logo
Sobota, 17 stycznia 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Żałuję, że zostałam matką w wieku 23 l.
Autor: matka (35 l.) (---.play-internet.pl)
Data:   2025-12-31 18:15

Jeśli ma być to szczery wątek, który cokolwiek mi pomoże to muszę pisać wprost choćby to było brutalne i przykre. Dla mnie to strasznie trudne i przykre powiedzieć to bo kocham moje dzieci, ale żałuję, że zostałam matką w wieku 23 lata. Mam nadzieję, że Bóg mnie nie ukarze za te uczucia. Jak dziś mając 35 lat widzę, ile to zmieniło na niekorzyść w moim życiu, jaką cenę za to płacę całe dorosłe życie. Przez 10 lat męczyłam się z człowiekiem, który mnie nie kochał pomiatał i gardził w myśl zasady, że dziecko musi mieć pełną rodzinę. Mnie nie było, moja godność ludzka zniknęła straciłam szacunek do samej siebie. Dziś dziadujemy, bo tak to trzeba nazwać mimo moich starań, ukończenia studiów nie mam dobrej pracy, nie mogę pozwolić sobie na żadną wycieczkę z dziećmi nawet po Polsce nie mówiąc o zagranicy. Widzę jak inni jeżdżą co rok za granicę z dziećmi na wakacje a ja co moim dzieciom dam. Ciągłe udawanie, że 'to nie jest najważniejsze co się ma'. Owszem nie jest, ale człowiekowi po ludzku szkoda. Całe życie oszczędzam wszystkiego sobie odmawiam, pracuję za najniższą krajową . Mąż odszedł po drugim dziecku, gdy się urodziło gdyż chciał inaczej żyć, korzystać z życia a z nami to było trudne .Nigdy nie chciał dzieci. Ja bardzo chciałam żeby było drugie jak syn był młodszy żeby miał się z kim bawić ale mąż nie chciał, dopiero po 10 latach urodziło się drugie dziecko. Obecnie mieszkam u rodziców, gdyż zaczęliśmy budowę domu, ale sama nie jestem w stanie go wykończyć. Mąż domaga się spłaty swojej części. Nie mam odrobiny prywatności, muszę mieszkać u rodziców, żeby związać koniec z końcem i cokolwiek odłożyć dla dzieci na studia, w jednym pokoju z córką, rodzice nie pozwalają niczego wyremontować, zmienić mebli, żeby było nowocześniej, ładniej. Wstyd mi zapraszać kogokolwiek. Nie mogę o niczym decydować. Były mąż daje tylko pieniądze na dzieci i nic więcej nie robi. Odkładam te pieniądze dla dzieci na przyszłość. Mam straszną depresję. Przez to, że tak młodo zostałam matką urwały się wszystkie kontakty towarzyskie, inni się bawili spotykali a ja nie mogłam nigdy. Dziadkowie nigdy nie zgodzili się zostać z wnukiem żebyśmy gdzieś wyszli, było tylko 'chcieliście dziecka to bawcie'. Nigdy nie byłam na sylwestrze, na dyskotece jeden raz w życiu. Teraz dzieci są starsze ale nawet nie mam z kim pójść choćbym chciała. Już kolejny rok sylwester w domu. Nie jestem typem samotnika, boli mnie samotność i wyobcowanie. Mogłam założyć rodzinę po 30, mając dobrą pracę, warunki mieszkalne, i też by było może nawet lepiej i lżej żyć. Wiem, że sama jestem sobie trochę winna, ale nie myślałam, że zostanę z tym wszystkim sama i będzie aż tak ciężko. Żal mi siebie i moich dzieci. Robię co mogę żeby im było dobrze w życiu ale jest strasznie ciężko. Rodzice zabierają mi autorytet, krytykują przy dzieciach, podważają moje decyzje. Oni muszą mieć ostatnie słowo w każdej kwestii. Nie szanują mojej prywatności, chorobliwie chcą kontrolować, nie pozwalają na wyjście np. na zakupy gdy dzieci są w szkole, muszę się tłumaczyć gdzie jadę, po co, co kupuję za swoje pieniądze. Czuję się strasznie wyczerpana.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: