logo
Sobota, 24 luty 2024
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

 Zupa na mięsie w piątek
Autor: Marcin (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2024-02-09 10:41

Jak to jest z zupą na mięsie w piątek. Wiem że nie można w tedy jeść mięsa a czy jeżeli jem np. zupę warzywną lub pomidorową gotowaną na mięsie to czy w tedy taką potrawę można zjeść?
Jak wygląda sytuacja wtedy gdy w talerzu nie ma widocznych kawałków mięsa, a jak w sytuacji gdy są w nim te kawałki?

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2024-02-10 13:00

Zupę można normalnie zjeść - każdego dnia tygodnia. Jeśli w zupie pływają kawałki mięsa, to je wyłowić, albo jeszcze lepiej - dać jakiemuś zwierzęciu, którego piątkowy post nie obowiązuje. Próbki pobranej z garnka z zupą nie trzeba oglądać pod mikroskopem, aby ostatecznie stwierdzić nieobecność drobinek mięsnych. Mała prośba: porozmawiaj ze spowiednikiem na temat skrupułów, bo widać jak na dłoni, że je masz.

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2024-02-10 13:48


Marcin

Możesz zjeść zupę pomidorową na mięsie w piątek. Gdyby pojawiły się w niej te "nieszczęsne kawałki mięsa", to je wyjmij i połóż na talerz; będą dla kotka lub pieska - jak znalazł...

PS
Coś mi się wydaje, że to stary post Marcina sprzed lat :)

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Tomasz (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2024-02-10 15:41

Kiedyś postawiłem to samo pytanie na tym forum, ale już nie pamiętam dobrze: albo nie dostałem konkretnej odpowiedzi albo też moderator w ogóle nie przepuścił mojego pytania. Z braku lepszej odpowiedzi odpowiedziałem sobie sam, że w zasadzie smalec ze skwarkami w piątek można jeść, więc zupę chyba też. Zakaz dotyczy potraw mięsnych, a nie takich, które tylko miały styczność z mięsem i chyba nie ma potrzeby go rozciągać na coś, co nie jest stricte potrawą mięsną. W każdym razie teraz jem w piątek rosoły i inne zupy gotowane na mięsie, byle byłyby bez kawałków mięsa. Jedynie powstrzymuję się od zupek chińskich mających w nazwie mięso, np. "zupa kurczakowa".

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Marek Piotrowski (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2024-02-11 16:38

za https://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/c83e8
"Nic się ostatnio w kwestii postu nie zmieniło. (...)
Co do rosołu... Jest on robiony na mięsie. Więc można uznać, ze nie należy go jeść w piątek. Z drugiej strony można gotować rosół bez mięsa, a tylko z warzywami i kostka rosołową. Nie jest wiec to wszystko takie jednoznaczne. I chyba musi tu w konkretnych sytuacjach zadziałać sumienie chrześcijańskie: to mogę jeść, tego nie, bo poszczę. Jeśli ktoś chce zachowywać post, a coś tam źle sobie zinterpretuje, to grzechu i tak nie ma... Bo w tych sprawach mniej liczy się, co konkretnie człowiek zjadł, ale z jakim nastawieniem. Czy chciał złamać post, czy nie..."
za

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Amelia (---.centertel.pl)
Data:   2024-02-11 17:02

Moim zdaniem potrawą mięsną jest również ten rosół, zupa czy wszystko, co było na mięsie/ kościach/ tłuszczu zwierzęcym gotwane, nawet po wyjęciu kawałków mięsa. Nie jem w piątek ani rosołu, ani smalcu. Według mnie jako katolicy i tak mamy bardzo lekkie zasady odnośnie postów i wstrzemięźliwości. Dla porównania, z tego co wiem, prawosławni nie jedzą mięsa przez cały Wielki Post. Wydaje mi się, że my ten jeden dzień w tygodniu możemy spokojnie wytrzymać, np. na warzywach i owocach, chlebie, daniach mącznych. Takich rzeczach bardziej ubogich, na których można choć odrobinę odczuć głód z wdzięcznośvi za Mękę Pana i nasze odkupienie. Jednak najważniejsza tutaj pozostaje ta intencja, z jaką sobie czegoś odmawiamy czy coś robimy. Czy coś robimy z miłości, wdzięczności, czy tylko dlatego, że czegoś nie wolno i aby tylko zasadę jakoś obejść.

---
Z archiwum forum:

Cytuję specjalistę od postów:
"Kodeks prawa kanonicznego z 1917 r. w kan. 1250 stwierdzał, że ten rodzaj postu polega na wstrzymywaniu się od spożywania mięsa i rosołu. Do mięsa zaliczano między innymi słoninę, mózg, krew, szpik kostny, ekstrakty z mięsa i bulion. Nie łamało postu jedzenie nabiału, tłuszczu zwierzęcego i rozmaitych przypraw (masła, sadła, smalcu, topionej słoniny, skwarków), a także ryb, zwierząt zimnokrwistych żyjących w wodzie, takich jak żaby, ślimaki i żółwie." (ks. Zbigniew Janczewski)

(Niektórzy mówią, że bulion nie jest już zaliczany do potraw zakazanych w piątki).
Autor: Bogumiła z Krakowa

https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=362060&t=362060

z-ca moderatora

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Kasia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2024-02-11 19:30

Ja nie jem w piątek żadnego wywaru mięsno-warzywnego (pierś kurczaka lub antrykot + sporo warzyw) po prostu. I tyle. Czyli zupy odpadają.
Ale jakbym była w gości i ktoś by podał zupę, to sama nie wiem czy bym zjadła. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym.

---
Z archiwum forum:

Byłam kiedyś w liceum na pielgrzymce, był akurat piątek. I przed wieczornym postojem ksiądz pyta grupy, co zrobimy jeśli nasi gospodarze podadzą nam na kolację coś z mięsem. My oczywiście chcieliśmy być bardzo pobożni, więc stwierdziliśmy, że grzecznie odmówimy, no przecież obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Ksiądz przypomniał nam wtedy, że przykazanie miłości jest dużo ważniejsze niż przykazanie kościelne. Że właściwe będzie, jeśli podziękujemy za ich trud i spokojnie zjemy, żeby nie sprawić im przykrości, bo liczy się miłość.

Autor: Ktoś

https://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=399091&t=399091

z-ca moderatora

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2024-02-11 21:46

Jeśli mam wybór, to nie jem, a na pewno nie gotuję niczego na mięsie. Bez względu na nazwę.
To jest też kwestia wychowania - u mnie w domu żaden rosół, żaden smalec ani żaden pasztet nie pojawiał się w piątek i dla mnie to oczywiste. U mojego kolegi pasztet jest ok, bo to... podroby a nie mięso. Zatkało mnie. Pamiętam zdumienie sprzed dobrych 25 lat.

Zastanawia mnie powód takich pytań.
Skoro się nie ma wyboru, to się nie ma - i tyle.
Ale skoro się ten wybór ma, to jest 50 albo 150 pomysłów na ciepły posiłek (niedrogich, od ryżu z jabłkami zaczynając) bez gotowania na mięsie. Zupy też.
I po sprawie.

PS Piesków i kotkow nie mam na stanie, niezależnie od tego uzasadnienia "gotuj na mięsie, oddaj kotu" mnie nie przekonują.

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: Kasia (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2024-02-12 08:59

Hanna, hmmm... Ale do pasztetu dodaje się przecież mięso normalnie, kolega coś chyba nie wiedział co je :)

Ja również jestem wychowana i przyzwyczajona, że w piątki zero zup (na tych mięsnych wywarach), mięsa jako dodatków, pasztety, szynki itd.
I problem z głowy.

Co do przebywania u gości - ja ostatnio jestem dość surowa dla siebie względem zakazów. I jeśli podjęłabym decyzję żeby zjeść z uprzejmości zupę, to poszłabym i tak do spowiedzi później od razu. Powiedziała szczerze, że zjadłam świadomie, nie chciałam robić przykrości gościom.
Nie chcę dopuszczać do takiego lekceważenia, że "aaaa tam to tylko raz i tylko zupa, nic się nie stało". No stało się, bo złamałam sobie swój system utrzymania sumienia. I zawsze od drobnostek się zaczyna, później już leci jak domino.

 Re: Zupa na mięsie w piątek
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2024-02-12 16:59

"I jeśli podjęłabym decyzję żeby zjeść z uprzejmości zupę, to poszłabym i tak do spowiedzi później od razu."
A ja nie.
Czasem ważniejsze jest nie grymasić i nie robić komuś przykrości. Tylko to trzeba rozeznać.
Albo ważniejsze jest nie umrzeć z głodu (ale to już nie o posiłku w gościach, ale o jakichś sytuacjach ekstremalnych).

"Swój system utrzymania sumienia" - hm, to ciekawe, ale chyba warto go np. czasem poddać ocenie spowiednika, żeby nie było tak, że moje zdanie jest jedynym punktem odniesienia, najważniejszym na świecie.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: