logo
Środa, 08 grudnia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Marcin (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2021-09-29 09:21

Witam,

Nie jestem pierwszej już młodości (zbliżam się do 30-tki).

Poznałem kobietę, którą można określić jako moją rówieśniczkę, Sprawia wrażenie bardzo porządnej osoby, lecz domyślam się (wiek + związki), że nie zachowała czystości do ślubu. Wiem również, że nie jest w pełni praktykującym chrześcijaninem, co jeszcze bardziej nasila u mnie te domysły.

Jak myślicie - warto angażować się w taki związek? Zaznaczę, że czystość do ślubu była i jest nadal dla mnie ważnym aspektem. Pomimo wszystkiego co będzie, będę miał zawsze z tyłu głowy fakt, że nie ofiaruje się mi w pełni, co może mnie niszczyć od środka.

Proszę o rady.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Anna (---.7.ftth.classcom.pl)
Data:   2021-10-09 15:52

A po co, kiedy Ci na niej nie zależy?
Przynajmniej tak to widać na podstawie tych kilku słów, które napisałeś.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-10-09 16:03

Problem jest moim zdaniem w Tobie, nie w kobiecie.
To Ty pozwalasz sobie na domysły, i to domysły dotyczące zła. To, że ktoś ma 30 lat (a może i 55) i był w różnych związkach, nie jest żadnym dowodem na to, że nie dochował czystości. Zastanów się, jakie masz prawo przypisywać komuś swoje interpretacje, domyślać się zła, szacować: na pewno zdążyła nagrzeszyć w tym zakresie?

Co do pytania, czy warto angażować się w taki związek, odpowiem w sposób, który może Cię nie zadowoli. Nie, nie warto angażować się w związek z podejrzliwym mężczyzną, który na dzień dobry domyśla się złego prowadzenia się kobiety, a wnioskuje to np. z wieku. I nie warto angażować się w związek z panem, dla którego te domysły są ważniejsze od konkretnej kobiety, no bo potencjalnie, na podstawie domysłów, nie "dostanie" on tego, czego oczekuje. I nazywa to "nie ofiaruje mi się w pełni".

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-09 16:53

Znajdź sobie zdeklarowaną dziewicę, a tamtej daj spokój. Przemawia przez Ciebie jakaś roszczeniowość.
Nawet jeśli dana osoba nie dochowała czystości, to nie przekreśla jej to jako człowieka i dziecka Bożego. Gdyby tak było, sakrament pokuty i nawrócenie nie miałyby sensu. Miłosierdzie by nie istniało. Św. Paweł nie byłby święty, tylko na zawsze pozostał zabójcą chrześcijan itd. A Jezus nie umarł na darmo.
Z ludzkiego punktu widzenia patrząc, istnieje Ruch Czystych Serc, należą do niego również "dziewice z odzysku", ludzie, którzy kiedyś błądzili, teraz chcą zmienić swoje życie.
Ale jeśli ma Cię drażnić domniemany fakt braku dziewictwa fizycznego u kobiety, to nie twórz z nią relacji damsko-męskiej. Tłumione pretensje i żale kiedyś wybuchną i narobią szkód nie tylko w Tobie, ale i na zewnątrz.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2021-10-09 17:48

W Ewangelii wg Św. Jana (8, 7) jest napisane: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień".
Jesteś bez winy?

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Ona (---.30.4.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-10-09 22:36

Jeżeli w wieku 30 lat nigdy, przenigdy, nie zgrzeszyłeś w dziedzinie czystości (myślą, mową, uczynkiem lub zaniedbaniem), to podziwiam, ale nie do końca wierzę. Jeśli kiedykolwiek upadłeś, to czym Twój upadek różni się od Jej ewentualnego upadku?

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Jo (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-10 21:12

Jestem kobietą mam 32 lata i jestem dziewicą. Kilka razy zdarzyło mi się (na katolickich portalach randkowych), że mężczyźni wprost pytali czy jestem dziewicą. Nic ich nie interesowało, nie starali się mnie poznać, pytali tylko o dziewictwo. Nie odpowiadam na takie pytania, staram się zmieniać temat. Dla mnie jest to pytanie które zdecydowanie za bardzo ingeruje w moją prywatność. Gdy odpowiadałam, że nie będę rozmawiać na ten temat ci mężczyźni często kończyli rozmowe "aha... Czyli nie jesteś. To cześć" i na tym kontakt się urywał.

Jak dla mnie jest to zbyt przedmiotowe patrzenie na kobietę. Czy naprawdę dziewictwo lub jego brak świadczy o wartości człowieka? Mimo zachowania dziewictwa uważam, że nie. Szczerze mówiąc osobiście obawiam się mężczyzn, którzy zwracają na to zbytnią uwagę i stawiają jako warunek.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: Aneta (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-11 11:15

Idź na terapię, takie obsesję można skutecznie leczyć. Nieleczone mogą skutecznie uniemożliwić stworzenie trwałego związku.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-10-14 12:27

"Wiem również, że nie jest w pełni praktykującym chrześcijaninem"

Marcin, powiedz szczerze, co bardziej przeszkadzałoby Ci, czy to że nie jest dziewicą czy to, że nie jest praktykującą chrześcijanką?
Małżeństwo polega na wolej, nieprzymuszonej woli - złożonej nierozerwalnej obietnicy przed Panem Bogiem. Porady zaciągnięte na forum internetowym nie zastąpią Ci Twojego zdania i Twojej odpowiedzialności za decyzje, które podejmiesz. Jeśli nurtuje Cię ta sprawa to spytaj ją wprost, nie czekając do dnia ślubu, bo widocznie boisz się zapytać. Przyjmuję, że pod tytułem 'związek' masz na myśli małżeństwo.

 Re: Domyślam się, że nie zachowała czystości
Autor: B2 (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-23 00:27

Jeśli jej nie poznasz to nie dowiesz się jaka jest. Jaka jest teraz, jaka była kiedyś, kto i co jest dla niej ważny/e i czego się w życiu nauczyła. I nie dowiesz się czy warto. Ktoś kiedyś napisał, że prawdziwą miłością, taką na sto procent, potrafi nas pokochać tylko Bóg. Żadna kobieta nie da Ci siebie w stu procentach, bo w każdej będzie coś co należy tylko do niej, coś co jest między nią a Bogiem, do czego nie będziesz miał wstępu. Ale jeśli coś w niej przeszkadza Ci już teraz, kiedy jeszcze jej nie znasz, to potem raczej wcale nie będzie lepiej.

Jo, mnie jeden mężczyzna poznany na katolickim portalu randkowym spytał niemalże na "dzień dobry" czy jestem dziewicą. Po raz pierwszy w życiu usłyszałam wtedy to pytanie skierowane w ogóle w swoim kierunku, tym bardziej tak wprost. Zawsze wielką wagę przykładałam do czystości, traktując ją jako chyba wręcz główny wyznacznik wiary, ale wtedy spojrzałam na to zupełnie inaczej. Pomyślałam sobie "Luudzie, a gdzie dostrzeżenie w człowieku człowieka, gdzie jakieś poszanowanie godności - zupełnie obcego wtedy - człowieka, w postaci jego prawa do zachowania w tajemnicy tak osobistych, intymnych spraw?". Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tak, jestem dziewicą. Po spotkaniu dał mi do zrozumienia, że nie zależy mu na naszej znajomości. Facetowi nie dogodzisz :) A poważnie, żałuję, że pozwoliłam mu wtedy wymusić z siebie odpowiedź i od tamtej pory zaczęłam inaczej patrzeć na mężczyzn, którym tak na tym zależy.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: