Autor: ks. Jan Twardowski (---.dyn.optonline.net)
Data: 2025-12-02 17:47
Kiedy nasza wiara przewraca się?
Gdy ktoś modli się, żeby było tak, jak on chce.
Żeby tak było, jak on tego chce; tak długo, jak on tego chce i w taki sposób, jak on tego chce.
Jeżeli tak się modli - jego wiara przewróci się, kiedy przyjdzie cierpienie, choroba czy śmierć.
Na jakiej modlitwie oprzeć wiarę, żeby się nie przewróciła?
Nawet wtedy, kiedy przyjdą nieszczęścia, cierpienia, trudności wewnętrzne?
Przytaczałem już kiedyś modlitwę papieża Klemensa XI, drukowaną przy końcu dawnych łacińskich brewiarzy:
Panie, pragnę tego, czego Ty chcesz.
Pragnę dlatego, że Ty tego chcesz.
Pragnę tak długo, jak Ty tego chcesz.
Pragnę w taki sposób, w jaki Ty tego chcesz".
Jeśli wiarę oprzemy na tej modlitwie - nigdy się nie przewróci.
Maryja musiała tak długo znosić wędrówkę po ziemi:
zostać sama po odejściu Jezusa, być na Jego drodze krzyżowej, patrzeć na Jego cierpienie, stać pod krzyżem.
Zniosła to wszystko, bo tak długo Bóg tego od Niej chciał. Przyjęła sposób, w jaki On tego chciał.
W czasie adoracji mamy uczyć się modlitwy adoracyjnej: Panie, chcę tego, czego Ty chcesz, bo to Ty tego chcesz, tak długo, jak Ty tego chcesz i w taki sposób, jak Ty tego chcesz". To jest wiara Matki Bożej - Matki adoracji.
Ona chciała tego, czego Bóg chciał. „Oto ja służebnica Pańska" - bo Bóg tego chciał. Miała inne pragnienie, ale Bóg chciał czego innego. I tak długo, jak On tego chciał.
Wiara oparta na modlitwie nigdy się nie przewróci.
Rozmaicie nazywamy Matkę Bożą w Litanii loretańskiej. Powinniśmy Ją jeszcze nazywać: Matką adoracji, Matka największej modlitwy, na jakiej opiera się wiara. Taka wiara, która nigdy się nie przewraca, choćby przyszły burze, zwątpienie, trudności, które pokrzyżowałyby wszystkie nasze plany.
1980 r.
ks. Jan Twardowski
"Jak troskliwa matka" (s. 180)
Wydawnictwo www.bernardinum.com.pl
Pelplin 2021
|
|