Autor: Ania (---.centertel.pl)
Data: 2026-06-26 04:32
Mam pytanie i potrzebuje pomocy, bo nie wiem co zrobić jak postąpić. Jestem w związku od 14 lat nieformalnym oczywiście. On po rozwodzie i unieważnieniu ślubu kościelnego, ja rownież po rozwodzie ale bez unieważnienia ślubu kościelnego. Jesteśmy katolikami, chodzimy do kościoła itd od jakiegoś roku mój partner bardzo mocno oddal się wierze. Codziennie różaniec, codziennie chodzenie na adoracje, czasami oprócz niedzieli chodzi do kościoła , praktycznie wszędzie włącza tylko Radio Maryja nic innego nie słuchamy, w samochodzie słucha błogosławieństwa Papieża, albo innego księdza. Wcześniej było wszystko normalnie ale teraz uważam, że to już jest chora obsesja. Wyprowadził się ode mnie, bo jak stwierdził nie możemy żyć w grzechu. Przestał okazywać mi uczucia i zainteresowanie. Po powrocie z pracy praktycznie nie rozmawialiśmy. Nagle stwierdził, że on nie chce iść do piekła dlatego nie możemy tak żyć. Wcześniej nic mu nie przeszkadzało (nawet kilka lat temu mnie zdradził) wtedy też nie widział problemu, chociaż podobno żałuję zdrady. Siedzi w swoim domu sam i jak do niego zajrzę to praktycznie za każdym razem siedzi nad książeczka z modlitwami. Nie widzi w tej obsesji nic dziwnego tylko to ja jestem ta zła, ja niby się zmieniłam (pomimo tego, że nic inaczej niż zwykle nie robię) non stop naciski, żebym unieważniała ślub kościelny, bo inaczej to nic z tego nie będzie i czy mi to nie przeszkadza itp. Nie wiem czy to ja jestem nienormalna czy on.
|
|