logo
Sobota, 17 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Czyżby dziesięcina nie dla każdego?
Autor: Bea (89.151.42.---)
Data:   2025-04-02 21:57

Wyobraźmy sobie, że ktoś zarabia 3500 zł, inny 4500 zł, więc dziesięcina z tych dochodów to 350 zł i 450 zł miesięcznie. Nie są to małe kwoty i dla niektórych stanowią sporą część budżetu, który ledwo dopinają. Nasuwa się wniosek, że tylko bogatym nie zrobi taka ofiara krzywdy finansowej. Czyżby więc dziesięcina nie dla każdego?

 Re: Czyżby dziesięcina nie dla każdego?
Autor: Ω (---.nwrknj.fios.verizon.net)
Data:   2025-04-15 02:17

To bardzo trafna i życiowa refleksja — i taka, która pojawia się często, gdy poruszamy temat dziesięciny w kontekście współczesnych realiów. W Biblii dziesięcina miała swoje konkretne funkcje i kontekst, i zrozumienie tego może pomóc odpowiedzieć na pytanie: czy dziesięcina rzeczywiście jest dla każdego, niezależnie od sytuacji materialnej?

Dziesięcina w Biblii – kontekst historyczny
W Starym Testamencie, dziesięcina (czyli 10% dochodu, zwykle z plonów lub bydła) była ustanowiona jako wsparcie dla lewitów (którzy nie mieli własnych ziem), a także na potrzeby świątyni, wdów, sierot i obcych (por. Kpł 27,30; Lb 18,21-24; Pwt 14,28-29). Była formą społecznej solidarności i duchowego oddania. Ale trzeba dodać, że system ekonomiczny był inny — oparty głównie na rolnictwie, a "dziesięcina" często była naturą, nie pieniędzmi.

Dziesięcina a Nowy Testament
W Nowym Testamencie Jezus odnosi się do dziesięciny, ale nigdy nie nakazuje jej jako obowiązku dla swoich uczniów. Podkreśla raczej *postawę serca*, hojność, intencję i gotowość do pomocy innym (por. Mt 23,23; 2 Kor 9,6-7). Apostoł Paweł mówi, że „każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego serce” — nie z przymusu, lecz z ochotnego ducha.

Czy dziesięcina jest dla każdego?
W sensie dosłownym — niekoniecznie. Dla kogoś, kto zarabia 3500 zł i ledwo wiąże koniec z końcem, oddanie 350 zł może oznaczać wybór między czynszem a jedzeniem. Czy Bóg chciałby, żebyśmy oddawali dziesięcinę kosztem bezpieczeństwa naszej rodziny? Raczej nie.

Ale jeśli spojrzymy na dziesięcinę jako zasadę hojności i zaufania, a nie matematyczny obowiązek — wtedy każdy może dawać, według możliwości, a nie procentu.

Zasada proporcjonalności i elastyczności
Biblia pokazuje, że Bóg nie patrzy tylko na kwotę, ale na motywację i proporcję. Przypowieść o wdowie, która wrzuciła dwa grosze (Mk 12,41-44), pokazuje, że najmniejszy dar może być największy w oczach Boga, jeśli jest dany z serca. Może więc ktoś oddający 50 zł, choć mógłby mniej, daje więcej duchowo niż ktoś, kto da 5000 zł bez wysiłku.

Dziesięcina nie powinna być obowiązkiem ponad siły, lecz zaproszeniem do hojności, proporcjonalnej do możliwości. Dla niektórych to będzie 10%, dla innych mniej — albo więcej. To kwestia sumienia, nie przymusu.

 Re: Czyżby dziesięcina nie dla każdego?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-04-15 03:28

Bea, spójrz na to tak: Bóg Ci daje 100% i to 100% tak naprawdę należy do Niego, i On chce z tego dostać 10%, a resztę daje Tobie. To nie kwestia kasy, tylko serca, zaufania i wolności. Nie bez przyczyny mówi się, że portfel nawraca się ostatni. Z doświadczenia własnego i świadectw innych wiem, że Bóg jest hojny, pomnaża i przemienia wszystko, co Mu się ofiarowuje. Potrafi dać takie rozwiązania, o których by człowiek nawet nie pomyślał. Boża matematyka jest inna niż ludzka. Jezus rozmnożył chleb i ryby w taki sposób, że zostało mnóstwo resztek, więc dla Niego rozmnożenie kasy to nie problem. Tylko żeby to jedzenie mogło zostać rozmnożone, to ktoś je musiał dać - ktoś, kto sam miał mało, ale był na tyle wolny, że nie bał się tego zrobić.
Bywają sytuacje, kiedy rzeczywiście te 10% to poniekąd ofiara dla siebie i trudno dać cokolwiek, ale to raczej powinno się traktować jako wyjątek, nie normę. Jałmużna przykrywa wiele grzechów (por. 1 P 4,8).
I to nie jest tak, że bogatym jest łatwiej, bo im więcej masz, tym wiecej kwotowo dajesz - łatwiej dać 350 zł niż np. 1000, nie mówiąc już o 5000. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie miał w ręku dużej kasy.

Polecam kurs finansowy Crown, prowadzony np. przez Akademię Rozwoju Talentów, fundacje CROWN i Służąc Życiu. Pomaga spojrzeć na finanse z Bożej perspektywy i nauczyć się nimi zarządzać.

 Re: Czyżby dziesięcina nie dla każdego?
Autor: Kaśka (---.49.232.204.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-04-15 03:53

Kościół (a tym bardziej Bóg) nie prowadzi ksiąg podatkowych, w których musi się zgadzać oddanie 10% zarobków. Nie wiem wprawdzie jak to jest na Zachodzie, gdzie właśnie płaci się podatek. Od znajomego Austriaka wiem, że niektórzy "wypisują się" z Kościoła właśnie dlatego, żeby nie płacić. Wiem też, że skoro płacą co miesiąc, to absolutnie nic więcej nie chcą dać, nie ma zbierania na tacę, nie ma darmowej pracy dla wspólnoty, za każdą pomoc Kościołowi oczekują zapłaty. Może nie w każdej parafii jest tak samo, ale w tej "znajomej" parafii tak po prostu jest.

U nas jest dobrowolność, ale ludzie są hojniejsi. Oczywiście nie wszyscy, ale raczej czujemy konieczność składania ofiar. Szczególnie gdy jest jakaś dodatkowa, większa potrzeba w parafii, kraju, świecie.

Uważam jednak, że nie można tej dziesięciny zawężać jedynie do pieniędzy. Tam, gdzie jest hojność w sercu, tak zawsze znajdzie się możliwość złożenia ofiary. Gdy był czas, że nie miałam pieniędzy, podejmowałam różne działania/prace w parafii. Znamy pojęcie "niepracująca żona", gdzie tylko mąż zarabia na dom. Tylko te "niepracujące żony" wiedzą ile pracy wymaga dom i ile to jest zaoszczędzonych pieniędzy, gdyby za wszystko trzeba było zapłacić. W kościele także jest tysiące prac, które trzeba wykonać. Trudno to przeliczyć dokładnie na pieniądze (każdą pomoc), ale tu liczy się właśnie nasza hojność. Jeśli pamiętamy, że to jest NASZA wspólnota, to znajdziemy sposób na ofiarę, jeśli nie z pieniędzy, to z czasu, z modlitwy, z działania. To nie jest gorsza ofiara. Oczywiście niektórzy proboszczowie i tak będą nas wtedy traktować jako "niepracujące żony", które trzeba utrzymywać, ale Bóg wie wszystko i widzi nasze serce. A za takiego proboszcza możemy się tylko pomodlić.

 Re: Czyżby dziesięcina nie dla każdego?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-04-15 13:36

Dziesięcina finansowa w sensie 10% dochodu nie jest współcześnie obowiązkiem katolika, więc owszem, w tym sensie nie jest, Beo, powinnością dla każdego, a jedynie wyborem dla tego, który się na to dobrowolnie decyduje, rozumiejąc i podzielając jej sens.

Mamy natomiast dla każdego przykazanie kościelne, które zaleca troskę o potrzeby wspólnoty Kościoła. Bez wskazania, że chodzi o tylko finanse i bez podania wysokości odsetka.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: