla jakiej składamy takie przyrzeczenia, przecież nie po to, żeby później powiedzieć "ok fajnie było ale nie dałem rady, Bóg mi wybaczy, olewamy".

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Michał (---.146.233.97.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-06 14:14

Pawle, czy masz gwarancję że wracając do hazardu nie pogorszysz swojej sytuacji jeszcze bardziej?

O kwotę jakiego rzędu chodzi? Może mógłbyś założyć zbiórkę w na portalu typu zrzutka pl. Pomysł o "pokojowym" rozwiązaniu sprawy bo możesz wplątać się w większe kłopoty. Z hazardem nie ma żartów.

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Andrzej (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-07-06 14:49

Hazard to chyba najgorszy nałóg jaki znam, a (niestety) wiele nałogów znam z autopsji, natomiast to już u mnie zamknięty. Proszę nie wracaj do hazardu, nawet nie będę tu rozważał kwestii złamania przyrzeczenia. Po prostu hazard to ogromne zło samo w sobie, nawet jeśli wygrasz (w co wątpię) to później oddasz wygraną z nawiązką. Naprawdę proszę zastanów się nad tym "pomysłem".

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2021-07-06 15:08

Ty przecież jesteś uzależniony od hazardu. Jak się jest uzależnionym, to się nie myśli trzeźwo i nałóg wydaje się sposobem na rozwiązanie jakiegoś problemu. Tak samo alkoholikowi się wydaje, że jak zapije, to będzie szczęśliwszy. Nie zdobędziesz żadnej dużej sumy na hazardzie, zapewniam Cię, a za to przegrasz sporo. Na hazardzie bogacą się tylko właściciele kasyn i maszyn do gry.

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-07-06 15:08

Łatwy zysk? Raczej równie łatwa katastrofa. Finansowa, psychiczna, rodzinna i moralna. Nie oszukuj się. Wiesz, że hazard niszczy Ciebie i innych.

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-07-06 22:50

Na wszelkie uzależnienia najlepsza jest ciężka, fizyczna praca. Może być płatna, akurat w Twoim przypadku. Kombinacje, które tworzysz w umyśle szybko wyfruną. Poznasz piękno życia przez pracę. A jaką będziesz miał satysfakcję z zarobionych pieniążków. Nauczy Cię to podejmować właściwe wybory i ponosić konsekwencje, no i zarządzać finansami. Takie jest życie. Nie mam, to żyję tylko tak, by starczyło na to, co najważniejsze.

Złożyłeś Bogu obietnicę, to i proś Boga, by dał Ci siłę na pokonanie tych pokus.
Czy kiedy robiłeś długi, to trzeźwo myślałeś?
Pawle, nawróć się.

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-07-10 16:05

To jest jak z alkoholizmem. Alkoholik mimo, że nie pije, nadal jest alkoholikiem, trzeźwym alkoholikiem. Sprawiasz sprawę na ostrzu noża - złamanie obietnicy lub nie. I "odwracasz kota ogonem", bo problemem nie jest obietnica, lecz Twój nałóg. To on Cię znowu ciągnie na dno. Trzeźwy alkoholik - też mimo, że nie pije jest na weselach przez znajomych zachęcany - "tylko jeden kieliszek". Tutaj piszesz o jednym zakładzie i łatwym zysku. Ale to specjalnie na zachętę, abyś stracił wszystko: pieniądze i rodzinę. Wybieraj. Po pierwszym łatwym zysku, być może towarzystwo, które specjalnie pozwoli Ci wygrać, zna Twój nałóg i wie, że później zastawisz wszystko, samochód, dom i doprowadzą Cię do ruiny. A komu służysz - Bogu czy Mamonie?

 Re: Skłaniam się do złamania obietnicy dla łatwego zdobycia dużej sumy.
Autor: Haja (---.147.32.210.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-07-14 18:22

Jesteś uzależniony do końca życia. I nie możesz zagrać nawet za 1 grosz, bo to ruszy lawinę grania, wygrywania, przegrywania i odgrywania się.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: