logo
Sobota, 24 luty 2024
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

 Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: Dominika (22 l.) (---.dynamic.inetia.pl)
Data:   2024-02-12 19:17

Szczęść Boże Nazywam się Dominika mam 22 lata. Przepraszam że ośmielam się pisać ale nurtuje mnie jedna sprawa i muszę to wyrzucić z Siebie wiem że nikt mnie mnie rozumie 😭😭😭 Bardzo proszę o nie nie hejtowanie mnie. Otóż jestem katoliczką, staram się żyć w zgodzie z wiarą i kochać Pana Boga jak tylko najlepiej potrafię, staram osiągnąć świętość (Nie chodzi mi o kanonizacje ale o Niebo po śmierci). Oczywiście że jestem tylko zwykłą słabą grzesznica i zasługuje na piekło (którego się panicznie boję) i o własnych siłach nic nie zrobię ale dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych i może w swym Miłosierdziu nawet mnie zbawić. Jednak mam taki dylemat. nie znoszę Wielkiego Postu. Jest to taki smutny okres, przygnębiający dla mnie, smutny, Nie potrafię polubić cierpienia tak jak Święci. Cierpienie budzi we mnie ogromny lęk, nie mam siły na cierpienie. A Wielki Post kojarzy mi się ze smutkiem, cierpieniem, przygnębieniem depresją smutkiem i zadawanie sobie umartwień oraz z tym że Ludzie się głodzą. Ja już po Niedzieli Chrztu Pańskiego się stresuję bo wiem że zaraz się zacznie Wielki Post. Nienawidzę Wielkiego Postu stresuję się kojarzy mi się z umartwianiem, cierpieniem, biczowaniem, depresją przygnębieniem, smutkiem i tym że Ludzie się głodzą A ja brzydzę się sobą nie potrafię lubić cierpienia jak Święci Po za tym mam zdiagnozowane zaburzenia odżywiania, liczę kalorie bo boję się przytyć wyzywam się od obzartuchów, mam wyrzuty sumienia że za dużo jem że nie mam silnej woli nie potrafię się głodzić tak jak Święci, bo jak czytam żywoty Świętych (Swięta Katarzyna z Sieny co nic nie jadła, Święta Róża z Limy co żywiła się tylko pestkami cytryny, Święty Jan Vianey, Święty Feliks, Święty Charbel, Święta Jadwiga, Święta Elżbieta Węgierska, Prorokini Anna z Ewangelii o Ofiarowaniu Pana Jezusa, Święty Jan Chrzciciel co żywił się tylko szarańczą i miodem i wielu innych Świętych) to mam wrażenie że nie istnieje żaden Święty lub Święta który jadł/ jadła Wszyscy Święci się głodzili. I to do tego stopnia że boję się czytać żywotów Świętych bo gdy czytam żywot Świętego lub Świętej z danego dnia to zazwyczaj się głodzili i po takiej lekturze hagiografii jeszcze bardziej nienawidzę samej Siebie i brzydzę się Sobą że ja nie mam wcale silnej woli nie potrafię się głodzić jak Święci, nie potrafię lubić cierpienia boję się cierpienia. Brzydzę się sobą już od 10 roku życia Dzieci w klasie mnie odrzucały, śmiały się ze mnie z powodu niskiego wzrostu bo mam Zespół Turnera. Jak mi dokuczały to szukałam pomocy u dorosłych ale zaczęły mi jeszcze bardziej dokuczać że skarżypyta, krasnal itd. No więc zaczęłam myśleć że ze mną jest coś nie tak skoro mnie Dzieci odrzucają, że jestem dziwna, coś ze mną nie tak. I takie do tego cały czas widzę w swoim wyglądzie coś nie tak czuję się gruba nie ładna. Myślałam że jak schudne będę się lepiej czuć w swoim ciele. Więc zaczęłam uważać na to co jem. Nigdy nie było tak że nic nie jadłam ale zwracałam uwagę by nie jeść nic, smażonego, nic pomiędzy posiłkami. No i chudłam chudłam Byłam w Mamie się to nie podobało się złościla na mnie za to. A ja chciałam się tylko pozbyć kompleksów. Tak czy inaczej byłam w szpitalu psychiatrycznym kilkukrotnie (gdzie zostałam skrzywdzona, dostałam lęku i traumy ale długa historia nie będę Państwa dodatkowo nudzić tak czy inaczej tak mnie skrzywdzono że panicznie zaczęłam bać się Psychiatrów i Pielęgniarek. Od wyjścia w z tego szpitala jem 1700 kcal dziennie (1400 kcal plus nutridrink A że nutridrink ma 300 kcal to razem dziennie 1700 kcal. Maksymalnie 1700 bo czasem bywa trochę mniej np. 1650 kcal (czyli 1350 kcal plus nutridrink). Skrupulatnie liczę kalorie by nie zjeść więcej i mam wyrzuty sumienia że jestem obzartuchem że nie mam silnej woli. Jem regularnie o tych samych porach i stresuje się gdy coś ten rytm dnia zakłóca. W tych wyrzutach sumienia pociesza mnie tylko to że nie tyje bo panicznie boje się przytycia za to uwielbiam chudnąć zawsze cieszę gdy chudnę ale nie mogę schudnąć bo znów zostanę wysłana do szpitala do psychiatryka a tego panicznie się boje bo w psychiatryku jest okropnie. Na szy mimo że obżeram się jem 1400 kcal plus nutridrink czyli razem maksymalnie 1700 kcal bo nutridrink ma 300 kcal to jak narazie nie tyje utrzymuje wagę jak narazie ważę 36 kg (bo ja jestem niska mam 151 cm wzrostu) Po czytaniu o Świętych co nic nie jedli jeszcze się bardziej sobą brzydzę że tak dużo jem że ja nigdy nie potrafiłam i nie potrafię nie jeść i teraz jeszcze bardziej nie znoszę Wielkiego Postu bo okres jak już napisałam kojarzy mi się z cierpieniem, smutkiem, umartwieniami, przygnębieniem, zadawaniem sobie umartwień cierpieniem, cierpieniem, cierpieniem i pogłębia te moje wyrzuty sumienia że jestem obzartuchem, że Ludzie się w Wielkim Poście głodzą a ja nie mam silnej woli. Lektura o Świętych też pogłębia tą nienawiść do Siebie. Nawet mam takie myśli że jeżeli bym jakimś cudem dzięki Miłosierdziu Bożemu dzięki Męce Pana Jezusa na Krzyżu i Jego Miłosierdziu dostałabym się do Nieba tsię Wszyscy Święci zdziwią: "My się całe życie głodziliśmy całe życie na samych pestkach cytryny a taki obrzydliwa Obżartucha ma być razem z Nami w Niebie? Chciałabym po śmierci dostać się do Nieba panicznie panicznie boję się piekła bo tam cierpienie na wieki nie wytrzymam cierpieć przez całą wieczność niewyobrażalnyh mąk. Staram się kochać Pana Boga najmocniej jak tylko potrafię, chodzę na Mszę Świętą codziennie spowiadam się co dwa tygodnie czasem co tydzień a nawet co dwa dni bo boje się panicznie że będę w piekle a jestem słaba i grzesznica i pyłek Jedynie mój Narzeczony mnie narazie nie odrzuca chcę mnie nie wiem kompletnie dlaczego ale to zaszczyt że mnie chcę i Pan Bóg mi niegodnej Go zesłał. Ja uważam się niegodna rozmawiać z nikim brzydzę się sobą. Przepraszam że zawracam Państwu głowę,. Jeśli Państwu zechce się przeczytać te moje nieskładne i chaotyczne wypociny i na nie odpowiedzieć bedę bardzo wdzięczna A jeśli nie to zrozumiem. Niech Pan Bóg Wam Wszystkim błogosławi a Matka Boża otacza swoim płaszczem matczynym Dominika.

 Re: Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2024-02-12 21:42

Mam taką propozycję. W ten Wielki Post zajmij się jedzeniem i swoją wagą, ale pod kątem tego, co jest rzeczywiste. Waga 36 kg przy wzroście 151 to BMI 15,97, które kalkulatory nazywają III stopniem niedowagi, albo wprost - wygłodzeniem. Minimalna prawidłowa waga przy Twoim wzroście to ok. 43 kg... To nie w wadze leży problem, tylko w Twoim skrzywionym widzeniu siebie. Nad tym trzeba popracować, najlepiej pod kierunkiem psychologa. Drugą sprawą jest chaos Twojej wypowiedzi, co może sugerować chaos w Tobie. Tu też się przyda psycholog. Proponuję Ci jako postanowienie na Wielki Post terapię. Potraktuj ją jako współpracę z łaską Boga. Bóg widzi Cię piękną i wartościową niezależnie od tego, jak wyglądasz.

 Re: Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2024-02-12 22:08

1. Zaburzenia odzywiania się leczy. I to jest punkt wyjścia. Leczysz się???

2. W czasie Wielkiego Postu nikt nie ma obowiązku się głodzić.

3. "Wszyscy Święci zdziwią: "My się całe życie głodziliśmy całe życie na samych pestkach cytryny a taki obrzydliwa Obżartucha ma być razem z Nami w Niebie?" " - daruj, to są najczystsze brednie, głupstwa, które nie mają nic wspólnego z nauczaniem Kościoła. Nie wmawiaj sobie takich rzeczy, bo to jest tylko Twoja prywatna chora wizja Nieba.

4. Nieprawda, że wszyscy święci się głodzili. Sorry, ale dawne przekazy hagiograficzne nie muszą wcale być wiarygodne, te wszystkie słodko-pobożne historyjki o dzieciach, które w piątki nie ssały piersi matki itp., nie powinny mieć żadnego wpływu na Twoje życie.
A jeśli rzeczywiście ktoś mało jadł, to może miał taką drogę i taką łaskę, Ty nie masz powodu ani obowiązku się z tym identyfikować. Tobie to szkodzi.
Najlepiej zabroń sobie czytania takich rzeczy, zostaw te religijne opowieści, bo to Ci ewidentnie szkodzi.

5. Zaburzenia odżywiania się leczy. Ale na pewno nie pobożnymi lekturami.
Zaburzenia odżywiania się leczy, powtarzam...

 Re: Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: Emma (---.sferanet.pl)
Data:   2024-02-13 09:57

Słyszałam, że Sw Teresa z Lisieux kazała robić na obiad kotlety (tłusta, smażona wieprzowina...) jak mniszki w jej klasztorze były za smutne. Siostry zawierzanki na rekolekcjach z kolei opowiadały mi anegdotkę co do podejścia ich ojców duchownych do zachcianek spożywczych rekolektantow - jak rekolektant na rekolekcjach chce bananów, dajcie mu bananów, niech się zajmie rekolekcjami!

Jestem przekonana, że SW. Joanna Beretta Molla zjadła niejedną pyszną kolacje z mężem na randce. I pewnie dobrze gotowała dla swojej rodziny. Podobnie jak Mama Róża, mało znana błogosławiona.

Ale co tam święci.
Izajasz 25,6 zapowiada mega imprezę, będzie duuuuzo tlustego mięsa :)
Pieśń nad Pieśniami 5,1 - będzie na słodko, z miodem, mlekiem (pelnotlustym...), winem...

I można tak długo. Post nie zawsze i nie tylko polega na głodzeniu. W przypadku zaburzeń odżywiania może polegać na ścisłym i wiernym przestrzeganiu zaleceń lekarza, który poleca zjeść na przykład 2500 kcl...

Niezależnie od wszystkiego, konieczna Ci jest terapia i kierownictwo duchowe. Powodzenia.

 Re: Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: Dominika (---.dynamic.inetia.pl)
Data:   2024-02-15 18:19

Bardzo dziękuję Pani Hannie Emmie Esterze za poświęcony czas że Paniom się chciało to przeczytać i odpowiedzieć. Psychiatrów i psychiatrykow się panicznie boje ze względu na traumę i skrzywdzenie mnie w tym miejscu, natomiast jutro zadzwonię i zapiszę się do Psychoterapeuty.

 Re: Wielki Post kojarzy mi się z tym, że ludzie się głodzą.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2024-02-15 19:39

Super że działasz

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: