logo
Wtorek, 04 października 2022
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Nie wiem po co żyje
Autor: Olga (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2022-09-01 19:18

Choć chodzę do kościoła. To nie wiem po co, po co ja wogòlę żyje? Jestem po operacji wymiany drenu, w zastawce komorowo- otrzewnowej. Przez 8 lat miałam rentę rok temu cudownie zostałam uzdrowiona przez ZUS. Nie przez pana Boga. Bóg to chyba o mnie zapomniał? Nie wiem co teraz robić. Gdzie znaleźć pracę dobra i w której sobie poradzę. Wogòlę myśl o podjęciu napawa mnie lekiem . Coraz częściej myślę o samobójstwie, ale to chyba takie myśli. Bo wiem że to grzech śmiertelny. Czuje się jak pasożyt bezużyteczna i niepotrzebna. Chciała bym zasnąć i się nie obudzić . Ale nawet w tej sprawie Bóg nie chce mnie wysłuchać

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Dina (---.147.76.152.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2022-09-01 21:37

Domyślam się, że jest Ci ciężko. Spokojnie. To co mówisz nosi znamiona depresji- udaj się do swojego lekarza rodzinnego na normalna wizytę i powiedz to co nam, zwłaszcza o myślach samobójczych, nawet jeśli uważasz, ze tego nie zrobisz. Leczenie depresji w dużej mierze jest refundowane a depresje w większości przypadków może leczyć lekarz rodzinny- nie trzeba czzekać w kolejkach. ZUS nie ma nic wspólnego ani z medycyna ani z Bogiem tym bardziej. Jakie masz wykształcenie? Czy jest możliwość pracy w wyuczonym zawodzie lub pokrewnym? Jeśli nie- jest szeroka oferta kursów kwalifikacyjnych, dowiedz się więcej w urzędzie pracy. Czy masz orzeczenie o niepełnosprawności? Może warto pomyśleć? Czy dałabyś radę pracować w Mcdonaldzie albo supermarkecie? W jednej z dużych sieciówek spożywczych na C przyjmują dużo osób z niepełnosprawnością- pracują takie osoby na kasie, w ochronie, wykładają towar. Są opcje. Czy myślałaś nad własnym biznesem i uzyskaniem dotacji? Ryzykowne, ale to jakaś opcja. Jeśli brakuje Ci wsparcia dowiedz się więcej o wspólnotach. Zwykle jakieś działają przy parafii. Nie wahaj się zapisać w kolejkę do psychologa na NFZ. Takie rozmowy zawsze się przydają.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Olga (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2022-09-02 08:13

Dina . Jeśli chcesz wiedzieć to mam wykształcenie średnie. A zawód kucharz małej gastronomii. Problem jest w tym że mieszkam na małej wsi zdała od miasta. Więc problem jest w tym by gdzieś dojechać bo nie posiadam prawa jazdy ani moi rodzice. Mam problem nawet by do lekarza pojechać. A co powiedzieć by codziennie do pracy dojeżdżać. Mam obecnie lekki stopień niepełnosprawności. W październiku mi się kończy.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Dina (---.8.249.108.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-09-02 20:47

Jakiej pomocy czy porady oczekujesz? Dość dochodowym biznesem, który można prowadzić z domu jest pieczenie tortów. Ma to swoje wady i wymaga trochę sprawności, czasu i pieniędzy na start. Jak się biznes rozkręci to przyjądą nawet i na wieś po tort. Skoro nie jesteś w stanie jeździć do lekarza to może pomysł o teleporadach. Co jak co, ale depresje można bardzo skutecznie leczyć w ten sposób i bardzo zminimalizować liczbę wizyt. Nie wiem czy myślałaś nad prawem jazdy i kupnem gorszego samochodu- tak trzeba dojeżdżać na kurs, ale przecież chwilowo. Może jest opcja złożenia się z kimś na paliwo kto akurat jeździ do miasta. Wszystko zależy tak naprawdę od finansów.

---
'Naprawdę' piszemy razem (jedno słowo). Naprawdę :)
z-ca moderatora

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Olga (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2022-09-03 12:14

No pieczenie ciast to nie jest mocną stroną. Szukam pracy bym mogła z kimś dojeżdżać ale nie jest teraz to takie łatwe. Ciężko by ktoś chciał mnie przyjąć bez doświadczenia z choroba neurologiczną. Modlę się by moje kłopoty się rozwiązały, ale i tak czuję że będzie ciężko. Całe życie pod górę. I jak tu nie mieć czarnych myśli.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-09-03 16:29

"Szukam pracy bym mogła z kimś dojeżdżać ale nie jest teraz to takie łatwe".
W takim razie należałoby najpierw znaleźć odpowiadającą Twoim możliwościom i oczekiwaniom pracę, a następnie zorientować się, czy któryś z Twoich współpracowników nie mieszka w pobliżu. Gdyby przejeżdżał przez Twoją miejscowość, moglibyście jeździć razem do pracy, a potem byłabyś odwożona praktycznie pod drzwi.

"Ciężko by ktoś chciał mnie przyjąć bez doświadczenia z choroba neurologiczną".
Dlaczego? Żadna choroba, o ile nie rzutuje na jakość Twojej pracy, nie jest przeciwwskazaniem do podjęcia pracy w określonym zawodzie.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Manka (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-09-05 10:37

Olga, a mnie się wydaje, że Ty nie chcesz pracować, było dobrze, renta na konto, a teraz trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Przepracowałam 42 lata i denerwują mnie takie roszczeniowe osoby. U mnie pracowały osoby po 3 zawałach, jeden pan miał 3 razy wymieniana zastawkę i nikt mu renty nawet nie proponował, pracował 48 lat i poszedł na emeryturę. Pracy nie brakuje, jak ktoś chce to ją znajdzie.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2022-09-05 16:41

"Olga, a mnie się wydaje, że Ty nie chcesz pracować, było dobrze, renta na konto, a teraz trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty".
Manko, czy też Mańko, czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego, co napisałaś? Sugerujesz, że autorka tematu chce pozostawać na rencie, bo to "łatwe pieniądze"? W takim razie wiesz na temat jej schorzenia niewiele, albo nic. Cierpiąc na nie, niemożliwe jest "zakasanie rękawów" i wzięcie się do pracy fizycznej na akord, byle tylko zadowolić szefa/przysłużyć się państwu/sprawić satysfakcję przypadkowej osobie w internecie (tak tak, to o Tobie), w mniemaniu której "kopanie w tyłek" jest jedyną słuszną i skuteczną metodą motywowania innych. Olga nie potrzebuje motywacji, ona chce pracować, chyba że nie rozumiesz, co znaczy "szukam pracy". Ona oczekiwała wsparcia i porady, skoro więc od początku nie byłaś w stanie ich jej udzielić, nie trzeba było w ogóle zabierać głosu. Bo swoimi "odważnymi" i "motywującymi" słowami mogłaś tylko ją zranić.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Xyz (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2022-09-05 16:51

Manka lęki przed pracą u osób, które długo nie pracowały są czymś zupełnie normalnym. Tym bardziej u osób z małym doświadczeniem i niska samooceną. Każdy jest inny. Nie musi to oznaczać, że autorka wątku nie chce pracować.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Ktoś (---.dip0.t-ipconnect.de)
Data:   2022-09-05 17:00

Olga czekała na dobre słowa, a nie takie jak napisała Manka. DENERWUJA MNIE ROSZCZENIOWE OSOBY. Tak odpowiada katolik osobie w kryzysie???

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Olga (---.centertel.pl)
Data:   2022-09-05 18:05

No w niektórych postach to tu nie ma miłosierdzia. Może ktoś myśli że jestem leniwa jak byłam zdrowsza to i truskawki zbierałam i rabarbar. Lipę się skubalo. By parę złotych zarobić. Teraz jestem 2 tygodnie po wymianie drenu. Dziś mi przyszło że ZUS odmawia mi rety. Już nie mam sił się odwoływać. Więc szukam pracy. Co niektórzy będą zadowoleni ze mi nie wyszło z rentą i że będę musiała szukać pracy.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2022-09-05 20:04

O ile dobrze kojarzę, to nie jest pierwszy post Olgi. Inne były pod innymi nickami. Autorka generalnie olewa rady innych i nie rusza z miejsca... Nie może czy nie chce? A może faktycznie tak jej wygodniej?

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Manka (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2022-09-06 09:44

/.../

Do dyskusji przeznaczone jest sąsiednie Forum Dyskusji: (klik).

Fora: Pomocy i Dyskusji funkcjonują odrębnie, zarówno od strony technicznej, jak i obsługi moderatorskiej. Ewentualne założenie wątku na sąsiednim forum spoczywa w pełni na Użytkowniku.

moderator

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Ewelina (---.play-internet.pl)
Data:   2022-09-10 04:30

Jezeli zyjesz to wlasnie dlatego, ze Bog Cie kocha, ze masz tu cos do zdzialania. Modlitwa za innych ma w oczach Boga wielka wartosc, wiec modl sie za nich.

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: Olga (---.multi.internet.cyfrowypolsat.pl)
Data:   2022-09-11 12:17

Ewelina dziękuję za słowa pocieszenia

 Re: Nie wiem po co żyje
Autor: patrycja (---.29.161.230.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2022-09-13 19:27

Droga autorko,
Nie będę Cię oceniać, jestem daleka od tego, bo rozumiem co to znaczy być długotrwale bezrobotnym i bezskutecznie szukać pracy. Kto tego nie przeżył niech lepiej nie zabiera głosu. Jest to dokładnie forma wykluczenia społecznego. Nie pracujesz, nie masz pieniędzy, nie spotykasz ludzi, nie masz życia towarzyskiego, nie możesz sobie nic kupić, ludzie krzywo na ciebie patrzą... mam wymieniać dalej? Jestem osobą z wyższym wykształceniem, po dziennych studiach, tak się złożyło, że kończąc studia byłam już młodą mamą bez szansy na pracę. Bo nie miałam doświadczenia! Wiem co to znaczy... to był koszmar. ALE dziś są inne realia. Bezrobocie jest bardzo niskie KAŻDY może pracować. Nie masz prawa jazdy, mieszkasz na wsi? poszukaj pracy zdalnej. Możesz też piec ciasta (zawsze można się nauczyć, zapisać na kurs?) robić katering na imprezy typu domówki, opiekować się dziećmi. Jest wiele opcji. Musisz podjąć jakieś starania aby poprawić swoje kwalifikacje. Szybko przekonasz się, że poczujesz się lepiej, gdy zaczniesz działać. Polecam Ci metodę małych kroków. Ustal sobie jakiś cel i plan działania, a potem konsekwentnie krok po kroku staraj się go realizować. Np. Zrobię prawo jazdy. Myślę, że to Ci lepiej zrobi a Twój obecny stan jest spowodowany nie utratą renty a tym, że x lat nie żyłaś w tym społeczeństwie tak jak powinnaś. Głowa do góry.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: