Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data: 2026-02-25 21:15
Będzie trudno, bo wg mnie niestety wciąż nie piszesz wystarczająco jasno.
Wiele wątków się miesza.
Trzeba się trochę domyślać.
Byłoby chyba dla nas lepiej, gdybyś w jednym poście poruszała jeden problem.
Ty zaś mieszasz wiele zagadnień.
1. "Przykładowo lepiej powiedzieć znajomemu wprost: przeszkadza mi nasza rozmowa w porządku myśli "
Można powiedziec komus łagodniej: wolałabym już nie rozmawiać, bo teraz rodzi się we mnie neiporządek myślowy, gubie się, wpadam w zamęt itp.
Czyli: "wolałabym nie rozmawiać", zamiast: "przeszkadza mi nasza rozmowa".
2. "pozostać w milczeniu z swoimi emocjami?"
Nie trzeba się dzielić swoimi emocjami.
Wystarczy powiedzieć: wolałabym teraz o tym nie mówić.
Mamy prawo tak powiedzieć.
Nie wolno nas o to obwiniać.
Czasem można zamilknąc, ale uwaga, zdarza się, że milczenie jest traktowane jako atak lub lekceważenie. Zależy od sytuacji.
3. "Kiedy pojawi się stan zakochania u kilku osób, musi pojawić się rywalizacja"
Cóż, jeśli kilka osób zakochało się w tej samej osobie, to rywalizacja się zdarza, każdy chce zawalczyć o swoje szanse. To dosyć zwyczajne.
Pytanie, jak wygląda ta rywalizacja.
4. "Zauważalne jest utrzymywanie tradycji, niektórzy praktykują takie zwyczaje msza kilka razy w tygodniu lub msza raz w tygodniu?"
Nie wiem, o co Ci chodzi z ta tradycją.
Proszę napisac jaśniej.
Obowiązuje nas pod grzechem msza św. w każdą niedzielę oraz w tzw. święta nakazane. Mam nadzieje, że to jasne.
Msze święte są jednak odprawiane codziennie.
Wciąż jeszcze w bardzo wielu miejscach starcza kapłanów (każdy ksiądz zwykle odprawia jedną mszę dziennie).
A skoro mam mozlwiosc pójscia na msze codzinnie, orócz tych dni nakazanych, to mogę chodzić. Codziennie albo w wybrane dni tygodnia, dodatkowo oprócz niedzieli. Mam wybór. Ty też. Zrobisz, co zechcesz.
I nie jest to wg mnie utrzymywanie tradycji, tylko korzystanie z przywileju. Z daru mszy świętej.
Byłam dzis (w srodę) na Eucharystii, choc "nie musiałam" i ani na moment nie pomyślałam o żadnej tradycji.
5. "Wierni mogą mieć między sobą konflikty"
O jakie konflikty konkretnie Ci chodzi?
Wszyscy wierni, cały Kościół, od papieża przez biskupów, pozostałych księży, osoby Panu Bogu poświęcone (konsekrowane, na przykład w zakonach) , po świeckich - wszyscy oni są grzesznikami i zapewniam Cię, że wszyscy mogą wpaść w konnflikty. Nie zawsze z własnej winy zresztą.
Więc tak, są konflikty między ludźmi. Między wierzącymi też.
6."kto więcej grzechów się dopuszcza?"
No sorry. Ale o co Ci chodzi?
Nie Twoją i nie moją sprawą jest liczyć komuś grzechy i porównywać cudze grzechy między sobą, robić jakieś zestawienia typu kto więcej.
Podsumowanie organizacyjne.
Czy mogłabyś pisać o każdej sprawie osobno, nie na jednym oddechu?
W osobnych postach, jeden pod drugim?
Albo w punktach?
|
|