logo
Czwartek, 12 marca 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Maria (---.5.170.63.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-08-23 09:40

Szczesc Boze,

mieszkam w Niemczech i trudno tutaj o wspolnote, ktora by mogla mnie wspierac.
Na dzien dzisiejszy: maz wyprowadzil sie z domu w Wigilie trzy lata temu. Oskarza mnie, ze wychowalam dzieci przeciwko niemu, ale mowi, ze mnie kocha. To absolutnie nieprawda.
Jego planem bylo, nie mieszkamy razem, ale przeciez jestesmy malzenstwem, mozemy razem podrozowac, spotykac sie, przespac itp, finansowo zupelnie mnie nie wspiera, zostalam w mieszkaniu malzenskim.
Strasznie mnie to bolalo, ale spotykalismy sie, czasem bylo uroczo, ale z czasem nie moglam zniesc tej sytuacji. Pojechalam w zeszlym roku do Medjougorie i tam otwarly mi sie oczy, ze tak nie moge zyc.
Postawilam mezowi granice: oczywiscie mozemy sie spotykac w celu naprawy malzenstwa, ale w takiej sytuacji bez nocowania. Maz bardzo to przezyl, teraz sie prawie zupelnie wycofal, nawet w chorobie nie zajrzal.
Staram sie byc blisko Boga, jestem w Sycharze online, to mnie bardzo wzmacnia. Nie wiem co jeszcze moge robic, aby ratowac to malzenstwo, wierze, ze Bog jest przy nas i ma rozwiazanie.
Z Bogiem

Z gory dziekuje za odpowiedz
Maria.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Anna (---.centertel.pl)
Data:   2025-08-26 13:18

Ty już zrobiłaś tyle ile można było. Nie dasz rady zmusić do czegoś innej osoby. To co możesz zrobić to idź na terapię, żeby pogodzić się z obecnym stanem rzeczy i żeby twoje myśli i przekonania ciebie nie krzywdziły.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Ewa (---.centertel.pl)
Data:   2025-08-27 11:53

Daj mężowi szansę, bo później może być za późno. A dlaczego nie chcesz, żeby nocował? Albo chcesz naprawy małżeństwa albo nie. Masz muchy w nosie?

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Ζ (---.res.spectrum.com)
Data:   2025-08-28 00:15

"Postawilam mezowi granice: oczywiscie mozemy sie spotykac w celu naprawy malzenstwa, ale w takiej sytuacji bez nocowania. Maz bardzo to przezyl, teraz sie prawie zupelnie wycofal, nawet w chorobie nie zajrzal"

Przeżył? Czyżby zrodziło się w Tobie współczucie dla męża?  Próbujesz odgadywać jego stany emocjonalne lub go usprawiedliwiać?

Przeczytaj o kobietach, które kochają za bardzo (klik). I zastanów się, czy nie należysz do ich grona. A jeśli należysz, to we wskazanym artykule znajdziesz wskazówki, co możesz jeszcze zrobić.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-08-28 11:40

Wydaje mi się, w świetle pierwszego posta, że Maria nie godzi się na nocowanie męża, ponieważ po wyprowadzeniu się zaczął ją traktować jako niezobowiązującą panią do towarzystwa, także w celach seksulanych. Mieszkać osobno, nie dzielić finansów i obowiązków, nie wesprzeć, dzielić tylko wybrane przyjemności, podróże i wybaczcie dobitność: łóżko.
I ja to rozumiem. To nie są - moim zdaniem - muchy w nosie, tylko dbanie o własną godność i może też porządek moralny męża.

Nie wiem natomiast, czy mąż tę decyzję Marii bardzo przeżył, czy też raczej wycofał się lub obraził, bo zrozumiał, że traci dotychczasowe niezobowiązujące korzyści.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Rafał (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2025-08-29 11:43

W Niemczech działa Polska Misja Katolicka i można poszczególne placówki znaleźć na portalu duszpolonia.org. Pracuję jako kierowca i często uczestniczę w niedzielne Msze Święte i zawsze widzę różne wspólnoty, modlitewne, liturgiczne, muzyczne. Z pewnością jest się wobec kogo otworzyć. Ewentualnie należy rozważyć dojazd samochodem lub komunikacją do danego kościoła w okolicy. Pozdrawiam.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: m (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2025-09-02 14:58

Na stronie Polskiej Misji Katolickiej jest "Poradnia rodziny polonijnej":
"Oferujemy pomoc dla osób poszukujących wsparcia, rozmowy, porady, pomocy – pomagamy sobie i pomagamy innym. Wspieramy osoby starsze i samotne, uczymy narzeczonych, pomagamy małżeństwom, chronimy młodzież i dzieci."
Tam też jest m. in. kontakt do poradni małżeńskiej /telefon, mail/.
https://www.pmk-niemcy.eu/narzeczeni

Jeśli byś chciała kontaktu z polskimi księżmi w innym rejonie Niemiec to posługują tam również Misjonarze Św. Rodziny i chrystusowcy-prowincja niemiecka.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Maria (---.uk-erlangen.de)
Data:   2025-09-09 13:10

Witajcie,

dziekuje za wasze wypowiedzi.
Dlugo do tego dojrzewalam, aby postawic granice, latami myslalam, ze ponizajac sie doprowadze do zgody, chociaz na jakis czas.
Wyprowadzki meza jednak sie powtarzaly, a ja czuje, ze psychicznie nie jestem w stanie przezyc nastepnej, czyli wprowadzenia sie na probe, oskarzanie mnie o wszystko co nie pasuje i ewentualna nowa wyprowadzka.
Bardzo mnie zabolalo wyrazenie: muchy w nosie. Latami znosilam to, ze maz nie mieszka z nami, nie obchodzi go, czy jestem chora czy cos potrzebuje, chce tylko spedzic czas przyjemnie bez zadnych zobowiazan.

Cieszylam sie, ze czasem milo spedzilysmy wspolnie czas, ale nawet o naszych dzieciach nie chcial rozmawiac i wszedzie widzial wrogie nastawienie do siebie.
Z czasem zaczelam zadawac sobie pytanie: czy na tym polega malzenstwo, na niezobowiazujacym spedzaniu czasu? Boli mnie jego wyprowadzka a jednoczne twierdzenie ze to nie ma znaczenia, i zdanie: jestesmy malzenstwem.

Naprawa malzenstwa maz nie jest zainteresowany, twierdzi, ze to nie ma sensu, chce tylko przyjemnosci.
Ta moja decyzja dlugo dojrzewala, i teraz nie potrafie juz inaczej, wierze ze Bog jest w naszym malzenstwie i je uzdrowi.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2025-09-09 19:24

Mario,

Nie oszukuj siebie. Nie postawiłaś żadnych "granic". Granicę postawisz, tak naprawdę gdy przestaniesz go kochać. Postaw ją ale we własnym sercu. Myślę, ze obecnie nie jesteś na to gotowa... Przecież nie powiesz sercu - wyłącz się z tej miłości i to natychmiast!

Oto Twoje słowa z końcowych wypowiedzi, przykłady - "i teraz nie potrafię już inaczej, wierzę że Bóg jest w naszym małżeństwie i je uzdrowi."
oraz wcześniej "nie wiem co jeszcze mogę robić, aby ratować to małżeństwo, wierze, że Bóg jest przy nas i ma rozwiązanie."
Również chciałabym, by dobry Bóg uzdrowił Wasze małżeństwo i by Wasze dzieci dorastały w pełnej kochającej się rodzinie. Nic nie wiadomo, co może się jeszcze wydarzyć.. To Bóg jedynie wie.
Pozdrawiam

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-09-09 19:54

Jestem innego zdania niż Magdalena.
"Granicę postawisz, tak naprawdę gdy przestaniesz go kochać."

Postawienie granicy nie znaczy od razu: wyłączam miłość (zresztą jak), przestaję kochać.
Postawienie granicy może mieć inny kształt, np: nie pozwalam na każde zachowanie, jasno wymagam szacunku do siebie, nie zgadzam się na instrumentalne traktowanie mnie samej, odmawiam bycia wykorzystywaną itp.
Te zachowania, te formy stawiania granic, nie są wcale z automatu odmową miłości.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-09-09 23:18

Podobnie jak Hanna uważam, że postawienie granic i "wyłączenie miłości" nie muszą iść w parze. Granice to kwestia decyzji, woli, powiedzenia sobie i innym, w tym wypadku mężowi "kocham cię, ale nie dam się krzywdzić" czy "jestem wartościowa i nikomu nie pozwolę tego podważać".

Mario, zadbałaś o siebie. Granice to dowód, że traktujesz siebie poważnie, że jesteś dla siebie ważna, że siebie kochasz i że - wbrew pozorom - zależy Ci na dobrym małżeństwie, gdzie będziesz prawdziwym partnerem. Na tych fundamentach można budować zdrowe realcje. Co z tego wyniknie, czy mąż to doceni - nie wiem. Ważne, że Ty zaczęłaś cenić siebie.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Maria (---.uk-erlangen.de)
Data:   2025-09-10 08:17

Witajcie,

stawianie granic jest wyrazem milosci. To ze kogos kochasz nie jest zezwoleniem na krzywdzenie. Ten kryzys otworzyl mi oczy. Bog zatroszczyl sie o mnie, dojrzalam do tego, aby tez zatroszczyc sie o siebie. 'Kochaj blizniego swego jak siebie samego' (Kpł 19,18). Pan Bog jest teraz na pierwszym miejscu i staram sie isc ta droga.

 Re: Jestem w Sycharze online. Co jeszcze mogę zrobić?
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2025-09-20 16:04

Pytasz: "co jeszcze zrobić mogę?"

Moim zdaniem kiwasz się na dwie strony i sama nie wiesz, czego tak naprawdę chcesz. Może zacznij bić się i we własne piersi. Ja nie wierze tylko w to, co Ty piszesz, wierzę również i mężowi który mówi, że wychowałaś wasze dzieci przeciwko niemu. To bardzo poważy zarzut. Pamiętaj, że małżeńskie kłótnie / różne przepychanki nie kłócą się same ze sobą, muszą w nich partycypować dwie osoby. Szkoda mi w tym wszystkim waszych dzieci, bo to one najbardziej ucierpią. Wiem, co się dzieje w sądach. Zwykle, zacietrzewieni rodzice, grają przeciwko sobie własnymi dziećmi. Nieopisana bezczelność i tragedia.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: