logo
Piątek, 12 sierpnia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-07-24 16:24

Jak przestać zazdrościć komuś pracy, podróży w miejsce o którym marzyłam, cech charakteru? Co zrobić aby skupić się na Bogu a nie na tych sprawach i emocjach? Na mszy chcę myśleć o Bogu na modlitwie też a myśli uciekają do tego że czegoś chciałam a się nie udało. Dlaczego Bóg pozwolił na to abym miała fobię i niską samoocenę?

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Daniel (---.centertel.pl)
Data:   2022-07-26 22:28

Cóż jest piękniejszego i ważniejszego niż świadomość że Chrystus Zmartwychwstał? Cóż jest piękniejszego od świadomości że Stwórca Wszechświata zna mnie lepiej niż ją samego siebie? Nic nie ma większej wartości. Co nie znaczy że nie mamy prawa do spełniania marzeń w doczesnym życiu.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: bdk (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2022-07-27 16:48

Witaj,

nie my wybieramy sobie miejsce, charakter, rodzinę i inne elementy naszego życia, z którymi się rodzimy. Mamy wiele braków, kompleksy, nieakceptacje. Sztuki życia człowiek się uczy. My wierzący mamy tę przewagę, że takim miejscem dla nas jest Kościół, gdzie możemy poznawać Boga, spotykać się z Nim, słuchać Jego słowa, wzrastać w mądrości a także poznawać siebie i uczyć się życia - jak żyć. Nie ma jednej prostej rady internetowej na kłębek problemów, którym się tutaj podzieliłaś. Ale jest Ktoś, Kto może Ci pomóc pomału to wszystko rozplątać, stawiając na Twojej drodze mądrych ludzi, dając Ci natchnienie, przepracowując z Tobą te fragmenty życia, emocji, cech, które są dla Ciebie trudne i których nie akceptujesz lub nie rozumiesz. Abyś mogła być wolna, unikać złych myśli od złego ducha oraz byś mogła pomału odkrywać co jest w życiu najważniejsze i by w ogóle cieszyć się życiem. Tylko z Bogiem jest to w możliwe. Nie oznacza to jednak, że znikną wszystkie Twoje problemy, że zostaniesz całkowicie uzdrowiona, pozbędziesz się krzyża. Raczej nie, ale życie będzie inne, będziesz mogła inaczej na nie patrzeć, przeżywać je.
Dobrze by było dla Ciebie porozglądać się za jakąś wspólnotą przy Kościele, bo człowiek nie zbawia się w pojedynkę, ale we wspólnocie ludzi wierzących. Tam można się nauczyć życia i działania Boga, tam wzrasta wiara, która jest też weryfikowana. Inaczej grozi ryzyko kręcenia się wokół siebie, szukając szybkiego i skutecznego rozwiązania swoich problemów, posługując się modlitwą lub internetem (konferencjami, rekolekcjami na Youtube, radami z forów katolickich itp.) wyłącznie do rozwiązania swoich problemów i ułożenia sobie wygodnego, spokojnego życia... bez Boga. A to dopiero byłby dramat...

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2022-07-27 19:22

Życie na ziemi jest nam dane, ale i zadane. Nie można omijać, zaniedbywać doczesnych obowiązków, powinności, itd. Idealnie będzie w niebie, teraz się zaprawiamy, ćwiczymy, wydoskonalamy.
A te rzeczy, które Cię trapią i męczą, wspomnij o nich na początku modlitwy i zawierz Bogu. Może być krótko - Jezu, Ty się tym zajmij. Wtedy możesz uwolnić myśli na inne sprawy i kwestie. Możesz też pomodlić się za tych, którym zazdrościsz. Oraz praktykować dziękczynienie, to uczy być wdzięcznym i dostrzegać pozytywną stronę życia.
Lęk, czy inne zaburzenia lecz u psychiatry i psychoterapeuty. Jesteśmy grzesznikami, konsekwencją tego faktu są różne utrapienia, problemy, choroby, cierpienie, "oścień dla ciała". To uczy pokory.
Zaakceptuj ten fakt, rób, co możesz, a resztę oddaj Bogu.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-07-28 12:16

A bez zapisywania się do wspólnoty nie można byc zbawionym? Jest u mnie koło różańcowe i wspólnota dla dorosłych ale ja się boję przebywać w spolnocie po za tym spotykają się wieczorami a ja nie mieszkam w tej wsi co kościół i mogę tylko dojechać 3 km przez las bo na około jest dalej. A ja się boję wieczorami jeździć przez las nie mam prawa jazdy nie ma tam nikogo z mojej wsi. Większość jest podobno że wsi gdzie kościół. Z nikim się nie zapisze bo znajomych nie mam. A z ludźmi boję się rozmawiać

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-07-28 12:28

Właśnie przed modlitwa powierzam to Bogu ale i tak w trakcie myśli uciekają dalej do tych spraw. Ksiądz na spowiedzi mówił że tak czasem jest i że taka modlitwa nie jest przez to zła, ale i tak czuję się źle że skupiam się wtedy na sprawach ziemskich. Dostrzegam pozytywne strony życia i za nie dziękuję. Ale i tak ciągle pojawiają się inne myśli. Do psychiatry nie pójdę bo boję się tych leków. Dostałam lek przeciwlękpwy od innego lekarza a potem miałam jakieś omamy i lek się zwiększył jeszcze przeczytałam potem skutki uboczne a jednym z nich były próby samobójcze to się przestraszyłam i ich nie brałam. Po innym leku spałam uspokojajacym. U psycholów byłam ale nie pomagali. Do psychoterapeuty trzeba skierowanie ale mam problem poprosić o to lekarza bo ja wogule boję się rozmawiać z lekarzem. W podobno lekarz i tak da tylko do psychologa. A na terapię prywatna mnie nie stać bo oprócz wizyty jeszcze musiałabym wydać na dojazd do miasta do którego mam daleko. A taka terapia u mnie trwałaby parę lat. A pracuje tylko dorywczo parę razy w roku. Tylko do takiej pracy mogę się dostać. Mama nie pracuje a tata ma minimalne więc nie chce aby mieli na mnie dodatkowe wydatki. Więc na terapię pójdę jak będę mieć stała pracę.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2022-07-29 01:38

Na modlitwie nie chodzi o to, żeby się jakoś na siłę skupiać na Panu Bogu. To spotkanie z Bogiem i jeśli akurat Ci chodzi po głowie, że zazdrościsz komuś cech charakteru, to czemu o tym z Nim nie porozmawiać? Uczucie zazdrości może być całkiem przydatne, tylko trzeba coś konkretnego zrobić. Jeśli chciałabyś mieć jakąś cechę charakteru, to spróbuj ją sobie pomału wypracować i opowiadać Bogu o tym, jak Ci dziś poszło w tej sprawie. Z podróżami na jakieś Malediwy może nie być tak prosto, ale może wycieczka do Warszawy lub Krakowa by Cię też ucieszyła? A to już nie jest takie niemożliwe do zrobienia.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-07-29 08:32

Wycieczki które zazdroszczę to są miejsca w moim województwie i sąsiednich. Tylko z dojazdem ode mnie nie jest tak łatwo. W tych miejsca w województwie to chciałam aby na każde miejsce poświęcić dzień żeby nie nocować jak to jest tak blisko domu. Ale to nie jest na tyle blisko aby jechać rowerem. A mam problem aby wydostać się ze wsi tak żeby wyrobić się z zobaczeniem tych miejsc.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Daniel (---.centertel.pl)
Data:   2022-07-29 19:15

Ją mam taką radę. Doceń miejsce w którym mieszkasz. Ja mieszkam w wielkim mieście i zazdroszczę tym którzy mieszkają daleko od miast gdzie jest piękna przyroda. Tam gdzie nad rzeką można spotkać zimorodka a w lesie jelenie, łosie, borsuki. Gdzie nad jeziorem można podziwiać zachód słońca a w nocy piękny widok gwiaździstego nieba. Za to dziękuje Bogu za ten piękny świat i choć też marzę o podróżach to wiem że to nie jest ważniejsze od osobistej relacji z Jezusem i Maryją.
Chwała Panu

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2022-07-30 01:35

Rozumiem, że z dojazdem może nie być łatwo. Wspomniałaś, że nie masz prawa jazdy. A czy miałabyś ewentualnie dostęp do samochodu? Czy Twój Tata ma i by Ci mógł czasem udostępnić? Jeśli tak, to może warto pomyśleć o prawie jazdy? Samo prawo jazdy nie jest aż tak drogie jak samochód, a do Waszej wsi raczej nie zrobią nie wiem jakiej siatki połączeń autobusowych, skoro jeszcze takiej nie ma. Ewentualnie jak masz okresy bezrobocia to może wyjechać do większego miasta za pracą? Na początku będzie cieżko, ale zawsze możesz wrócić do rodziców jakby się całkiem nie dało wytrzymać. Ale jakbyś wybrała się za pracą do większego miasta w Polsce lub nawet za granicą, to może zarobisz trochę, prawo jazdy byś mogła robić wieczorami i nawet byś pozwiedzała trochę. A, i przypuszczam, że byś się szybko musiała nauczyć rozmawiać z ludźmi bez strachu, albo przynajmniej z mniejszym strachem. Same zalety :) Nie wiem, na ile masz problem z fobią społeczną (to oficjalna diagnoza, czy sama sobie taką wystawiłaś?), ale moim zdaniem w dzisiejszych czasach za wiele rzeczy próbuje się rozwiązać tabletkami. Ja też się okropnie bałam jak miałam pierwszy raz zająć się grupą 20 studentów. Ale jakoś przeżyłam (bez żadnych tabletek), z każdym następnym razem było łatwiej i potem jakoś się rozkręciłam :) Więc popracuj nad fobią we własnym zakresie, a jak nie wyjdzie, to pomyślisz o terapii.
Owszem, można być zbawionym bez chodzenia na kółko różańcowe i inne grupki kościelne. Ale razem może niekoniecznie łatwiej (bo to różnie bywa), co raźniej. A przynajmniej znajomych byś trochę nabrała i poćwiczyła rozmowy z ludźmi, bo jak się po prostu wycofasz, to potem będzie tylko gorzej i trudniej wyjść do ludzi.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-07-30 15:49

Tata ma samochód i może by mi go udostępnił ale do pracy a nie do wyjazdów na wycieczki. Prawo jazdy boję się robić bo mam problem ze skupieniem. Nie wiem czasem jak doszłam z jednego miejsca na drugie. Nie umiem robić wielu rzeczy na raz i mogłabym wydać na kurs a nie zdać. Bo problem z pamiętaniem też mam. Szczególnie jeśli chodzi o teorie. Żeby znaleźć pracę w mieście to musiałabym tam mieszkać szukam w mieście ale nie mieszkam to nie chcą mnie zatrudnić. Pokoju też mi nie chcą wynająć bo nie pracuje. Na parę miesięcy też nie chcą wynająć tylko minimum rok. A ja mogłabym uzbierać pieniądze na 2, że 3 miesiące jeśli pokój by był max 400,500 zł. Inni chcą się spotkać wieczorem gdzie ja bym do tego miasta nie dojechała. Fobie społeczna zdjagnozowal psycholog do orzeczenia do szkoły. Mam ja najprawdopodobniej od wieku 7 lat chociaż wcześniej psychologowie mówili że to nieśmiałość lub mutyzm wybiórczo a teraz jestem przed 30. Byłam na stażu w sklepie pół roku. Ale nic się nie zmieniło. I jeszcze psychicznie zaczęłam się źle czuć. Czułam się gorsza od innych i musiałam brać ziołowe leki na uspokojenie bo bym nie przetrwała dnia. Ale leku to nie zmniejszyło. Próbowałam tam rozmawiać z ludźmi ale to mi nie wychodziło i woleli rozmawiać z kimś innym. A pracy po stażu nie dostałam.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2022-07-31 13:11

Jest takie powiedzenie: jeśli naprawdę chcesz coś zrobić, to jakoś znajdziesz sposób, żeby to zrobić. A jeśli nie chcesz, to znajdziesz wymówkę.
Widzę, że u Ciebie jest cała masa argumentów na "nie", to nie wyjdzie, tamto się nie uda itd. Rozumiem, że ciężko się uwolnić z takiego trybu myślenia (sama mam z tym problem), ale myślę, że jest to możliwe, tylko trzeba nad sobą popracować. Za każdym razem jak wymyślasz setki argumentów, że coś nie wyjdzie (takie argumenty, jak tu przytoczyłaś), to postaraj się też wymyśleć argumenty, co ewentualnie możesz zyskać, jak spróbujesz, albo jak pokonać konkretną przeszkodę. Możesz te pozytywne zapisywać na kartce, żeby nie zapomnieć. I proś Boga, żeby Ci pomagał w tej pracy nad sobą. "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13).
Wspomniałaś, że jeździsz na rowerze, to myślę, że jak tym rowerem nie wjeżdżasz w ludzi, ani nie rozbijasz się na drzewach, to samochodem też byś dała radę się nauczyć jeździć. Nie święci garnki lepią. Wiem, że Tata Ci nie da od razu na wycieczki w nieznane miejsca, ale jak do pracy by Ci dał, to byś mogła dojeżdżać do miasta, zarobić trochę pieniędzy, kiedyś kupić swoje auto i wtedy będziesz sama decydować, gdzie jeździsz. Porozmawiaj z rodzicami na temat prawa jazdy, oni Cię lepiej znają. Argument za prawkiem dla Ciebie jest taki, że jakby np. Tata zachorował, to byś mogła go zawieźć do lekarza, czy robić zakupy. Albo jakby chciał wychylić kieliszek na jakiejś rodzinnej imprezie, to Ty byś wtedy nie piła i go mogła bezpiecznie przywieźć do domu :) No i jakbyś dojeżdżała do pracy w mieście to byś trochę zarobiła i mogła się też dorzucać do rachunków i jedzenia. Więc myślę, że rodzice nie powinni być na nie.
Ze stażami to jest tak, że na to są dopłaty dla pracodawcy z UP czy jakiegoś innego. Więc pracodawcom się bardziej opłaca brać ludzi na staż jednego za drugim, niż kogoś zatrudnić na stałe. Więc nie bierz tego do siebie, że Cię tam nie zatrudnili. Jest też sporo ofert pracy z zakwaterowaniem np. w Warszawie czy nad morzem - owszem, trzeba uważać na różnych oszustów. Ale jakbyś taką ofertę znalazła, to też byś sobie trochę zwiedziła przy okazji.
Ale oczywiście nie nalegam, to Twoje życie. Jak jesteś przekonana, że nic się nie uda i jedyne co możesz robić, to walczyć z uczuciem zazdrości, że innym "się" udało to cóż, Twój wybór.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Anonima (---.customer.tom-net.pl)
Data:   2022-08-01 11:07

W ludzi i w drzewa nie wiezdzam ale w krawężnik tak, przewróciłam się na korzeniu, nieraz spadłam z rowera. Rowerem nikogo nie zabije chyba że siebie. W rowerze sie tylko kręci nie patrzy się w parę lusterek nie trzeba nic przełączać mam rower bez przezutek hamulce tylko nogami. Nie jeżdżę daleko nie jeżdżę do miast bo w mieście to i rowerem bałabym się jeździć. Pieszo nieraz się zamyśliłam chociaż próbowałam być skupiona. Parę razy weszłam na czerwonym i weszłam pod samochod. Na szczęście jeden zahamował a drugi jeszcze noe ruszył. Nie wiem może na drodze się skupiam tylko tego nie pamiętam na końcu jak się tam znalazłam. Bo chciałam dojść w jakieś miejsce ale nie wiedziałam jak się tam znalazłam, drogi nie pamiętam. Lub chciałam gdzieś dojść a poszłam dalej. Samochodem myślę że nauczyłabym się jeździć tylko nie wiem jakby było z przepisami i znakami bo z tym mam problem, rowerem staram się nie jeździć tam gdzie są ruchliwe drogi gdzie trzeba przejeżdżać przez ronda przejeżdżać przez szosę bo się boję. Rodzice chcą abym zrobiła prawo jazdy ja nie pije alkoholu i ciotka się śmiała że nie ma że mnie pożytku bo nie pije ale też nie jeżdżę. Albo mam zacząć pić albo zrobić prawo jazdy. Ja nie wiem też jak takie prawo jazdy się ro i gdzie iść do jakiego lekarza, jak go znaleźć co wypełniać, co w jakiej kolejności. Czy wpierw zapisuję się na kurs czy wpierw gdzie indziej. I co by było gdyby gdybym nie zdała zmarnowała bym pieniądze rodziców bo sama na prawo jazdy nie uzbieram. Tylko tata ma stała pracę. A tak by wydali na coś innego. Ze stażem biorę to do siebie bo zatrudnili dziewczynę która była że mną na stażu i inni pracownicy też byli tam wcześniej na stażu. Do jedzenia się dokładam obrabiając pole plewiac.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-08-01 16:16

Autorko, to, co z czym przede wszystkim masz problem, to wyuczona bezradność. Mogłabym na każde Twoje "nie" dawać kontrargumenty, tylko to chyba nie ma sensu, bo znajdziesz kolejne.
Zacznij ćwiczyć podejmowanie decyzji i wychodzenie ze swojej strefy komfortu. Możesz zacząć od małych spraw. Zapewne będziesz się bać, ale rób to. Np. jadąc rowerem, przestań omijać miejsca, których się boisz, wybierz się na cały dzień poza swoją miejscowość, sprawdź sama w internecie, jak zrobić prawo jazdy. Myślę, że doda Ci to pewności siebie, a to z kolei pozwoli Ci podejmować trudniejsze decyzje.
Z fobii, jakiejkolwiek, da się wyjść. Często jest objawem poważniejszych problemów, ale i z problemami i fobią można, a nawet trzeba iść na terapię.

PS. To, że pokój wynajmiesz na rok, nie oznacza, że za cały rok płacisz z góry. Płacisz za pierwszy miesiąc (+ ewentualnie kaucja). Po tym czasie chyba zamierzasz już pracować i zarabiać na kolejne miesiące czynszu.

 Re: Jak się skupić na Bogu a nie rzeczach na ziemi?
Autor: Marta (---.vm31.cable.virginm.)
Data:   2022-08-02 01:49

Estera słusznie napisała. Z takiej bezradności trudno wyjść, bo w sumie jest całkiem wygodnie siedzieć w swojej kryjówce i tylko się wychylać na ustalone przez rodziców trasy, np na pole czy do kościoła.
Jak nie zdasz egzaminu, to podejdziesz drugi i kolejny raz, do skutku. Skoro rodzice by chcieli, żebyś zrobiła prawko i nawet by zapłacili, to weź już nie wymyślaj przeszkód. Te blokady są tylko w Twojej głowie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: