Autor: Łukasz (---.dynamic.play.pl)
Data: 2026-01-28 19:07
Witam,
W pewnym momencie życia wszystko doprowadziło mnie do potężnej frustracji i rozpaczy. Nie byłem w stanie udźwignąć ciężaru niepowodzeń, nienawidziłem samego siebie i straciłem sens. W gniewie i rozpaczy zacząłem obrażać Boga, prosiłem Go o śmierć i potępienie. W tej histerii nagle gwałtownie się uspokoiłem. Odezwał się do mnie głos, który zapytał, czy na pewno tego chcę, mówiąc, że tego nie można już odkręcić. W tamtym momencie było mi to obojętne.
Miałem wrażenie, jakby moja dusza poleciała w górę. Następnie odezwał się głos o demonicznym charakterze, który powiedział: „unicestwiłeś się za życia”. Tej samej nocy zostały mi pokazane różne sytuacje z mojego życia — rozmowy z kimś, konkretne scenerie, ustawienie elementów. Na samym końcu pojawiło się pożegnanie i śmierć.
Od tamtej nocy, już od trzech miesięcy, każdego dnia doświadczam deja vu związanych z tymi wydarzeniami.
Prawda jest taka, że kocham Boga. Modlę się codziennie od trzech miesięcy. Zawsze miałem wobec Niego respekt. Wierzę w Jezusa Chrystusa i w ocalenie. Pragnę bliskości z Bogiem. Jestem młodym człowiekiem, który w chwili załamania zrobił coś irracjonalnego. Prawda jest taka że chcę żyć i nie wiem czemu tak zrobiłem.
Piszę to żeby nikt tego nigdy nie powtórzył, wspierajcie swoich bliskich, gdy mają cieżki okres w życiu, może kogoś ochronię w ten sposób, módlcie się do Boga starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was bracia i siostry.
|
|