logo
Czwartek, 12 marca 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Jacek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-02-09 19:59

Żona nie uzgadnia ze mną decyzji i traktuje bez szacunku, gospodaruje rozrzutnie. Wielokrotne próby porozumienia nie dały żadnego rezultatu a już raz uniknąłem tzw. Niebieskiej Karty. Lecz niestety nic to nie zmieniło. Bicie jej nic nie da tylko pogorszy. Poradzono mi rozwód

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-02-09 22:39

Jakiej pomocy oczekujesz?
Bicie? Na serio?
Chętnie bym usłyszała wersję żony.

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Azariasz (---.centertel.pl)
Data:   2026-02-10 00:41

Proponuję szczerą spokojną rozmowę. A jeśli to nie pomoże to proponuję udanie się do jakiegoś terapeuty małżeńskiego lub na mediacje żeby to jakoś spróbować rozwiązać. Może po prostu się wzajemnie nie rozumiecie.

Poza tym zgadzam się z Estera nie można podać rad a tym bardziej wyroku znając sytuację z opisu jednej ze stron a nie obu. I to jeszcze w taki lakoniczny sposób. Równie dobrze ta rozrzutność może oznaczać że żona kupiła sobie mydło. Opis jest bardzo lakoniczny i nie pozwala nawet teoretycznie spojrzeć na postawę żony

Wątpliwie drogi Jacku oraz wszelkie osoby które mają podobne problemy i myślą o podobnym rozwiązaniu to że jest to forum katolickie a więc ogólnie może wchodzić w nurty konserwatywne nie oznacza że panuje tu jakieś przyzwolenie czy zachęta do bicia niesfornej żony czy kogokolwiek i z jakiegokolwiek powodu. A jeśli ktoś tak myśli i uważa że to po chrześcijańsku i uważa się za katolika to ja się radzę naprawdę bardzo głęboko zastanowić nad swoim sumieniem i postawą moralną.
Naprawdę gdyby nie poziom tego forum to byłbym skłonny użyć bardziej dosadnych słów. Ale wątpliwie szanowny Jacku naprawdę rozważałeś bicie żony jako metodę rozwiązania problemu w małżeństwie? Czy tobie odjęło rozum? Może powinieneś rozważyć pójście do psychologa lub psychiatry i poddać się terapii leczenia z agresji. To jest moja pierwsza rada. Zapanuj nad swoimi myślami i potencjalną agresją. Zwłaszcza wobec żony.

Jakbym miał rzucać teoriami które z postów są pisane prowokacyjnie to właśnie ten bym bym nominował. Początek jest można powiedzieć standardowy... ot autor opisuje problem ale oto na koniec wchodzi temat bicia i to nie że żona rozrzuca pieniądze ale że to mąż rozważa bicie żony i wspomina o niebieskiej karcie. Gdyby to forum nie miało pewnego poziomu kultury i zasad to odpisałbym na taką wiadomość używając dwudziestej czwartej litery alfabetu łacińskiego oraz czwartej litery alfabetu łacińskiego bo to brzmi jak żart a nawet jeśli nie jest to takie podejście trzeba zwyczajnie wyśmiac i skrytykować.

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Michał (---.146.154.50.mobile.internet.t-mobile.pl)
Data:   2026-02-10 08:59

Panie Jacku, na czym polega problem? Rozumiem że żona wydaje dużo pieniędzy. Czy to jej pieniądze czy wasze? Jeżeli jej to chyba, choć mogła by o tym mówić Panu, to jednak jej sprawa. A jeżeli Wasze, przez Pana jej dane, to wystarczy mniej dawać.
Najlepiej proszę zgłosić się do psychologa i nie przejmować się takimi odpowiedziami jak powyżej. Proszę o więcej szczegółów. Życzę dużo cierpliwości i spokoju.

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-02-10 09:37

Bicie?!! Aż trudno uwierzyć, że to nie prowokacja...

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: A (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2026-02-10 15:06

Jacku,
nie opowiedziałeś nic o Was: ile macie stażu małżeńskiego, czy zaglądasz do kieliszka po pracy, czy żona jest w domu i prowadzi głównie gospodarstwo domowe (nie ma pracy zarobkowej), czy macie dzieci, czy mieszkacie na wsi czy w mieście, czy Twoja żona ma koleżanki, które ją wyciągają na zakupy, jak spędzacie czas wolny.
Bez tych podstawowych informacji nie jest sposób nawet po części poradzić, jak rozwiązać problem.
Jesteś osobą przemocową. "Otarcie się" o niebieską kartę oznacza pewnie głośne awantury, popychanie się z żoną i szarpanie jej za ramię, obrażanie itd..
Radzenie sobie ze swoimi nerwami to podstawa. To jednak wymaga długiej pracy nad sobą przy pomocy psychoterapeuty. Być może wzorce wpojone w dzieciństwie biorą dzisiaj górę. Trzeba jednak to zbadać, bo warto żyć w zgodzie, zrozumieniu i miłości z żoną.

Z Panem Bogiem

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Jacek (---.49.87.226.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-02-10 22:34

/.../

Forum służy do udzielania wsparcia w konkretnych problemach. Twój wpis nie zawiera prośby o pomoc ani merytorycznego opisu sytuacji. Twój wpis ma charakter oświadczenia, co uniemożliwia podjęcie konstruktywnego dialogu i sprzyja jałowym sporom. Forum nie służy do publikowania samych oświadczeń o przemocy.
Twój wpis wskazuje, że nie oczekujesz wsparcia/pomocy.
moderator

 Re: Brak szacunku i rozrzutność żony – czy to koniec małżeństwa?
Autor: Jacek (---.centertel.pl)
Data:   2026-02-18 14:16

Spróbuję nakreślić dokładniej problem. Napiszę jeszcze.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: