logo
Niedziela, 14 grudnia 2025
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Bliscy odchodzą od Boga, a ja jestem bezradny
Autor: Krzysztof (---.cmsmirage.pl)
Data:   2025-09-22 06:39

Pewnego dnia Żona oznajmiła mi, że chce "żyć inaczej". Stwierdziła, że ją ograniczam. Nie rozumiałem tego dlatego że nigdy niczego jej nie zabraniałem, nie byłem o nią zazdrosny i bardzo ją zawsze kochałem i nadal kocham. Wszystko skończyło się tym, że w końcu musiałem się wyprowadzić bo ciągle jej przeszkadzałem. Teraz wystąpiła o rozwód. Nigdy jej nie skrzywdziłem, nie uderzyłem, nie powiedziałem złego słowa. Ona całkowicie się zagubiła. Chce na siłę być szczęśliwa. Napisała mi że dusi się w małżeństwie. Od prawie pół roku codziennie się o nią modlę, prawie codziennie jestem na mszy świętej i przyjmuję komunię świętą w jej intencji, codziennie odmawia różaniec. Ale mimo moich modlitw jest tylko gorzej. Pomimo tego, że wielokrotnie mnie upokarzała, pogardzała mną to jak tylko ma kłopoty nigdy nie odmawiam jej pomocy. Ona chyba jednak tego nie docenia. Już nie wiem co mam robić, zaczynam wątpić w siłę mojej modlitwy.
Moja córka zagubiła się już wcześniej, odmawiałem w jej intencji Nowene Pompejańską, każdą pielgrzymkę do miejsc świętych dedykowałem jej nawróceniu.
Niestety, lata upływają i nic się nie zmienia. Proszę Pana Boga o jakiś mały znak bo tracę już nadzieję. Nie wiem co mam robić dalej bo moi bliscy odchodzą od Boga a ja widać, że jestem całkiem bezradny. Proszę o radę dla mnie...

 Re: Bliscy odchodzą od Boga, a ja jestem bezradny
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-10-14 21:34

Świetnie, że się modlisz. A co poza tym robisz, w jaki sposób działasz?

 Re: Bliscy odchodzą od Boga, a ja jestem bezradny
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2025-10-15 18:04

Krzysztofie,
"Pewnego dnia Żona oznajmiła mi, ze chce "żyć inaczej"


A co to znaczy wg niej żyć "inaczej"? Konkretnie... Czy już wiesz czego tak naprawdę potrzebuje i oczekuje ?
Mówi, że "dusi się w małżeństwie". Nie powiedziała przypadkiem, co ją tak "dusi" w Waszym małżeństwie, a Ty nic o tym nie wiesz? TAAK?

Spróbuj porozmawiać z żoną na poważnie. Być może wyjaśni Ci te zagadkowe słowa i dojdziecie do porozumienia. Nie rezygnuj z rozmowy, modlitwy i wróć do domu. Ale decyzja należy do Ciebie, do Was...

Piszesz, że Żona wystąpiła o rozwód - chyba cywilny, a nie o
stwierdzenie nieważności małżeństwa. To diametralna różnica, pewnie wiesz o tym.

 Re: Bliscy odchodzą od Boga, a ja jestem bezradny
Autor: A (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2025-10-16 19:03

Krzysztofie,
obiecywałeś na ślubie, że nie opuścisz żony aż do śmierci. W każdym małżeństwie są kłótnie i różnice poglądów. Opuściłeś żonę dosłownie w obliczu toksycznej atmosfery i naraziłeś ją na to, że może bez przeszkód grzeszyć z innymi "panami", którzy będą widzieli samotną kobietę. To nie jest postawa chrześcijanina, lecz osoby która ucieka w obliczu problemów i liczy na to, że modlitwa załatwi za niego wszystko. Jeżeli się nie wymeldowałeś z mieszkania, wprowadź się z powrotem do żony, chyba, że już ma innego mężczyznę. Wtedy to już inna sytuacja.
W modlitwie nie ustawaj.

Z Panem Bogiem.

 Re: Bliscy odchodzą od Boga, a ja jestem bezradny
Autor: ciekawski (46.31.32.---)
Data:   2025-11-04 16:22

Ciekawe, jaka jest jej wersja...

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: