Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data: 2025-07-13 21:49
Czego potrzebujesz? Wskazówek, spojrzenia z boku na sytuację?
To co piszesz o partnerze to dla mnie poważne czerwone flagi. Widzę kogoś, kto chciałby wygodnie żyć cudzym kosztem (BTW: czy jemu rodzice zapewnili mieszkanie na start, czy tylko Twoi według niego mieli to zrobić?), kto chciałby więcej wymagać niż dawać i decydować w sprawach, w których nie powinien tego robić. Nie znam sytuacji z drugiej strony, niemniej to są poważne sprawy do obgadania. To, że partner jest katolikiem i to, że to według Ciebie rzadkość, to trochę za mało, żeby zbudować solidny związek. Katolicy też mogą mieć problemy do przepracowania i zaburzenia, które utrudniają albo wręcz uniemożliwiają zbudowanie dobrego małżeństwa.
Rodzice, których dzieci się usamodzielniły, mogą ze swymi pieniędzmi zrobić co chcą. Mogą kupić dziecku mieszkanie, ale mogą też np. wydać wszystkie oszczędności na podróż dookoła świata albo przekazać je na dowolną fundację - ich kasa, ich decyzja.
|
|