Autor: Mateusz (---.dynamic.mm.pl)
Data: 2026-06-21 13:37
Nie. Wartościowe jest takie życie, które prowadzi do zbawienia. Z drogą życiową jest trochę tak, jak z zawodem. Wybierasz to, do czego Ty nadajesz się najlepiej, a resztą (realizacją pozostałych opcji) zajmują się inni. I nikt nie jest tutaj "lepszy" od drugiego, bo żyjemy w społeczeństwie, wspierając jedni drugich. Bez kapłanów nie byłoby sakramentów, bez małżonków ci kapłani w końcu przestaliby się rodzić. A życie w pojedynkę wcale nie jest gorsze, o ile pamiętasz o wspomnianym już byciu częścią jakiejś społeczności: miasta, wsi, osiedla, grupy pracowników. Ty pomożesz im, oni kiedyś pomogą Tobie. Normalne, zdrowe zasady współżycia - o których przypomniałem na wypadek, gdybyś miał pomyśleć sobie, że skoro nie ożenisz się, nie zostaniesz wyświęcony, ani nie wstąpisz do zakonu, to masz się - zgodnie z pewnym powiedzeniem - zaharować jak dziki osioł w imię źle rozumianej służby innym z wyrabianiem karnej nadwyżki za to, że z jakiegoś powodu, niezależnego od siebie, nie mogłeś dokonać innego wyboru. W realu jednak dzikim osłom śmierć z przepracowania jednak nie grozi - prędzej pogryzłyby i skopały człowieka, niż dały się objuczyć ciężkimi pakunkami, podobnie jak ktoś mądrze pomagający bliźnim sam nie dozna szkody.
|
|