logo
Środa, 25 maja 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: kobieta 35 (---.147.1.3.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2021-10-15 16:00

W jaki sposób z kimś zerwać, żeby jemu sprawiło to jak najmniejszą przykrość? Wtedy kiedy wie się, że ten związek nie powinien doprowadzić do małżeństwa, bo nie kocha się drugiej osoby tak jak ona na to zasługuje, ze względu m.in. na odmienne poglądy na wiele spraw, w tym dotyczących moralności chrześcijańskiej, a jednak czuje się jakąś więź z tą osobą, nie pozwalającą na zerwanie z powodu braku uczuć? Gdy jednocześnie wie się, że to może być ostatnia szansa dla obojga na założenie rodziny.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: kobieta 35 (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-28 06:04

W marcu 2020 założyłam tu wątek: "Mąż obojętny w wierze?" (klik) dotyczący tej właśnie relacji.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-10-28 13:59

Nie mamy do końca wpływu na to, jak zareaguje druga strona.
Możemy się tylko starać minimalizować problem.
Ostateczny efekt co do skali doznania przykrości będzie poza nami i nie ma się co z góry obwiniać. Myślę, że trzeba się liczyć z tym, że zaboli. Trudno.

1) Jak najszybciej. Przewlekanie samo w sobie utwierdza osobę w nadziei na trwały związek.
2) W dobrych okolicznościach.
Nie w pośpiechu, nie w przelocie, lecz w momencie, kiedy będzie względny chociaż komfort czasowy - obie strony będą miały zarezerwowany czas na spokojne spotkanie.
Nie w chwili, gdy którakolwiek strona już przed rozmową jest wyraźnie zmęczona, poirytowana, w złej formie.
3) Możliwie spokojnie i racjonalnie.
Trzeba mieć jasność, przemodloną pewność w sobie i przekonanie do własnej decyzji, przemyślanej i uargumentowanej dla siebie. Na tyle mocne, że nie zaskoczą Cię szybkie kontrargumenty (zresztą nie trzeba wchodzić w dyskusje, o czym dalej).
4) Zwięźle. Bez wchodzenia w wielkie dyskusje (postanowić i dotrzymać). Owszem, jasne wyjaśnienie jest ładne, druga strona może o nie poprosić, ale nie przewlekamy, nie rozdrabniamy się. Nie wałkujemy.
5) Zachowując szacunek do obu stron. Bez obwiniania. Bez przesadnego kajania się. Możliwie pokojowo.

Tyle bardzo idealnych założeń.
Proste emocjonalnie to nie jest.

Dla mnie osobiście najważniejsza jest pewność własnego zdania, na tyle wypracowana i przemodlona, że żadne okoliczności w ostatecznej rozmowie jej nie zmienią.
I zgoda na to, że to operacja bolesna.
To działa.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2021-10-28 14:41

Im jaśniej przedstawisz powody zakończenia związku z Twojej strony, tym będzie to mniej bolesne dla byłej sympatii.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-10-28 18:16

Poza bardzo dobrymi wcześniejszymi poradami mogę doradzić Ci bardzo gruntowne zastanowienie się. W Twoim poście widzę lekkie niezdecydowanie, jakbyś chciała szukać u forumowiczów nie tyle sposobu na zerwanie, ale potwierdzenia jego właściwości - "wie się, że ten związek nie powinien doprowadzić do małżeństwa, bo nie kocha się drugiej osoby tak jak ona na to zasługuje".
Dwa tygodnie, miesiąc namysłu bez kontaktu z nim jest czasem, który niedoszły mąż na pewno przeboleje, a pozwoli Ci na spokojne zastanowienie się, czy czasem nie będziesz żałować zerwania.
Ale trzeba powiedzieć chłopakowi/niedoszłemu narzeczonemu, że prosisz o spokój i zastanowienie się nad waszą przyszłością razem lub osobno. Aby wiedział, że nic Ci się nie stało i aby nie szukał Cię desperacko w szpitalach.
Podjęcie decyzji zawsze spoczywa na nas samych i nikt nas nie wyręczy w tych bardzo ważnych wyborach życiowych.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: kobieta 35 (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-30 14:37

Co do pewności - tak, jestem pewna, że zawsze inaczej wyobrażałam sobie swojego przyszłego męża, od lat "planowałam", że musi być to osoba ugruntowana w wierze a on też powinien mieć kogoś kto prawdziwie go pokocha. Ale pewnie nie na darmo mawia się, że "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz Mu o swoich planach" a miłość to postawa a nie uczucia.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2021-10-30 23:02

Kobieto 35, powiedz chłopakowi wprost, bez owijania w bawełnę. Tak tak. Nie nie. A czy potraktuje on to płaczliwie, histerycznie, ze złością - nie przejmuj się. Da sobie na pewno radę, bez twojej troski, może wcale jej nie potrzebuje...

Najgorzej to trwać we własnej wybujałej wyobraźni, a często tak bywa :)

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: kobieta 35 (---.centertel.pl)
Data:   2021-11-01 11:00

Nie mam odwagi powiedzieć mu tego w cztery oczy.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-11-01 12:48

Nie masz odwagi mu powiedzieć, że nie zostaniesz jego żoną i że nigdy nie będziecie ze sobą razem jak rodzina? Czy nie masz odwagi mu tego powiedzieć w twarz? Nie uważasz, że przedłużanie tego momentu jest nie w porządku w stosunku do niego? Ta fałszywa troska o jego uczucia tylko potęguje jego przyszły ból. Dlatego napisałem we wcześniejszym poście o dość długim czasie do namysłu i przygotowanie się do wyznania mu ostatecznej decyzji, bo chyba byliście już dość zażyłym związkiem.
Czy może boisz się jego reakcji, że zrobi Ci krzywdę? To już bardziej skomplikowane. Ale to praca dla psychologa. Nie chcę Cię straszyć.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2021-11-01 14:35

Kobieto35

Rozumiem, że szukasz pomocy.
Może porozmawiaj jeszcze na ten temat z rodzicami lub przyjaciółmi. Jeżeli masz jakieś obiekcje, to spróbuj porozmawiać z księdzem psychologiem lub psychiatrą, są tacy.

 Re: Jak zerwać, z najmniejszą przykrością dla niego?
Autor: kobieta 35 (---.centertel.pl)
Data:   2021-11-01 14:50

Jest nie w porządku, ale mówiłam mu o tym, że to nie to, że chcę przynajmniej na jakiś czas przerwy. Ale wtedy tym bardziej on zabiegał o nasz związek. Inny na jego miejscu już dawno by odpuścił. Ale nie, nie zrobiłby mi krzywdy. Przepraszam, że teraz zabieram Wasz czas, bo wiem, że muszę sama podjąć decyzję.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: