logo
Sobota, 16 maja 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Chrzest dzieci ze związku cywilnego /brak kontaktu z dziećmi/.
Autor: Roman (---.centertel.pl)
Data:   2026-05-01 07:34

Jestem z rodziny toksycznej /alkoholowej/ - kozioł ofiarny po ataku fizycznym, który z Bożą pomocą przeżyłem. Mam wszystkie sakramenty, do kościoła w niedzielę chodziliśmy, ale wiary w domu nie było w ogóle. Moi synowie z małżeństwa są ochrzczeni. Niestety byłem w związku cywilnym, z którego mam 3 dzieci. Moja cywilna żona zabroniła mi ochrzcić dzieci, były kłótnie. Oszukała mnie i uciekła z dziećmi. Nie mam z dziećmi kontaktu. Czy jest coś co mogę zrobić w tej sytuacji? Jestem za granicą i utrudnia mi to uzyskanie porady księdza (bariera językowa). Bardzo proszę o ile to możliwe o poradę. Pozdrawiam. Z Bogiem.

 Re: Chrzest dzieci ze związku cywilnego /brak kontaktu z dziećmi/.
Autor: Martha78 (---.107.143.41.protonet.pl)
Data:   2026-05-06 17:30

Romanie,
Nikt tutaj nie zna Twojej sytuacji i przez internet nie da się uczciwie ocenić, jak naprawdę wyglądało wasze życie ani dlaczego doszło do rozstania i braku kontaktu z dziećmi. Trzeba mieć pokorę wobec faktu, że zawsze słyszymy tylko jedną stronę historii. Kobieta z trójką dzieci raczej nie „ucieka” bez bardzo poważnych powodów. Być może są sprawy, o których tutaj nie piszesz albo których sam nie dostrzegasz. Nie musi chodzić tylko o alkohol — powodów rozpadu relacji może być wiele.

Piszesz, że zostałeś oszukany w sprawie chrztu dzieci. Być może tak było. Ale trzeba też uczciwie spojrzeć szerzej: skoro od początku zgodziliście się na związek cywilny zamiast sakramentalnego małżeństwa, to znaczy, że albo wtedy nie żyłeś w zgodzie z wiarą, albo już wtedy nie było między wami pełnej jedności w sprawach wiary i życia z Bogiem. Trudno później oczekiwać pełnej zgody w kwestii chrztu i wychowania dzieci po katolicku, skoro fundament relacji od początku był oparty na kompromisie w sprawach najważniejszych.

To nie jest potępienie Ciebie, tylko zwykła konsekwencja pewnych decyzji życiowych. Bardzo często takie nieuporządkowanie kończy się chaosem: brak zgody co do wychowania dzieci, sakramentów, obowiązków i odpowiedzialności.
Brak chrztu dzieci jest niestety jedną z możliwych konsekwencji życia poza sakramentalnym porządkiem. To bolesne, ale warto wyciągnąć z tego także duchowe wnioski, a nie widzieć siebie wyłącznie jako ofiarę cudzych decyzji.

Najważniejsze teraz to uporządkować własne życie duchowe, szukać legalnej drogi kontaktu z dziećmi, modlić się za nie i mieć odwagę zobaczyć również własne błędy i złudzenia.

Poza tym forum religijne nie jest miejscem do udzielania porad prawnych dotyczących kontaktów z dziećmi czy sporów rodzinnych. Jeśli chcesz walczyć o kontakt z dziećmi, potrzebujesz porady prawnej i działania przez sąd, a nie tylko duchowego wsparcia.
Bóg potrafi wyprowadzić dobro nawet z bardzo pogmatwanych historii, ale wymaga prawdy, pokory i nawrócenia.

 Re: Chrzest dzieci ze związku cywilnego /brak kontaktu z dziećmi/.
Autor: Martha78 (---.107.143.41.protonet.pl)
Data:   2026-05-07 08:48

Romanie,
ponieważ jeszcze nie odpowiedziałeś, dopytam. Na początku zrozumiałam, że „dzieci” = „synowie” = "dzieci nieochrzczone". Po ponownym przeczytaniu Twojego wątku doszłam jednak do wniosku, że masz ochrzczonych synów z małżeństwa (sakramentalnego?) oraz troje dzieci ze związku cywilnego z inną kobietą.

Jeśli poprawna jest ta druga wersja, to chciałabym zapytać, co robisz, aby przekazywać dzieciom wiarę zgodnie ze zobowiązaniami wynikającymi z chrztu. Jaki dajesz im przykład? Czy wystarcza Ci sam fakt chrztu dzieci, a potem spokojne życie, bo wychowaniem religijnym zajmuje się głównie ich matka, Twoja żona?

W jakim celu chcesz (lub chciałeś) chrztu dla pozostałej trójki? Dla spokoju sumienia? Jakie widzisz realne szanse, że te dzieci faktycznie zostaną wychowane w wierze? Może uczciwiej byłoby ich teraz nie chrzcić, a pozwolić im samym podjąć tę decyzję później — zwłaszcza jeśli miałyby przykład nawróconego i głęboko wierzącego ojca.

Co do zabiegania o kontakt z dziećmi — nie zmieniłabym nic z poprzedniej wiadomości. Dzieci powinno się traktować równo, niezależnie od tego, z jakiego związku pochodzą. Jeśli jest taka konieczność jak uciebie, trzeba starać się o kontakt z dziećmi poprzez działania prawne.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: