logo
Wtorek, 24 maja 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: Krystian89 (---.gigainternet.pl)
Data:   2021-12-23 16:27

Witam. Dwa miesiące temu zostawiła mnie dziewczyna po roku związku. Przez rok byliśmy szczęśliwą parą. Razem jesteśmy osobami wierzącymi i praktykującymi. Wielokrotnie mówiła, że mnie kocha, że jest szczęśliwa, że bardzo dobrze się ze mną czuje, że ma poczucie bezpieczeństwa, wsparcia i zaufania. Ja czułem z jej strony to samo. Dogadywaliśmy się prawie bez słowa w większości spraw. Lubiliśmy razem spędzać czas. Mieliśmy bardzo podobne zdania na większość spraw. Przez cały związek dbałem o nią najlepiej ja tylko mogłem. Kupowałem często kwiatki, jakieś drobne prezenciki, zapraszałem na obiady, organizowałem wyjazdy za miasto, organizowałem weekendy tak abyśmy miło razem spędzili czas. Robiłem śniadanka, kolację, pomagałem jej w sprzątaniu w domu, zakupach, wynosiłem śmieci. Zajmowałem się problemami z jej samochodem. Mówiła mi często, że męczą ją jej prace, że nie czuje się stabilnie, nie jest doceniona i bardzo mało zarabia (jest psychologiem). Nie wiedziałem jak mogę jej pomóc. Mimo wszystko chciałem dla niej jak najlepiej , bo jest bardzo dobrą osobą, ciepłą, czułą, wyrozumiałą. Takim moim ideałem. Jeżeli miałbym zrobić swój idealny wzór kobiety to ona wpisuje się w niego w 99%. Widziałem często jak po pracy była zmęczona, zgaszona. Ze swojej strony chciałem jej pomóc najlepiej jak mogłem. Zadbałem o obiad, kolacje, zakupy, jakiś miły drobiazg dla poprawy humoru. Wcześniej byłem osobą dość skrytą w sobie, ale przy niej nauczyłem się o wszystkim mówić. Czułem, że jesteśmy naprawdę blisko i że to jest "to coś". Rozstanie nastąpiło praktycznie z dnia na dzień. Widziałem, że kolejnego wieczoru jest smutna, zgaszona. Jak zaczęliśmy rozmawiać to powiedziała, że nie czuje, że jestem z nią blisko emocjonalnie. Powiedziała, że nie mówię jej o swoich lekach, obawach, potrzebach, że nie otwieram się przed nią, że brakuje miedzy nami nici porozumienia i coś w niej pękło. A ja po prostu nie czuje w sobie żadnych obaw czy lęków. Radze sobie dobrze w życiu. Mam stałą, pewną prace w której cały czas się rozwijam, źle nie zarabiam, mam własne mieszkanie, na które sam zapracowałem. Mówiłem jej o wszystkim co myślę, co czuje co mi sprawia radość co smutek. Jeżeli pojawił mi się jakiś problem na horyzoncie to zaczynałem działać żeby go rozwiązać, a nie w kółko o nim rozmawiać i się nakręcać. Nie jestem może osoba wylewającą na innych swoje emocję, ale wszystko co jej mówiłem było szczere i prawdziwe. Powiedziała, że jestem fantastycznym facetem i jako chłopak dałem jej dużo więcej niż tylko mogła sobie wyobrazić oraz że czuła się zaopiekowania i czuła, że zawsze jej pomogę i będę wsparciem. Czy to, że podjęła taką decyzję może mieć związek z tym, że jest psychologiem? Po rozstaniu wielokrotnie próbowałem z nią porozmawiać, prosiłem żeby dała mi szanse abyśmy spróbowali to wszystko naprawić. Powiedzieć o swoich oczekiwaniach i potrzebach w związku i spróbować dojść do porozumienia. Niestety powiedziała, że mleko się już wylało i to definitywny koniec. Minęły już dwa miesiące, a ja nie mogę o niej zapomnieć. Wszystko mi ją przypomina. Zawsze spędzaliśmy cudowanie czas. Czuję dużą pustkę. Bardzo mi jej brakuje. Nie wiem jak wrócić do życia w samotności tak jak to było przed tym związkiem. To co wcześniej sprawiało mi przyjemność już teraz nie sprawia. Bardzo trudno skupić się na czymś, co chwila wracają mi myśli o niej i wspomnienia jak cudownie spędzaliśmy czas oraz myśli co by było gdyby... Nie wiem jak odzyskać spokój, równowagę i już nie myśleć o niej, o związku o rozstaniu. Możecie pomóc?

 Re: Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: Danusia (178.219.104.---)
Data:   2022-01-03 21:25

Jesteś dobrym człowiekiem, więc nie będzie Ci się żyło łatwo. Mam tu na myśli sferę wrażliwości, która potrzebuje ochrony. Trzeba się nauczyć przyjmować życie i płynące zdarzenia jako zadanie, które należy wykonać i tyle. Nie mamy wpływu czy ktoś nas chce kochać, czy odrzucić, czy ktoś umiera czy zapada na przewlekłą chorobę, która dla bliskich jest krzyżem codziennym.
Zawód miłosny traktowałam jako fakt, że dana osoba nie odnalazła we mnie wartości, stąd rezygnacja z jej strony. Osoby, które uznają te same wartości, najczęściej nie opuszczają siebie z dnia na dzień.
Myślę, z tego co piszesz, że kobieta popadła w bezsens i ma kryzys tożsamości i dlatego wycofała się, by odnaleźć na nowo siebie. To rozstanie nie ma nic wspólnego z Tobą.
Też musisz sam sobie poradzić.

 Re: Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: K. (80.82.23.---)
Data:   2022-01-03 23:17

Jeżeli nie możesz o niej zapomnieć, bo chciałbyś ją mieć to źle. Jeżeli nie możesz o niej zapomnieć, bo chciałbyś dla niej być - to dobrze. Jeśli to ta pierwsza opcja - zmień myślenie, jeśli druga - uszanuj jej decyzję, jeśli będzie trzeba pomagaj jej i rozwijaj się dając Siebie innym jako bezinteresowny dar. Pamiętaj, że masz do wyboru dwie drogi - mieć i być - wybierz drugą jak Jezus, który spędził ponad 30 lat wśród ludzi oddając się im (nam), aż po krzyż, abyśmy mogli mieć otwartą drogę do Nieba. Sam nigdy nie byłem jeszcze w związku, ale już teraz przygotowuje swoje serce, aby w razie takiej potrzeby nie zatracić się w ślepym zakochaniu tylko każdego dnia oddawać się tej drugiej Osobie i innym też.

 Re: Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: B. (---.184.238.5.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-01-03 23:37

"jesteśmy osobami wierzącymi i praktykującymi"
"Robiłem śniadanka, kolację"
Krystian, czy przychodziłeś raniutko do Niej, aby robić śniadania, czy razem mieszkaliście?
Jeżeli to drugie, to dziewczyna zrobiła dobrze, przerywając stan trwania w grzechu.
Jeżeli jednak nie mieszkaliście razem, to, o ile nie będzie miała nowego chłopaka, może za jakiś czas zatęskni? Jeżeli wróci, to uwzględnij możliwość oświadczenia się i rozpoczęcia nauk przedmałżeńskich.
Pozdrawiam :)

 Re: Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-04 09:21

Też odniosłam podobne wrażenie, może nie o wspólnym mieszkaniu, ale może nocowaniu 🤔
Podejrzewam, że u dziewczyny, jako psychologa jest potrzeba pomagania innym, a skoro Ty *nie miałeś żadnych problemów, o których mógłbyś jej mówić* odebrała to jako *brak bliskości i otwarcia się* na nią, bo czuła się niepotrzebna. W sumie to też nie jest dobre u niej. Może nie potrafi tworzyć związku ze zdrową, poukładaną osobą, a za pomocą relacji z osobami w gorszym położeniu (psychicznym, nastroju, problemów), realizuje jakieś swoje potrzeby.

P.S.
Może mieć tzw. Syndrom Ratownika

 Re: Ciągle myślę o byłej dziewczynie.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2022-01-04 23:57

Krystianie89,

Dziewczyna zrobiła - moim zdaniem - dobrze. Późno, bo późno, ale postąpiła mądrze.
Jak długo chcieliście żyć w tym błogostanie bez żadnych obowiązków np. rodzicielskich? ile lat? Korzystaliście przecież z praw, które przysługują wyłącznie małżonkom a nie ludziom wolnym, tzw. singlom. Czy mówiliście o przyszłym związku sakramentalnym - małżeństwie i o swoich przyszłych dzieciach, robiliście w tej kwestii jakieś plany?
O tym nie napisałeś. Szkoda, bo wygląda (z wpisu), że nie byliście nawet narzeczeństwem... Przemyśl sprawę poważnie, tak na przyszłość i głowa do góry.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: