logo
Sobota, 17 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.eltronik.net.pl)
Data:   2025-02-22 12:12

Szczęść Boże,
Piszę na tym forum bo potrzebuje porady od osób potrafiących zrozumieć moje rozterki moralne jako katolika i dziecka.

Nakreślając sytuację: Moja mama (73 lata) po zawale serca (oraz chora na cukrzyce, miażdżyce, początki demencji,p roblemy z płucami - długo wymieniać, uroki palenia od 17 roku życia) i mój tata (75 lat) po udarze z niedowładem prawej strony ciała, osoba leżącą. Moja mama z tego co słyszę od rodziny również wymaga coraz więcej pomocy. Moim ojcem zajmuje się póki co jego druga żona, ale wątpię że potrwa to długo, to dziwne małżeństwo... I tu pojawia się problem - nie jestem w stanie się nimi zająć. Ani ja, ani moje rodzeństwo.
Mieszkam we Francji, mam żonę 3 dzieci, pracę, moja siostra mieszka na Islandii - również - mąż i 2 dzieci, mój brat (młodszy) - Niemcy - nowożeniec, syn w drodze i praca.
Moi rodzice nie życzą sobie opieki w domu seniora, którą z łatwością moglibyśmy im zapewnić na wysokim poziomie.
Wymagają opieki osobistej... a co ciekawe ojciec ma zakaz zbliżania się do mamy (burzliwy rozwód). Piszę do Was o pomoc przede wszystkim w kwestii duchowej - wiem, że mam obwiazek opieki nad rodzicami, ale mam też własną rodzinę. Rodzice nie są zainteresowani wprowadzeniem się do mnie - ojciec nie lubi Francuzów (Niemcow, Rosjan, Czechów i wielu innych nacji). A mama? A mama nie chce bo nie - tu nie ma bariery jezykowej, jest romanistką z wykształcenia. Oni chcą sprowadzić nas (z naciskiem na moja siostrę i mnie) do Polski.
Czy jestem rozdarty duchowo bo chce zapewnić im jak najlepsza opiekę, ale muszę również troszczyć się o moja rodzinę - gdzie moja żona nie mówi po polsku zbyt dobrze, tu mamy pracę i dom, wspólnotę katolicką, po prostu życie. Czy ktoś z Was ma jakieś artykuły albo rady? Przepraszam za tak długi post ale czuję się bezradny...

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-03-09 19:45

Trudna sytuacja.
Rodzice nie mają prawa ustawiać życia dzieci po swojemu i żądać od Ciebie i siostry dostosowania do nich. Jesteście odpowiedzialni przede wszystkim za rodziny, które założyliście.
Ty z kolei chcesz oferować pomoc w zakresie, w jakim możesz.
Może dobrym rozwiązaniem byłoby wynajęcie pomocy domowej czy opiekunki - z tego, co piszesz, stać Was na to.
Docelowo warto by było, gdyby rodzice jednak rozważyli dom seniora. To może być dla nich trudne, ale być może będzie to konieczność.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2025-03-09 21:27

Skoro Ty nie możesz wrócić do kraju, a domy opieki odpadają, pozostaje jedynie opiekunka środowiskowa.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-03-09 21:56

Myślę, że jest różnica między obiektywną potrzebą opieki nad rodzicami a życzeniem (a może i żądaniem) któregokolwiek z nich, żeby konkretne dziecko (dzieci) postawiło na głowie świat swojej własnej rodziny i przeprowadziło się tam, gdzie życzy sobie rodzic. To są - zaznaczam, dla mnie - dwie różne rzeczy.

Rodzice wymagają opieki osobistej. Hm, sam ton rodzica, sugerujący, że wymaga on od dzieci totalnej rewolucji, budzi mój opór. Myślę, że można się takim życzeniom z czystym sumieniem nie poddawać. Co nie jest łatwe.
Tak, musisz się również troszczyć o własną rodzinę.

Żeby nie było, że teoretyzuję: piszę z perspektywy osoby, która opiekuje się schorowaną mamą w podeszłym wieku, ale z nią nie mieszka i mieszkać nie zamierza. Liczę się z tym, że może nadejść taki etap, kiedy przestaniemy (we dwoje) sobie radzić ze zdrowiem mamy i jej pogłębiającą się demencją i mam już przerobioną w sobie akceptację konieczności oddania mamy do jakiegoś domu opieki.
Był taki artykuł w Gościu Niedzielnym, na początku 2024 roku. Znalazłam, nr 3. To nie jest dokładna odpowiedź dla Ciebie, ale dotyczy opieki nad rodzicami.
Jest to też temat numeru miesięcznika "w drodze", 2023 nr 10 https://wdrodze.pl/produkt/w-drodze-2023-nr-10/

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Kaśka (---.10.76.220.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-03-09 22:21

Wygląda na to, że rodzicom jeszcze nie jest źle, skoro "nie bo nie".
Jeśli zaczną naprawdę potrzebować pomocy, to zmienią zdanie. Czy teraz przychodzi ktoś z opieki społecznej? Można opłacić pomoc - albo jakiejś znajomej, albo prywatną opiekę pielęgniarki. I częściej odwiedzać.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.205.205.25.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2025-03-10 02:36

Witam ponownie,
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi; odpowiadając na pytania odnośnie opiekunek:
Moim ojcem zajmuje się jego żona (?) oraz opiekunka opłacana przeze mnie. Właściwie to pielęgniarka; Pani zajmuję się lekami, pielęgnacją i sprawami pokrewnymi. Tata jednak wspomina, że nie wyobraża sobie, że gdy jego partnerka odejdzie nikt z rodziny się nim nie zajmie. Zawsze był w tej kwestii hmmm... wymagający. Nie znam niestety systemu polskiego w tej kwestii (żadnego innego w zasadzie też) więc nie wiem nawet czy ojciec ma prawo wymagać opieki osobistej. Zastanawiałem się z żoną nad pielęgniarką całodobową z jakiejś agencji ale to temat do przedyskutowania z ojcem.

Mama natomiast jako osoba jeszcze w miarę na chodzie nie dopuszczała do siebie opiekunki którą załatwiła jej siostra, bo jak to mówi: "obcej nie chce". Odrzuciła również propozycję opłacenia Pani, która robiłaby jej zakupy, pomagała sprzątać itp. Więc jak widać, jest ona osobą trudną charakterologicznie, a demencja tylko to pogarsza. Dopuszcza do siebie tylko moją ciocię, która zajmuje się również ich 98-letnią mamą - moją babcią (będącej o ironio w lepszym stanie niż moja mama), więc moja ciocia nie ma za dużo czasu na pomoc Jej zwłaszcza przy odrzucaniu pomocy z zewnątrz.

Jestem w kropce bo czuję moralny obowiązek opieki nad nimi, jednak jak powiedział zaprzyjaźniony kapłan z mojej parafii - Nikomu nie pomożemy na siłę, bo wywoła to tylko zbędne cierpienie. Więc jestem chyba aktualnie w sytuacji gdzie jedyne co mi zostaje to modlitwa i zmiana zdania moich rodziców ...

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Kaśka (---.10.76.220.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-03-10 04:10

Powiem ci tylko jedno. Zmienisz wszystko w swoim życiu dla nich, bo wydaje ci się, że tak musisz zrobić, być może zniszczysz swoje małżeństwo i zabraknie ciebie twoim dzieciom, a oni - przy takich charakterach - nigdy nie będą zadowoleni. Nie zobaczysz wdzięczności, tylko kolejne żądania i pretensje. Bo to co już robią, to przemoc psychiczna. Nie widać żadnej próby rozwiązania problemu poza wami, jest całkowicie egoistyczne podejście do życia. Nie zmarnuj życia, bo pozostaniesz tylko nieszczęśliwy.

Daj im czas, żeby zaczęli szukać rozwiązań, a nie żądać. Zostaw też trochę Bogu. Na razie sobie radzą. Bóg może znaleźć inne wyjście. Może ojciec będzie miał tę pomoc aż do śmierci, albo dopiero jak zostanie sam, pozwoli się zabrać do Francji. Może mama nie będzie czuła się gorzej jeszcze przez lata. Ale dopóki ma siostrę, to normalne, że nie rozumie konieczności zamieszkania w domu seniora. Zmiana sytuacji może zmienić ich sposób myślenia. Przy większej demencji mamy może być dużo większy problem i domowa pomoc może nie wystarczyć.

Wasze życie nie może być ich decyzją, najwyżej może być kompromisem. Nie podejmuj tak ważnej decyzji zanim oni nie zaczną myśleć także o tobie. Oczywiście może przyjść taki czas, że sam będziesz chciał każdy urlop spędzić blisko rodziców i sprawiać im radość, gdy ich życie będzie zagrożone. Ale nie daj sobą manipulować. Pomoc - tak. Ale ty masz przecież swoje propozycje. Jak już pisałam - widocznie jeszcze nie potrzebują prawdziwej pomocy, skoro ją odrzucają.
Sama jestem w ich wieku. Powiem ci tak: za żadne skarby nie chcę iść do domu starców. Mam wrażenie, że będzie to koniec mojego życia. Nie przesadza się starych drzew. Ale wiem, że jak przyjdzie czas, że sobie sama nie będę już radzić - będę musiała się na to zdecydować. Nie mogę wymagać od rodziny, żeby resztę życia poświęciła na moją pielęgnację. Normalny człowiek nie chce być ciężarem i zmieniać wszystko w cudzym życiu. Szuka rozwiązań. Może do nich to dotrze. Jeśli nie, to znaczy, że nawet jak poświęcisz dla nich wszystko, to będą mieli coraz to nowe wymagania i nigdy ich nie zadowolisz.

Tak, masz obowiązek pomóc. Jeśli naprawdę będą potrzebować pomocy. Ale trzeba znaleźć kompromis. Nie można zniszczyć życia dwu rodzin, bo ktoś ma żądania. Jesteś odpowiedzialny za rodzinę, którą stworzyłeś.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Hania (---.icpnet.pl)
Data:   2025-03-10 09:47

Może warto rozważyć ubezwłasnowolnienie mamy. Procedura sądowa trwa co najmniej pół roku (super optymistyczny termin!), zwykle dłużej. Wtedy można umieścić mamę w domu opieki bez jej zgody. Taki dokument, może dziś jeszcze ne do końca przydatny, może się przydać na późnej, gdy postępowanie mamy będzie zagrażać jej własnemu bezpieczeństwu. Demencja będzie postępować, mama przestanie się orientować w czasie i codziennej przestrzeni oraz obowiązkach, w końcu przestanie Was poznawać. Wtedy dom opieki będzie jedynym wyjściem dla Was i dla jej dobra.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-03-10 15:12

Wg mojej wiedzy (nie jestem prawnikiem) rodzic nie ma prawa (w sensie prawa państowego) domagać się opieki osobistej.
Natomiast dzieci mają obowiązki dotyczące zapewnienia opieki, utrzymania, w sensie organizacyjnym, finansowym itp. Np. dopłata do domu opieki, do usług opiekunek (także z MOPRu). MOPR sprawdzał, jaką mam pensję (zaświadczenie z pracy); jak mieszkam (jeden wywiad musiał być u mnie w domu, nie u mamy, ale nie było żadnych sugestii co do zamieszkania razem w dowolnym z dwóch mieszkań); jak często bywam u mamy; co finansuję itd.

Nie jest tak, jak pisze powyżej Mateusz, że pozostaje jedynie opiekunka środowiskowa (MOPR, MOPS, PCK, podobne instytucje). Pewnie umknęło - można nająć opiekę prywatnie, zupełnie prywatnie lub z agencji komercyjnych, dochodzącą w różnym zakresie czasowym lub z zamieszkaniem (o ile jest miejsce), opłacając to z własnej kieszeni. Oczywiście o ile kogoś stać.

Nie wiem, czy uda Ci się zmienić zdanie rodziców niechętnych opiece innej niż rodzina. Zwłaszcza gdy w rachubę wchodzi taka czy inna faza demencji. Może nie i ja bym się na tym za mocno nie koncentrowała... ale jednak nie znam realiów.
Czasami wyjściem bywa polityka faktów dokonanych, cokolwiek kto o tym myśli - u nas udało się tą metodą wprowadzić dwukrotne danego dnia przychodzenie opiekunki.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-03-10 19:59

Myślę, że to co trzeba też w miarę szybko załatwić, to odciążenie cioci - zajeździ się kobieta opieką nad dwiema osobami w dwóch różnych miejscach.
Rodzice mogą mieć swoje preferencje, to ich prawo. Ale to nie znaczy, że te preferencje mają zostać spełnione, zwłaszcza w sytuacji, kiedy to by wymagało kompletnej zmiany czyjegoś życia - domaganie się tego ostatniego mocno pachnie egoizmem i egocentryzmem. Pomoc - tak, ale w ramach możliwości i rozsądku.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Xyz (---.akasha.net.pl)
Data:   2025-03-10 22:19

Rodzice kiedyś poświęcili swój czas, zdrowie na wychowanie dzieci. Chyba jednak coś im się od nich należy w ramach wdzięczności na starość.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-03-10 22:32

ad Xyz - czym jest "coś", co masz na myśli, pisząc "Coś im się od nich należy"? Mogłbyś // mogłabyś doprecyzować?

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Xyz (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2025-03-11 06:52

To "coś" to właśnie opieka. Jeśli trzeba to nawet osobista. Ciężko zrozumieć na portalu katolickim takie rady, żeby zostawić rodziców, bo tak jest właśnie wygodnie dorosłemu dziecku, bo ma swoje życie itp. Bo to "ja" się liczę. To pochwała egoizmu. Autor posta też będzie kiedyś stary. Może będzie w takiej sytuacji jak teraz jego rodzice. Opieka świadczona przez osobę obcą może być krępująca i nic dziwnego, że starsze osoby sobie jej nie życzą. Przykre, że żadne z trójki dzieci o tym nie pomyślało.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-03-11 12:25

Dziękuję. Może przeczytajmy jeszcze raz. Autor wątku jak najbardziej chce zapewnić opiekę i pewną formę już finansuje. Jest gotów zorganizować więcej. Nie pisze wcale o wygodzie - taka interpretacja to wg mnie duże nadużycie. I akurat Adam wcale nie akcentuje "ja", lecz myśli o swojej rodzinie, potencjalnie wyrywanej ze swojego zakorzeniania.

Adam nie odmawia opieki, stara się o nią, ale doskonale rozumiem, że wizja szkód po stronie żony i dzieci zniechęca go do powrotu. Stoję po stronie rozwiązania: zapewnić jak najlepszą osiągalną opiekę, ale nie skrajnym kosztem własnej rodziny. Zwłaszcza gdy rodzice prezentują postawę: bo tak ma być, bo my tak chcemy, więc - w domyśle - postawcie siebie i świat na głowie.
Podejmując, celowo, sposób pisania Xyz: przykre, że żaden z rodziców o tym nie pomyślał, dokładniej: nie pomyślał o sytuacji dzieci i ich rodzin. Każdy z nich stawia siebie w centrum. Czyżby pochwała egoizmu?

Argument o osobach obcych mnie nie przekonuje.
W szpitalach też świadczą opiekę osoby obce. Usługi pielęgniarskie, bardziej wyspecjalizowane, też świadczą osoby obce.
Co więcej, osoby obce mają niekiedy lepsze kwalifikacje co do opieki i paradoksalnie lepszy kontakt niż dzieci. Starszym ludziom łatwiej bywa jeździć po głowach dzieci (wszystko będzie nie tak, Kaśka o tym wspominała) niż być niegrzecznym wobec obcych.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.205.205.25.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2025-03-11 12:39

Dzień dobry ponownie,
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mam wrażenie, że powoli dochodzimy z rodzicami do zgody w tym temacie... po małej awanturze którą to wywołała moja siostra ... Tato ostatecznie dał przemówić sobie, że nie możemy porzucić naszych rodzin i zgodził się na dom seniora, w przyszłym tygodniu wybieram się tam osobiście sprawdzić co i jak, i czy warunki rzeczywiście zgodne są z tymi opisywanymi oraz dopełnić wszystkie formalności. Nie wiemy jeszcze tylko co z odwiedzinami, jedyną osobą którą tam ma jest jego partnerka :(
Mama natomiast, jedyne na co się zgodziła to na dochodzącą opiekunkę, ale to nie pierwszy raz, gdy się na ową zgadza a potem ją odprawia. Zgodziła się, ale oczywiście musiała wspomnieć o naszej wyrodności, porzuceniu jej na rzecz nowych rodzin. Aktualnie zależy nam również na możliwym odciążeniu mojej cioci, co prawda babcia nie wymaga opieki 24/7, ale uzgodniliśmy, że od kwietnia pomagać im będzie emerytowana pielęgniarka, przyjaciółka rodziny.
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie porady i podzielenie się Waszym zdaniem w tej kwestii.
Miłego dnia wszystkim czytającym :)

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-03-11 12:40

Xyz - w jaki sposób zająć się osobiście rodzicami, mieszkając tysiąc km od nich i mając pracę i rodzinę? Rzucić źródło utrzymania? Rozbić rodzinę? Co jeśli małżeństwo tworzą osoby pochodzące z odległych miejsc i rodzice każdego z nich życzą sobie opieki? Rozwód? A kto ma się wtedy zająć dziećmi?
Z Twego posta wynika też, że uznajesz pracę i posiadanie własnej rodziny za wygodę. Niepokojące podejście.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Martha78 (---.107.143.41.protonet.pl)
Data:   2025-03-11 15:49

Xyz,
w imię IV przykazania i bezpośrednien opieki nad rodzicami (jakiej wymagała przede wszystkim mama, ojciec, nieżyjący już, był bardziej "do zgody") zrezygnowałam z interesujących mnie studiów, na które musiałabym jechać na drugi koniec Polski (my tu umrzemy, ty nie zdążysz przyjechać), z możliwością osiedlenia się za granicą (ciekawa praca moja i męża z zakwaterowaniem). Zrezygnowałam z mozliwosci, jakie daje większe miasto, na rzecz prowincji. Zrezygnowałam z mieszkania a potem z własnego domu, który chcieliśmy budować, na rzecz mieszkania we wspólnym z mamą. Mieszkamy razem, jestem na każde skinienia. Mama jest 80+, w lepszym stanie fizycznym i psychicznym niż ja.

Gdybyś ją zapytał, czy zadowolona jest z opieki, powiedziałaby Ci, że jestem wyrodną córką z nieudanym mężem, którzy nie opiekują się tak, jak trzeba. Którym do głowy przychodzą nierozsądne pomysły, by do mamy ktoś przychodził - posprzątać, zadbać o pielęgnację. Ona się nie zgadza, nie bo nie po to ma córkę. Czy jest szczęśliwą? - Nie, nie takiej starości oczekiwała.
Szkoda, że zamiast radości przeżywam chwile goryczy i -Boże wybacz- zastanawiam się czasem (tu czuję się winna), jak długo jeszcze...

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.205.205.25.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2025-03-25 18:44

Dzień dobry ponownie po krótkim okresie spokoju :[
Niestety ojciec na własne życzenie opuścił dom opieki tydzień temu. Jego partnerka dobija się do nas i żąda zajęcia się nim... Ciocia natomiast wydzwania do nas [głównie mnie] i grozi pozwaniem nas do sądu za brak opieki nad matką... puściły jej nerwy - nie dziwię się. Okazało się, że i oni oczekują od nas opieki osobistej nad rodzicami, czego jak pisałem zapewnić im nie możemy. Jestem w jeszcze gorszej sytuacji niż ostatnio... Mam czasami ochotę zmienić numer telefonu i przesyłać po 1000 Euro miesięczne i nie kontaktować się z Nimi.
Jedyne co mi pozostaje do modlitwa...

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.205.205.25.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2025-03-25 18:53

W związku z poprzednim postem chciałem się dopytać, czy mają Państwo jeszcze jakieś pomysły jak zająć się ta sytuacją? ;[ Przetrząsnąłem już wszystkie fora i nie mam pojęcia co dalej... łącznie łożymy w przeliczeniu 12 tyś zł na rodzica. Odpadają z ich strony wszystkie domy, opiekunki... czy naprawdę jedyną opcją jest powrót do kraju?
Rozważamy też ubezwłasnowolnienie, ale czy w tym wypadku będziemy musieli? osobiście stawiać się w kraju? Nie mam możliwości co miesiąc rzucać wszystkiego i jechać znad Atlantyckiej części Francji do Polski.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-03-25 21:17

Przykro mi. Zrobiłeś to,co byłeś w stanie zrobić. Niestety, to, co robią względem Ciebie teraz rodzice względem Ciebie, to rodzaj przemocy psychicznej. Oboje rodzice dostali pomoc, jakiej potrzebowali. To, że nie chcą jej przyjąć, to ich problem. Czasem działa tzw. twarda miłość, czyli postawienie granic. Czasem działa tzw. metoda zdartej płyty - powtarzanie w kółko tego, co się zrobiło i co można zrobić w tej sytuacji. Z jakiegoś powodu rodzice, ciotka i partnerka ojca uważają, że wola i życzeniowość Twoich rodziców jest ważniejsza niż plany życiowe i wola innych osób, nie biorąc pod uwagę rozwiązań korzystnych dla wszystkich zainteresowanych.
Myślę, że przyda Ci się terapia, bo coś w rodzinie Twego pochodzenia było ewidentnie nie tak. Ta życzeniowość, wymuszanie, rozwalanie życia innych kosztem władnego "ja" zapewne była tam od zawsze, tylko nie w aż tak nasilonej formie - zresztą pośrednio o tym wspominasz w temacie rozwodu rodziców. Nie jesteście, Ty i rodzeństwo, własnością rodziców ani ich niewolnikami i szkoda, że do rodziców to jeszcze nie dotarło.
Warto też, żebyście z rodzeństwem trzymali wspólny front w tym wszystkim. Na wymagania innych nie macie wpływu, ale sami decydujecie w jaki sposób możecie rozwiązać tę sytuację w sposób, który nie będzie dla Was skrajnie niekorzystny. Może warto też skontaktować się ze specjalistą prawa rodzinnego w Polsce, który rozjaśni sytuację w kwestii Waszych możliwości i powinności.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-03-25 22:39

Zmartwiłam się. Na poważnie.
Podzielam większość wypowiedzi Estery.

To nie może być tak, że musiałbyś (musielibyście) wrócić do Polski, bo tak ktoś chce, z Wami, z niczym i z nikim się nie licząc. Jestem przy tym przekonana, że gdybyś zaryzykował powrot, i tak ZAWSZE będzie źle, tysiąc pretensji i nie zaznacie chwili spokoju.

Szukaj porady prawnej, proszę. Prawo rodzinne. Oferujesz rodzicom pomoc, realną, możesz to udowodnić, ale nie jest przyjmowana - trzeba sprawdzić, co na to prawo. Może znalazłbyś kancelarię, która np. po jednej wizycie w realu rozmawiałaby z Tobą zdalnie (odpłatnie), mogłaby Cię też reprezentować w razie jakichś rozpraw, potrzeby profesjonalnej odpowiedzi na pisma itd. Są takie kancelarie, które pomagają rodzinom za granicą.

Ubezwłasnowolnienie nie jest prostą sprawą. Także po to przydałby Ci się prawnik. Wymaga przede wszystkim świadectw lekarskich, pewnie czytałeś. Psychiatra lub neurolog, może psycholog. Trzeba konkretnych danych medycznych, które uzasadniają wniosek o ubezwłasnowolnienie (zob. https://greda-kancelaria.pl/blog/ubezwlasnowolnienie/).
Jeżeli ktoś jest zdrowy mentalnie i psychicznie, tylko baaardzo trudny, odpowiada za siebie, to go chyba łatwo nie ubezwłasnowolnisz.

12 tysięcy złotych na dwie osoby, 6 na jedną to wg mojej wstępnej wiedzy (trochę się rozglądałam, szacując własne możliwości na wypadek W) realna cena w dps. Ale i spora część (prawo określa procent możliwy do potrącenia) powinna być potrącana z renty / emerytury osoby trafiającej do placówki. Rodzina uzupełnia kwotę, gdy uposażenie mieszkańca jest za małe.

Osoba otrzymująca opiekę we własnym domu powinna finansować opłaty za pracę opiekunek (typu MOPR); opłaty w naszym mieście są ustalane zależnie od sytuacji finansowej podopiecznego; jednak i tu też rodzina dokłada w razie potrzeby (sprawdzano moje dochody).

Sił życzę.

 Re: Mieszkamy poza Polską - jak opiekować się rodzicami?
Autor: Adam (---.205.205.25.nat.ftth.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2025-03-26 01:42

Dzień dobry,
Ponownie dziękuję za wszystkie odpowiedzi, i niestety z rodzeństwem, głównie siostrą (brat zajęty nowonarodzonym synem - jedyne szczęście ostatnich dni) postanowiliśmy wkroczyć na ścieżkę prawną tj. wynająć adwokata i/lub pełnomocnika w kraju. Siostra na dniach się tym zajmie. Mamy potwierdzenia przelewów na ich konta po 12 tyś/msc na głowę. Mam nadzieję, że fakt, że miesięcznie na obu wydajemy łącznie 24 tyś i że opłacaliśmy im domy opieki, cateringi, prywatnych lekarzy, rehabilitacje, sanatoria, ogrodników, pielęgniarki, leki, transport, remonty itp. starczy i sprawa jakoś bardzo się nie pogorszy... Ja podczas kolejnej wizyty w Ojczyźnie dowiem się co nie co nt. ubezwłasnowolnienia bo temat zaczyna już udzielać się zarówno mojej żonie jak i mężowi siostry jednak po dogłębnej lekturze forów nie wiem czy moja mama zgodzi się na ewentualną wizytę u psychiatry i neurologa...
Do usłyszenia, błogosławionego dnia :]

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: