logo
Środa, 08 grudnia 2021
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Obojetność na Boga. Ale lęk przed piekłem.
Autor: lulu (---.unregistered.net.exatel.pl)
Data:   2021-11-23 14:43

Sama nie wiem, czego od Was oczekuje, ale chciałam napisac o moim dziwnym stanie. Byłam bardzo wierzącą nastolatką, a później młodą kobietą. Ale kilka rzeczy tak mnie złamało, że od kilku dobrych miesięcy jestem obojętna na Boga, religię, a wręcz czasem wroga. Były króciotkie przerwy, gdzie chciałam wracać, byłam u spowiedzi ze 2 razy, na rozmowie u księdza, i lepszy stan trwał może 3-4 dni. Czasem odmawiam różaniec, na Mszy jestem co tydzień, ale tylko ciałem. Mam do Boga wiele wyrzutów cd. rodziny, przeszłości, zdrowia i urody - praktycznie na większość rzeczy nie mam wpływu i liczyłam tylko na Boga, ale już nie mam sił. Nie mam sił się już modlić. Wiem, że zycie to niesienie krzyża, ale chciałabym też poczuć Jego pomoc.
Jest mi w sumie dobrze tak jak jest - staje psychicznie na nogi już jako dorosła osoba z dysfunkcyjnej rodziny. Ale z drugiej strony wiem, że Bóg istnieje. Po prostu wiem. I wiem, że czeka mnie wieczność. Powrót do Boga już teraz wydaje mi się szczytem nie do zdobycia i nie mam motywacji czy chęci, ale wizja potępienia jest przerażająca. Czy jest ktoś kto miał taki stan? Może jeśli ktoś to przeczytał napisze jakieś swoje refleksje, bo wiem, że są tu dojrzali i mądrzy ludzie.

 Tematy Autor  Data
 Obojetność na Boga. Ale lęk przed piekłem. nowy lulu 
  Re: Obojetność na Boga. Ale lęk przed piekłem. nowy Ona 
  Re: Obojetność na Boga. Ale lęk przed piekłem. nowy Kalina 
  Re: Obojetność na Boga. Ale lęk przed piekłem. nowy Młodzieniec z Nain 
 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: