logo
Czwartek, 18 sierpnia 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak się modlić efektywnie?
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2022-07-28 23:07

Potrzebuję porady i obiektywnej oceny.
Od kilku lat nie potrafię się skupić podczas modlitwy. Nie mogę przez to takiej modlitwy dokończyć, nawet sformalizowanej, jak dziesiątka lub Koronka do Miłosierdzia Bożego.
Podobnie jest z czytaniem, które uwielbiałam jeszcze niedawno, obecnie nie umiem przebrnąć przez kilka stron, grzęznę.
W modlitwie, po drodze gubię wątek, odplywam w inne myśli, zapominam i nie kończę. Albo taką modlitwę reaktywuje przez pół dnia, chcąc dokończyć, i tak się to wlecze, że odbiera mi uwagę od innych działań i bardzo męczy, nuży.
Czasem tak trudno przedrzeć się przez plątaninę swoich myśli, by wykrzesać ciąg dalszy. Jestem co najwyżej w stanie wydusić Jezu, Jezu, albo jakiś fragment powtarzam w kółko.
Jak się modlić efektywnie-po względem wartości?

 Re: Jak się modlić efektywnie?
Autor: Joanna (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-07-29 15:28

Może to jest znak, żeby zmienić sposób modlitwy. W ogóle podejście do modlitwy. Spojrzenie na nią. Może w ogóle spojrzenie na Boga. Zacznij od uświadomienia sobie, że modlitwa jest spotkaniem z Bogiem. Spotkaniem. Przyjściem do Niego. Byciem z Nim. Nie jakimś "występem" przed Nim. Recytacją jakiegoś "wierszyka". Który koniecznie musi być powiedziany od początku do końca. Nie. Jest spotkaniem. Z Bogiem, który jest, chce być, kimś bliskim dla Ciebie. Który czeka na Ciebie tak po prostu. Nie oczekuje od Ciebie nic specjalnego, wyszukanego. Możesz nawet nic nie mówić przychodząc. Po prostu być. Przytulić się do Niego i tak przez chwilę posiedzieć z Nim. W milczeniu. On czeka na Ciebie, nie na Twoją "mowę". Z góry zaplanowaną i przygotowaną. Zobacz może w ten sposób - spotykasz się z kimś bliskim albo znajomym i macie zamiar rozmawiać na jakiś określony temat. Ten ktoś chce Tobie coś powiedzieć, albo Ty jemu. Coś konkretnego. O czym wcześniej myślałaś. Ale potem, w czasie tego spotkania, rozmowa niespodziewanie schodzi na jakiś inny temat. Który sam się nasunął w trakcie. I co wtedy robisz? Wracasz na siłę do tego wcześniejszego, pierwszego tematu? Próbujesz go usilnie reaktywować? Czy może rozmawiacie dalej, na ten temat, który się akurat nasunął? Myślę, że to drugie, prawda? I na modlitwie jest podobnie. Zaczynając ją chciałaś powiedzieć to i to. Przygotowałaś sobie temat. Z góry zaplanowałaś jak ta modlitwa ma wyglądać. A potem w trakcie Twoje myśli gdzieś uciekają. Tak jak piszesz. I zamiast na siłę wracać do tego, co było na początku, usiłując skończyć tę modlitwę w taki sposób, jak sobie zaplanowałaś, zaproś do tych myśli Jezusa. Do tego, co się w Tobie w danej chwili pojawia. Do tej, jak piszesz, plątaniny. Pozwól Mu tam wejść. Zobaczyć te myśli. Rozplątać je. Opowiedz Mu o tym, do czego uciekają Twoje myśli. Albo po prostu powiedz, poproś, żeby się po nich przespacerował. Zobaczył je. Dotknął.

Nie traktuj modlitwy tak sztywno. Że musi być tak i tak. Nie musi. Niech to będzie tak bardziej na luzie. Taka modlitwa przez to w żaden sposób nie straci na wartości. Może nawet zyska. Bo będziesz na niej szczera. Albo bardziej szczera. Nie szukaj w modlitwie efektywności czy wartości. Szukaj w niej Boga. Jego obecności, bliskości, miłości. Spróbuj dostrzec Boga jako kogoś bliskiego. Komu zależy na Tobie. Na tym, jak się czujesz, co czujesz, co myślisz. Słowa nie są takie ważne. Ważna jesteś Ty. Z tym wszystkim, co jest w Tobie. Z tą całą plątaniną myśli. Które On może właśnie chce zobaczyć. A Ty chcesz koniecznie wrócić do swojego "wierszyka". Chociaż sama widzisz, że nic z tego nie wychodzi.

Jeśli chodzi o czytanie Pisma św., to przeczytaj jakiś krótki fragment. Nawet jedno zdanie wystarczy. Ty piszesz o kilku kartkach. Że nie możesz przez nie przebrnąć. Bo może właśnie Jezus zaprasza Cię na inne spotkanie. W jakimś krótszym fragmencie. Kilka stron, to można byłoby powiedzieć, że to jest taki spacer. A jedno zdanie albo nawet jedno słowo czy jakieś wyrażenie, które Cię w jakiś sposób zatrzyma, to jakby taka ławeczka w parku, którym jest Pismo św. Spróbuj usiąść na tej ławeczce razem z Jezusem i przyglądnąć się temu, co widzisz. Wsłuchać się w to jedno zdanie czy słowo. Nie możesz przebrnąć przez kilka kartek, bo może właśnie Jezus chciałby, żebyś na chwilę usiadła. Na tej właśnie ławeczce. Może chce Ci coś pokazać. Porozmawiać o czymś. Albo po prostu posiedzieć z Tobą - w tym jednym, konkretnym miejscu. To nie o to chodzi, żeby jak najwięcej stron przeczytać - zrobić jak najwięcej kroków. Chodzi o spotkanie. Obecność. Tam, w tym parku. Z Tym, Kto na Ciebie tam czeka. Kto zaprasza Cię na to spotkanie. Czyli z Jezusem. Jeśli On Cię zaprasza, to pozwól, żeby to On Cię poprowadził. W taki sposób, jak On będzie chciał. Takimi ścieżkami, które On zaproponuje.

 Re: Jak się modlić efektywnie?
Autor: Hania (---.icpnet.pl)
Data:   2022-07-30 11:52

Warto zastanowić się, co jest źródłem Twoich rozproszeń na modlitwie. Mogą one wywodzić się ze źródeł zewnętrznych i wewnętrznych. Tymi pierwszymi są np. zmęczenie fizyczne lub psychiczne, nieodpowiednie miejsce, nieodpowiednio dobrany czas modlitwy, brak koncentracji, nerwowy styl życia, rozpoczęcie modlitwy bez wcześniejszego wyciszenia i przygotowania...
Tego typu rozproszenia są normalne. Ważne, by je uświadomić sobie, kontynuować modlitwę.
Hubert van Zeller OSB pisze: „Życie wewnętrzne przypomina gałęzie bananowych drzew, pełne skaczących małp. Jeżeli zwraca się na nie uwagę, będą się popisywać. Jeśli jednak nie będziemy się nimi przejmować, małpy z czasem odejdą zniechęcone naszą obojętnością. Jeżeli nawet cała modlitwa będzie walką z rozproszeniami, to chociaż będzie uboga i prosta, to jednak miła Bogu. Bóg, który jest naszym Ojcem, wie, że jesteśmy słabi i nie wymaga, by wszystko nam się udawało. Dla Pana Boga ważniejsze jest nasze pragnienie modlitwy, pragnienie bycia z Nim, niż perfekcjonizm duchowy”.
Św. Teresa z Lisieux, która miała trudności nie tylko z rozproszeniami, ale także ze snem podczas modlitwy, powiedziała: „Sądzę, że małe dzieci podobają się swoim rodzicom, zarówno wtedy, kiedy śpią, jak i kiedy nie śpią. A może jeszcze bardziej, kiedy śpią”.
Istotą modlitwy jest wewnętrzna wolność i pragnienie oddania się Bogu, niezależnie od trudności. Jeśli zaczniemy modlić się sercem, to rozproszenia zewnętrzne będą coraz mniejszym problemem.

Z kolei źródło rozproszeń wewnętrznych może tkwić m. in. w nierozwiązanych problemach emocjonalnych lub duchowych np. niedojrzałości uczuciowej, zranieniach emocjonalnych, kompleksach.
Tego rodzaju rozproszenia wewnętrzne nie powinny być traktowane jako przeszkoda, ale jako wyzwanie do podjęcia i przepracowania owych problemów. W takiej sytuacji modlitwa nie będzie miejscem walki z rozproszeniami, a raczej miejscem ich rozwiązywania z Bogiem.

Zapamiętałam z jednych z rekolekcji anegdotkę o tym, jak młody mnich żalił się swemu mistrzowi, że 40 razy doznał rozproszeń podczas modlitwy. Stary mnich odpowiedział mu, że jeśli po każdym z tych rozproszeń prosił o pomoc Boga, to oznacza, że podczas tej modlitwy 40 razy zwrócił się do Boga, co oznacza, że przeżył czas intensywnego kontaktu z Bogiem.

Inspirującym źródłem do walki z rozproszeniami na modlitwie są słowa Jezusa do św. Pawła: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9)”.

 Re: Jak się modlić efektywnie?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-08-01 16:32

To gubienie wątku, problemy podczas czytania mogą mieć podłoże zdrowotne. Sugeruję kontakt z lekarzem.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: