Autor: Ela (przed 40-stką) (---.centertel.pl)
Data: 2025-11-07 17:04
Będąc na pielgrzymce, modliłam się do Boga o rozeznanie,czy człowiek z którym jestem w związku jest tym, z którym mam spedzic resztę życia. Podczas obiadu w hotelu wydarzyło się coś, czego w życiu bym się nie spodziewała, poznałam mężczyznę, rozwodnika i ojca dwójki dorosłych dzieci - to było jak grom z jasnego nieba... Poczułam, nie wiedzieć czemu coś więcej, jakieś uczucie się we mnie obudziło. Ten człowiek jest osobą głęboko wierząca, po dłuższej rozmowie powiedział, że czuję że się we mnie zakochał od pierwszego wejrzenia - w życiu bym się nie spodziewała. Nie wiem, co robić z tym uczuciem - nie jestem nastolatką a kobietą przed 40 on jest 10 lat starszy. Nie spodziewałam się, że coś takiego w ogóle istnieje, ze względu na związek nie chcę się plątać w żądna głębsza relacje a z drugiej strony, chciałabym mieć kontakt czysto koleżeński lecz nie wiem czy to ma sens, i czy już przez to nie zdradzam swojego partnera samymi rozmowami o emocjach, oboje jesteśmy w szoku że to uczucie spadło tak niespodziewanie. Jak sobie pomóc rozeznać te relacje żeby mieć większe spojrzenia na to, co mnie spotkało?
|
|