logo
Sobota, 16 maja 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Bea7 (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-26 10:38

Słuchałam pięknego kazania o tym jak Pan Bóg wysłuchał modlitw o poczęcie dziecka, o zdrowie a potem wysłuchane osoby Go chwaliły. Też mogłabym podać przykłady moich wysłuchanych modlitw i za nie Bogu dziękuję. Ale mogę też podać przykłady niewysłuchanych, które mnie trapią. Wiele osób modli się całymi latami o coś bezskutecznie. I tak sobie myślę - wiara jest zaufaniem Panu Bogu w każdym położeniu. Nie wszystkie modlitwy zostają wysłuchane, życie nie jest usłane różami. Czy mogę gdzieś usłyszeć świadectwa osób, kazania o tym, że ktoś bardzo długo i usilnie modlił się o coś a nie został wysłuchany i właśnie dlatego, że Bóg go nie wysłuchał, teraz o Nim świadczy, za to przed ludźmi wyraża mu wdzięczność? A pytanie zadaję dlatego, że takiego świadectwa słuchają też osoby, których próśb w podobnej sytuacji Pan Bóg nie spełnił. Przykładowo rodzicami nie zostaje się w późniejszym wieku. Z dwóch osób chorujących na tą samą chorobę jeden zostanie uleczony, drugi nie. Ten uzdrowiony będzie się cieszył. A ten drugi ma się załamać, że to nie jego uzdrowiono? Po prostu brakuje mi chyba w takich świadectwach całościowego podejścia.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data:   2026-04-26 15:10

Wiesz, czasem jest tak, że nawet po wysłuchaniu setki pięknych świadectw na dany temat, ktoś może wciąż nie być przekonany. Dlaczego? Dlatego, że wciąż nie rozumie powodu, dla którego "wysłuchiwalność" naszych modlitw jest taka, a nie inna. Piszesz o niewysłuchanych modlitwach z przeszłości, które do tej pory Cię trapią? A jaką masz pewność, że ich wysłuchanie dałoby Ci szczęście? Żadną, bo jesteś człowiekiem - jak my wszyscy zresztą - który w przeciwieństwie do Boga nie ma pełnego oglądu sytuacji, widzi jedynie teraźniejszość, a nie jest w stanie powiedzieć dokładnie, jakie skutki jego wyborów pojawią się w przyszłości. Ja już kiedyś pisałem o tym, jak dane mi było zobaczyć skutki tego, co uważałem za życiową porażkę w odniesieniu do innego człowieka. I gdybym usilnie dążył do spełnienia tamtego pragnienia za wszelką cenę, moja obecna sytuacja mogłaby być... nieciekawa. Z punktu widzenia doczesności i wieczności.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: myszka (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2026-04-26 20:55

Myślę, że nie o to chodzi, żeby dziękować Bogu za to, że nie spełnił czyjejś prośby, żeby być Mu za to wdzięcznym - chociaż czasem też można, jeśli ktoś później dostrzega, że ta prośba, jej spełnienie, nie byłoby dla niego dobre - ale żeby być wdzięcznym mimo to, mimo tej niespełnionej prośby. Żeby zgodzić się z Jego wolą, przyjąć ją, zaakceptować - nawet jeśli się jej nie rozumie. Żeby potrafić dziękować Bogu za to, że wysłuchał prośby innych osób i cieszyć się z ich szczęścia albo ich szczęściem. Chociaż to nie jest łatwe. Albo po prostu, żeby dostrzegać Jego obecność w swoim życiu i za to być wdzięcznym. Za tą obecność. Dotyk tej obecności. Za każdy Jego uśmiech skierowany w moją stronę. Za to, że zawsze mogę do Niego przyjść i powiedzieć o wszystkim. O tym, co czuję. Wiedząc, że On to wszystko rozumie i wie, jak temu zaradzić.

Napisałaś - "Ten uzdrowiony będzie się cieszył. A ten drugi ma się załamać, że to nie jego uzdrowiono?"

Nie, nie załamać, tylko pogodzić z tym, że taka jest wola Boga. Albo modlić się i prosić Boga dalej. Pamiętając jednak o tym - "bądź wola Twoja". "Uzdrów mnie, proszę, spełnij moją prośbę, ale bądź wola Twoja."

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Bea7 (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-27 17:12

Dziękuję Wam. Właśnie chodzi mi o to o czym piszecie. Jeśli podaje się przykłady tylko wysłuchanych modlitw, to trochę tak jakby mówić, że wszystko o co ludzie się modlą jest dobre. A brakuje mi wtedy takiego wyjaśnienia, dlaczego coś, o co ktoś się modlił, się nie stało. Czy to kwestia tego, że za mało albo źle się modlił? Czy to było/mogło być złe? Jak wytłumaczyć komuś modlącemu się od lat o coś, czego nie otrzymuje? Jeśli w grę wchodzi np. brak potomstwa a ten ktoś akurat okazjonalnie usłyszał takie świadectwo? Czy mam prawo oceniać jego modlitwę? Przykłady najlepiej zapadają w pamięć.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-04-28 00:51

Każdą modlitwę Bóg wysłuchuje, czasem tylko modyfikuje nasze prośby albo mówi "nie". On wie lepiej niż my sami co jest dla nas dobre. Jeśli czegoś nie daje, to warto pytać dlaczego i jaka jest Jego wolą w tej konkretnej sprawie. Słuchanie Boga nie jest łatwe, ale szukanie Jego woli i pójście za nią to nasze zadanie.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-04-28 01:13

'to trochę tak jakby mówić, że wszystko o co ludzie się modlą jest dobre."
Czasami nie za wiele wiemy o tym, o co inni się modlą, ale zapewne nie wszystko, o co proszą, jest dobre. Można chyba się modlić, będąc napędzanym zawiścią, zazdrością, niezrozumieniem, przewrotnością, niedoinformowaniem, rozmaitym partykularnym "Gott mit uns", jeśli mogę posłużyć się metaforą.

"A brakuje mi wtedy takiego wyjaśnienia, dlaczego coś, o co ktoś się modlił, się nie stało".
Moze nie byc prostego wyjaśnienia.
Trudność polega na tym, ze bywamy konfrontowani z czyms niepojętym.
Nie stało się. Czasem to kwestia przypadku. Albo np. katastrofy naturalnej. Nie uzasadniałabym wszystkiego wolą Bożą.
Czasem to sprawa czyjegoś grzechu - grzechu innej osoby. Ktoś modli się o coś dobrego, ale inna osoba czyni ewidentne zło i plany czy pragnienia, także piękne pragnienia tego, kto się modli, się rozsypują albo nawet następuje jakieś nieszczęście.

"Czy to kwestia tego, że za mało albo źle się modlił?"
Niekoniecznie.
Ktoś się modlił o czyjś szczęśliwy powrót z podróży, a samolot się rozbił i oczekiwana osoba nie wraca.
Moja babcia modliła się latami o powrót dziadka z wojny, także po niej. I nie wrócił do dziś.
No nie umiem uwierzyć (moje limity) i chyba nie muszę, że to dlatego, że ten, kto się modlił, modlił się za mało albo źle. To wręcz okrutne oskarżenie.

"Czy mam prawo oceniać jego modlitwę?". Nie zaryzykowałabym.

"Czy to było/mogło być złe?" - niestety nie rozumiem, co masz na myśli. Co było złe. Sposób modlitwy? Przedmiot prośby?

"Jak wytłumaczyć komuś modlącemu się od lat o coś, czego nie otrzymuje?"
Myślę, że nie wszystko DA SIĘ wytłumaczyć.
Wolałabym uniknąć skomplikowanego tłumaczenia. Przyjąć życie.
Tłumaczenie jest ponadto ryzykowne, bo może niechcący prowadzić do ocen i oskarżania. Można dojść do tego, że albo że ktoś źle się modli (jego wina), albo że nie zasłużył (jego wina), albo że modli się wbrew Bogu i jego planom (znowu jego wina), albo Bóg jest okrutny (Boża wina) itd.

"Jeśli w grę wchodzi np. brak potomstwa a ten ktoś akurat okazjonalnie usłyszał takie świadectwo?"
Takie, czyli jakie? Pozytywne - że wymodlono dziecko?
To na pewno trudne doświadczenie dla osoby cierpiącej, zawiedzionej.
Wydaje mi się, że przy takich osobach dobrze jest być, ale niekoniecznie trzeba i nie zawsze sie uda wszystko wytłumaczyć.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Bea7 (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-28 06:53

Mamy w Biblii cytat: "Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz". Jk 4,3. Na jego podstawie można pytać czy każda niewysluchane modlitwa była modlitwą o zaspokojenie rządz.
Pytając o to czy to było/mogło być złe pytałam o to, o czym pisał Mateusz (forumowy, nie ewangelista:)) - nie mamy pewności, że wysłuchanie danej modlitwy nie byłoby dla nas złe. Czy w takim razie niewysłuchanie choćby modlitw o potomstwo jest dobre? Dlaczego o nie spełnianiu modlitw nie mówi się jak o czymś dobrym?

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: odpowiedź (---.dyn.optonline.net)
Data:   2026-04-28 14:00

Modlitwa to najbardziej intymna przestrzeń między człowiekiem a Bogiem. Nikt z zewnątrz nie ma wglądu w intencje serca drugiego człowieka. Pułapka sędziego: Próba wyjaśnienia komuś, że "nie otrzymuje, bo źle prosi", jest postawieniem się w roli Boga. To postawa przyjaciół Hioba, którzy próbowali logicznie uzasadnić jego cierpienie, twierdząc, że musiał zgrzeszyć – za co ostatecznie zostali przez Boga upomnieni (Hi 42, 7-9). Jak rozumieć Jk 4,3 w tym kontekście? Ten werset odnosi się do kłótni, zazdrości i chciwości we wspólnocie (wystarczy przeczytać wersety 1-2).
Pragnienie dziecka nie jest "żądzą": Chęć bycia rodzicem, przekazania życia i kochania nowego człowieka jest jednym z najszlachetniejszych pragnień, jakie Bóg zaszczepił w sercach małżonków. Nazywanie tego "zaspokajaniem żądz" w kontekście biblijnym jest błędem merytorycznym. Bóg to nie automat: Modlitwa to nie wrzucanie monety do automatu, gdzie "dobra technika" gwarantuje wynik.
Co powiedzieć osobie, która usłyszała takie świadectwo? Jeśli ktoś czuje się oskarżony przez takie słowa, warto spróbować zdjąć z niego to niepotrzebne poczucie winy: Świadectwa nie są dogmatem: To, że ktoś inny wymodlił dziecko i uznał, że stało się to po "zmianie sposobu modlitwy", jest jego osobistą historią, a nie uniwersalną instrukcją dla każdego.
Milczenie Boga to nie kara: Można modlić się najpiękniej i najpokorniej na świecie (jak Jezus w Ogrójcu: "Oddal ten kielich, ale nie moja wola...") i otrzymać odpowiedź odmowną. To nie oznacza błędu w modlitwie, ale tajemnicę Bożej drogi, która jest po ludzku nie do pojęcia.
Bóg współodczuwa: Zamiast analizować "jakość" modlitwy, lepiej przypomnieć, że Bóg jest blisko tych, którzy mają złamane serca. Płacz przed Bogiem też jest modlitwą – być może najbardziej autentyczną.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-04-28 14:01

"Czy w takim razie niewysłuchanie choćby modlitw o potomstwo jest dobre?"
Nie znam jasnej odpowiedzi. Są rzeczy, które uważam za tajemnicę.

Przyznam: emocjonalnie, instynktownie odczuwam sprzeciw wobec uznania, że to bardzo dobrze, że dziecko się komuś nie narodziło .
Ale też dziecko nie jest dobrem, które się z automatu "należy".

Jestem osobiście daleka od łatwych uzasadnień, które czasem słyszę i mnie nie przekonują, a są z cyklu:
"gdyby czyjaś modlitwa została wysłuchana, to stałoby się coś złego, np. dziecko zeszłoby na złą drogę itd."
albo: "gdyby ktoś żył dłużej, to mogłby wpaść w zatwardziałość w grzechu itp., więc dobrze, że zginął".
Nie lubię takich "pocieszających" wypowiedzi, bo przecież my ludzie naprawdę nie wiemy, co by było w przyszłości. Wydaje mi się, że to jest tzw. dorabianie ideologii.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Estera (---.play-internet.pl)
Data:   2026-04-28 14:41

Na podstawie tego cytatu z Jk można też pytać Boga o to, jak i o co się modlić.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Basia S. (---.centertel.pl)
Data:   2026-04-28 17:18

Bóg nas strzeże, chroni i daje nam to, co najlepsze dla nas, Ustrzegł, ocalił mnie nie jeden raz, od śmierci, od kalectwa i innych poważnych sytuacji. Modlimy się tak, jak umiemy, choć nie zawsze wiemy czy ta intencja jest zgodna z Jego wolą. Zmówiłam 11 Nowenn Pompejańskich, modliłam się przez kilka lat. Pierwsze trzy bez przerwy w swojej intencji (Bogu wiadome) dostałam tą łaskę, bardzo jej potrzebowałam i wiem że to było najważniejsze w życiu, i wiele innych łask. Następne nowenny były w różnych intencjach, np.o uzdrowienie syna. Uzdrowienie nie przyszło, ale Bóg dał mi siłę psychiczną, odwagę do pokonywania trudnych sytuacji, pokój w sercu, umocnienie wiary w rodzinie, mam takie poczucie,jak byśmy byli o szczebel wyżej, bliżej Boga.. Jest dla nas najważniejszy, ufamy Mu. Myślę, że Bóg nie ma mi za złe, że nie dziękowałam za nie wysłuchane prośby, ale zgadzam się z Jego wolą i przyjęłam to z ufnością wiedząc że On wie najlepiej. Proszę teraz o opiekę dla nas wszystkich, modląc się psalmem 91
Podam też inny przykład.
Pewna kobieta była bardzo chora, wszyscy sie modlili o jej wyzdrowienie, odprawiono wiele Mszy św. Jednak kobieta umarła. Jej mąż mówił, że przez te wszystkie modlitwy zanoszone do Boga, Msze św. chorobę żony, on sam stał się lepszym człowiekiem, sąsiedzi się nawrócili i kilka osób w rodzinie wróciło do Boga.
Bóg działa przez człowieka tak, aby zbliżyć do siebie innych którzy są daleko od Niego.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Bea (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-04-30 11:50

Dziękowałam Bogu za niewysłuchanie moich modlitw, ale długo po fakcie. Wówczas, gdy zobaczyłam te sytuacje całościowo, z dystansu i czasu i mojej kondycji.
Dostrzegłam w tym wielką mądrość Boga, gdyż niespełnienie moich próśb, zarówno w pierwszej jak i drugiej sytuacji było ochronieniem mnie od poważnych, negatywnych konsekwencji, jak np. załamanie psychiczne, utrata zdrowia, zburzenie życia moich dzieci, dalszej rodziny, utrata wiary, a może i ryzyko zwątlenia szans na życie wieczne przy Bogu.
Więcej - teraz za każdym przypomnieniem sobie tych modlitw błagalnych odczuwam wstyd z powodu moich próśb.
Wcześniej ufałam jednokierunkowo. Teraz wiem, że potrzeba zrobić to w całości, bo Bóg wie, co dla nas dobre.

 Re: Świadectwo wdzięczności za modlitwy niewysłuchane.
Autor: Bea7 (---.centertel.pl)
Data:   2026-05-01 07:05

Basiu, Beo, dziękuję.
Tylko czy to co my /.../
Czy możemy mieć stuprocentową /.../


Pytania może Pani postawić na sąsiednim Forum Dyskusji: (klik).

Fora: Pomocy i Dyskusji funkcjonują odrębnie, zarówno od strony technicznej, jak i obsługi moderatorskiej. Ewentualne założenie wątku na sąsiednim forum spoczywa w pełni na Użytkowniku.

moderator

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: