logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Abelard (35 l.) (---.psm.pulawy.pl)
Data:   2026-03-28 15:09

Witam, podam taki sytuacyjny przykład który mnie ostatnio nurtuje i rozważam. Mianowicie, mamy osobę która notoryczne popełnia grzech ciężki, okres od spowiedzi do spowiedzi jest krótki, powiedzmy 4 lub 5 dni. Często spowiada się w tygodniu raz lub dwa razy. Okres przebywania w łasce uświęcającej to mniej więcej dwa lub trzy dni. I teraz mamy taki okres jak wielki tydzień, gdzie no dla wierzącego i praktykującego katolika wypadało by być, choćby ten standardowy czas od czwartku do niedzieli. Nasz przykład osoby jest wierząca i dość praktykująca choć większą cześć życia jest w ciężkiej materii.
I teraz, jak taka osoba może w ogóle świadomie przeżywać okres świąteczny kiedy ciąży nad nią myśl że:

- będę musiał spowiadać się co najmniej dwa razy.
- w tym czasie kolejki będą dość duże wiec szansa na spowiedzi jest średnia. (wchodzi zniechęcenie).
- z tego co się orientuje to w Wielkanoc raczej księża nie spowiadają, ale jak pisze tak mi się zdaje.

Jak taka osoba ma świadomie uczestniczyć w trakcie Triduum paschalnego kiedy wie że jest w grzechu ciężkim. Jak świadomie może w wielką sobotę odnowić przyrzeczenie chrzcielne kiedy nie jest w łasce uświecającej? Czy jest w ogóle sens uczestniczyć we mszach wielkiego tygodnia?

Pisząc to przypominam sobie słowa ks. proboszcza który raz mi powiedział że, jak ktoś jest w grzechu ciężkim, to bez sensu jest uczestniczyć na mszy świętej. Tak jakby być na urodzinach przyjaciela i nie skosztować tortu urodzinowego.
Czekam na wasze sugestie i komentarze. dzięki.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2026-03-28 16:39

Ze spowiedzi korzystamy wtedy, gdy jest to konieczne. Nikt nie będzie miał (nie powinien mieć) pretensji do penitenta o to, że wraca do konfesjonału nawet co dwa, trzy dni, jeśli rzeczywiście ma z czymś problem. Należy przy tym pamiętać, że przy każdej spowiedzi otrzymujemy naukę, która ma nam pomóc w poprawie i niepopełnianiu tych samych grzechów ponownie. Może ta osoba nie słucha tych słów kapłana zbyt uważnie. Może jest uzależniona od danego grzechu. A może po prostu jest skrupulantem/skrupulantką. To jest sprawa to załatwienia indywidualnie w konfesjonale, a nie na forum.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-03-28 21:13

To kwestia priorytetów. Jeśli komuś zależy na pojednaniu, na walce z grzechem, jeśli dla kogoś Bóg jest naprawdę ważny, to kolejki mu nie będą przeszkadzać i potraktuje je jako lekcję pokory, dodatkową pokutę i niewygodę. Walka z grzechem nie musi być wygodna, łatwa. Czas bez spowiedzi też może być dobry jako doswiadczenie tego, że nie zawsze mamy kapłana na wyciągnięcie ręki.
Jeśli natomiast ktoś szuka wymówki do trwania w grzechu, to tak, obawa o te kolejki jest jak najbardziej uzasadniona.
niezależnie od ostatecznej decyzji w tej kwestii, jak najbardziej warto pójść na liturgię. Triduum Męki, Śmierci i Zmartwychwstania to najważniejszy moment w roku liturgicznym. Lepiej jest być na tyle, na ile się da niż nie być wcale.
Warto też, jak napisał Mateusz, bliżej rozeznać z księdzem kwestię tego grzechu. Jeśli to jest zachowanie nałogowe, to w tej sytuacji może to nie być grzech ciężki. Jeśli to z kolei kwestia skrupulantyzmu, to w ramach wychodzenia z niego trzeba dostosować się do tego, co powie ksiądz.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-03-28 23:01

Nie umiem się zgodzić z tym, że uczestnictwo we mszy św. nie ma żadnego sensu dla osoby, która trwa w grzechu ciężkim.
Nie wiem, dlaczego zakładać, że grzech wyłącza świadome przeżywanie.
Przypuszczam jednak, że ów ksiądz chcial Cię (czy tę osobę) zmobilizować. Pokazać wartość pełnego uczestnictwa.
Zresztą, Pan Jezus umarł za grzeszników. Więc dlaczego mieliby uciekać od przeżywania Jego misteriów, od możliwości słuchania Jego słowa? Może właśnie teraz coś do takiej osoby mocniej dotrze?

W wielu parafiach, w mojej też, spowiada się w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę, w wyznaczonych godzinach. Zasłanianie się kolejkami i brakiem szans wygląda - no sam wiesz, słabo.

Niepokoi mnie też zakładanie: i tak zgrzeszę za 3 dni, wiec nie bardzo warto... Popieram przedmówców - to jest temat do przerobienia, przepracowania ze spowiednikiem. Najlepiej stałym. Może kilka dni po Wielkanocy warto zacząć się za taką możliwością rozglądać na poważnie?

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Akittm (---.5.113.98.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-03-29 03:11

Nawet gdyby księża nie byli w konfesjonale, to sam możesz do księdza podejść/zadzwonić na plebanię i o spowiedź poprosić. Msza Święta to nie tylko przyjmowanie Komunii; to również słuchanie Słowa i homilii, modlitwa, adoracja, udział we wspólnocie, wyznanie wiary. A także obowiązek, gdy jest to święto nakazane. W takim wypadku, brak udziału oznaczałby grzech ciężki.

Na spowiedzi otrzymujesz również łaskę do walki grzechem bądź odrzucenia go.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-03-29 12:44

1) Obecność na Mszy Świętej ma sens, nawet w grzechu.
2) Czemu jednak uczestniczyć w Mszy Świętej w grzechu, skoro można w stanie Łaski?
3) Trochę mnie uderzyło (może to fałszywe wrażenie, jeśli tak, proszę wybaczyć), że problemem dla tej osoby jest uciążliwość w okresie świątecznym przystępowania do spowiedzi, a nie sama tragedia grzechu ciężkiego

4)Tak częste przystępowanie do spowiedzi może mieć 3 przyczyny:
a) Skrupulantyzm (w takim wypadku tak częsta spowiedź jest zbędna)
b) Brak właściwego podejścia do Sakramentu Pokuty ("odbębnienie" spowiedzi by "formalnie" pozbyć się grzechów, bez postanowienia poprawy (a takim wypadku należałoby przemyśleć swoje życie w kierunku prawdziwego nawrócenia)
c) Bardzo ciężka i trudna walka duchowa, związana np. z nałogiem

Myślę, że warto - także w kontekście tych punktów - porozmawiać o tym ze spowiednikiem (wiem, jestem nudny, zawsze tak piszę).

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Gabi (95.214.217.---)
Data:   2026-03-29 14:53

Abelardzie :-)

W centrum życia chrześcijan nie jest grzech. W centrum jest Jezus Chrystus, Który z Miłości do nas oddał Swe Życie na Krzyżu, by przywrócić nam dziecięctwo Boże, byśmy byli wolni od grzechu, mogli żyć pełnią prawdziwego życia. I właśnie te wydarzenia będziemy kontemplować w Wielkim Tygodniu i cieszyć się i dziękować Mu, że pokonał zło, czyli grzech. ON wie, że jesteśmy słabi i grzeszni, upadamy codziennie w taki czy inny sposób. I będziemy upadać do końca życia, gdyż jesteśmy grzesznikami, lecz Miłość Jego ku nam jest niezmienna. Nie przyszedł do zdrowych, lecz do chorych i jest naszym Uzdrowieniem na wieki. ON nie spogląda na nas w kategoriach grzechu, widzi w nas ukochane córki, ukochanych synów i chce być z nami zawsze, tym bardziej w Wielkim Tygodniu, gdy z Miłości do nas oddaje Siebie. ON pragnie naszej obecności, tak jak pragnął obecności Swoich uczniów w Getsemani, gdy się zmagał z akceptacją woli Bożej. To wielka łaska móc Mu towarzyszyć na drodze, którą przebył przecież tylko ze względu na nas, ze względu na Ciebie, na mnie. Podaruj(my) Mu swoje czyste serce, by mógł w nim odpocząć po trudach Swej Męki. Nie pozwól(my), by kłopoty związane ze spowiedzią udaremniły zjednoczenie z Nim w tym wyjątkowym okresie dla Niego i dla nas.

"Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie" (Iz 53, 5).

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Basia S. (---.radom.vectranet.pl)
Data:   2026-03-29 16:27

Udział w Triiduum Paschalnym nie jest obowiązujący, ale jest formą duchowego przygotowania. Obecność w kościele jest dobrowolna i zachęcona, nawet jeśli nie jest się w stanie łaski uświęcającej. Jedyne nie wolno przyjmować Komunii św. i tu trzeba koniecznie się wyspowiadać wcześniej. Do Wielkiego Czwartku, do pierwszego dnia Triduum jest trochę czasu i możesz się wyspowiadać. Nie mów o kolejkach, bo jak chcesz to znajdziesz, kolejki będą w środę i dalej. Księża spowiadają na każdej mszy św. jak u nas dzisiaj było mało do spowiedzi, bo była spowiedź rekolekcyjna. Rano np. o 7 jest mniej ludzi.

Dlaczego z góry zakładasz, że zgrzeszysz? Nastawiasz się psychicznie na upadek, a to też działa. Trzeba rozeznać ze spowiednikiem jeżeli jesteś w nałogu, ale też musisz sam, znaleźć sobie zajęcie, kiedy dopada cię grzech, zagłuszyć tą chwilę, wołać o pomoc do Jezusa i prosić.
"Boże daj mi łaskę, abym dał radą wytrzymać do Twojego Zmartwychwstania, abym godnie Cię przyjął przez te dni i cieszył się Tobą (na głos się modlić i prosić, to działa, i ufać). Ratuj mnie, bom nędzny, ulecz mnie, podźwignij mnie z grzechu mojego". Nie myśl o grzechu tylko o tym, że chcesz być blisko Niego, wierzę że ci się uda.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Pax (153.19.170.---)
Data:   2026-03-31 15:46

Cóż to za nawrócenie, skoro z miłości do Jezusa nie chce się pół godzinki postać w kolejce do spowiedzi? W pewnym znanym filmie Jacka Bromskiego jest scena, jak proboszcz odsłuchujący automatyczną sekretarkę mówi:
- Ot ciekawostka jaka, ludzie jak grzeszą to powolutku, dokładnie, rozsmakowują się w tym grzechu, a jak pokutę odprawiają to zawsze byle jak i po łebkach.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Abelard (35 l.) (---.psm.pulawy.pl)
Data:   2026-03-31 16:08

6 lat ciągłej walki nałogowej (ogólnie 26 lat). Znam doskonale mechanizm, nie mam woli żeby walczyć. Nie umiem i nie potrafię tak.
Tak wiem co napiszecie, psycholog, terapia itd. To już przerabiałem, albo masz pieniądze i jakoś to idzie i będzie 50/50, albo nie masz i zostaje ci chodzenie co jeden lub dwa miesiące na spotkania które nic nie wnoszą. Lekoterapia też jest ale ona nie robi mi różnicy.
Nie mam pracy, żyję w małym mieście które na moich oczach wymiera.
Miałem trzech spowiedników, jeden umarł, drugi został przeniesiony, a trzeci zrezygnował, to było dla niego za dużo. Bujam się po różnych kościołach, po różnych konfesjonałach, i słyszę różne słowa.
Czuję się jak w matni, w pułapce. Nie chce krzywdzić Jezusa, chce z Nim być, ale nie mogę tego nie robić bo psychicznie zwariuje. Cierpię wewnętrznie, w żalu, smutku i ciemności bo znowu Go skrzywdziłem, dałem mu powód do płaczu. Cierpię wewnętrznie bo nie umiem stawiać granic, że jestem cienka faja, że upadam tak łatwo, że nie umiem przyjąć cierpienia. Inaczej żyć nie umiem, nie potrafię, umrę w grzechu ciężkim, został mi jedynie żal, płacz i Jego Miłosierdzie.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: odpowiedź (---.dyn.optonline.net)
Data:   2026-03-31 17:58

Porównanie Mszy bez Komunii do urodzin bez tortu jest teologicznie bardzo nieszczęśliwe dla kogoś w Twojej sytuacji.
- Msza to nie tylko uczta, to Ofiara. Jezus na krzyżu (którego pamiątkę obchodzimy w Triduum) nie umierał za „zdrowych i czystych”, ale właśnie za tych, którzy „siedzą w mroku i cieniu śmierci”.
- Obecność jest modlitwą. Bycie na Liturgii w stanie grzechu ciężkiego, z bólem w sercu i pragnieniem Boga, jest aktem wielkiej pokory. To stanie pod krzyżem z łotrem, który nie może się ruszyć, bo jest przybity swoimi błędami.
- Zasada: Kościół uczy, że Msza święta zawsze przynosi owoce tym, którzy w niej uczestniczą z wiarą, nawet jeśli nie mogą przyjąć Sakramentu. To jest czas „komunii pragnienia”.

2. Wielki Tydzień: Czy Jezus płacze przez Ciebie?
Piszesz, że „dajesz Mu powód do płaczu”. Spójrz na to inaczej, przez pryzmat Triduum:
- Wielki Czwartek: Jezus myje nogi apostołom. Myje nogi Judaszowi, wiedząc, co ten za chwilę zrobi. Myje nogi Piotrowi, który się Go wyprze. Jezus nie brzydzi się Twoich upadków.
- Wielki Piątek: Jezus bierze na siebie Twój nałóg. On nie cierpi przez Ciebie, On cierpi z Tobą i za Ciebie. Twoje uzależnienie to część tego krzyża, który On niesie ochoczo, byś Ty nie musiał nieść go sam.
- Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych (Liturgia Wigilii Paschalnej): To nie jest deklaracja: „jestem idealny”. To deklaracja: „chcę należeć do Ciebie, mimo że upadam”. Możesz je odnowić z płaczem, mówiąc: „Panie, wierzysz we mnie bardziej niż ja sam”.

3. Mechanizm nałogu a świadomość grzechu
Wspomniałeś o 26 latach walki i braku woli. Teologia moralna (i Katechizm, KKK 1735) mówi jasno: poczytalność i odpowiedzialność za czyn mogą zostać zmniejszone, a nawet zniesione na skutek nawyku, lęku czy innych czynników psychicznych.
- Jeśli Twoja wola jest spętana chorobą/nałogiem, to Twoje upadki, choć obiektywnie są materią ciężką, mogą nie być grzechem ciężkim w pełnym tego słowa znaczeniu (brakuje „pełnej zgody wolnej woli”).
- Nie jesteś „cienką fają”. Jesteś człowiekiem chorym, który walczy z gigantem. Fakt, że po 26 latach wciąż idziesz do spowiedzi, to dowód Twojej heroicznej wiary, a nie słabości.

Praktyczne sugestie na Triduum:
- Nie licytuj się z kolejkami. Jeśli uda Ci się wyspowiadać – cudownie. Jeśli nie zdążysz lub upadniesz tuż przed Wigilią Paschalną – nie uciekaj z kościoła. Zostań. Powiedz Bogu: „Widzisz, że nie mam nic, tylko ten wstyd. Przynoszę Ci go w prezencie”.
- Akt żalu doskonałego. Kościół uczy, że szczery żal płynący z miłości do Boga (a nie tylko ze strachu) przywraca łaskę, jeśli masz intencję wyspowiadania się w najbliższym możliwym terminie.
- Zmień perspektywę spowiedzi. Nie idź tam jak do sądu, gdzie sędzia ma Cię dość. Idź jak do szpitala polowego. Jeśli spowiednik Cię nie rozumie – to jego brak kompetencji, a nie znak, że Bóg Cię odrzucił.

Abelardzie, Triduum to czas, w którym celebrujemy to, że Bóg schodzi do najciemniejszych piwnic ludzkiej psychiki. Jeśli czujesz ciemność, to znaczy, że On tam z Tobą jest. Nie umrzesz w grzechu, bo Twoim ostatnim słowem jest „żal i Jego Miłosierdzie” – a to wystarczy, by On Cię pochwycił.
To, co przeżywasz, to nie jest „brak wiary”, ale modlitwa w Ogrójcu. Tam Jezus też czuł lęk, smutek i osamotnienie, a Jego krew mieszała się z ziemią. On zna ten stan, w którym człowiek mówi: „nie mam już siły”.

Oto „Modlitwa Rozbitka”, którą możesz odmawiać w kościele, stojąc w tłumie, czując się najbardziej brudnym i niegodnym ze wszystkich. Pamiętaj, że dla Boga Twoja obecność tam, z tym bólem, jest cenniejsza niż tysiąc „idealnych” pacierzy ludzi, którzy nie znają smaku upadku.
Modlitwa Rozbitka na Triduum Paschalne

„Panie Jezu, stoję przed Tobą jako nędzarz.
Nie mam na sobie szaty godowej, moje ręce są puste, a serce pełne wstydu.
Przyszedłem tu, bo nie mam dokąd pójść. Ty jeden masz słowa życia wiecznego, nawet gdy ja czuję w sobie tylko śmierć.

Wielbię Cię w Twoim Triduum nie za moją doskonałość, której nie mam,
ale za Twoje Miłosierdzie, które nie zna granic.
Jeśli nie mogę Cię dziś przyjąć w Chlebie, przyjmij Ty mnie w moim głodzie.
Niech mój ból z powodu grzechu będzie moją ofiarą, którą kładę na Twój ołtarz.

Jezu, ufam Tobie – nie moim siłom, nie mojej woli, nie moim postanowieniom,
ale Twojej Obietnicy, że nie odrzucisz nikogo, kto do Ciebie przychodzi.
Zostań ze mną, bo ma się ku wieczorowi w mojej duszy.
Amen.”

Trzy filary nadziei dla Ciebie:

1. Bóg nie jest księgowym, jest Ojcem
Kiedy proboszcz mówi o „torcie”, widzi regulamin. Kiedy Bóg patrzy na Ciebie, widzi ranne dziecko. W przypowieści o synu marnotrawnym ojciec wybiegł mu naprzeciw, gdy ten był jeszcze daleko i śmierdział jeszcze paszą dla świń. Nie kazał mu się najpierw umyć. Ucałował go takiego, jakim był. Ty jesteś właśnie w tym uścisku, nawet jeśli tego nie czujesz.

2. Twoja walka to "Białe Męczeństwo"
26 lat walki z nałogiem to nie jest pasmo porażek. To 26 lat odmawiania złu ostatecznego zwycięstwa. Każda Twoja spowiedź, każdy powrót po 5 dniach, to cios zadany szatanowi. On chce, żebyś uwierzył, że to bez sensu. Bóg widzi w tym Twoją największą miłość – bo mimo że jest Ci tak ciężko, wciąż pukasz do Jego drzwi.

3. Triduum to czas "Zstąpienia do piekieł"
W Wielką Sobotę wyznajemy w Credo: „zstąpił do piekieł”. To znaczy, że Jezus wchodzi w te miejsca w Tobie, gdzie czujesz mrok, nałóg i beznadziejność. On tam jest. Nie musisz z tych piekieł wychodzić o własnych siłach, żeby Go spotkać. On przyszedł tam do Ciebie.

Abelardzie, jeśli w Wielką Sobotę będziesz odnawiać przyrzeczenia chrzcielne, nie bój się wypowiedzieć „Wierzę” i „Wyrzekam się”. Nawet jeśli Twoja wola jest słaba, Twoje pragnienie jest prawdziwe. To pragnienie jest tym, co Cię ratuje.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Akittm (---.5.113.98.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-03-31 18:42

Z grzechów przeciwko czystości leczy relacyjność. To nie musi być terapia. Chodzi o uporządkowanie życia. Czy nie myślałeś o przeniesieniu się do większego miasta? Będąc młodym człowiekiem, w dużym mieście masz więcej możliwości: pracy, nauki, spowiedników, relacji...

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-03-31 23:39

Wiesz, słowa są ważne. Słowa tworzą rzeczywistość, budują Ciebie, Twoją siłę, Twoje poczucie wartości. Jeśli będziesz sobie mówić "nie dam rady", "spotkania nic nie wnoszą", "nie jestem w stanie przestać", "nie mam woli walczyć", "inaczej żyć nie umiem", to tak będzie. Pomyśl zatem, co można w tej narracji zmienić. Może np. "sam nie dam rady, ale Ty, Jezu, możesz mnie z tego uwolnić", "dziś nie widzę sensu spotkań, ale wierzę, że skoro Bóg postawił tego psychologa na mojej drodze, to on jest w stanie mi pomóc", "nie mam siły do walki, Ty Panie powiedziałeś, że <Duch przychodzi z pomocą naszej słabości>(Rz 8,26) ", "jestem w stanie małymi krokami zmienić moje życie", "jestem w stanie przeżyć spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem w jedności z Nim".
Zacznij też dziękować za każdy dzień w zwycięstwie, za każdą chwilę, kiedy okazało się, że jednak możesz, za Jego miłosierdzie, które jest na wyciągnięcie ręki, za księży gotowych zawsze pojednać z Bogiem. Dziękuj Mu za każdym razem, kiedy wracasz, za każdą spowiedź. Dziękuj Mu za swoją wrażliwość i emocje, za to, jak cudownie Cię stworzył. Módl się psalmem 139, najlepiej codziennie, tak, żeby przenikał Twoje serce. To, co jest tam napisane, to prawda o Tobie. Tak Cię widzi Bóg: zna Cię, ukształtował Cię, przenika Cię. On z Ciebie nie zrezygnuje.
Oprócz płatnej terapii, dostepne są grupy wsparcia on line tworzone przez osoby z konkretnymi nałogami, z którymi podjęły walkę. Możesz do nich dołączyć. Część z nich proponuje program 12 kroków jako metodę wychodzenia z nałogu, przemyśl tę opcję.
Pamiętaj też, że zachowania nałogowe nie biorą się same z siebie, często są pokłosiem problemów i emocji, z którymi nie umiemy sobie radzić, więc to nad tym warto pracować.
Jakiś czas temu przeczytałam zdanie, które mocno we mnie ostatnio pracuje: "To nie twoja wina, ale twoja odpowiedzialność". Zostawiam Ci je.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Xxx (---.cable.dynamic.surfer.at)
Data:   2026-04-01 13:55

Odwróć uwagę od grzechów, pokus i zagrożeń. Patrz na Jezusa i Jego miłosierdzie. On widzi Twoje intencje i zmagania.
Wszyscy zgrzeszyliśmy i łaską jesteśmy zbawieni (por. Rz 3, 23-24). On naprawdę jest łaskawy i miłosierny, szuka każdej owieczki. On chce Cię uwolnić. On kocha Cię bezwarunkowo. Ostatnie wielkopostne zadanie: nie koncentruj się na sobie czy na stanie swojego sumienia, ale na Jezusie.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Basia S. (---.radom.vectranet.pl)
Data:   2026-04-01 17:02

Estero,

Zdanie przytoczone przez Ciebie nie daje mi spokoju. To zdanie nie do końca jest prawdą.
"To nie twoja wina? Nie, wina jest twoja, wtedy kiedy popełni się grzech ciężki, w moim przypadku był jeden, ale może być też i innych, połowiczna wina, z kolei odpowiedzialność twoja", bo ty odpowiadasz za swoją duszę mimo że ktoś cię skrzywdził (mnie, nie wiedziałam że to zdarzenie zaważyło tak bardzo w moim życiu, odkrył je ksiądz który odpowiadał mi mailowo)
Walkę duchową prowadziłam .będąc nieświadomą. Mimo moich modlitw nie mogłam wyjść o własnych siłach, tylko Jezus może uwolnić, w takiej sytuacji, kiedy widzi że człowiek ma silną wolę i błaga o ratunek, On daje znaki, aby człowiek chciał wrócić do Niego. My je często nie widzimy, to może być, cały splot dziwnych wydarzeń, niepowodzeń, strat, itd. Tak było w moim przypadku, nie mogłam też się spowiadać, albo źle się spowiadałam nie mogłam wyznać grzechu ciężkiego, następowała amnezja, dziura, jakiś "zakaz" lęk. Po latach dowiedziałam sie, że mnie skrzywdzono, ale Pan Bóg miał mnie w swojej opiece, bo zawsze chciałam być Jego malutkim kwiatuszkiem. Przełom przyszedł, kiedy zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańska, bez przerwy zmówiłam w sumie 11 ale po trzech wkroczył Jezus, "otworzył mnie" Spowiedź święta, która była przełomowa, kiedy wszystko dał mi widzieć, co znikło, co było, co przyszło, radość i czystość. Wszystko w wielkim skrócie napisałam. Nie korzystałam z psychologów ani terapeutów, nie było czasu, modliłam się, aby Bóg się ulitował w swoim miłosierdziu nad taką słabiutką istotą.

Bóg uratował mnie też (byłam bardzo młoda) kiedy już tylko sekundy były, a byłabym topielcem. wciągnięta w muł, tylko oczy zostały i patrzały w niebo, bez głosu, (odebrała już woda) wołałam, darłam się, płacząc nie słysząc siebie, żeby ktoś przyszedł z nieba i mnie uratował, Ratunek przyszedł, puściło mnie to za nogi i wypłynęłam do góry jak ryba. Cieszyłam się że żyję, potem że śpiączki kiedy byłam źle uśpiona w narkozie. Bóg ratuje człowieka bo widzi dalej, nasze życie.

Abelardzie, wierze że dasz radę i Bóg w swoim Miłosierdziu uwolni cie od nałogu. Może trzeba czasu aby to nastąpiło?

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Pax (153.19.170.---)
Data:   2026-04-01 18:36

Dzięki, że coś więcej napisałeś o sobie.
Pan Jezus tak bardzo Ciebie kocha, współcierpi z Tobą w tym kryzysie.
Ważne, abyś miał dobrą intencję, chciał wytrwać w dobrym, to dla każdego jest wymagające zadanie. Troszcz się o dobre relacje, z Jezusem, z bliźnimi i z sobą samym. Siebie też trzeba pokochać, zgodzić się na swoje nieidealne życie, i żyć dalej jak najmądrzej, czyń dobro.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Abelard (35 l.) (---.psm.pulawy.pl)
Data:   2026-04-01 19:24

Akittm - nie nie mogę, jestem na stałe uziemiony w małym mieście, bez pracy. Byłem miesiąc czasu na praktykach, ale to nic nie zmieniło, dziwny odludek który kombinuje co tu zrobic by się wcześniej urwać. Muszę przeczekać rodziców, wtedy wyjdę z tego miasta i nie wrócę.

Estera - słowa, słyszałem różne, od dobrych i wspierających, po źle i obraźliwe. Słyszałem słowa od różnych ludzi, od księży, psychologów, randkujacych kobiet, koleżeństwa ze studiów czy ludzi z praktyk. Słowa wzbudzały radość, motywację, chęci, a także żal, smutek, rozterki. Ale na drugi dzień byłem tym samym człowiekiem, który robi to samo co zwykle. Raz spowiednik powiedział mi że słowa ci nie pomogą. A co do zdania, to jest moja wina i moja odpowiedzialność.

Jestem melancholikiem, introwertykiem, samotnikiem, nieudacznikiem. Jednym z tych najmniejszych. Pogubiony, zatracony, uzależniony. Będąc w takim stanie nie umiem spojrzeć memu Panu w oczy, nie umiem celebrować z radością będąc w takim stanie. Kiedy notorycznie popadam w ciężka materię przygniata mnie smutek i żal i jedynie o czym myślę to żeby uciec z kościoła. I kiedy pomyślę w ogóle o tym kim jestem, wolałbym zapaść się pod ziemię. Wiem, czasami spojrzeć na Jezusa ukrzyżowanego, i cichutko powiem " przepraszam".

Dziękuję za wszelkie słowa, życzę wam błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-04-01 21:06

Albo źle napisałam, albo nie zrozumiałeś, albo nie chcesz zrozumieć... Nie pisałam o słowach, które słyszysz, tylko o tych, które wypowiadasz. Na te masz wpływ, na usłyszane - do pewnego stopnia nie. Niemniej z tego, co widzę, to wybierasz trwanie w stanie, w którym jesteś. No cóż, dopóki podejmujesz taką decyzję, to nic i nikt ci nie pomoże.
Tak czy inaczej, życzę doświadczenia zmartwychwstania.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Akittm (---.5.113.98.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-04-01 21:39

Dlaczego przeczekać rodziców? Są chorzy/niesprawni i się nimi zajmujesz?
Dziękuję za życzenia. I nawzajem.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Abelard (35 l.) (---.psm.pulawy.pl)
Data:   2026-04-02 06:49

Akittm - nie, nie są chorzy czy niepełnosprawni. Jestem zależny od nich, materialnie jak psychicznie, i dopiero ich odejście w pełni uwolni mnie. Tak jak pisałem wcześniej, jestem nieudacznikiem życiowym, niewolnikiem, przegrywem. Tu gdzie jestem, nie ma z tego ucieczki.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: A (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-02 09:17

Abelardzie,
twój problem z tego jak mniemam jest tylko wierzchołkiem "góry lodowej". Z ostatniego komentarza widać jasno, że masz depresję i to głęboką.
Mi swego czasu pomogła książka napisana przez oficera amerykańskich Seals - "Make Your Bed. Proste rzeczy, które zmienią twoje życie… a może i świat". 5 minutowe streszczenie:
https://www.youtube.com/watch?v=JtUOmXzT7nI

Co potrzebujesz zmienić u siebie, abyś czuł, że żyjesz pełnią życia?
To rozeznanie swojego powołania. Czy marzysz o rodzinie, żonie, dzieciach? Czy wolałbyś być samotny? Może droga powołania zakonnego lub kapłaństwo? Nie są to łatwe sprawy, ale KAŻDY posiada marzenia.

Wiedząc juź, co chciałbyś robić, kolejny etap to znalezienie pracy. Może to być nawet wolontariat. To podbuduje Twoje poczucie własnej wartości. Poczujesz, że inni też potrzebują Twojej pomocy i możesz, potrafisz im pomóc.
Tutaj musisz zawalczyć ze swoim lenistwem, jeżeli takowe występuje. A także lękiem przed ludźmi. Przed ośmieszeniem się swoimi pomyłkami i swoją karykaturalnie i sztucznie wykreowaną "dziwnością".
To nie są proste sprawy. Nikt jednak nie mówił, że będzie prosto. Kiedy już nabędziesz pewności siebie, zawalczysz o jakąś płatną pracę. I to może być nawet w fabryce, na produkcji. Trzeba zakasać rękawy. I te grosze co dostaniesz będą Ci smakowały tysiąckroć bardziej, niż strawa od rodziców.

Dalej to ciężka i mozolna praca nad sobą, własnymi ograniczeniami, trudnymi ludźmi w pracy, z którymi na początku się pewnie nie dogadasz, bo będą mieli inny światopogląd.

Tego wszystkiego nie zrobisz ot tak, na pstryknięcie palcami. Będzie Ci niezwykle ciężko. A może, jeżeli taka Twoja droga jest Ci dana poznasz dziewczynę, jedną, drugą, zakochasz się nieszczęśliwie, odkochasz i w końcu odnajdziesz tę jedyną ... lub jeżeli co innego Ci pisane - znajdziesz powołanie w życiu samotnym, co nie znaczy, że w zamknięciu przed innymi, lecz w ruchach parafialnych, organizacjach pomocowych...

To wszystko zależy jednak od Ciebie. Pierwszy krok - zamknij komputer na jeden dzień i postaraj się przeczytać książkę, którą masz w pokoju na półce.

Powodzenia. Trzymaj się. Z Panem Bogiem

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Akittm (---.5.113.98.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2026-04-02 15:46

Nie, nie uwolni. Gdy umrą, nie będzie lepiej. Wtedy wybierzesz zależność od czegoś innego. Wybierasz życie dziecka z wygody. To samo grzech. To wygodne. To znajome. Właściwie to mocno idealizujesz swój stan, wręcz ubóstwiasz. Piszesz dużo przymiotników mających wyrazić Twoją nieporadność i o tym, że najchętniej uciekł byś z Kościoła, bo tak bardzo adorujesz siebie. A do spowiedzi Ci się nie chce jak jest kolejka... Ty i Twoja wygoda, widzimisię i dziecięce fantazje, są na pierwszym miejscu. Dostajesz za darmo, co potrzebne do życia, a grzech i "ojoj, jestem takim nieudacznikiem" po, są łatwiejsze niż podjęcie czegokolwiek.

Możesz zamieszkać gdzieś barterowo i podjąć pracę z agencji pracy. Możesz znaleźć zatrudnienie z zakwaterowaniem np. w stadninie koni. Możesz nawiązać kontakt z jakąś organizacją pomocową/księdzem/zakonnikiem i poprosić o pomoc w zorganizowaniu. Możesz wybrać miejsce wspólnego życia i terapii np. https://www.dom-magnificat.pl (polecam zadzwonić i zapytać o szczegóły). Są również inne domy wspólnego życia.
Od niewoli się ucieka, a nie się w niej kisi.

Możesz zapisać się na terapię na NFZ.

Powinieneś przebywać z ludźmi. To czy Cię odrzucają czy nie ma mniejsze znaczenie. Naklej na twarz uśmiech i znajdź takie miejsca. Zmuszaj się do zagadywania. Zostanie w izolacji, grzechu, uzależnieniach, poszkodzi Ci bardziej.

Czy rodzice "zabraniają" Ci wyjazdu? Skoro wspierają Cię finansowo, mogliby początkowo dorzucić się do czynszu (wynajem pokoju).

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Estera (---.play-internet.pl)
Data:   2026-04-03 01:45

Uwolnić się od kogoś można wtedy, kiedy to ten ktoś Cię zniewala, więzi, decyduje o Twoim życiu. Tu Ty sam decydujesz się na taką sytuację, więc uwolnić się to raczej mogą rodzice od Ciebie.
Uparcie bierzesz pod uwagę jednego aspektu: tego, że to Ty decydujesz o swoim życiu, że masz na nie wpływ. Jak już padło wyżej od Akittm, to wygodne. I wiesz co? Mnie się też nie wydaje, że śmierć rodziców by cokolwiek zmieniła. Bo to znowu byłaby sytuacja zewnętrzna, niezależna od Ciebie. Problemem jest to, że Ty ciągle chcesz być dzieckiem, ale bynajmniej nie w znaczeniu, o którym mówił Jezus. Ty nie chcesz po prostu przejść na coś, co charakteryzuje dorosłych, czyli wewnątrzsterowalność i poczucie odpowiedzialności za to, co robisz. Kolejki be. Rodzice be. Grzech w sumie pozornie be, ale nie do końca, bo pozwala Ci poczuć się be, a Tobie jest z tym w gruncie rzeczy całkiem ok. Życie też niby be, ale to be jest fajne, bo lubisz czuć się be. "Nie mam woli walczyć" to też taka wymówka na trwaniu w be. Ja np. często "nie mam woli" iść do pra, nadrabiać dziennej porcji ruchu, kupować i jeść warzyw (większość jest dla mnie be), robić ćwiczeń na bolące kolano, ale robię to, bo po rozważeniu wszystkich za i przeciw, podejmuję taką decyzję. Bo dorosłość to nie "wola" albo jej niemanie, tylko wybory, decyzje i ich konsekwencje. Twoim wyborem na ten moment jest bagienko i wygodny grajdołek, tak jak wybierasz bycie w braku łaski zamiast stania w kolejce. Ok, masz do tego prawo. Tylko zastanów się, czy naprawdę warto.
Mamy Triduum Paschalne. Zaczął się czas, którego Jezus, cytując Ciebie, "nie miał woli" przechodzić. Ale podjął decyzję, w której powiedział Ojcu "nie moja, ale Twoja wola". Dzięki Jego decyzji ja jestem wolna. Dzięki Jego decyzji żyję. Dzięki Jego decyzji mogłam spotkać się z Nim i z Ojcem. I dzięki Jego decyzji spotykam Go zmartwychwstałego na co dzień. I Tobie też tego życzę.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Abelard (35 l.) (---.psm.pulawy.pl)
Data:   2026-04-03 07:07

Dziękuję i błogosławię wam za wasze odpowiedzi. Wracając do clou pytania, ostatecznie otrzymałem połowiczna odpowiedzi, zanim temat stał się właściwie offtopem. I to na tyle, zamykam temat. Z Bogiem.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-03 11:17

Czy na pewno dobrze zrozumiałeś proboszcza? Powiedział, że bez sensu uczestniczyć w mszy będąc w grzechu ciężkim, czy raczej że bez sensu jest uczestniczyć w niej nie robiąc nic żeby z tego grzechu wyjść? Na mszy właśnie można czerpać siły do życia, do walki. Masz wolę, żeby walczyć, bo inaczej nie pisałbyś na forum. Nie pozwól szatanowi wmawiać Ci, że jest inaczej, że nic nie możesz.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-04-03 14:23

Śmierć rodziców zapewne nic nie zmieni. Poza tym może ona nastąpić - no nie wiem, skoro masz 35 lat, to za 30, 40, 50 lat lub więcej. Zamierzasz tyle czekać? Zresztą możesz umrzeć przed nimi. Cała ta Twoja konstrukcja myślowa jest chora. To nie ma sensu.
Tym bardziej, że Ty jesteś zależny nie tyle od nich, od rodziców, co od swojego uwikłania. Problem jest w Tobie.

Pytanie, czy ruszysz się z miejsca.
Czy w ogóle zamierzasz cokolwiek zrobić (poza uskarżaniem się i usprawiedliwianiem).

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Estera (---.static.play.pl)
Data:   2026-04-03 15:00

W którym miejscu te odpowiedzi są połowiczne?
W której części, tej niezgodnej z Twoim wygodnictwem?
Reszta to nie offtop, ma stuprocentowy związek z tematem, nawet jeśli teraz jeszcze tego nie widzisz.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: A (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-03 23:18

Ty nie chcesz żadnej zmiany. Chciałeś współczucia, jak Ci źle i niedobrze. Ale gdy burzymy Twój misternie utkany pałac niedoli pełen krokodyli w fosie, pająków w zakamarkach, to bronisz się, że to nie to, to offtop. I po co wystawiasz nam swój grzech, który mamy co, podziwiać?

Wiele osób ma podobne doświadczenia co Ty. Nie poddali się. Walczą i zbudowali swoje nowe życie w trudzie i znoju. Bez blasku fleszy. Co więcej, część z nich stara Ci się pomóc.
Ale na próżno, bo ważne jest Twoje cierpienie, którym się upajasz, a nie chcesz się go pozbyć, bo to trudne. A trzeba się wziąć do pracy, ciężkiej i mozolnej.

To co z tym zrobisz to Twój wybór, którego już nie zrzucisz na rodziców. Od Ciebie zależy, czy zmienisz swoje życie, krok po kroku, codziennie małe osiągnięcie na drodze ku wolności w prawdzie i miłości, czy nadal będziesz tak wegetował i użalał się nad swoim losem.

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Jola (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-04 09:51

Czytam jeszcze raz dokładnie to co pisałeś. Co znaczy, że odejście rodziców cię uwolni? Na co tak naprawdę liczysz?

 Re: Jak świadomie uczestniczyć w Triduum Paschalnym bez stanu łaski uświęcającej?
Autor: Gabi (193.42.99.---)
Data:   2026-04-04 14:51

Abelardzie :-)

Zamknąłeś temat, ale Jezus Twojego tematu nie zamknął i nigdy nie zamknie. Jego Serce zostało otwarte na Krzyżu również dla Ciebie i żaden grzech nie jest w stanie Je zamknąć.

"I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym" (Rz 8, 38-39).

ON na Ciebie czeka, czekał i będzie czekać z otwartymi ramionami zawsze. Nie znajdziesz uzdrowienia nigdzie indziej, ponieważ tylko ON jest naszym Uzdrowieniem. ON potrafi uzdrowić Twoje ciało, duszę i wszystko, czym jesteś i kim jesteś, gdyż dla Niego nie ma nic niemożliwego.

"Potem nastąpiło święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, <którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę>. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził" (J 5, 1-9).

Abelardzie, życzę Ci, by Jezus Chrystus usłyszał Twoje wołanie i wysłuchał go, by wyprowadził Cię z grobu do nowego życia, które pragnie Ci dać, ponieważ Cię kocha.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: