logo
Sobota, 07 luty 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: Łukasz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-28 19:07

Witam,

W pewnym momencie życia wszystko doprowadziło mnie do potężnej frustracji i rozpaczy. Nie byłem w stanie udźwignąć ciężaru niepowodzeń, nienawidziłem samego siebie i straciłem sens. W gniewie i rozpaczy zacząłem obrażać Boga, prosiłem Go o śmierć i potępienie. W tej histerii nagle gwałtownie się uspokoiłem. Odezwał się do mnie głos, który zapytał, czy na pewno tego chcę, mówiąc, że tego nie można już odkręcić. W tamtym momencie było mi to obojętne.

Miałem wrażenie, jakby moja dusza poleciała w górę. Następnie odezwał się głos o demonicznym charakterze, który powiedział: „unicestwiłeś się za życia”. Tej samej nocy zostały mi pokazane różne sytuacje z mojego życia — rozmowy z kimś, konkretne scenerie, ustawienie elementów. Na samym końcu pojawiło się pożegnanie i śmierć.

Od tamtej nocy, już od trzech miesięcy, każdego dnia doświadczam deja vu związanych z tymi wydarzeniami.
Prawda jest taka, że kocham Boga. Modlę się codziennie od trzech miesięcy. Zawsze miałem wobec Niego respekt. Wierzę w Jezusa Chrystusa i w ocalenie. Pragnę bliskości z Bogiem. Jestem młodym człowiekiem, który w chwili załamania zrobił coś irracjonalnego. Prawda jest taka że chcę żyć i nie wiem czemu tak zrobiłem.

Piszę to żeby nikt tego nigdy nie powtórzył, wspierajcie swoich bliskich, gdy mają cieżki okres w życiu, może kogoś ochronię w ten sposób, módlcie się do Boga starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was bracia i siostry.

 Re: Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: Martyna (---.toya.net.pl)
Data:   2026-01-28 21:15

Łukasz, piszę to, jakbyś myślał, że jesteś potępiony. Krótka odpowiedź: nie, nie jesteś. Szatan chce, żebyś tak myślał, ale to nieprawda. Gdzieś czytałam, że Aniołowie są w stanie podjąć decyzję na wieczność. Ludzie, za życia ziemskiego, nie są w stanie tego zrobić. Póki żyjesz, każda decyzja jest do odkręcenia. Za życia zawsze możesz się nawrócić, niezależnie co ci tam szatan podpowiada :) W twojej sytuacji należy po prostu pójść do konfesjonału, wyspowiadać się z tego, o czym napisałeś, przyjąć Komunię Świętą, wrócić do jedności z Chrystusem i postarać się więcej tego nie robić. Pamiętaj, że Bóg Cię kocha i niezależnie od tego co Mu nagadałeś, dalej chce Cię mieć u Siebie i wszystko Ci wybaczy. Zatem nie jesteś potępiony, nie ma się czego bać, trzeba tylko iść się wyspowiadać. Mam nadzieję, że pomogłam :)

 Re: Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-28 22:20

"tego nie można już odkręcić"
„unicestwiłeś się za życia”

Te myśli najprawdopodobniej pochodzą od samego Ciebie, od Twojej wyobraźni.
Ale GDYBY tak nie było (co - podkreślam - mam za mało prawdopodobne) to obie byłyby typowym kłamstwem szatana, który, jak czytamy w Apokalipsie to "ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym"(Ap 12,10).

On chce, byśmy sądzili, że nie jesteśmy w stanie podobać się Bogu, że jesteśmy potępieni, że Bóg nas nie kocha i Jemu na nas nie zależy. To podstawowa materia grzechu - wątpić w miłosierdzie Boże, wątpić w miłość Boga i rozpaczać.

Nie zwracaj uwagi na kłamstwa szatana:
"Od początku był on zabójcą i nie wytrwał w prawdzie, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa."(J 8,44)

Bóg Ciebie kocha. Udowodnił to, umierając za Ciebie na krzyżu.

 Re: Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: Tomasz (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-01-29 01:37

Twoja dusza należy do Chrystusa. On za nią zapłacił własną krwią i choćbyś nie wiadomo co zrobił, On z Ciebie nie zrezygnuje. Póki żyjemy, nie da się skutecznie nieodwołalnie zatracić własnej duszy. Żadna deklaracja czy żaden cyrograf nie ma mocy wiążącej. Po prostu - nie możesz nieodwołalnie zadecydować, co stanie się z Tobą po zakończeniu ziemskiego życia. Nie Ty o tym decydujesz. Każda Twoja ewentualna zła decyzja może zostać cofnięta. Chrystus już zapłacił za wszystkie Twoje błędy. Możesz pójść do spowiedzi i jeśli żałujesz On Tobie wszystko odpuści. Jedyną drogą do potępienia jest świadome odwrócenie się od Boga i czynienie zła aż do śmierci. Póki żyjesz, zawsze masz szansę wrócić do Boga. On na Ciebie zawsze czeka z Miłością.

 Re: Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: paulina (---.7.57.137.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-01-29 08:42

Przepraszam bardzo, ale jakieś głupoty tu piszesz. To jak ktoś ma depresję i myśli samobójcze przez pół życia jak np. ja, bo depresja nawraca a mimo to staram się godnie żyć - na tyle na ile mam sił a często ich nie mam czyli jestem potępiona? Przez chorobę? Każdy człowiek może przejść załamanie nerwowe. Jesteśmy tylko ludzmi, nie jesteśmy nieomylni ani idealni. Trzeba pokory żeby się z tym pogodzić. Każdy chciałby być idealny ale to dla nas ludzi, niewykonalne. Po prostu módl się do Miłosierdzia Bożego o zaufanie Bogu. Szatan chciałby nas potępić, ale nie ma takiej mocy. Nawet w Piśmie Świętym było wielu opętanych ludzi a Jezus szedł i ich uzdrawiał. Nie potępiał ich. To dowód na to, że dziś tak samo działa Bóg, bo On jest niezmienny. Jezus karcił tych co mieli zatwardziałe serca, czyli nie chcieli uwierzyć w zbawienie. Myślę, że twoje myśli mogą być objawem nerwicy. Najlepiej porozmawiaj o tym z księdzem w konfesjonale.

 Re: Starajcie się unikać gniewu i rozpaczy, kocham was.
Autor: Ula (83.26.186.---)
Data:   2026-02-03 10:13

Choruję na chorobę afektywną dwubiegunową. Do mnie też co jakiś czas bo to się powtarza kiedy przychodzi depresja przychodzą myśli samobójcze. Nie chcę ich. Ale one są. Przychodzą i jeden krok wtedy mnie dzieli od tego aby zrobić coś głupiego. Przychodzi taka ciemność w której wszystkie krzywdy żale bez sens życia wzbierają z ogromną siłą jak fale morza. Proszę wtedy Boga Panie ratuj bo ja tego nie chcę zrobić. Nie umiem się wtedy modlić. Za jakiś czas przychodzi pokój spokój. W chwilach dobrych psychicznie modlę się za tych którzy mają takie myśli i którzy nie umieją się wtedy modlić. Sytuacje o których piszesz są depresyjne. Radzę też wspomóc się psychoterapią a w bardzo ciężkich chwilach lekami od specjalisty.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: