logo
Piątek, 12 sierpnia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Żona nigdy nie zainicjowała przytulenia czy seksu
Autor: Marek (---.centertel.pl)
Data:   2022-07-20 09:36

Po latach ciągłego zabiegania, starania się, odrzuceń straciłem całkowicie uczucia wobec żony. Jest dla mnie jak lokatorka, a nie żona. Nie mówię jej, że ją kocham, nie przytulam się, nie całuję się z nią, seksu zero.

Nigdy nie czułem się przez nią pożądany, zawsze ja musiałem o nią zabiegać i starać się. Ona nigdy nie zainicjowała pocałunków, przytulenia czy seksu. Po tych wszystkich latach zobojętniało mi to. Dlaczego tylko ja mam się starać? Znalazłem sobie hobby, bawię się z synem, wychodzę razem z nim na spacerki, czytam mu bajki i jest ok.

Od kilku miesięcy żonie przeszkadza to, że o nią nie zabiegam. Gdy jej powiedziałem, że ona przez całe nasze małżeństwo o mnie nie zabiegała to powiedziała, że zabieganie to obowiązek męża i że jestem dziwny, bo jej koleżanki też wie nie starają o mężów, a mimo to mężowie nie tracą zainteresowania.
Widocznie jestem inny niż inni mężowie. Znudziło mi się bycie inicjatorem, ileż można pokazywać że mi zależy kiedy ona nigdy w życiu tego nie okazała.

Tak się chciałem tylko wyżalić. Z tej sytuacji nie ma wyjścia. Wielokrotnie mówiłem żonie, żeby pokazywała w jakiś sposób że jej zależy na mnie, ale skoro jej to nie interesuje to ja przyjmuję tę samą taktykę. Poza tym od jakiegoś czasu nie mam w ogóle żadnej chęci na jakąkolwiek interakcję z nią, rozmawiamy tylko o rzeczach związanych z synem albo domem, co kupić w sklepie, że trzeba gniazdko naprawić albo że auto się zepsuło.

 Re: Żona nigdy nie zainicjowała przytulenia czy seksu
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-08-02 21:19

Zawiodła tak naprawdę komunikacja. Każde z Was zastosowało technikę "domyśl się". Ty - żono, domyśl się, że potrzebuję, żebyś o mnie zabiegała, ona - mężu, domyśl się, że to Ty zawsze masz o mnie zabiegać. Jak widać, żadne z Was nie czyta w myślach drugiej osoby.
Jak najbardziej jest wyjście z tej sytuacji, w sumie proste: zacząć rozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach, ale nie w formie pretensji i niespełnionych oczekiwać, tylko raczej używając słów: chciałbym, potrzebuję, jest dla mnie ważne żebyś... Np: chciałbym, żebyś mnie czasem przytuliła, bo kiedy tego nie robisz, mam wrażenie, że ci na mnie nie zależy; lubię, kiedy mnie dotykasz, czuję się wtedy akceptowany.
Jeśli nie potraficie rozmawiać sami ze sobą w ten sposób, warto skorzystać z pomocy osób trzecich: terapeuty, mediatora, specjalisty od komunikacji.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: