logo
Środa, 19 stycznia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Boję się przyznać do plotek.
Autor: Łukasz (---.myslenice.net.pl)
Data:   2021-11-06 12:10

Witam,
Powiedziałem pewnej osobie rzecz o moim przyjacielu który możliwe (nie jestem pewien) by nie chciał aby to ktoś wiedział. Boje mu się przyznać. Czy mogę się modlić aby Bóg sprawił aby się on o tym nie dowiedział (przy kolejnej spowiedzi, chciałbym wyspowiadam się z tego?

 Re: Boję się przyznać do plotek.
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-11-16 19:29

Jeśli powiedziałes prawdę, to nie jest to plotka (sprawdź, proszę, czym jest plotka), tylko raczej brak dyskrecji, gadulstwo, nielojalność itd. Nie szanować prywatności przyjaciela, dla mnie to straszny brak szacunku.
Myślę, że warto sobie zadać pytanie: po co to zrobiłeś i dlaczego.

Ze spowiedzią nie ma co czekać (przy kolejnej spowiedzi, czyli kiedy?)
Wyspowiadanie się nie załatwia jednak wcale problemu międzyludzkiego. Pozostaje krzywda.
Skrzywdzony przyjaciel być może dowie się za dzień lub za 50 lat. I to jest prosta konsekwencja grzechu, nie zaś Boże odrzucenie Twoich ewentualnych próśb.

Zastanawiam się, o co chodzi z tą modlitwą. Kogo lub co Ty chcesz w ten sposób chronić?
Siebie?
Kolegę?
Od tej odpowiedzi wiele zależy. Być może także ocena godziwości modlitwy o to, by przyjaciel się nie dowiedział.

 Re: Boję się przyznać do plotek.
Autor: A. (---.toya.net.pl)
Data:   2021-11-16 20:23

Łukasz,
postaw się na miejscu Twojego przyjaciela. Wyznajesz swojemu zaufanemu przyjacielowi informację bardzo osobistą. On tę informację przekazuje dalej, ale nic Tobie o tym nie mówi. Czy wolisz, aby zatrzymał to dla siebie - ten fakt przekazania informacji dalej, czy aby przyznał Ci lojalnie, że popełnił błąd i opowiedział komuś o Tobie, bez Twojej zgody.
Z Panem Bogiem.

 Re: Boję się przyznać do plotek.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2021-11-16 23:20

Łukaszu,

Rzeczywiście jest problem. I tak się zastanawiam, co ja bym zrobiła w podobnej sytuacji. Na pewno poszłabym do spowiedzi i mimo wszystko powiedziałabym koleżance, ze się wygadałam niepotrzebnie, w jej osobistej sprawie, innej osobie. Jest mi niezmiernie przykro. I trudno, co będzie to będzie. Trzeba ponieść konsekwencje własnego czynu. Nie grałabym fałszywie lojalnej przyjaciółeczki... Czasami człowiek nieświadomie coś "chlapnie" i refleksja przychodzi dopiero po czasie. Tak bywa.

Ale jest i tak, że ujawniając cudze sekrety, chcemy zrobić komuś krzywdę - dajmy na to ośmieszyć, a to już inna sprawa. Musisz rozpatrzyć we własnym sumieniu jak było naprawdę.

Ja bym nie wzywała Pana Boga do pomocy w sprawie, która jest mało etyczna.

 Re: Boję się przyznać do plotek.
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-11-17 01:38

Na przyszłość dobrze byłoby z umówić się z przyjacielem (czy kimkolwiek, z kim prowadzisz rozmowy), że jeśli mówicie sobie o sprawach wymagających dyskrecji, to wyraźnie zaznaczacie, że nie chcecie, by informacje były z kimkolwiek innym poruszane. Jeśli uważasz, że jesteś osobą, która ma trudności zachowaniem dyskrecji (bo, np. szybko zapominasz, czy coś jest sekretem, czy nie), możesz poprosić, by przyjaciel nie zwierzał Ci się ze spraw, co do których chce by była zachowana dyskrecja, bo nie możesz ręczyć, czy przypadkiem się nie wygadasz.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: