Autor: Urszula (80.233.71.---)
Data: 2025-09-27 00:27
Hej, przez wiele lat byłam i dalej jestem w związku niesakramentalnym. Mamy dwoje dzieci. Dla mnie to bylo nie pomyślenia że kiedykolwiek będzie ślub, zbywał mnie, od razu zmieniał temat. Tym bardziej że z Kościołem mu nie po drodze. Zrozumiałam że on w ogóle nie chce się ożenić. Ot taki wieczny Piotruś Pan. Ale też zrozumiałam że Bóg na pewno nie chce żebyśmy tak dalej żyli na kocią łapę.
Zaczęłam regularnie mówić Bogu o swoich odczuciach, o tym jak się czuje, o tym że mu powierzam chęć zamążpójścia i przede wszystkim ze nie chce już więcej grzeszyc. Bóg jest wielki, i On wszystko moze. Po 3 latach regularnej szczerej rozmowy z Bogiem i powierzenia Mu swojej sprawy ślub odbędzie się w KK na początku następnego roku, z czego się niezmiernie cieszę.
Powierzaj wszystko Bogu, bądź z Nim szczera i On Cie poprowadzi i pokaże kiedy i w jaki sposób rozmawiać ze swoim partnerem. Powodzenia
|
|