logo
Czwartek, 18 czerwca 2026
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: Michał (194.9.78.---)
Data:   2026-05-31 19:32

Dzień dobry. Chciałbym zapytać jedną rzecz odnośnie dzisiejszego czytania z Ewangelii. Wkleję tutaj z Mateusza:

Jezus powiedział do Nikodema: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego".
(J 3, 16-18)

Porusza mnie to zdanie: „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, JUŻ ZOSTAŁ POTĘPIONY, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego".

Chciałbym zapytać o to co w temacie pytania. Czy u Pana Boga, w kwestii zbawienia/potępienia, jest jakieś – dla każdego inne – ale jedno, krótkie okno, moment czasowy, chwila, w której musimy uwierzyć w Pana Jezusa, aby być zbawionymi? I jeśli, gdy przyjdzie ten jeden krótki moment kiedy mamy wierzyć, a nie będziemy w stanie tego zrobić, i nie będziemy mieć wiary w Pana Jezusa właśnie podczas tego momentu, to JUŻ ZOSTAJEMY POTĘPIENI bezpowrotnie, i drugi moment na uwierzenie nie będzie nam dany przez Pana Boga, ponieważ jest na to uwierzenie właśnie tylko jeden moment/czas w naszym życiu? I dlatego właśnie, w tym fragmencie Ewangelii, jest w taki sposób to napisane: „już został potępiony” – jako że dokonało się, zaklepane?

W Psalmie Wezwania (95), w Brewiarzu, śpiewamy w neokatechumenacie: „Jeśli dziś usłyszycie Jego głos, nie zatwardzajcie waszego serca”. Czy znaczyło by to zatem, że to „DZIŚ” może być tylko jedno, jeden krótki moment, i jeśli tego dnia „DZIŚ” nie mamy wiary, i zatwardzamy serce na wiarę, to istnieje może taka reguła/zasada u Pana Boga, że każdy kto przegapi to jego „DZIŚ”, ten jeden moment czasowy na wiarę, to już według tej jakieś może ewentualnej Bożej Zasady właśnie, nigdy drugiego momentu „DZIŚ” nie otrzyma, i od tego momentu na zawsze „JUŻ ZOSTAŁ POTĘPIONY”, i to nie może się zmienić, bo przegapił moment na przyjęcie wiary w Pana Jezusa, i już nigdy nie otrzyma ani jej ani drugiego takiego momentu?

A może jest inaczej? Może słowa: „…a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”, należy rozumieć tak, że TRWA SIĘ w stanie potępienia, DOPÓKI się nie uwierzy, i na to uwierzenie może być wiele momentów „DZIŚ”, a jak się w końcu uwierzy w Pana Jezusa, to wyjdzie się ze stanu potępienia, a wejdzie się w stan zbawienia, w stan NIE PODLEGANIA POTĘPIENIU? Czy tak zatem by należało rozumieć? Czy zatem chodzi więc może o to, że każdy musi być gotowym uwierzyć, i Bóg daje na to czas, wiele momentów – ale nie tylko JEDEN – i może nie ma sensu (albo nawet nie da się) na siłę uwierzyć, zmusić się do tego, zacisnąć zęby, gdy jest się nie gotowym, a ktoś wymaga w tym momencie deklaracji? Może Pan Bóg wiele razy przychodzi w te wiele „DZIŚ”, i pyta o wiarę, a jak w tym momencie jeszcze nie uwierzyliśmy w Pana Jezusa, to nie znaczy, że nie przyjdzie sprawdzić wiary w innym momencie? I może choć powiedział – gdy przyszedł pierwszy raz zapytać o wiarę (a jej nie mieliśmy) – że: „JUŻ JESTEŚMY POTĘPIENI” – to ten stan może trwa tylko tak długo (za życia), dopóki nie wierzymy, a jak już uwierzymy, to wychodzimy z tego stanu potępienia, i wchodzimy w stan NIE PODLEGANIA POTĘPIENIU?

Tylko czy Bóg może właśnie dawać wiele momentów na to uwierzenie w Pana Jezusa, czy jest jednak może dla każdego tylko jeden moment właśnie, i gdy w tym momencie nie uwierzy się w Pana Jezusa, to KONIEC?

Chcę położyć akcent w tym pytaniu tylko na kwestii, czy jest ewentualnie rzeczywiście tylko jeden taki moment czasowy, krótkie okno czasowe, na uwierzenie, a nie że chodziło by mi o zachęcanie do robienia wszystkiego (dobrowolnego grzeszenia), by do wiary nie dojrzeć, by nie być gotowym uwierzyć – tylko właśnie chciałbym zrozumieć, czy jest wiele momentów w życiu na uwierzenie, czy tylko jeden.

Dziękuję za odpowiedzi. Z Panem Bogiem.

 Re: Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2026-05-31 23:49

Oknem czasowym jest całe nasze życie.
Trudność polega na tym, że nie wiemy, kiedy się skończy.
Dlatego ważne jest dla mnie wierzyć TERAZ, bez odkładania, bez myślenia o szansie na uwierzenie np. pojutrze, bo za minutę, zanim przeczytasz ten komentarz, któreś z nas może już nie żyć.
Więc w tym sensie mamy do dyspozycji tylko okienko pt. TERAZ. Przeszłość na ziemi minęła. Przyszłość na ziemi - nic o niej nie wiemy, nie wiemy, czy będzie.

"a jak w tym momencie jeszcze nie uwierzyliśmy w Pana Jezusa, to nie znaczy, że nie przyjdzie sprawdzić wiary w innym momencie?" - może zostanie nam tylko i wyłącznie moment śmierci, może nie będzie już wielokrotnych podejść i pytań, i "prób". To jest perspektywa nie do przeniknięcia dla człowieka.

 Re: Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: Marek (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-06-01 09:42

Tak, jest taki moment - jest nim moment śmierci. Albo - jak kto woli - moment sądu, kiedy wybieramy Niebo lub piekło.
Ale jest niuans: kto przez całe życie wybierał zło, odrzucał Boga, ten nie zechce wybrać Nieba, bo po prostu Niebo nie będzie dla niego atrakcyjne - przeciwnie, obecność Nieskończenie Miłującego Boga będzie nienawistna, cierpieniem.

Zatem rację ma również hanna, pisząc że tym momentem jest całe życie...

 Re: Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: Michał (194.9.78.---)
Data:   2026-06-01 19:07

Rozumiem. Dziękuję za odpowiedzi.

 Re: Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: Marcin (---.centertel.pl)
Data:   2026-06-07 10:31

Każdy kto usłyszał Ewangelię musi podjąć decyzję czy ją przyjąć czy odrzucić.

 Re: Tylko jedna szansa na zbawienie? Dylemat jednego momentu.
Autor: Michał (194.9.78.---)
Data:   2026-06-07 21:00

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Z Panem Bogiem.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: