logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Moja wina, jego litość i rozbite małżeństwo sakramentalne.
Autor: Nieważne (---.184.140.124.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-27 23:57

Drodzy forumowicze, kilkanaście miesięcy po ślubie (kościelnym) mąż zażądał rozwodu i odszedł ode mnie i od dziecka. Powiedział, że nigdy mnie nie kochał, że był chory jak brał ze mną ślub, powiedział to też koleżance, z którą odnowił kontakt po dwóch latach a która mu obiecała, że zawsze go wysłucha. Tak bardzo naciskał na rozwód i był tak strasznie dla mnie przykry, że aż sama złożyłam pozew rozwodowy. Przed ślubem wiele miesięcy go nagabywałam, on tego ślubu nie chciał. Jednak przyznał, że trafiłam na taki moment, że bardzo zachorował i akurat wtedy strasznie potrzebował miłości (uratowałam mu życie kierując na badania i opiekując się nim). Po kilkunastu miesiącach, jak podreperował zdrowie, przyznał, że był ze mną z litości, że przed ślubem chodził struty i marzył, żeby coś się stało, żeby do tego ślubu nie doszło. Dziecka też nie chciał początkowo, ale potem już chciał, było oczekiwane i planowane przez nas obojga. Pytanie co ja, wierząca, mam z tym fantem zrobić. Było to małżeństwo sakramentalne, czy ja jako rozwódka mogę przyjmować Komunię? Jeszcze nie było rozprawy rozwodowej, ale to nie ma znaczenia. Druga sprawa czy jest sens odprawiać Nowennę Pompejańską w celu odratowania tego małżeństwa? Bądź co bądź, było to małżeństwo sakramentalne, może jednak dziecko potrzebuje tej rodziny? Zanim doszło do ślubu, gorliwie się modliłam o stworzenie z tym człowiekiem rodziny. Niedawno dopiero zrozumiałam, co ja narobiłam. Dziecko nie tylko nie ma pełnej rodziny, ale też ma matkę, która jest temu wszystkiemu winna, bo tak bardzo chciała być z tamtym człowiekiem.

 Re: Moja wina, jego litość i rozbite małżeństwo sakramentalne.
Autor: Tomasz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2025-12-29 22:16

Myślę, że sytuacja jest na tyle skomplikowana, że rady trzeba szukać nie w internecie ale w realu, np. u katolickich psychologów. Przydałaby Ci się też osobista rozmowa z jakimś mądrym księdzem.
Odnośnie Nowenny Pompejańskiej - modlitwa na pewno nie zaszkodzi.

 Re: Moja wina, jego litość i rozbite małżeństwo sakramentalne.
Autor: B. (---.184.251.87.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2025-12-29 22:51

Może spróbuj wejść na stronę trudnych małżeństw Sychar.
"Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki":
https://www.kryzys.org/
Serdecznie pozdrawiam.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: