logo
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Karina (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-06-14 09:29

Kiedyś opisywałam sprawę trudności we współżyciu całej rodziny z kimś bliskim. Kto jest pyszny, nerwowy, złośliwy, wybuchowy, uszczypliwy, nie przyjmuje żadnej krytyki czy nawet zwykłego zwrócenia uwagi. Już wszyscy stwierdziliśmy wśród najbliższych, że jest niereformowalny. Każda próba rozmowy to awantura i karanie cisza. Nie widzi żadnych swoich wad ani grzechów, uważa się za jedynego mającego rację. Wszystkimi chce rządzić. I ma 3 nałogi, w których się pogrąża. Krótki opis osoby. I nie, nie jest to ocenianie. Jest to stwierdzenie faktu - staniecie w prawdzie. Bez koloryzowania i dramatyzowania na potrzeby tematu.
Jest to osoba starsza i żadna pomoc z zewnątrz, terapia nie wchodzą w grę, nawet rozmowa z kimś, bo przecież problemu nie ma - to my się zamówiliśmy.

Mając jakąś tam wiedzę z psychologii i zgłębiając przyczyny tego, że ta osoba taka jest myślę, że odpowiedź będzie w dzieciństwie. Ale nigdy się do tego nie przyzna.


Mam wrażenie, że sumienie tej osoby nie działa. Mimo ranienia wszystkich wokół przystępuje do komunii. Co niedzielę. Spowiada się raz w roku. Wiem to na 1000%.

Ale do czego zmierzam - modlę się za te osobę. Coraz trudniej mi z nią, ale codziennie się za nią modlę o zmianę, dary ducha jak łagodność, cierpliwość, radość. O nawrócenie i potrzebne łaski, o przemianę serca i uzdrowienie sumienia.
Wiem, że Bóg słyszy moją modlitwę, ale czy może moja prośbę spełnić jeśli ten ktoś nie chce i nie widzi problemu? Bóg nic nie zrobi wbrew woli tej osoby, prawda?

Czuje do niej coraz większą niechęć, unikam jej, schodzę z drogi, szacunek mam minimalny. Jest mi wstyd i przykro z powodu jego zachowan, których jestem świadkiem. Nigdy w życiu jeszcze nikogo za nic nie przeprosił. Naprawdę. Nie istnieje u niego takie słowo.

Wiem, że każdy sam odpowiada za swoje zbawienie, ma wolną wolę, ale bardzo się boję o tę osobę. I jak napisałam bardzo przeżywam sytuacje i słowa którymi rani bliższych czy dalszych (nawet zupełnie obcych)mi ludzi.

Co ja mam robić? Jak się modlić? Jak prosić by coś się zmieniło?
Rozmawiać, tłumaczyć i prosić już nie nam siły:-(, bo to tylko pogarsza sprawę.

 Re: Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Estera (---.165.kosman.pl)
Data:   2026-06-21 18:21

Jakie działania podjęłaś od czasu publikacji tamtego posta?
Jaką wiedzę zdobyłaś na temat stawiania granic, komunikacji itd?
Co zmieniłaś w sposobie porozumiewania się z tą osobą?

 Re: Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Akittm (---.play-internet.pl)
Data:   2026-06-21 19:16

Potraktuj to jako sposobność do swojego nawrócenia. Skoro wychodzą na wierzch Twoje wady i przywary, i wewnętrzny stosunek do innej osoby, to podziękuj Bogu, że możesz to widzieć i rozpocznij pracę nad sobą. Skoro interesujesz się psychologią, to również powinno być pomocne. Zdrowe zainteresowanie psychologią powinno pomagać lepiej kochać innych.

 Re: Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Bea (---.dynamic.play.pl)
Data:   2026-06-24 14:20

https://misyjne.pl/swieta-monika-patronka-sytuacji-bez-wyjscia-i-jej-syn/

Modląc się za kogoś, pamiętaj o własnym nawracaniu się

 Re: Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Matt (155.117.189.---)
Data:   2026-07-14 23:51

Próbowałaś modlitwy w którymś z Sanktuariów? Tam jest szczególna obecność, nieustannie dzieją się cuda. Częstochowa, Licheń, Gietrzwałd... i inne. Może tam warto spróbować? Osobiście w takich miejscach "załatwiłem" wszystkie trudne sprawy, dlatego polecam.

 Re: Czy modlitwa o czyjeś nawrócenie/zmianę ma sens?
Autor: Karina (---.fiberway.pl)
Data:   2026-07-16 20:14

Wiesz Matt kiedyś o tym myślałam. Tzn o znaczeniu modlitwy w "zwykłym" kościele, w domu, w lesie czy w jakimś wyjątkowym sanktuarium w PL czy na świecie. I doszłam do wniosku, że w każdym z tych miejsc moja modlitwa ma taką samą moc i znaczenie, jak również Bóg Ojciec, Pan Jezus, Duch Święty czy Matka Boża czy inny święty działa tak samo. I czy stanę przed MB Częstochowska czy wyjmę w moim pokoju Jej obrazek z książeczki, czy tylko w myślach coś powiem i westchnę to jeśli będzie miała mi pomóc to pomoże. A jeśli nie, bo nie jest to wola Boża to pielgrzymka na kolanach mi nic nie da. Tak myślę, nie wiem czy mam rację.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: