logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: Smutno mi (< 30 l.) (---.dynamic-1-kat-k-5-3-0.vectranet.pl)
Data:   2025-07-05 12:01

Hej,

piszę tutaj, bo jestem załamana:( wiem, że to głupi “problem”, i być może to ze mną coś jest nie tak, że tak to przeżywam i dochodzę do takich wniosków. To o czym będę pisać dotyczy konkretnie w tym przypadku środowiska pracy.

Chodzi o to, że chyba za bardzo przywiązuje się do ludzi. Nie do każdego oczywiście aż tak bardzo, bardziej dotyczy to konkretnych osob, np jak ktoś zrobił dla mnie coś bardzo dobrego, czego totalnie się nie spodziewałam (to niekoniecznie są wielkie rzeczy obiektywnie, ale dla mnie mają duże znaczenie), albo po prostu ktoś mi parę razy bardzo pomógł, tak życiowo i miał bardzo dużo inicjatywy w kontakcie. Albo po prostu z kimś miałam dużo kontaktu i taką więź, gdzie można było się sobie wyżalić/wygadać jak coś było nie tak w pracy.

I teraz mój wniosek: Jak serio się już do kogoś takiego przywiążę i cieszę się z tej relacji, to ta osoba odchodzi z pracy. Było tak najpierw z jedną osobą, przeżywałam to bardzo, potem z kolejną miałam bardzo dobry kontakt to też potem odeszła, i kolejna i kolejna. Zawsze takie osoby muszą odchodzić, a inne, z którymi mam po prostu normalną relację / nie mogłabym się zaprzyjaźnić bardziej, zostają :( oczywiście też byłoby mi smutno jakby one odeszły, ale nie do teg stopnia co te osoby o których wspomniałam wyżej.

Ja dziękuję Bogu za te relacje i naprawdę je doceniam a potem nagle dowiaduje się, że ktoś będzie rezygnował z pracy:( boli mnie to bardzo, że dzieje się to w takim momencie jak już się zdążę przywiązać i emocjonalnie zaangażować, a nie mam jeszcze takiej pewności, że ta relacja przetrwa później

Dodam jeszcze, że jestem osobą poniżej 30. Te osoby są w rożnym wieku, młodsze lub sporo starsze ode mnie. Poza pracą mam przyjaciół, nie pokładam nadziei tylko w pracy, ale to jest jednak miejsce w którym spędza się dużo czasu

 Re: Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: Trus (---.232.223.4.krosoft.pl)
Data:   2025-07-26 16:27

Jesteś po prostu wrażliwą i ciepłą osobą, wszystko z tobą w porządku. Może wydaje ci się to dziwne bo wiele osób traktuje pracę jako coś, co trzeba po prostu odklepać i nie szuka tam relacji z innymi.
Wiem, że atmosfera w pracy jest ważna i zawsze jest przykro, kiedy odchodzi ktoś kogo się lubi. Mam jednak wrażenie, że w twoim przypadku większym problemem jest to, że ta znajomość później się urwie. I tutaj moje pytanie: Dlaczego?
Czy jesteś otwarta i szczera wobec tych osób? A może jesteś nieśmiała, chowasz wszystko w sobie i czekasz na krok tej drugiej osoby?
Bo wiesz, być może twoje wnętrze i uczucia są bardzo żywe ale kompletnie nie widać tego na zewnątrz. Może dobrze się tobie i danej osobie rozmawia ale to ona przeważnie robi ten pierwszy krok? Jeśli tak jest to trudno, żeby ktoś szukał później kontaktu bo może myśleć, że ty tego kontaktu poza pracą nie chcesz.
Nie wiem jak jest, to tylko moje wrażenie i sama musisz sobie na to odpowiedzieć.
Wiesz, że nie masz wpływu na decyzję o odejściu tych ludzi i niewiele możesz z tym zrobić ale może to taki sygnał dla ciebie, że powinnaś wyjść z inicjatywą, skoro tych osób przewinęło się już sporo. I wiesz, nie chodzi o to, żeby podchodzić do kogoś i opowiadać od razu o całym wachlarzu swoich uczuć ale po prostu powiedzieć, że dobrze się z tą osobą pracowało i poprosić o kontakt chociażby przez jakieś social media.
Trudno mi powiedzieć coś więcej bo w sumie nie napisałaś czy potrzebujesz rady czy chcesz tylko się wyżalić.

 Re: Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2025-07-26 18:41

Uświadom sobie jedno - praca to nie rodzina. Twoje życie toczy się tak naprawdę poza nią - tam są Twoje troski, radości, Twoi bliscy. Osoby w pracy przychodzą zaś i odchodzą - na emeryturę, są przenoszone do innego oddziału firmy, rezygnują i tak dalej. Owszem, jeśli są bardziej doświadczone zawodowo, a być może również życiowo od Ciebie, możesz się od nich wiele nauczyć. Nie powinnaś jednak traktować ich odejścia jako swego rodzaju "nieszczęścia", bo inaczej spadnie jakość Twojej własnej pracy. A szef nie będzie raczej miał oporów, aby Cię wtedy zwolnić, bo ludzie na stanowiskach kierowniczych przywiązują się do wyników pracy, a nie twarzy.

 Re: Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-07-26 20:55

Dobre relacje z pracy można przenosić poza pracę
Można też utrzymywać kontakt po zmianie pracy. Jeśli ani Ty, ani druga strona tego nie robi, to pytanie, czy ta relacja jest aż tak wartościowa.
Na przyszłość: jeśli chcesz utrzymać albo pogłębić relacje z kimś w pracy, to warto wyjść z inicjatywą, spotykać się na neutralnym gruncie. Dopiero wtedy można mówić o przyjaźni.

 Re: Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: Smutno mi (---.centertel.pl)
Data:   2025-07-27 15:00

Cześć,

ogólnie to tak, te wszystkie relacje z osobami mniej więcej w moim wieku podtrzymuje :) spotykamy się raz na jakiś czas lub gadamy przez telefon. Z niektórymi z tych osób naprawdę się zaprzyjaźniłam. Gorzej jak jest to ktoś starszy ode mnie, niestety ciężko mi tu podjąć inicjatywę :( bo tutaj to nie jestem taka pewna siebie jeśli chodzi o inicjatywę.

Zastanawiałam się czemu tak musi być, że akurat te osoby, do których się przywiąże odchodzą, a modliłam się o te relacje :(

 Re: Przywiążę się, a ta osoba odchodzi z pracy.
Autor: KAsia (---.internetdsl.tpnet.pl)
Data:   2025-08-27 15:47

Przepraszam bo być może (i mam nadzieję) się mylę ale czy te relacje w pracy to nie były same plotki albo większość? Może twoja relacja była zbyt natarczywa - gadulstwo to też wada jeśli nie grzech a może po prostu lepiej skupić się na pracy w pracy, nie na znajomościach. Nie wiem jakiego rodzaju to praca, być może rozmowa nie przeszkadza pracować.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: