Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data: 2026-01-30 12:49
Chłopiec jest wrażliwy. To ładne, że unika złych zachowań.
Tylko pytanie, co dalej.
Pluszaki i np. pies jako jedyni koledzy czy przyjaciele 13-latka mnie niepokoją. Poza tym nie jest przedszkolak czy dziecko wczesnoszkolne...
Trzeba mądrej rady, co zrobić, aby zapobiec pogłębianiu izolacji społecznej syna.
Świat jest, jaki jest i radzenia sobie z konfliktami, trudnościami, różnicami, dystansem itd. uczymy się od dzieciństwa w kontaktach społecznych. Nie z samym pluszakiem.
Nie istnieją ludzie idealni, więc nie znajdzie się ani dziś, ani jutro takie (nie tylko rówieśnicze) towarzystwo, które nigdy nie zrobi niczego niedobrego. Zresztą pisałaś, że syn ma fajnych kolegów i klasę. Więc może te przekleństwa nie są wszystkim, dobra więcej niz zła, są rzeczy pozytywne i to też warto akcentować.
Co dalej?
- Ja bym się poradziła psychologa. Najpierw może sama, bez dziecka.
- Ale i rozejrzałabym się za środowiskiem zabaw, sportu, ciekawego spędzania czasu typu oratorium, świetlica parafialna - to bywają środowiska z ciągłą obecnością odpowiedzialnych doroslych (tak jest np. w placówkach salezjańskich), którzy mają jednak oko na nieopowiednie zachowania.
- Może jest coś, co ciekawi lub może zaciekawić syna. Kółko zainteresowań, zajęcia plastyczne, kulinarne, spotkania dla dzieci w muzeum, planszówki, nie wiem, co lubi...
|
|