Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data: 2025-11-09 21:23
Post jest niestety, zwłaszcza w w drugiej części, bardzo mętnie napisany i wielu rzeczy nie rozumiem.
Przede wszystkim takie dziecko nie musi wcale wiedzieć, co to jest grzech. Grzech jest, moim zdaniem, zbędna kategorią na tym etapie patrzenia na sprawę.
Dziecko może ewentualnie rozumieć, że coś jest niedobre, "nieładne", nie w porządku - ale 6-latek niekoniecznie ma zawsze odpowiednią świadomość. Tym bardziej, że piszesz też o przeszłości: "takie zapewnienia są co roku", czyli piszesz o opowieściach jeszcze mniejszego dziecku. Czyli: nie wiem, czy chłopiec wie, że jego wypowiedzi są niezgodne z prawdą i czy wie, że wprowadzanie kogoś w błąd nie jest dobre. To wcale nie jest oczywiste.
Niewykluczone, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju fantazjowaniem dziecięcym albo//i z manifestowaniem jakichś pragnień. Ja bym się raczej obecnie zastanowiła nad tym, skąd się biorą naprawdę te opowieści (co mówia o sytuacji dziecka i co zrobić, żeby powoli wygasły), nie zaś nad ich ewentualna grzesznością.
|
|