Autor: Dawid (---.21.88.246.ipv4.supernova.orange.pl)
Data: 2026-06-27 07:58
Witam
Od pewnego czasu przed spowiedzią w czasie nawet rachunku sumienia zaczalem odczuwac jakieś rozdrażnienie, zlosc wewnetrzna a ostatnio także w czasie Mszy świetej, pojawiaja sie niemiłe emocje i odczucia i w zwiazku z nimi zastanawiam sie czesto czy moge wogole przystapic do Komunii Świętej i czy moja spowiedz byla ważna. Raz nawet po wyjsciu z konfesjonału od razu odczułem te rozdraznienie jakby rodzaj wewnetrznej złosci. Staram sie to tłumic ale srednio wychodzi. Dziś w czasie Mszy tez to mialem i wtedy tez pojawia sie chęć żeby szybko nastąpił koniec i moglbym wyjść. Dodam że czesto sie spowiadam po grzechu nieczystym (samogwałt) niestety z lęku przed potępieniem bo jakos ten grzech wzbudza u mnie najwiekszy lęk. Wtedy też jak najszybciej biegne do spowiedzi czasem tak z biegu i moze to jest problemem. Mam wrażenie że mój stan duszy mimo sakramentow jest coraz gorszy.Dzisiaj w czasie odmawiania różanca też różne dziwne mysli sie pojawiały czasem taka chęć nawet żeby rzucic ten różaniec ale mimo to odmawialem dalej. Zaczynam sie zastanawiać czy to nie jest jakies wręczenie demoniczne, chyba raczej nie opętanie choc i tego juz nie jestem pewien. Myśle juz nawet o wizycie u egzorcysty bo mam niedaleko. Pozdrawiam i prosze o jakas porade.
|
|