Autor: Mariusz (---.31.46.5.mobile.internet.t-mobile.pl)
Data: 2025-10-20 18:10
Szczęść Boże
Jestem krótko po rozwodzie cywilnym. Moje małżeństwo trwało 10 lat z czego 13 lat razem. Dwójka dzieci 4 i 7 lat. Mamy opiekę naprzemienna. Kryzys zaczął się jakieś 4-5 lat temu przemoc psychiczna z mojej, nie zdawałem Sobie sprawy że jest tak zle, żona mówiła zróbmy coś z tym chodźmy na terapię a ja nic wówczas mówiła że chce rale ja ją prosiłem że nie że się zmienię i nic z tego nie wyszło. W całym małżeństwie to wszystko inicjowała moja żona zakup mieszkania, samochodu, remonty ja byłem materialistą i egoistą tylko odkładałem pieniądze na spłatę kredytu żeby później Miedź lżej. Dużo płaczu że strony mojej żony a z mojej nic tylko odwrócenie i do drugiego pokoju. U żony w końcu coś wybuchło bańka się napełniła i koniec rozwód w między czasie wstąpiła do wspólnoty kościelnej gdzie poznała kogoś z takim wartościami jak ona wiara. Ja ta wartość zobaczyłem jak przyszedł kryzys ale za późno. Mówi nie kocham Cię, kocham jego. Codziennie się modliła o miłość do Mnie ale to nic nie dało, Pan Bóg zesłał jej owego mężczyzne i to jest prawdziwa miłość. Jesteśmy po rozwodzie cywilnym teraz wiem że będzie się starać o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Powiedzcie Mi czy jest szansa że wróci do Mnie. Teraz zrozumiałem ile błędów popełniłem ale to już za późno.
|
|