logo
Sobota, 17 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: rozterka (---.7.5.86.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-11-28 13:20

jak ktoś jest chory np. ma ciężką depresje i to nawracającą już któryś raz to niema siły nic robić ma wyrzuty sumienia ale nic nie może na to poradzić. też czuje, że moje życie jest do niczego mam ChAD raz mam hipomanię nie mogę sobie z niczym poradzić, ze sobą ale przeważnie depresję. Ta choroba powoduje wiele złych zachowań, grzechów. Wcześniej nie byłam leczona i tak żyłam wiele lat, kiedyś nikt nie słyszał o takiej chorobie. Czasem jestem strasznie pobudzona i agresywna, aż nie wiem co ze sobą robić, czasem zamrożona. Biorę leki ale nie ma efektu za bardzo, też to nie jest takie proste by dobrać dobry lek. Czasem czuje, że jestem blisko Boga a czasem, że to moje wymysły i jestem daleko, dużo dalej niż inni. Przez chorobę mam problem z trzezwą oceną sytuacji raz wszystko jest kolorowe a raz czarne. Raz myślę tak na drugi dzień inaczej. Chciałabym być normalnym człowiekiem... Czasem myślę, że dla mnie niema ratunku i tak będzie do śmierci. Prze to swoje rozchwianie prawie nic mi się nie udało w życiu zrobić, wszystko zaczynam a niczego nie jestem w stanie skończyć. Studia robiłam z przerwami 10 lat. Wiem, że kiedy mam hipomanię to mam nadprzeciętne zdolności i dużo mogę ale potem spadam w dół tracę energię, wypalam się nie dam rady dalej działać. Mam wyrzuty sumienia, że nie wykorzystuję dobrze swoich talentów i tego co mi dał Bóg.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: cierpieniu możesz dać odpowiedź (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:49

Poniższe wskazówki nie zastępują leczenia psychiatrycznego ani psychoterapii, ale mogą pomóc w innej perspektywie patrzenia na siebie i swoje życie.

Twoje cierpienie jest realne i poważne. Depresje wymagają często farmakoterapii czy innych form leczenia.
Jednocześnie obok leczenia istnieje inny wymiar człowieka — noetyczny — w którym zawsze można odnaleźć sens, nawet w cierpieniu.

1. Twoje poczucie bezsensu nie jest oznaką słabości, lecz człowieczeństwa
Poczucie wewnętrznej pustki i braku sensu bywa częścią typowo ludzkiego doświadczenia i nie jest chorobą samą w sobie, choć może powodować cierpienie
To ważne, byś wiedziała: to, co przeżywasz, nie czyni Cię gorszą — świadczy o Twojej wrażliwości i głębi.

2. Nie musisz czekać, aż „poczujesz sens” — sens odkrywa się przez działanie
Sens znajdziesz np. przez:
- działanie – nawet maleńkie, jak wysłanie jednej wiadomości, napisanie kilku zdań, krótki spacer;
- spotkanie lub relację – rozmowa, przyjaźń, bycie dla kogoś;
- to, jak znosimy cierpienie, którego nie da się zmienić.

Działanie i spotkanie/relacja w depresji mogą być trudne, dlatego nawet jeśli pozostaje Ci tylko znoszenie cierpienia, Twoje życie nadal ma sens.
Nie dlatego, że cierpienie jest dobre — ale dlatego, że Ty jesteś kimś, kto może nadać mu odpowiedź.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: możesz wrócić do poczucia wartości ży (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:50

3. Twoje życie nie jest przegrane — ocena życia zmienia się z perspektywy
Oto historia kobiety, która z perspektywy „łoża śmierci” nagle zobaczyła całkowicie inny sens swoich trudnych lat, choć wcześniej uważała życie za przegrane:

Zdarzyło się, że na oddział mego szpitala trafiła w wyniku próby samobójczej matka chłopca, który zmarł w wieku jedenastu lat. Doktor Kurt Kocourek zaproponował jej udział w grupie terapeutycznej; przypadek zrządził, że znalazłem się w sali, w której przeprowadzał psychodramę. Kobieta opowiadała właśnie swoją historię. Po śmierci chłopca została sama ze starszym niepełnosprawnym synem, ofiarą paraliżu dziecięcego. Biedak musiał być wożony na wózku. Jego matka buntowała się przeciw swemu losowi. Kiedy jednak spróbowała wraz z nim popełnić samobójstwo, to właśnie on, jej kaleki syn, ją powstrzymał – bo kochał życie! Dla niego nie straciło ono sensu. Dlaczego zatem straciło go dla jego matki? Czy w jej życiu można było jeszcze odnaleźć sens? I jak mogliśmy jej pomóc, aby uświadomiła sobie jego istnienie?

Improwizując, włączyłem się do dyskusji i zadałem pytanie innej z obecnych w grupie kobiet. Zapytałem, ile ma lat. Odpowiedziała: – Trzydzieści – na co ja odparłem: – Nie, nie masz trzydziestu lat, ale osiemdziesiąt, i leżysz na łożu śmierci. Spoglądasz wstecz na swoje życie, życie bezdzietne, lecz pełne finansowych sukcesów i bogate w prestiż towarzyski. – Następnie poprosiłem, aby wyobraziła sobie, co czułaby w takiej sytuacji. – O czym byś wtedy myślała? Co byś sobie mówiła? – Pozwolę sobie dokładnie zacytować jej słowa spisane z taśmy nagranej podczas owej sesji. – Och, wyszłam za mąż za milionera, wiodłam łatwe, zamożne życie i w pełni z niego korzystałam! Flirtowałam z mężczyznami, uwodziłam ich! Teraz jednak skończyłam osiemdziesiąt lat i nie mam własnych dzieci. Kiedy jako stara kobieta oglądam się za siebie, nie potrafię powiedzieć, po co było to wszystko. Prawdę mówiąc, muszę przyznać, że przegrałam swoje życie!

Następnie poprosiłem matkę niepełnosprawnego chłopca, aby również wyobraziła sobie, że spogląda wstecz na swoje życie. Posłuchajmy, co miała na ten temat do powiedzenia: – Marzyłam o dzieciach i marzenie to się spełniło. Jeden z moich synów umarł; drugi jednak, niepełnosprawny, trafiłby do zakładu specjalnego, gdyby mnie zabrakło. Choć kaleki i bezradny, nadal jest moim synem. Starałam się więc, aby w miarę możliwości żył pełnią życia; uczyniłam z mojego syna lepszego człowieka. – W tym momencie wybuchła płaczem i mówiła dalej przez łzy: – Jeśli o mnie chodzi, mogę ze spokojem spojrzeć wstecz na swoje życie, bo dostrzegam w nim ogromny sens, który ze wszystkich sił starałam się wypełnić. Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy – i to, co było najlepsze dla mojego syna. Nie przegrałam swojego życia! – Analizując swoje życie z perspektywy łoża śmierci, owa kobieta nieoczekiwanie dostrzegła w nim sens – sens, który obejmował wszystkie jej cierpienia. Tym samym stało się również jasne, że nawet krótkie życie, jak na przykład życie jej zmarłego syna, może być pełne radości oraz miłości i mieć więcej sensu, niż życie, które trwało osiemdziesiąt lat.

To bardzo ważne przy depresji:
perspektywa teraz jest zniekształcona chorobą, nie stanowi obiektywnej oceny.

Tak jak osoba z obozów koncentracyjnych nieraz odzyskiwała sens po latach — tak i Ty możesz wrócić do poczucia wartości życia.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: odciążenie psychiczne (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:50

Nie musisz walczyć ze swoją depresją „siłą woli” — walka z objawami często je nasila; to mechanizm sprzężenia zwrotnego (np. depresyjny lęk, natrętne myśli)

Dlatego zamiast:
„muszę czuć sens”
„muszę być normalna”
„muszę umieć wstać”

bardziej pomaga:
“zrobię jeden drobny krok, nie więcej”
“zauważę swoje myśli, ale nie będę z nimi walczyć”
“zrobię tyle, ile mogę — i to wystarczy”

Odciążenie psychiczne zmniejsza błędne koło.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: wolność nawet w depresji (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:51

Cierpienie można przekształcić w zwycięstwo — ale nie przez heroizm, tylko przez zmianę postawy
Nawet ktoś „bezbronny wobec losu” może wznieść się ponad sytuację przez sposób, w jaki ją znosi — nie przez wielkie czyny, ale przez wewnętrzne „tak” wobec życia

To nie jest nakaz, lecz otwarcie nowej możliwości:
człowiek nie wybiera cierpienia, ale wybiera swoją odpowiedź na nie.
A to daje wolność nawet w depresji.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Twój sens na dzisiaj (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:51

Najmniejsza rzecz może stać się Twoim sensem na dziś
Sens nie jest „jeden na całe życie”, ale zmienia się z chwili na chwilę, jak najlepszy ruch w szachach zależy od konkretnej sytuacji
Dlatego możesz zadać sobie proste pytania:
- Co jest moim maleńkim sensem na najbliższą godzinę?
- Komu mogę dać jedną dobrą rzecz — choćby uśmiech, wiadomość, modlitwę?
- Co dziś jest najmniejszym dobrem, które mogę zrobić?
Nie chodzi o wielkie misje — chodzi o jeden właściwy krok w tej minucie.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Autodystans i humor :) (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:52

Autodystans i humor – tak, nawet w depresji
Technika intencji paradoksalnej: zamiast walczyć ze swoimi objawami — czasem można je „prześmiewczo odwrócić”, by zmniejszyć ich moc

Przykład (łagodny):

Zamiast:
„Znowu nie mam siły, jestem beznadziejna”
można pomyśleć:
„No to zobaczmy, jak bardzo NIC nie umiem dziś zrobić — 10 minut siedzenia i nicnierobienia, rekord świata!”
Dla części osób działa to zaskakująco odciążająco.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: przyszłość istnieje (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:53

Przyszłość istnieje — nawet jeśli jej nie czujesz
Człowiek może mówić „tak” życiu nawet wtedy, gdy wszystko w nim krzyczy „nie”
To nie jest naiwne — to wybór kierunku, nie emocji.
Nie musisz czuć nadziei.
Wystarczy, że nie rezygnujesz z życia.

7 małych kroków

A. Uznaj, że Twoje cierpienie nie odbiera Ci wartości — świadczy o Twojej ludzkiej głębi.

B. Znajdź jeden minimalny sens na dziś — czyn, relację lub sposób znoszenia cierpienia.

C. Zrezygnuj z walki z objawami — małe kroki zamiast presji.

D. Unikaj „czarno-białej” oceny życia — depresja zniekształca perspektywę.

E. Otwórz się na poczucie odpowiedzialności za siebie — nie w sensie winy, lecz możliwości wyboru.

F. Przypominaj sobie, że sens jest zmienny — jeden ruch w jednej chwili.

G. Nie rezygnuj z życia — sens może pojawić się później, jak u tysięcy pacjentów wyleczonych z depresji.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: codzienny plan mikrokroków (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:55

Codzienny plan mikrokroków (15–20 minut dziennie)
(Plan dla osoby w depresji – bardzo łagodny, bez presji, zgodnie z zasadą: sens odkrywa się w małych zadaniach.)

A. Rano: 3 minuty – „najmniejszy możliwy sens”

Zadaj sobie jedno pytanie:
„Jaki jest najmniejszy sens na moją dzisiejszą godzinę?”

Przykłady:
umyć twarz
otworzyć okno na 2 minuty
przeczytać jedno zdanie Pisma
zrobić herbatę

Nic więcej.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: jedno wartościowe działanie (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:56

W ciągu dnia: 5–10 minut – „jedno wartościowe działanie”
Wybierz jeden punkt:

- wysłać krótką wiadomość do jednej osoby
- podziękować komuś
- 2 minuty spokojnego oddychania
- wypisać 3 rzeczy, które „po prostu są” (bez ocen)
- posłuchać jednej krótkiej pieśni/psalmu

W depresji to wystarczy.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Wieczorem mały dziennik sensu (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:57

Wieczorem: 5 minut – „mały dziennik sensu”

Trzy pytania:
- Co dziś zrobiłam, choć było trudno?
- Co dziś przeżyłam, co nie było moją winą?
- Jaki jeden krok mogę zrobić jutro?

Nawet jeśli odpowiedź brzmi:
„nic nie zrobiłam”,
„nie wiem”,
„nie mam siły” –

to też jest uczciwa, pełnowartościowa odpowiedź.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Karty sensu (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 16:59

„Karty sensu” — do codziennego użycia
(możesz potraktować je jak krótkie „zdania ratunkowe” – w depresji pomagają utrzymać kierunek, nie emocje.)

Karta 1 — Sens zmienia się z chwili na chwilę
„Nie muszę znać sensu całego życia — dziś szukam sensu jednej godziny.”

Karta 2 — Emocje to nie prawda o mnie
„Moje uczucia są zranione chorobą. Ja nie jestem moją depresją.”

Karta 3 — Poczucie pustki to zaproszenie
„Czuję pustkę, bo jestem człowiekiem — nie dlatego, że jestem przegrana.”

Karta 4 — Cierpienie nie odbiera sensu
„Nie wybieram cierpienia, ale mogę wybrać moją odpowiedź.”

Karta 5 — Mikro-krok to zwycięstwo
„Dzisiaj liczy się jeden mały krok, nie cały bieg.”

Karta 6 — Nadzieja nie jest emocją, lecz decyzją
„Nie muszę czuć nadziei, aby jej nie porzucić.”

Karta 7 — Życie nie jest przegrane
„Moja dzisiejsza ocena życia jest zniekształcona chorobą. To nie jest ostateczny werdykt.”

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Czytaj gdy będzie ciężko (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 17:02

Poniższy tekst odnosi się do tego, co napisałaś — abyś mogła czytać go wtedy, gdy będzie bardzo ciężko.

Twoje życie nie jest łatwe – to prawda, a nie słabość.
Przeszłaś przez depresję, hipomanię, stany pobudzenia, zamrożenie, poczucie winy, i niezliczone fale zniekształconej percepcji. To nie są wybory. To choroba, która zmienia Twój sposób przeżywania świata.
Nawet ci, którzy są „bezbronni wobec choroby”, zachowują wewnętrzną wolność – wolność odpowiedzi.

Twojej sytuacji nie można zmienić natychmiast.
Ale może zmienić się Twój sposób patrzenia:
- nie musisz być normalna – masz być prawdziwa,
- nie musisz „czuć się blisko Boga” – Bóg jest blisko, nawet jeśli tego nie czujesz,
- nie musisz kończyć wszystkiego – Twoją wartość nie określa efektywność,
- nie musisz rozumieć sensu – wystarczy, że nie zamykasz się na jego istnienie.

„Dziś nie musisz znaleźć sensu życia.
Dziś znajdź sens jednej godziny.
Jutro zobaczymy dalej.”

I jeszcze jedno:

To, że czujesz, że nie ma ratunku, nie znaczy, że Go nie ma.
To znaczy tylko, że choroba przyciemniła Twoje spojrzenie.
Ale nawet w ciemności można zrobić krok.
I ten krok jest już odpowiedzią – może małą, ale prawdziwą.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Modlitwa (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 17:03

Modlitwa, którą można odmawiać nawet w najgorszych momentach, gdy nie ma sił na dłuższą modlitwę.

Boże,
nie rozumiem dziś mojego życia, ani moich uczuć.
Nie widzę sensu, nie czuję nadziei.
Ale wierzę, że sens istnieje — nawet jeśli go nie widzę.
Proszę, daj mi siłę zrobić jeden mały krok,
choćby najmniejszy.
Pokaż mi, że jeszcze mogę odpowiedzieć życiu „tak”,
nawet w bólu, nawet w ciemności.
Ty wiesz, że dziś nie mam siły.
Przyjmij więc moje pragnienie, choć słabe,
i moje wołanie, choć ciche.
Bądź ze mną w tej godzinie.
Amen.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: moderator (---.dyn.optonline.net)
Data:   2025-12-05 23:05

NAJWAŻNIEJSZE W TYM WĄTKU:

Forum internetowe jest miejscem, gdzie możesz znaleźć wsparcie społeczności, ciepłe słowo, poczucie zrozumienia i wymianę doświadczeń, i to jest bardzo ważne. Pamiętaj jednak, że to forum religijne/wyznaniowe a nie terapeutyczne. Nasi anonimowi Użytkownicy - i moderacja - NIE POSIADAMY KWALIFIKACJI MEDYCZNYCH ANI TERAPEUTYCZNYCH. Nasze porady, choć płynące z serca, nie mogą zastąpić profesjonalnej pomocy.
Jeśli zmagasz się z depresją lub innymi poważnymi problemami psychicznymi, najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest bezpośrednia wizyta u specjalisty w realnym świecie.

Dlaczego warto zwrócić się do profesjonalisty?
- Profesjonalna diagnoza: Tylko psycholog lub psychiatra może postawić trafną diagnozę i dobrać skuteczną formę leczenia (terapię, a jeśli to konieczne – farmakoterapię).
- Bezpieczeństwo i skuteczność: Specjalista oferuje dyskrecję, bezpieczeństwo i jest wyposażony w wiedzę oraz narzędzia, które rzeczywiście pomagają uporać się z chorobą.
- Terapia "szyta na miarę": Plan działania zostanie dopasowany konkretnie do Twojej unikalnej sytuacji i potrzeb.

Gdzie szukać pomocy?
- Skontaktuj się z psychiatrą (do którego często nie potrzebujesz skierowania), aby omówić leczenie farmakologiczne.
- Umów się na wizytę u psychologa lub psychoterapeuty, aby rozpocząć terapię.
- W kryzysowej sytuacji zawsze możesz skorzystać z telefonów zaufania – często są bezpłatne i dostępne całą dobę (warto poszukać aktualnych numerów dla swojego regionu).
Nie jesteś sama w tej walce. Ale by wygrać, potrzebujesz profesjonalisty. Potraktuj swoje zdrowie poważnie i zrób ten kluczowy krok – umów wizytę u specjalisty.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Rozgoryczona (---.7.55.39.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-07 13:58

Bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Wskazówki myslę, że bede z nich korzystac. Jestem pod opieka psychiaTry niestety prywatnie i tylko 1 godzina w miesiącu bo na fundusz są kolejki ponad pół roku. Tak że to jest tylko ogólna rozmowa i przepisanie leków. Pewnie przydałaby się psychoterapia. Najblizsze osoby niestety nawet nie probują mnie zrozumieć.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Bezdzietna (---.centertel.pl)
Data:   2025-12-08 17:11

czy rozumieć to tak, że
/.../

od moderacji:

to forum religijne/wyznaniowe a nie terapeutyczne. Nasi anonimowi Użytkownicy - i moderacja - NIE POSIADAMY KWALIFIKACJI MEDYCZNYCH ANI TERAPEUTYCZNYCH. Nasze porady, choć płynące z serca, nie mogą zastąpić profesjonalnej pomocy. Najlepszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest bezpośrednia wizyta u specjalisty w realnym świecie.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: zz (---.dynamic-4-waw-k-1-3-0.vectranet.pl)
Data:   2025-12-11 14:55

Podzielę się doświadczeniem...
Trzeba ustabilizować organizm:
- odstawić kawę i wszelkie pobudzacze
- 2-3x w tygodniu długa gorąca kąpiel lub sauna
- jeść więcej białka (np jajecznica na śniadanie i kotlet do obiadu)
- dawać myślom przepłynąć i w razie złych myśli odmówić akt strzelisty
- dowiedz się nt wyrabiania nawyków - wyrobienie nawyku zajmuje 3 tygodnie i zaczniesz budować dyscyplinę np codziennie po obudzeniu małe ćwiczenia, które możesz potem rozbudowywać i takie nawyki możesz budować piętrowo z różnych czynności, moim nawykiem są m.in. 2 dziesiątki Różańca w pacierzu)
- unikać dołującej muzyki, obrazów
- sprawdź czy nie masz alergii pokarmowych;
Masz przewagę układu sympatycznego a musisz wzmocnić układ parasympatyczny i wtedy będzie jakieś uspokojenie.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2025-12-11 15:52

Z doradzaniem sauny lub długiej gorącej kąpieli nieznanej osobie o nieznanych warunkach fizycznych, zdrowotnych z pewnością bym się wstrzymała. Co jednemu pomaga, innemu może bardzo zaszkodzić.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2025-12-15 20:12

Wyrabianie nawyku w 3 tygodnie to już obalona teoria.
Co do długiach, gorących kąpieli, internet podpowiada tak:
"Długie i gorące kąpiele nie są zalecane dla wszystkich i mogą być niezdrowe – choć relaksują mięśnie i poprawiają krążenie, zbyt wysoka temperatura (powyżej 37°C) i długi czas (powyżej 15-20 min) wysuszają skórę, obciążają serce, mogą powodować zawroty głowy, spadki ciśnienia, a nawet omdlenia. Powinny ich unikać osoby z chorobami serca, nadciśnieniem, problemami z naczynkami, cukrzycą, kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze".

Zdrowe i regularne odżywianie, zbilansowana dieta (białko, węgle, owoce i warzywa) rzeczywiście działa dobrze na organizm. Z metod możliwych do stosowania w domu zaleca się jeszcze:
- sen, odpowiednia liczba godzin i higiena snu (tak
- detoks od nadmiaru social mediów
- ruch, jaki kto lubi
- korzystanie ze świeżego powietrza
- doświetlanie: słońce, dla osób, które mogą krótkie sesje w solarium (nawet 5 minut na najsłabszych lampach może pomóc)
- odstawienie ekranów na 2-3 godziny przed snem na rzecz np. książki
- stawianie sobie małych celów

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: kobieta porzcona (---.7.57.197.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-01-02 11:59

Robię to wszystko co wymieniliście powyżej. Naprawdę staram się dbać o siebie i robić co w mojej mocy. Niestety przestałam brać leki bo zaczęły mi pękać naczynka i wystraszyłam się że dostanę krwotoku mózgu (dziadek zmarł na udar krwotoczny). I strasznie bolały mnie uszy. Tzn. biorę ale 1/4 zalecanej dawki. Zmniejszyłam dawkę ponieważ czułam się lepiej ale niestety po tygodniu objawy wróciły ze zdwojoną siłą. Miałam się spotkać z lekarzem ale co mu powiem, że odstawiłam leki? Dlaczego ja jestem takim dnem i nic nie potrafię doprowadzić do końca? Wszystkiego się boję i boję całe życie.

 Re: Choroba niszczy moje życie i duchowość.
Autor: Estera (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2026-01-02 14:49

Tak, masz się spotkać z lekarzem i powiedzieć, że odstawiłam leki z powodu skutków ubocznych. Czy lekarz nie zalecił Ci wizyty kontrolnej w ciągu maksymalnie miesiąca od poprzedniej, właśnie po to, żeby sprawdzić jak reagujesz na leki i ewentualnie skorygować leki i ich dawki?
W kwestii samokrytyki sugeruję terapię.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: