logo
Piątek, 12 sierpnia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: .... (---.gigainternet.pl)
Data:   2021-12-11 12:00

/.../

W opisanej sytuacji nie zdradza.
moderator

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: komputer zapomiał (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-12-11 16:24

To i ja się dołączę do nieznanego pytania. Inspiracją jest informacja z ostatniego niewykasowanego przeze mnie z komputera, niemieckiego portalu dla Polaków, https://wydarzenia.interia.pl/religia/news-kosciol-wprowadzil-kary-dla-swieckich-ktorzy-w-mediach-zdrad,nId,5701174
Nie udało mi się znaleźć szerszej informacji na ten temat w tzw. mediach katolickich (dawno nie zaglądałem i zadziwia czym się zajmują obecnie, nie chcę komentować poziomu i treści), więc pytam tu. Chodzi mi o przykład który wielokrotnie przytaczałem w rożnych miejscach, więc podejrzewam, że także tu, czyli generalnie rzecz biorąc publicznie i w mediach. Lata temu, w Polsce, kiedy jeszcze podróżowanie było normalne, a obecny pontyfikat dopiero się rozkręcał, majac dużo czasu wracałem w rodzinnym mieście z cmentarza na pociąg spacerkiem koło lokalnego Kościoła. Wstąpiłem, było tuż przed Mszą, ksiądz spowiadał, miałem czas: Czemu nie? Wyraziłem swoje wątpliwości wobec nauczania "ekologicznego" obecnego papieża. Ksiadz, jak się okazało bergoglianin, właściwie dostał szału i zaczął na mnie ryczeć. Kompletnie się nie zgadzałem z treścia jego wypowiedzi i stwierdziłem że wypowiada się w sprawach w których nie ma żadnej kompetancji, a Kościół katolicki i jego przedstawiciele nie mają żadnych podstaw do wchodzenia w przedmot badań naukowych, którymi zajmują się biochemicy, a nie teolodzy moralni. Ujawnię tu, że dostałem za pokutę przeczytanie Laudato si (i pozostałych istniejących wtedy dokumentów rozkęcajacego się pontyfikatu). Bo... przyznałem się nieopatrznie, że nie byłem w stanie doczytac do końca tych bredni. Wtedy to była dla mnie pokuta nie do wypełnienia, ale wypełniłem ją później przeczytawszy Laudato si analizujac zdanie po zdaniu co najmniej trzykrotnie. I wysmażyłem kilka publicznych paszkwili na temat tego pseudokatoliciego pseudonaukowego, na poziomie podstawówki, gniota tak teologicznego jak i "naukowego". Zrobiliśmy widowisko jak się patrzy, bo w międzyczasie Msza się rozpoczęła. Ja później już dużo ostrożniej podchodziłem do problemu spowiedzi w Polsce i nie tylko i chyba nigdy nie więcej nie zdarzyło mi się "zaliczyć tego problemu z marszu", wpierw rozpoznaję teren. Teraz okazuje się, ze ujawniając tamtą historię publicznie podlegam podobno karom kościelnym (jakim?) lub być może ekskomunice (co uważam za kolejna bzdurę - czym do... zajmuje się współczesny Kościół katolicki?). Zaznaczam, że ja nie jestem sedewakantystą i nie neguję ważności tego pontyfikatu DOPÓKI KOŚCIÓŁ KATOLICKI NIE UZNA INACZEJ, co w historii Kościoła zdarzało się wielokrotnie. Nie ma do tego ani narzedzi, ani możliwości. Ale nie uznaję też nowych kategorii grzechów (tzw grzechy ekologiczne itp., nie chcę tego tematu rozwijać, bo to na godziny) i uważam, że Kościół nie ma prawa w sprawach ktore nie stanowią jego materii działania indoktrynować politycznie także w konfesjonałach. Nauczanie zwyczajne kogoś tak niedouczonego jak obecny papież nie może wchodzić w zakres spraw o ktorych nie ma pojęcia i ktore nie sa przedmiotem działania Kościoła, choć wchodzi, ale JA TO ROZRÓŻNIAM i uważam za prywatną abberację umysłową Jorge Bergoglio, a nie naucznie teologiczno-moralne katolickiego papieża (niestety, w przeciwieństwie do innych zawodów badania medyczne na stanowiska kościelne, przed ich uzyskaniem nie sa wymagane). Samo stanowisko, które zajmuje nie uprawnia go do dyktatury sumienia w sferze nauk ścisłych, w sprawach sumienia także nie. Tego lata temu uczono mnie na teologii moralnej. Co więcej, pomijajac np. skuteczność preparatów genetycznych zwanych ostatnio szczepionkami, sama wiedza techniczna o tym jak powstawały (dzieci w chwili pobierania im komórek MUSIAŁY być żywe, nie da się opracować żadnej szczepionki w 108 dni [jak zrobił to Pfizer], stwierdzenie, że ujawnienie składu tego preparatu i procesu jego akceptacji nastąpi nie wczesniej niż za 75 lat to paranoidalny absurd - i do tej pory nie opracowano ŻADNEJ skutecznej szczepionki antywirusowej, a moje osobiste doświadczenia w sprawie przyjmowanych szczepionek są wyłącznie negatywne) po prostu uniemożliwia mi zgodne z sumieniam i wiedzą przyjęcie tego preparatu. Woę zachorowac na grype i umrzeć na nią (co i tak nieuniknione, niż byc kolejny raz czyjąś świnką doswiadczalną, dla czyjegoś zysku) Niestety ten pontyfikat, przygotował także obecną tzw. pandemię. I kompletnie obezwałdnił katolików w sprawach dyktatury czy wrecz tyranii niby sanitarnej, a w istocie całkowicie absurdalnej i godzącej w podstawowe prawa człowieka, w naturalne prawa człowieka. Za przyzwoleniem Kościoła jesteśmy od dwóch lat gotowani na wolnym ogniu jak żaba. To dzieje się po raz pierwszy w historii ludzkości, tak na marginesie. Pomijam kwestię, że się na to godzimy i to akceptujemy, choć to całkowity absurd, ale udział Kościoła instytucjonalnego w tym procederze jest po prostu haniebny. Tego nie da się inaczej opisać. Do tego papież, który wypowiada się w oficjalnych dokumentach kościelnych na temat recylkulacji wody w fontananch, uważa za dopuszczalne moralnie szprycowanie ludzi nie wiadomo czym, co powstało w procesie rozrywania na kawałki żywych dzieci. To akurat nie było przedmiotem tamtej spowiedzi, ktorej treść dyskusyjną częściowo ujawniłem publicznie, ale chciałem spytać - czy rzeczywiście tak jest jak to opisuje w/w niemiecki tabloid dla Polaków? Bo to oznacza kolejne przykręcenie śróby i próby zakneblowania świeckich, po uprzednim zakneblowaniu i ubezwłasnowolnieniu księży. Niedobrze mi się robi jak na to wszystko patrzę. Ale - wolę wiedzieć, czy trafię za wolą Kościoła do bergogliańskiego piekła dla "niezaszczepionych" i niepokornych. Jakie są ewentualne podstawy teologiczne takiej decyzji, uniemożliwiajacej jakąkolwiek krytykę działań nie będących w żadnej mierze materią 10 przykazań - recylkulacji fontann i ciepłego ubierania się, by ograniczyć emisję CO2 nie potrafię podciągnąć pod żadne z dotychczasowych 10 przykazań.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-12-11 19:34

komputer zapomiał,

Na podstawie wywiadu z ks. prof. Piotrem Majerem, którego zapis można przeczytać tutaj:
https://www.wnp.pl/parlamentarny/wydarzenia/ks-prof-majer-penitent-ktory-mowi-w-mediach-o-tym-co-uslyszal-od-spowiednika-popelnia-przestepstwo-wywiad,515983.html

odczytuję, że sprawa ujawniania tego, co się usłyszało na spowiedzi jest bardziej skomplikowana i wymagałaby wyjaśnienia w odniesieniu do konkretnych przypadków; odnoszę wrażenie, że raczej nie chodzi tutaj o każde wyjawienie tego, co się w trakcie spowiedzi usłyszało (patrz fragment wywiadu poniżej).

"PAP: Kiedy mamy do czynienia z przestępstwem rejestrowania albo rozpowszechniania w mediach treści ze spowiedzi (kan. 1386 § 3)? Co się dokładnie zmieniło? Czy chodzi o konkretne wypowiedzi penitenta, czy o przykład, który kapłan podaje w homilii lub w rozmowie z innymi, a który może być identyfikowany z osobą znaną w środowisku?

Ks. P.M.: Tego kanonu w dotychczasowej wersji Kodeksu Prawa Kanonicznego nie było, natomiast samo przestępstwo było regulowane poza Kodeksem - w dekrecie ogólnym Kongregacji Nauki Wiary z 23 września 1988 r. Teraz znalazło się w Kodeksie.

W rzeczywistości chodzi o dwa odrębne przestępstwa: nagrywanie spowiedzi albo rozpowszechnianie w mediach tego, co zostało powiedziane przez spowiednika lub penitenta podczas spowiedzi. Sprawcą może być sam penitent, który rozpowiada w mediach to, co usłyszał od spowiednika (który związany tajemnicą nie może zaprzeczyć ani się bronić), albo osoba trzecia, która np. założyła podsłuch w konfesjonale.

Gdyby natomiast dopuścił się tego spowiednik, popełniałby jeszcze inne przestępstwo - bezpośrednią zdradę sakramentalnej tajemnicy spowiedzi. To jedno z najcięższych przestępstw w prawie kanonicznym, zagrożone karą ekskomuniki zarezerwowanej dla Stolicy Apostolskiej.

Gdyby spowiednik nierozważnie posługiwał się treściami wziętymi ze spowiedzi tak, że można by było połączyć daną osobę z wyznanymi przez nią grzechami, nawet gdyby spowiednik nie miał zamiaru wyjawienia tego, popełniałby przestępstwo pośredniego złamania tajemnicy spowiedzi, zagrożone karą łagodniejszą.

PAP: Czy nadal obowiązuje kapłana tajemnica spowiedzi, kiedy w czasie sakramentu wychodzi, że penitent, który się do niego zwraca, popełnił grzech pedofilii lub jest osobą korzystającą z pornografii dziecięcej?

Ks. P.M.: Oczywiście. Sakramentalna tajemnica spowiedzi jest nienaruszalna. Spowiednik ma obowiązek zachować w tajemnicy to, co zostało wyznane podczas spowiedzi. Nie ma wtedy ani prawa, ani obowiązku złożenia doniesienia do władz kościelnych i państwowych. Nie może też być przesłuchiwany na tę okoliczność przez organy ścigania lub sąd i nie ponosi żadnej odpowiedzialności z tego tytułu. Nikt nie może też zwolnić duchownego z obowiązku dochowania tej tajemnicy."

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: komputer zapomiał (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-12-11 23:56

Ja dotarłem do tych wyjaśnień w innym miejscu. Ale to nie tak. Po pierwsze, zależy mi na bezpośrednim tekście autorstwa Franciszka, a nie na jego omówieniu przez Polaka. Bo jak doskonale wiem, te omówienia, kierowane "na rynek polski" zwykle zupełnie nie oddają istoty rzeczy. Po prostu w mojej opinii polscy biskupi, z nieznanych powodów, traktują ciągle katolikow świeckich w Polsce jak stado baranów (którzy nie muszą wiedzieć co się naprawdę dzieje). Po drugie jako historyk, jestem nauczony pracować wyłącznie na dokumentach. Ewentualne interpretacje zostawiam sobie, przepraszam. Oczywiście jeśli mam wystarczającą wiedzę do takich interpretacji. Przykładem koronnym jak to w Polsce wyglada, jest sławetna manipulacja Gościa Niedzielnego, a właściwie jego internetowej przybudówki, czyli Serwisu Wiara. Otóż opublikowali oni Amoris Laetitia bez przypisów i sławna pani redaktor, której nazwiska nie wymienię napisała coś w tym stylu: O co chodzi, przecież ten dokument jest w porządku? Na co jej odpowiedziałem pytaniem: od kiedy to dokumenty zwarte publikujemy okrojone o przypisy, fałszujac w ten sposób ich treść? Na to mi oczywiście nie odpowiedziała. W jakiś czas potem na zasadzie wymiany "prywatnej" korespondencji" pomiędzy papieżem a biskupami, absolutnie sprzeczne z katolickim nauczaniem dopuszczenie bigamistów do Komunii Świętej, praktycznie z pominięciem sakramentu pokuty i pojednania, weszło na skutek wymuszenia tego przez obecnego papieża, do nauczania zwyczajnego Kościoła. Innymi słowy papież potwierdził oficjalnie, że nie ma innej interpretacji bodajże 353 przypisu do Amoris Laetitia jak tylko to, że bigamiści mogą sami siebie dopuścić bez spowiedzi do Eucharystii. Taka interpretacja redefiniuje kilka sakramentów, tak na marginesie i kilka przykazań Bożych. Oczywiście jest to ubrane w tysiąc słów rozwadniających, bez jakiegokolwiek znaczenia, albo ze znaczeniem odbierającym poszczególnym słowom ich tradycyjne znaczenie, ale to normalna praktyka tego papieża. Ja w żadnym momencie nie przypuszczam, że to, iż ktoś przychodzi z kamerą, albo dyktafonem do konfesjonału, stanowi taki problem, by wymagało uregulowania prawem kanonicznym. Jestem przekonany, że inne przepisy regulowały to dotąd wystarczająco, a rzeczywista treść i powód tego nowego przepisu są zupełnie inne. Tak jak przy tzw. covidzie chodzi o kneblowanie jakiejkolwiek próby krytyki i wolności wypowiedzi. Ale jeśli pójdziemy tą drogą, to np. krytyka św. Piotra przez św. Pawła jest niemożliwa z założenia. Tyle, że wtedy mamy nie Kościół Jezusa, tylko kościół Judasza. Mnie nawet nie zależy na rzetelnej opinii, bo być może jest ona niemożliwa z wielu powodów, a na wskazaniu dokumentu źródłowego, bo może ktoś wie, a mnie się nie chce szukać po całym internecie. Po prostu odnoszę wrażenie, być może mylne, że mamy do czynienia ze stałym poszerzaniem dogmatu o nieomylności papieskiej zawsze (bez zmiany jego treści) i przenoszeniu go na kolejne dziedziny życia. Tak odpadła nam kara śmierci, a doszły przymusowe zamykania Kościołów, czy wyszczepienia nie wiadomo czym i wiele innych, jak choćby globalne ocieplenie, czy kult Matki Ziemi. Niby nic się nie zmieniło, ale wierzymy już w co innego i nie wolno tego poddawać jakiejkolwiek krytyce. Po prostu tak ma być i już. Co więcej, jako katolik muszę do pewnego stopnia uznać ten argument - tym się różni Kościół katolicki od innych wyznań chrześcijańskich, że ma jeden, centralny "ośrodek dyspozycyjny" - Urząd Nauczycielski. Jeśli go zabraknie - Kościoła nie ma. I nie jest obojętne, czego ten ośrodek naucza. Nawet jeśli jest to nauczanie z gruntu fałszywe, obojętne w jakiej dziedzinie, nie możemy przejść nad nim, od tak, do porządku dziennego, jak to kiedyś zrobili biskupi niemieccy w stosunku do Pawła VI. Bo to nie jest tak, że papież sobie coś tam mówi, np. o emigrantach, czy ekologii, a my sobie, bo kto by tego słuchał. Wtedy Kościół z założenie traci rację istnienia - jesteśmy zbiorowiskiem hipokrytów i żadne nauczanie nie ma jakiegokolwiek znaczenia, bo każdy może je zakwestionować na zasadzie widzimisię i to dalej jest katolicyzm. Na zasadzie dotychczasowych analogii stawiam tezę, że w tym zapisie, z czerwca bodajże, który teraz wypłynął, chodzi o to, by po zakneblowaniu księży, kneblować świeckich. Wtedy oczywiście dalej będziemy mieli Kościół katolicki - jednolity w nauczaniu, tyle, że w nauczaniu czegokolwiek, przez tego, kto akurat "dorwie się do władzy". Pytanie czy tak jest rzeczywiście?

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-12-12 03:00

APOSTOLIC CONSTITUTION
PASCITE GREGEM DEI

OF THE HOLY FATHER
FRANCIS

REFORMING BOOK VI OF THE CODE OF CANON LAW
https://www.vatican.va/content/francesco/en/apost_constitutions/documents/papa-francesco_costituzione-ap_20210523_pascite-gregem-dei.html

i zamieszony tam adres do revised BOOK VI
PENAL SANCTIONS IN THE CHURCH
https://www.vatican.va/archive/cod-iuris-canonici/eng/documents/cic_lib6_en.pdf

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: antonima (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-12-12 12:19

Przyznam ze kiedyś denerwowały mnie wpisy Michała (i wiele z nich nadal uważam za szkodliwe dla autorów wątków), ale od jakiegoś czasu wyczekuję ich i czytam z nieskrywaną uciechą, zwłaszcza tych paszkwili na papieża Franciszka i dzisiejszy kościół. Takie odklejenie od rzeczywistości, jak w tych wpisach, to rzadko się zdarza :D. Chociaż też żal mi kogoś, kto żyje w takim stanie permanentnej frustracji połączonej z kompleksem wyższości, to musi być ciężki los, zwłaszcza gdy towarzyszy mu świadomość kompletnej bezsilności i braku wpływu na zmianę czegokolwiek. Tak czy inaczej, czekam na kolejne i mam nadzieję, ze moderacja nie przestanie akurat tych przepuszczać.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: komputer zapomiał (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-12-12 21:53

Dziękuję G_JP, tak na marginesie tylko ostatni link jest wartościowy.
Z lektury nasunęly mi się pytania:
1. W paru miejscach pijaństwo stanowi okoliczność łagodzącą, która zwalnia od odpowiedzialności i kary??? Jak to należy rozumieć? Pijakom wolno więcej? To nic, tylko się upic, przed...

2. Arcyciekawy (niezrozumiały dla mnie) jest ten punkt:
"§ 2. A public penance is never to be imposed for an occult transgression."

3. Jak to: "
Can. 1368 — A person is to be punished with a just penalty who, at a public event or assembly,
or in a published writing, or by otherwise using the means of social communication, utters
blasphemy, or gravely harms public morals, or rails at or excites hatred of or contempt for
religion or the Church."
ma się do polityków i osób które jawnie i publicznie sprzeciwiają się nauce Kościoła katolickiego? Czy te przepisy odnoszą się tylko do osób duchownych? Kontekst wskazywałby wszystkich wiernych Kościoła katolickiego.

4. Co to jest tajemnica papieska? Rozumiem, że np. przebieg konklawe jest być może taką tajemnicą, co jeszcze?

5. W zasadzie te wszystkie, zupełnie nieuzasadnione medycznie obostrzenia, które występowały podczas ostatnich dwóch niezwykłych lat - podpadają pod kary kanoniczne. A jak to się ma do bierności biskupow w takich wypadkach? Bo władza świecka ewidentnie łamała prawo kościelne, np. konkordatowe (pomijam prawa konstytucyjne), i biskupi na to nic? Rozumiem, gdyby za takie protesty groziła np. kara śmierci, albo zło wyrządzone wiernym mogłoby być jeszcze większe, ale znaczna część rządzących i tzw. ekspertów medycznych deklaruje się jak wierni Kościoła katolickiego... Do tego do niektórych niczym nie uzasadnionych ograniczeń kultu zachęcał sam papież. Na ten temat prawo kanoniczne najwyraźniej milczy. Czy nalezy rozumieć, że papież nie podlega prawu kanonicznemu, czy tez, że w takim wypadku jest taką samą osobą duchowną, czy świecką, jak każdy inny członek Kościoła katolickiego?

6. Ten przepis:
"§ 3. Both a person who attempts to confer a sacred order on a woman, and the woman who attempts to receive the sacred order, incur a latae sententiae excommunication reserved to the Apostolic See; a cleric, moreover, may be punished by dismissal from the clerical state.
§ 4. A person who deliberately administers a sacrament to those who are prohibited from receiving it is to be punished with suspension, to which other penalties mentioned in can. 1336"
bardzo mi się podoba! Z całym szacunkiem dla zainteresowanych.

7. Dlaczego ten przepis dotyczy wyłącznie 6 przykazania: "Can. 1385 — A priest who in confession, or on the occasion or under the pretext of confession, solicits a penitent to commit a sin against the sixth commandment of the Decalogue, is to be punished, according to the gravity of the offence, with suspension, prohibitions and deprivations; in the more serious cases he is to be dismissed from the clerical state."
Podobno (wg papieża) jest ono najmniej ważne.

8. Mam nadzieję, że to wyjaśnia sprawę ostatecznie (przynajmniej na razie). Szkoda, że nie cytuje się konkretnych przepisów, tworząc w ich omówieniach wieloznaczne niedomówienia:
"§ 3. Without prejudice to the provisions of §§ 1 and 2, any person who by means of any technical device makes a recording of what is said by the priest or by the penitent in a sacramental confession, either real or simulated, or who divulges it through the means of social communication, is to be punished according to the gravity of the offence, not excluding, in the case of a cleric, by dismissal from the clerical state."

Czyli - dobra nowina, ciągle jeszcze my świeccy, możemy sobie, także przy spowiedzi, pozwolić na krytykę nawet oficjalnych wypowiedzi papieskich, nie związanych z wiarą i moralnością i nie dotyczących wg naszego rozeznania żadną miarą normalnej działalności Kościoła katolickiego. Zwłaszcza, jeśli takie wypowiedzi ingerują głęboko np. w nasze życie zawodowe i są sprzeczne ze znanymi prawami przyrody.
Kodeks Prawa Kanonicznego najwyraźniej nie przewiduje (jeszcze) żadnych kar za to.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Marek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-12-13 09:45

Pod pozorem pytań (i sam sobie odpowiadając) przemyca Pan w "forum pomocy" własne uprzedzenia i tezy (również te związane z walką z covid).
Jest to wykorzystywanie miejsca, gdzie wspieramy ludzi mających problem z wiarą do taniej, pseudotradycjonalistycznej propagandy.
Wnoszę do Moderacji o zablokowanie tego typu nadużyć.

----------

Jeden z wątków - 14-letni już - nt. wpisów Pana Michała: (klik).
moderator

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Kalina (213.134.168.---)
Data:   2021-12-13 14:33

Do p. Marka
Czy temat/problem przemilczany, zablokowany przestaje istnieć? Człowiek otwarty czerpie z różnych punktów widzenia. Jest też opcja - widzę autora, pomijam jego wypowiedź.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-12-13 17:19

Przemilczany temat nie przestaje istnieć. Proponuję jednak inne rozwiązanie. Prosiłabym, jeśli mi wolno to czynić, by wydzielać wynurzenia pana "komputer zapomniał" vel Michała do osobnych wątków. To wykonalne.
Zachowywanie tych wypowiedzi wplecionych w tematy innych osób nie pomaga wszystkim zadającym pytania, mąci wywód, a poza tym - z całym szacunkiem - są to często wypowiedzi szkodliwe. Zgadzam się z opinią Marka. To nadużycie.

Nie rozumiem od dawna (od kiedy tylko zaczęłam zaglądać na to forum), dlaczego te teksty się publikuje. To, że dają komuś satysfakcję czytelniczą, może i przewrotną, szanuję, ale to nie jest pomoc dla innych zagubionych osób, niekiedy kompletnie pogubionych w wierze, lecz gra intelektualna dla ewentualnych koneserów. Nie ta przestrzeń.

Chyba że pomocą dla zapewne sfrustrowanego pana Michała jest wylanie swoich żalów, uprzedzeń, teorii, przekonań itd. w przestrzeni publicznej oraz pozyskanie czytelników. Nawet - pozyskanie funclubu. OK, ale tym bardziej prosiłabym o osobny wątek dla pana M. wymagającego takiej pomocy.

Opcja: widzę autora, więc pomijam jego wypowiedź, jest dobra - ale dla stałych bywalców. Osoby nowe szukające tu poważnego wsparcia w kompletnym swoim zagubieniu nie należą do "klubu", nie są w stanie znać historii forum ani identyfikować zmienionych nicków. Myślę, że mogą się czuć źle, gdy ktoś się - tak to czasem wygląda, w intencje nie wnikam - bawi ich kosztem.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Marek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-12-13 19:36

Do tego rodzaju rozważań służy forum dyskusji. Tu się udziela pomocy, a nie uprawia propagandę.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2021-12-13 21:33

@Marek 19:36.
I ja właśnie tak samo to rozróżnienie celów rozumiem.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2021-12-14 00:11

"Prosiłabym, jeśli mi wolno to czynić, by wydzielać wynurzenia pana "komputer zapomniał" vel Michała do osobnych wątków. To wykonalne."

W tym wątku "komputer zapomiał" vel Michał nikomu nie wszedł w paradę - treść założycielskiego wpisu została wycięta. Tak że można chyba uznać, przy dobrej woli, że ten wątek jest jego :)

Osobiście wolę założyć, że oprócz chęci uzyskania pomocy, Michałem kieruje miłość do Kościoła, a nie niecne intencje, o które został tutaj posądzony. Poza tym nie wydaje mi się, żeby Michał swoimi rozważaniami usiłował wszczynać tutaj dyskusję. To raczej dyskutantów swędzą ręce i dlatego chętnie by go wciągnęli na ring. Skoro próba zakneblowania się nie powiodła ;)

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Marek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-12-14 15:20

Tu nie idzie o samopoczucie tego czy innego krytykanta Koscioła (i wszystkiego, co mu do głowy przyjdzie), tylko o dobro osób zagubionych, nierzadko z wątpliwościami, które przychodzą tu po pomoc. A otrzymują referat te wątpliwości pogłebiający.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2021-12-15 21:19

Marku, na FP pojawiają się czasem krytykanci samego Boga. I do nich kierowana jest pomoc. Dlaczego więc krytykant niektórych posunięć kościelnej hierarchii miałby być potraktowany inaczej, czyli uciszony. Z krytyką Boga można tu przyjść, ale z krytyką działań hierarchów już nie? To pierwsze nie szkodzi wątpiącym, ale to drugie tak? :)

Z wątpliwościami trzeba się zmierzyć, a nie udawać, że ich nie ma. Jeśli potrafisz, to spróbuj pomóc w rozwianiu tych, które - Twoim zdaniem - pogłębił Michał. Tylko nie metodą "zdyskredytować człowieka", niestety powszechnie stosowaną w obecnych czasach. Bo prawdziwie poszukujących do Kościoła raczej to nie przyciąga.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Dorota (---.satfilm.com.pl)
Data:   2021-12-16 14:31

Każdy ma prawo do wolności poglądów i ich wyrażania. Choć przyznam,że czasem wypowiedzi Michała działają na mnie trochę przygnębiająco - a właściwie rzeczywistość jaką Michał (Pan Michał) nakreśla w tych wpisach. Ale tak ogólnie bilans za i przeciw wychodzi na jego korzyść. Zwyczajnie lubię tego człowieka, choć znam jedynie z jego wpisów.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-12-16 17:19

komputer zapomiał,

"1. W paru miejscach pijaństwo stanowi okoliczność łagodzącą, która zwalnia od odpowiedzialności i kary??? Jak to należy rozumieć? Pijakom wolno więcej? To nic, tylko się upic, przed..."

Raczej nie ujdzie to na sucho, o czym świadczy Can. 1326 — § 1. 4°, który tłumaczę następująco:

Kan. 1326 - § 1. Sędzia musi wymierzyć karę surowszą od tej, która jest przewidziana w ustawie lub nakazie, gdy:

4° osoba, która popełniła przestępstwo w stanie nietrzeźwości lub innego zakłócenia czynności psychicznych, jeśli dążono do nich rozmyślnie, aby popełnić przestępstwo lub je usprawiedliwić, albo przez namiętność, która była rozmyślnie pobudzana lub żywiona.

W tym momencie, gdy już znasz prawo, nie powinieneś się upijać w celu złagodzenia kary, gdyż najprawdopodobniej wcale nie będzie to potraktowane jako okoliczność łagodząca. Poza tym wcale się nie upijaj, bo to nic dobrego!

"2. Arcyciekawy (niezrozumiały dla mnie) jest ten punkt:
"§ 2. A public penance is never to be imposed for an occult transgression.""

Zapewne chodzi o zachowanie reputacji osoby popełniającej tajne przekroczenie. Nałożenie przez spowiednika pokuty publicznej za tajne przekroczenie wyznane na spowiedzi mogłoby się wiązać z doprowadzeniem do ujawnienia go, czyli pośrednio do złamania tajemnicy spowiedzi.

3. W jednym przypadku spotkałam się z tłumaczeniem dostojnika kościelnego, że nie nakłada kary na katolickiego polityka za poważne przekroczenie, gdyż w jego ocenie ta kara nie odniosłaby zamierzonego skutku. Ostatecznie ten polityk został oskarżony o wielokrotne molestowanie seksualne i to doprowadziło do tego, że poddał się do dymisji. Przynajmniej tyle dobrego.

4. Nie wiem, ale może to coś wyjaśni: https://en.wikipedia.org/wiki/Pontifical_secret

Nad resztą nie zastanawiałam się. Powodzenia w interpretacji.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Jasna (---.wieszowanet.pl)
Data:   2021-12-16 21:16

Kiedyś wpisy Michała były często bardzo pomocne.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: komputer zapomiał (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-12-17 11:34

Odnośnie dobrej rady - postaram się wcale nie upijać. Co do dwójki - jest to oczywiście (jak to zawsze u Bergoglio) sprawa interpretacji, ale nie wydaje mi się by ta była słuszna. Ten grzech jakby z założenia nie jest tajny, chyba, że chodzi o coś w stylu Parhama, którego kiedyś mało nie "kanonizowano" jako założyciela pentakostalizmu, a gdy okazalo się, że ten prymitywny i bez wyksztalcenia homoseksualista "wywoływał przy pomocy talerzyka ducha świętego" dla korzyści materialnych, wymazano go z historii (i Wikipedii), podobnie zresztą jak fakt założenie kościoła zielonoświątkowego w Polsce (dawniej ZKE) przez UB, która chciała mieć swój własny "kościół" do pacyfikacji wpierw protestantów, a potem Kościoła katolickiego (ruchu oazowego i Odnowy) co zresztą było jednym z większych sukcesów UB na tym polu, na rzecz jakiegoś nieznanego Murzyna (Tak na marginesie u zielonoświątkowców przez pierwsze 80 lat obowiazywała segregacja rasowa). Ale to by jednak była dosyć karkołomna interpretacja. Naturalnie z opiniami nie polemizuję z założenia, nawet gdyby miały charakter czystych zabobonów (twierdzeń irracjonalnych, nie popartych żadnymi przykładami i dowodami) jak niektóre wypowiedzi w tym zadziwiajacym wątku o niczym.
Przyznam, że punkt 4 aczkolwiek bardzo ciekawy niczego mi nie wyjaśnił - wręcz przeciwnie. To wyjaśnienie zaciemniajace, jest jak dla mnie dosyć obsesyjne. Obserwacje zachowań obecnego papieża sugerowałyby raczej jego zupełnie inne interpretacje. Wprawdzie Wikipedia jest coraz bardziej lewacka i opresyjna, ale ciągle jeszcze trudno mi uwierzyć, że celem zamieszczanych haseł jest tzw. zasłona dymna.
Dla mnie pozytywne jest to, że przepisy prawa kanonicznego, podpisane przez Franciszka zupełnie inaczej sankcjonują to co on głosi oficjalnie i "nieoficjanie", niż on sam. Inaczej mówiąc litera prawa stanowionego także przez tego papieża, nie pozwala mu na bycie dyktatorem, którym faktycznie jest, co przyznają nawet jego apologeci. Według interpretacji pochlebców "Duch" pozwala mu być wolnym od Tradycji Koscioła i pozwala na dowolną interpretację tekstu Pisma Świętego...
I - zawsze warto sięgać do dokumentów, zamiast ulegać medialnym bredniom. c.b.d.u.
P.S.
Niestety biskupi w przeważajacej cześci nie wypełniają powierzonej im roli. I to jest prawdziwa klęska Kościoła, czyli nas wszystkich, a nie jakiś papież. Jego pontyfikat, tylko to obnażył.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2021-12-17 16:25

komputer zapomniał,

@
"Ten grzech jakby z założenia nie jest tajny"

Chyba się zgubiłam, i teraz nie wiem, który grzech masz na myśli. Chyba najlepiej zapytać swojego spowiednika w konfesjonale, aby się upewnić i nie błądzić.

Jeśli byłoby to w jakikolwiek sposób pomocne, to w New Commentary on the Code of Canon Law (ISBN:9780809140664, 0809140667)
( https://books.google.com/books?id=JKgZEjvB5cEC&printsec=frontcover&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false )

w przypisie 102 do Kanonu 1340 można przeczytać:

"While the present code does not define the term "public" or "occult,"see CIC 2196. A public delict was commonly known or committed in such circumstances that it would likely become known. Otherwise it was occult."

CIC - 1917 Code of Canon Law (Codex Iuris Canonici)

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2021-12-17 19:10

"jestem nauczony pracować wyłącznie na dokumentach"

Pracując na obcojęzycznych, dobrze jest mieć pod ręką porządny słownik (mam wieloletnie doświadczenie). I korzystać z niego zwłaszcza wtedy, kiedy tekst wydaje się nie mieć sensu. A jeśli dokument ma odpowiednik w języku ojczystym, też warto do niego zajrzeć, nawet jeśli nie jest to najnowsza wersja.

"2. Arcyciekawy (niezrozumiały dla mnie) jest ten punkt:
"§ 2. A public penance is never to be imposed for an occult transgression."

Ten "arcyciekawy" punkt jest zrozumiały, jeśli poprawnie przetłumaczy się słowo "occult", a nie poprzestaje na pierwszym skojarzeniu. Polecam Merriam-Webster Dictionary (nie będę wklejać możliwych znaczeń). Lub po prostu Kodeks Prawa Kanonicznego:

"§ 2. Za tajne przekroczenie nie należy nigdy nakładać pokuty publicznej."
http://www.intratext.com/IXT/POL0025/_P3Z.HTM

"mnie się nie chce szukać po całym internecie"

To widać. A szkoda, bo gdybyś się wysilił, to nie wypisywałbyś takich bzdur: "Co do dwójki - jest to oczywiście (jak to zawsze u Bergoglio) sprawa interpretacji, ale nie wydaje mi się by ta była słuszna. Ten grzech jakby z założenia nie jest tajny, chyba, że chodzi o coś w stylu Parhama".

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: komputer zapomiał (---.17-3.cable.virginm.net)
Data:   2021-12-18 01:33

Sorry, zostawmy to. Uzyskałem zadowalającą odpowiedź na interesujące mnie pytanie, a reszta jest zupełnie nieistotna dla mnie, cokolwiek "autor miał na myśli", nie mam zamiaru na to tracić czasu.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Marek (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2021-12-18 14:31

Dalszy ciąg festiwali BUDZENIA wątpliwości. I proszę, nie wmawiajcie mi, ze Autor wyraża "wątpliwości". Już tytułowanie papieża jako "Bergolio" pokazuje, iż jest to zwykłą propaganda, przebrana za pytanie.
Jak już, jest na to miejsce na forum rozmów.

 Re: Czy zdradza tajemnicę spowiedzi?
Autor: Ζ (---.austin.res.rr.com)
Data:   2021-12-19 02:15

Wpisy Michała dla mnie nie są propagandą. To raczej antypropaganda. I krytyka. Krytyka nie w pełni rzetelna, bo na celowniku znalazł się np. kanon 1340 KPK z 1983 r., czego Michał zdaje się wcale nie zauważać. Historyk czy histeryk?

Osobiście znam poszukujących (powracają / wstępują po raz pierwszy do KK), którzy reagują na na krytykę kościelnej hierarchii wprost przeciwnie do Twoich obaw, Marku. Głosy krytyczne pod adresem hierarchii ich nie zrażają. Zraża ich bardziej postawa: "będziemy cię chronić przed trudnymi tematami, które wyłoniły się podczas obecnego pontyfikatu, bo jesteś niedojrzały w wierze".

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: