Autor: Gabi (95.214.216.---)
Data: 2025-03-23 20:15
AnnoM :-)
Czytałam kilka razy Twój wpis, jakoś mocno utkwił mi w pamięci. Tak czasem bywa w życiu, że nosimy w sercu jakieś pragnienia, które mogą być całkiem dobre i naturalne: marzenia o małżeństwie, o dużej rodzinie, o gromadce dzieci (w Twoim wypadku o córce), o własnym domu, o pracy itd. Pragnienia są wpisane w nasze serca i mogą nas uskrzydlać, ale czasem zły duch potrafi w nie wejść i tak je rozdmuchać, że stają się naszym pożądaniem, chcemy ich zaspokojenia, bo bez nich nie wyobrażamy już naszego szczęścia, pełni naszego życia. I wtedy istnieje niebezpieczeństwo, że takie zafiksowanie się na konkretnym, na początku nawet dobrym i właściwym pragnieniu, przesłoni nam cały świat i przestaniemy dostrzegać TO DOBRO, którym Pan obsypuje nas CODZIENNIE, gdyż będziemy kurczowo się trzymać swojego własnego planu na szczęście. By zmusić Go do realizacji swojego własnego planu, jesteśmy gotowi na wszelkie poświęcenia i modlitwy. Jeśli czegoś nie dostaniemy, wtedy nasza ufność może się załamać, gdyż została złożona nie tam, gdzie trzeba, tzn. ulokowaliśmy ją w swoim planie na szczęście, bo innego nie wyobrażamy sobie. Jednak nawet jeśli nam się wydaje, że Pan nas nie wysłuchał, to mylimy się, gdyż ON zawsze wysłuchuje naszej modlitwy, Jego ucho jest nieustannie przy naszych ustach. ON pragnie naszego prawdziwego dobra, ponieważ kocha nas Miłością najczystszą, bezinteresowną, Która widzi więcej i głębiej. ON inaczej postrzega nasze życie, Jego plan szczęścia dla nas przekracza nasze najśmielsze oczekiwania i jest ZAWSZE NAJLEPIEJ dopasowany do naszych skromnych ludzkich możliwości. ON jest Bogiem, przenika nasze serca dogłębnie i zna nas lepiej niż ktokolwiek inny, niż my sami siebie. Nikt nie pochyla się nad Tobą, nie zbliża się do Ciebie, AnnoM, z większą czułością i delikatnością niż Twój Bóg. Wprawdzie nie spełnił Twojego pragnienia w osobie córki, ale obdarzył Cię synami, a każde dziecko jest przecież Jego błogosławieństwem. Nie wiemy, o czym marzyła Maryja, ale była otwarta na zaproszenie Pana i obdarzył Ją Swym Synem, na Którego Imię zegnie się każde kolano (por. Iz 45,23; Flp 2,10). Nie wiesz więc, jakimi łaskami może obdarzyć Cię Pan poprzez Twoich synów i jakie zamiary ma wobec Ciebie i Twoich dzieci, ale możesz być pewna, że jeśli pozwolisz Mu działać w Twym sercu i życiu, otworzysz się na Jego hojną łaskę codziennie, to nigdy Ci jej nie zabraknie. Przecież ON jest ZAWSZE po Twojej stronie, AnnoM. Nawet gdy obecnie jesteś Nim mocno rozczarowana, masz serce pełne pretensji do Niego, ON nadal Cię kocha całym Sobą, nadal Ci błogosławi i pragnie Cię uwolnić od tego stanu zaślepienia, byś mogła przyjąć Jego dary dla Ciebie w osobie synów. I nigdy nie myśl o nich źle w żadnym razie, gdyż myśl ludzka posiada potężną moc, może nieść błogosławieństwo, a może niszczyć. Błogosław im. Jeśli Pan powierzył Ci te dzieci, to oznacza, że jesteś godna w Jego oczach, by zostać ich Mamą i jesteś w stanie nimi się zaopiekować w Jego imieniu. Ale nie sama, tylko z Nim u boku w każdej chwili. ON Ci towarzyszy i pragnie Twojego zaproszenia do Twej codzienności, która Cię tak przeraża i zniechęca. Dla Niego nie ma nic niemożliwego, z Nim możemy przenosić góry. Po prostu pozwól Mu działać, zapraszaj codziennie Ducha Świętego, niech zstępuje na was. ON jest żywy, choć niewidzialny, a Jego moc pragnie Ci towarzyszyć podobnie jak towarzyszyła w swoim czasie Maryi, Która również zmagała się z wieloma wyzwaniami. Jej również powierzaj siebie i całą swą rodzinę. Zaufaj Panu, wszystko będzie dobrze, bo ON jest.
Sekwencja o Duchu Świętym
Przybądź, Duchu Święty,
Spuść z niebiosów wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Dawco darów mnogich,
Przyjdź Światłości sumień!
O najmilszy z Gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.
W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza!
Serc wierzących wnętrza
Poddaj swej potędze!
Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze!
Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę!
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary!
Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary!
AnnoM, niech Pan strzeże i błogosławi Ciebie i Twoją całą rodzinę +
|
|