logo
Środa, 06 lipca 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Teri (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-05-18 11:15

Zdarzyło się w moim życiu, że kilka razy odrzuciłam Bożą drogę życia, drogę powołania, dawaną mi przez Boga. Byłam jeszcze dość młodą osobą i nie rozumiałam, że to, co daje Bóg, jest najlepsze dla człowieka. Myślałam, że sama znajdę sobie lepszy scenariusz życia. Ta decyzja kosztowała mnie ogrom cierpienia. Minęło przeszło 20 lat. Prowadzę obecnie życie pozbawione większego sensu, o powołaniu życiowym nie ma mowy. Nie potrafię wyjść z impasu. Nie potrafię odmienić mojego życia. Nie potrafię nic sensownego z nim uczynić. Żyję wciąż w tamtej sytuacji wyjściowej wśród wielu osaczeń, które za każdym razem niszczą każdy rodzący się sens. Nie mogę powiedzieć - że się nie staram - bardzo się staram, ale to nie daje nic. Wszystko pozostaje takie samo, od lat. Frustracje, ból, cierpienie. Kolejni dwaj mężczyźni - każdy pragnie ułożyć sobie ze mną życie - ale żaden nie jest tym właściwym, o czym jestem głęboko przekonana. Co mam robić?

 Re: Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Bea (---.centertel.pl)
Data:   2022-05-18 14:52

Odrzuciłaś powołanie do zakonu, czy mężczyznę - "tego jedynego"- jak Ci się zdawało?

 Re: Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-05-18 15:38

Niewiele wiemy na temat tego, czego tak naprawdę dotyczyło "odrzucenie Bożej drogi życia", o której piszesz. Czy było to związane z odmową przyjęcia oświadczyn mężczyzny, którego uważałaś za postawionego na Twojej drodze przez Pana Boga? Jeśli tak, to spróbuj przeanalizować dwie istotne kwestie:
a) jak długo był on obecny w Twoim życiu - przyszły mąż to nie ktoś, kogo spotka się przypadkowo na dworcu kolejowym, bądź autobusowym, gdzie zapyta on o godzinę i później będziemy sobie wyrzucać, że nie poprosiliśmy o jakieś namiary, albo przynajmniej nie porozmawialiśmy chwilę dłużej. Zazwyczaj jest to osoba, która jest obecna w naszym życiu od dłuższego czasu, tylko dotąd nie postrzegaliśmy jej w kategoriach kandydata/kandydatki na męża lub żonę.
b) czy była to pierwsza taka sytuacja, gdy czułaś, że perspektywa małżeństwa znika w Twoim przypadku gdzieś za horyzontem? Bo jeśli naprawdę chcesz wyjść za mąż, to niezależnie od niepowodzeń i tak będziesz szukać dalej, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas.
c) jeśli chodziło o powołanie zakonne - niektóre wspólnoty przyjmują również kandydatki/kandydatów powyżej 30., a niekiedy nawet 40. roku życia. W takim przypadku należy zdobyć numer telefonu i zadzwonić, albo jeszcze lepiej - umówić się na rozmowę osobiście, jeśli jest taka możliwość.

 Re: Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-05-18 16:57

To proste: Spytaj się Boga, co ma dla Ciebie dzisiaj.
Oglądać się nie ma na co i po co.

 Re: Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Teri (---.centertel.pl)
Data:   2022-05-19 10:58

Miałam dwa gotowe scenariusze życia, wystarczyło tylko powiedzieć "tak", wszystko było skrojone dla mnie. Doceniłam to dopiero po latach. Teraz wychodzę dosłownie że skóry, żeby coś zaistniało, niestety nie dzieje się po mojej woli. Perspektywę małżeństwa odrzuciłam już wielokrotnie. To nie żadna perfidia, ja po prostu tak czuję. Faktem jest, że przez wiele lat byłam molestowana. Może to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego mi nie wyszło.
Co do zakonnej drogi życia: choroba, na którą cierpię, jest obecnie przeszkodą nie do pokonania.
Dziękuję za odpowiedzi. Bardzo podoba mi się odpowiedź Pana Marka: Spytaj się Boga, co ma dla Ciebie dzisiaj. Tak czuję, że to właściwy kierunek.

 Re: Odrzuciłam Bożą drogę życia. Co robić?
Autor: Zosia (---.oa.as8758.net)
Data:   2022-06-09 16:17

Porozmawiaj z psychologiem chrzescijanskim. Mi pomogl.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: