logo
Piątek, 22 października 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Wojtek (195.136.137.---)
Data:   2021-09-21 22:36

Dzień dobry,

Mialem ostatnio doświadczenie kiedy syn byl na placu zabaw ze mna. Syn ma 8 lat. W tym wieku standardowe zabawy na placu zabaw nie sa już wystarczające (mam na myśli standardowe przejścia przez kładki, tunele itp.). I tak synek zamiast przez tunel, przeszedl sobie nad nim. Obok stal ojciec 3 letniego synka, ktory akurat zjezdzal na zjezdzalni. Ojciec powiedzial przy mnie: "tak sie nie przechodzi przez tunel".

W tym momencie moje emocje wewnatrz raptownie sie podniosly. Pojawily sie mysli, teraz jak to pisze to chyba zlego ducha typu:
"to ja jestem ojcem", "ja ustalam co moje dziecko moze robic czy nie", "ja jestem obok", "ja ustalam granice co syn moze a co nie". Suma summarum nie skomentowalem tego w ogole. Do konca nie bylem pewny czy to byl tekst do mojego syna czy do swojego.

Nie wazne to jest jednak. Moj niepokoj wbudzil fakt, ze ta swerę życia mam nieuporządkowaną. Ze jako czlowiek ktory chce byc wierny Bogu nie powinienem tak sie nakrecac tudziez sluchac takich mysli jak wyżej. Doszedlem do wniosku ze moj problem jest problemem bardzo wielu ludzi. Wystarczy
wspomniec o zwracaniu uwagi innym kierowcom, pieszym, matkom z dzieckiem w sklepie, itd. Ludzie reaguja bardzo skrajnie, czesto wrogo, sa wburzeni. Ktos dotknal ich sfery "intymnej" obnarzyl jakas czastke, tak to czuję.

Zastanawiam sie jak Wasze serce reaguje na podobne sytuacje? Jak to procesujecie? Post factum, uwazam, ze powinienem zabrac glos i wytlumaczyc dlaczego pozwalam synowi na takie akcje. Jednak po czesci byc moze mial racje. A juz na pewno ciezko by bylo gdyby mial faktycznie racje. Jest we mnie taka zarozumialosc (glupia), pycha i egocentryzm ("ja wiem najlepiej"). Jak z tym walczyc? Jakie fragmenty z Pisma Swietego moglyby mi w tym pomoc? O co prosic Boga?

Dziękuję

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Ona (---.centertel.pl)
Data:   2021-09-30 14:32

Twoje myśli były całkowicie w porządku. To Ty decydujesz na co może pozwolić sobie Twoje dziecko. To, że ktoś ma inną wizję nie jest Twoim problemem. Oczywiście, jeżeli swoimzachowaniem nie krzywdzi się innych osób.
W podobnej sytuacji pewnie uśmiechnęłabym się do mojego rozmówcy i nie skomentowała jego słów. ​Gdyby drążył temat to miło odpowiedziałabym, że nie widzę w tym nic złego a zabawka ma wiele zastosowań.
Mówiąc bardziej ogólnie - w życiu warto trzymać się własnych przekonań. Mamy prawo mieć swoją wizję rzeczywistości. Sprawdza się tu zasada "żyjmy i dajmy żyć innym". Po prostu w takich sytuacjach nie warto oskarżać nikogo w myślach a podchodzić na luzie. Na wszelkie zaczepki, zło odpowiadajmy dobrem. Na początku jest to trudne, ponieważ człowieku wydaje się, że jest to naiwne podejście. Jednak prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy w drodze. Ludzie są a później ich nie ma. Mijamy się. Lepiej zachować wspomnienie, gdzie zawsze byliśmy dobrzy dla innych. Złe emocje nie są dobrym doradcą. Najgorsze co może się stać to w opinii innych będziemy uchodzić za dziwnych lub miękkich. Z Bożej perspektywy to nic strasznego. Budujmy w każdej chwili naszego życia ;)

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Aneta (77.87.0.---)
Data:   2021-09-30 20:40

Dzień dobry, Wojtku. Jesteś ojcem i masz prawo decydować w sprawach swojego syna. To ten mężczyzna zachował się niewłaściwie, zwłaszcza że w żaden sposób nie uzasadnił swojej uwagi. Nie masz obowiązku tłumaczyć się innym ze swoich zasad i metod wychowawczych, zwłaszcza że ilu "innych" tyle opinii. Co do tego, że wiesz najlepiej - zdecydowanie tak, gdyby Bóg nie uważał, że rodzice wiedzą najlepiej, to nie nakazałby dzieciom posłuszeństwa wobec rodziców. Rodzicom zaś nakazał kochać swoje dzieci. Jeśli w wychowaniu syna kierujesz się miłością, to możesz być pewien, że robisz dobrą robotę i nie ma to nic wspólnego z pychą. Proś Boga o dary Ducha Świętego dla siebie i syna.

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2021-10-03 14:51

"Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda
71 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata." Mt 7, 1-5

Chyba jest to powszechne, że nie chcemy być pouczani a jeśli ktoś nam do tego robi uwagi, z poziomu kogoś, kto wszystko wie :) to już porażka. Uwagę należy czynić z miłością, bez emocji.
Przykład jaki jest powyżej z Biblii, mówi o tym że z powodu przesłonięcia naszego widzenia (belka) dostrzegamy źle, błędnie dopóty, dopóki nie usuniemy przeszkód w naszym postrzeganiu innych. Kiedyś słyszałam jeszcze coś bardziej trudniejszego w wyjaśnieniu tego fragmentu, że powinniśmy przyjąć ten sposób myślenia innego i w sobie go przerzuć, przemodlić, wziąć go na siebie nie reagując negatywnie.
Powodzenia :)

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2021-10-03 20:06

Plac zabaw ma regulamin. Co w tym regulaminie było na temat używania urządzeń, w tym tunelu? Jeśli był tam zapis "używać zgodnie z przeznaczeniem", to niezależnie od Twoich osądów, syna nie mógł przejść nad tunelem. Weź też pod uwagę, że to, było bezpieczne dla Twego syna, mogło nie być bezpieczne dla innych dzieci, a dzieci lubią siebie nawzajem naśladować.

Tak, masz problem. Nawet problemy. Nieumiejętność przyjmowania krytyki to jedno, ale jest też problem porównywania się z innymi i szukanie usprawiedliwień: tego na zasadzie "inni tak mają", tego, ze Twoje dziecko może naginać zasady, bo już wyrosło ze starych.
Umiejętność przyjmowania krytyki świadczy o dojrzałości, więc Twoje pytanie to tak naprawdę "jak dojrzeć".
Cytat jaki polecam do rozważenia: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie*. A co nadto jest, od Złego pochodzi." (Mt 5,37). Od tego zacznij: od uczciwości. I od uznania tego, że sam za siebie odpowiadasz, tak, jak inni sami za siebie odpowiadają.

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Wojtek (---.31.247.160.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2021-10-03 22:20

Estera dziękuję. Dostałem natchnienie jeszcze z jednego fragmentu i teraz jestem pewny co Bog chce mi powiedzieć:

Łukasz 16, 10
Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.

Muszę ochronić syna...

 Re: Nie radzę sobie z krytyką. Duch egocentryzmu.
Autor: Kalina (---.net.autocom.pl)
Data:   2021-10-03 23:27

Pozytywne jest to, że masz świadomość słabości w danej sferze i że chcesz z tym walczyć.

"11 Bądź skory do słuchania,
a odpowiadaj po namyśle!
12 Jeśli znasz się na rzeczy, odpowiedz bliźniemu,
a jeśli nie, rękę twą połóż na ustach!
13 W mowie jest chwała i hańba człowieka,
a język może sprowadzić jego upadek." (Syr 5)

"11 Gwałtowna sprzeczka roznieca ogień,
a gwałtowna kłótnia wylewa krew.
12 Jeśli dmuchać będziesz na iskrę - zapłonie,
a jeśli spluniesz na nią - zgaśnie,
a jedno i drugie pochodzi z ust twoich." (Syr 28)

To króciutki fragmenty z bogactwa Księgi Mądrości Syracha. Polecam poszerzone zgłębianie w wielu rozdziałach.
"Muszę ochronić syna..." Chwalebne, byle nie po trupach. Pracuj nad roztropnością.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: