logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Agata (17 l.) (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2014-03-17 00:04

Witam mam na imię Agata (17 l.), ostatnio miałam okazję usłyszeć krótką wypowiedź Ks. Pawlukiewicza na temat zalęknionych kobiet, padły m.in. takie słowa:
„…kobiety się boją, więc wpadają jednego dnia w samouwielbienie, drugiego dnia wpadają w depresję. Jak się ktoś bardzo boi nie potrafi miłować, więc chce zniewolić. Zniewolić chłopaka, zniewolić narzeczonego, potem zniewolić swojego syna, córkę… I tak potwornie się boją niektóre kobiety pytań: Co ja jestem warta…? Czy jestem kochana…? Czy jestem piękna…?”
Słowa te dały mi wiele do myślenia, gdyż uświadomiłam sobie, że od dawna zachowuje się dokładnie tak samo jak kobiety w powyższym cytacie. Co za tym idzie zdałam sobie sprawę, że na chwilę obecną ze względu na to właśnie, że nie wierzę w swoje piękno i w to, że ktoś mógłby mnie szczerze pokochać nie będę w stanie zbudować normalnej relacji. Gdybym miała chłopaka i takie nastawienie jak w opisie zapewne nie przyznałabym mu się do tego co czuję - za to przez tą właśnie niewiarę w swoją kobiecość byłabym zazdrosna, podejrzliwa i starałabym się go kontrolować, a już na pewno nie potrafiłabym obdarzyć go zaufaniem. On wyczułby, że próbuję go osaczyć, a cały związek by się rozpadł i bynajmniej nie z jego winy, że odszedł. Tak zapewne by to wyglądało. Jednak nie mam chłopaka, mam za to pytanie:
Co mogę zrobić aby poczuć się piękną i wartościową kobietą (dziewczyną), aby czuć się dobrze ze samą sobą i może kiedyś (jeśli Bóg pozwoli) być naprawdę dobrą dziewczyną dla swojego chłopaka? Taką która właściwym podejściem wyzwoli w nim męskie cechy, a nie „zadusi” w nim wszelaką męskość?

Z poważaniem.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: xc (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2014-03-17 10:57

Przy całym moim szacunku do księdza Pawlukiewicza i jego katechezy, to nie lubię tzw. kwantyfikatorów ogólnych.
Co to znaczy bowiem, że kobiety się boją. Pewne kobiety boją się, pewne nie. Jedne boją się mniej, drugie więcej. Jedne boją się tego, inne tamtego. Podobnie byłoby, gdybyśmy słowo "kobieta" zastąpili słowem "mężczyzna" albo słowem "inżynier" lub "dozorca".

Nie lubię straszenia, szczególnie nie lubię straszenia chrześcijan. Bojaźń wynika z dwóch zasadniczych elementów: niewiedzy (boimy się czegoś czego nie znamy, jak już poznamy, to z reguły mówimy, że nie się czego bać) oraz samotności. Jest Pani na takim etapie życia, w którym poczwarka przechodzi w motyla. Z dziewczynki staje się Pani kobietą. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jedną z nich jest owa niepewność, nieznajomość rzeczy. Idzie Pani w pewnym kierunku ale trochę po ciemku, nie wie co ją czeka. To zupełnie normalne. Tak jest, było i będzie. Tu, tam i owam.
Proszę sobie to uświadomić, że przechodzi Pani proces taki sam jaki przechodziły miliardy kobiet przed Panią i jaki będą przechodzić miliardy po. Oczywiście u każdego przebiega to inaczej (patrz to co napisałem powyżej) ale naprawdę nie ma się czego bać.

Drugim elementem strachu, o którym pisałem, jest samotność. "Nikt nie jest samotną wyspą" - taką książkę napisał kiedyś Thomas Merton. Gdyby wpadła Pani w ręce, polecam lekturę. Jezus nie działał na pustyni, nie był samotnikiem. Oczywiście, kiedy trzeba udawał się w odosobnienie ale po to by wrócić. I my chrześcijanie posłani jesteśmy "do świata", do ludzi. Aby z nimi być, "jedni drugich brzemiona nosić" (Gal 6,2). Jesteśmy w Kościele, czyli we wspólnocie. Jesteśmy w społeczeństwie, w narodzie, w ludzkości. Nic tylko brać i wybierać!
Odpowiadając konkretnie na Pani pytania:
Co może Pani zrobić? Być sobą i żyć swoim życiem, zgodnie z swoim sumieniem, wedle swojego rozumu i babskiej intuicji. "Miej serce i patrzaj w serce" Dlaczego Bóg miałby nie pozowolić? To muzułmanie dodają zawsze: "jak Bóg pozwoli". A potem jak im coś nie wyjdzie, to mówią: "no nie pozwolił, pewnie tak miało być, kismet". Nie prawda!!! Bóg w którego wierzymy, jest naszym Ojcem, naszym Stwórcą i kocha nas. Dlaczego miałby nam nie pozwalać na bycie dobrymi, lepszymi, najlepszymi? Dlaczego nie miałby nam pozwalać na poszukiwanie szczęścia? Dlaczego miałby zabraniać i utrudniać siedemnastolatce żyć jej życiem? No pytam się, dlaczego? Jest Absolutem, kierującym się inną niż nasza logiką ale jednak logiką i do tego miłością, taką ponad wszystko!
A dlaczego miałaby być Pani zła dla swojego chłopaka, mężczyzny, męża, partnera, narzeczonego i tak dalej? Bóg wszystko co stworzył jest dobre (vide sam początek Księgi Rodzaju), nas też stworzył dobrymi i kropka. Co my z tym potem robimy, to już inna sprawa ale człowiek nie jest zły z samego założenia. Nie ma żadnych uwarunkowań aby z założenia miała być Pani zła dla Pani wybranka. Wręcz przeciwnie.
Oczywiście, że relacja kobiety i mężczyzny to nie tylko sama przyjemność, radość, euforia. To różnie bywa, przekona się Pani sama. Ale na to jak to bywa, mamy jednak wpływ.

Prawdę mówiąc nie bardzo wiem co powiedzieć Pani na ostatni fragment. Bowiem co to jest "męskość"? Jestem mężczyzną (bo mam określony układ chromosomów, mam pierwszorzędne i drugorzędne męskie cechy płciowe, sam widzę siebie jako mężczynę - spełniam więc podstawowe, naukowe kryteria męskości a w zasadzie samczości) ale nie bardzo wiem co to jest ta męskość? Kiedyś męski był taki ktoś, kto nie kąpał się i nie zmieniał bielizny (bo to robiły kobiety), potem za męskiego typa robił romantyczny poeta o długich włosach i powłóczystym spojrzeniu, jeszcze kiedy indziej wojownik, który im więcej wrogów zabił tym był bardziej męski i tak dalej.
Wiem jedno, jak "męski" będzie Pani mężczyzna zależy w dużej mierze od Pani samej. A jak to osiągnąć to nie ma jednej recepty, bo nie ma jednego wzorca męskości. To Pani i on, musicie sami wypracować swój własny, niepowtarzalny, unikalny model bycia męskim i kobiecym w ich związku. Oczywiście otoczenie ma wpływ ale wpływ ostateczny ma on i ona.

Generalnie: głowa do góry, pierś do przodu, nie garbić się, nie rozglądać po kątach tylko z ufnością iść naprzeciw własnemu życiu. A w zasadzie żyć własnym życiem. Bo innym życiem Pani nie będzie żyć.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Franciszka (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2014-03-17 12:13

Pytanie tytułowe jest stare jak świat, bo zawsze kobiety chciały tak się czuć, a wraz z wiekiem to pragnienie tylko nasila się i trwa do śmierci kobiety. Trzeba poznać swoją tożsamość, czyli odkrywać swoją kobiecość. Dla ochrzczonych w Kościele Katolickim, przykładem jest Maryja Niepokalana. Warto jest modlić się do Niej, zawierzać Jej siebie i swoje problemy. Ona najlepiej zna kobiecą duszę, jako w pełni Dziewica i Matka.
Z moich osobistych obserwacji i przykładów z życia, jakie znam wynika, że dziewczyny, chcąc imponować chłopakom, niepotrzebnie kreują się na takie silne i mądre, jakimi nie są, ani chłopcy w ich wieku nie chcą ich takimi widzieć (nawet jeśli mówią co innego). Sorry, że to mówię, ale serce kobiece tego wytrzyma. Przez to zostanie wystawione na niebezpieczeństwo zranienia, gdy udawanie wyjdzie na jaw, a taka relacja z chłopakiem może skończyć się dla dziewczyny po prostu źle.
Idąc tropem wypowiedzi ks. Piotra Pawlukiewicza, można dowiedzieć się, że on często nawiązuje do książek Johna i Stasi Eldredge. Proponowałabym ci książkę tych autorów "Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy".
Czy słuchasz homilii i konferencji ks. Piotra Pawlukiewicza? On sam daje odpowiedź na pytanie tytułowe. Zachęcam do słuchania: http://www.kazaniaksiedzapiotra.pl/

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Ania (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2014-03-17 14:14

Zacznij może od książki "Urzekająca" J. Eldredge'a. Tytułowa 'urzekająca' - to każda kobieta, czyli także i Ty. Po tej lekturze wierzę, że inaczej spojrzysz na siebie i na każdą kobietę, dziewczynę. Dostrzeżesz piękno w sobie.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2014-03-17 18:43

Nie poprzestawaj na krótkich wypowiedziach ks. Pawlukiewicza, ale posłuchaj pełnych konferencji na dany temat. Ks. Pawlukiewicz nie straszy. Podsuwa różne rozwiązania.
Ale nie traktuj każdego jego słowa jak wyroczni :) Kobiecość niekoniecznie musi podążać za wzorcami zaczerpniętymi z książki "Urzekająca" prezentowanymi w wykładach. Ani nie musi odpowiadać preferencjom księdza ;))

Do Pana xc:
Z założycielskiego wpisu wynika, że ks. Pawlukiewicz posłużył się kwantyfikatorem szczegółowym, nie ogólnym. Tematem jego wypowiedzi były zalęknione kobiety, nie ogół kobiet.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: A. (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2014-03-17 19:18

Witam, dziękuję za obszerną wiadomość. Wczytałam się dokładnie i rzuciła ona nowy obraz na mój tok myślenia. Wiele z pańskich rad z pewnością postaram się zakodować w głowie.
Co do książki państwa Eldredgów- postaram się zdobyć.
Słuchalam wiele konferencji ks. Pawlukiewicza. Wiele przydatnych rzeczy można się dowiedzieć... ; ) To prawda, biorę jego słowa bardzo poważnie - postaram się nabrać nieco więcej dystansu w niektórych kwestiach.
Dziękuję za odpowiedzi.

Z poważaniem, Agata.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: xc (---.182.179.116.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2014-03-17 20:16

Ponieważ zostałem przywołany do tablicy to odpowiadam:
- a czy ja odnosiłem się do księdza Pawlukiewicza bezpośrednio. Tyle, że napisałem o moim szacunku.
- nie lubię kwantyfikatorów ogólnych, to znaczy takich stwierdzeń, które wyrażają sens: wszyscy, każdy, ogół, powszechnie itd.
kwantyfikator szczegółowy wyraża sens: istnieje taki ktoś. Jak rozumiem streszczenie wypowiedzi ks. Pawlukiewicza, to nie dotyczy ona istniejącej, konkretnej zalęknionej kobiety, którą możemy opisać za pomocą takich parametrów jak wiek, adres zamieszkania, wzrost, kolor włosów itd., czyli nie możemy o niej powiedzieć "istnieje taka a taka pani zalękniona" ale dotyczy ona (ta wypowiedź) pewnego ogółu kobiet zalęknionych. Czyli ma charakter kwantyfikacji ogólnej.
W sumie nie jest to ważne, bowiem to tylko punkt wyjścia mojej wypowiedzi, w której nie chodziło mi tyle o polemikę z ks. Pawlukiewiczem, ile o udzielenie pewnych wskazówek Pani Pytającej.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Joy (---.lightspeed.austtx.sbcglobal.net)
Data:   2014-03-18 00:03

Liczę, że po doprecyzowaniu przez Pana wypowiedzi, nikt już nie posądzi księdza Pawlukiewicza o przypisywanie wszystkim kobietom lękliwości ;)

Na marginesie. Kwantyfikator szczegółowy wyraża sens: istnieje taki ktoś, że... (dla kogo dane twierdzenie jest prawdziwe). Wynikiem nie musi być jeden i tylko jeden. Istnienie zalęknionych kobiet można zapisać przy pomocy kwantyfikatora szczegółowego. Ale myślę, że w tym temacie rozsądniej będzie zostawić matematykę na boku.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: xc (---.31.81.75.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2014-03-18 10:11

Kwantyfikatory nie tyle sprawa matematyki, co logiki i precyzji wypowiedzi.
Podsumowując:
Prawdą jest, że istnieje jakaś kobieta/ istnieją pewne kobiety, które odczuwają lęki.
Nieprawdą jest, wszystkie kobiety odczuwają lęki.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: Justyna (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2014-03-18 19:15

Agato,
Codziennie dojeżdżam do pracy autobusem, na trasie którego jest kilka szkół średnich. Często więc słyszę, czy chcę, czy nie, rozmowy młodzieży. Nie zawsze, ale bardzo często są to prymitywne tematy. Nie mylić z infantylnymi, bo te są do ogarnięcia z wiekiem. Myślisz, zadajesz sobie pytania. To już jest coś. Ach z tą urodą. Nie przeceniaj jej. Mam koleżankę niezbyt urodziwą, ale to ona przyciąga do siebie ludzi jak magnes. Jest wesoła, życzliwa, ma ogromne poczucie humoru. Pobyt z nią to o wiele lepsze niż jakakolwiek terapia. To nie znaczy, że nie ma swoich problemów. Po wypadzie z nią jestem zawsze uskrzydlona. Nie jest naiwna, ale jest otwarta na ludzi i ludzie do niej lgną. Ma super męża i na pewno nie zdobyła go urodą tylko tym czymś. Spróbuj to coś obudzić w sobie. Pozdrawiam i życzę na drodze ludzi, którzy pociągną Cię za uszy do góry, ale Ty im też musisz troszkę pomóc w tym.

 Re: Jak poczuć się piękną i wartościową kobietą?
Autor: yeah (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2014-04-08 13:58

Proponuję sobie uświadomić:
www.youtube.com/watch?v=-beUqtAV5-E&feature=share

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: