logo
Wtorek, 18 czerwca 2019
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Gosia (---.centertel.pl)
Data:   2019-04-17 13:35

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Potrzebuję odpowiedzi na pytanie. Otóż, od kilku lat cierpię na nerwicę lękową, od kiedy cierpię na tą przypadłość mam problem z życiem w kościele. Nerwica przez długi okres czasu nie pozwalała mi uczestniczyć w życiu kościoła. Lęk sprawił ze nie bylam w stanie przystępować do spowiedzi. Jednak raz w roku udawało mi się to dzięki zażywaniu lekarstw psychotropowych. Gdy pozbylam się lęku związanego ze spowiedzią zaczął we mnie narastac lęk aby przyjąć komunię. Chodzi o to że ogromna ilość ludzi w takie dni jak np. Triduum paschalne paraliżuje mnie gdy mam pójść pod ołtarz i przyjąć komunię. Pierwszy atak mialam dwa lata temu w Wielki Piątek, gdy stalam w kolejce do adoracji krzyża, przyspieszone tętno, nie moglam złapać oddechu, drgawki. Od tamtej pory unikam przystępowania do komunii, sypania popiołu, calowania relikwi, adoracji krzyża, po prostu wszystkiego tego gdzie trzeba podejść do ołtarza. Jestem po spowiedzi, przez kilka dni powszednich chodzilam do komunii (mala ilosc ludzi w kościele) jednak gdy bylam przedwczoraj po prostu zostalam w ławce nie bylam w stanie pójść.
Proszę o odpowiedź czy taka msza na ktorej będę uczestniczyła ale nie pójdę do komunii ma sens? Czy samo czyste serce wystarczy aby dobrze przeżyć święta wielkanocne? Czy jeśli nie pójdę w święta do komunii to mając dalej czyste serce będę mogla w dzien powszedni w okresie wielkanocnym? Proszę o odpowiedź i wyrozumiałość.

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Mateusz (84.38.84.---)
Data:   2019-04-17 16:28

Zaproś kapłana do domu i tu przyjmij Komunię świętą wielkanocną, jeśli nie możesz przyjąć Komunii podczas Mszy z powodu swojej przypadłości. Mam też inny pomysł, którego możesz spróbować: udaj się do kościoła z osobą, którą dobrze znasz i której ufasz. Już na miejscu stańcie gdzieś z boku, gdzie będzie luźniej, a do samej Komunii też idźcie razem. Być może wtedy poczujesz się lepiej. No i jeszcze jedna kwestia: pojawiasz się regularnie u lekarza, aby powiedzieć mu o swoich objawach? Czy wie on, że aktualnie uległy nasileniu?

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Marek (---.global.tygrys.net)
Data:   2019-04-17 16:50

Oczywiście że ma sens. Jednak warto podjąć leczenie.
Powodzenia Gosiu!

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: G_JP (---.nycmny.fios.verizon.net)
Data:   2019-04-17 17:14

U nas po rozdaniu Komunii ludziom, którzy podchodzą do księdza, ksiądz i nadzwyczajni szafarze idą z Komunią do tych ludzi, którzy sami podejść nie mogą. Przypuszczam, że wcześniej kapłan jest poinformowany o takiej potrzebie, bo zawsze wie, gdzie ma iść. Czy u Ciebie byłaby możliwość, żeby poprosić księdza, przy przyniósł Ci Komunię tam, gdzie będziesz stała?

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Gosia (---.centertel.pl)
Data:   2019-04-17 19:06

Kochani dziękuję za słowa otuchy, niestety u nas nie jest praktykowane podchodzenie z komunią do "niedomagających". Do domu nie chcę zaprosić proboszcza bo boję się jego reakcji, jest dość surowy. Zastanawiam się jednak czy nie powiedziec o swoim problemie księdzu z sąsiedniej parafii który jest otwarty na ludzi. Jeśli chodzi o zaufaną osobę to tak zawsze chodzę na msze w towarzystwie przyjaciółki, wie o moim problemie, ale i tak ataki paniki się zdarzają. Moze po prostu boję się opinii ludzi gdyby zauważyli moją ucieczkę np. z kolejki do komunii. Pamietam gdy odeszlam z kółka różańcowego m.in z powodu nerwicy, tzw. "Zelatorka" z góry stwierdziła ze to przez towarzystwo, a nawet zarzucila ze jestem opętana. Życie na wsi jest ciężkie z tego względu. Wiem ze ludzie krzywo się na mnie patrzą gdy stoję gdzieś z tyłu, rzadko podchodzę do komunii bo przeciez jeszcze kilka lat temu śpiewałam w scholi parafialnej.

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Jolanta (---.123.197.129.ratownikow.pirx.pl)
Data:   2019-04-17 20:15

Droga Gosiu, z zaciekawieniem przeczytałam Twój list.
Mam syna który cierpi na te chorobę jak Ty. Tylko on odkąd zachorował i został zdiagnozowany nie uczestniczy we mszy św, nie spowiada się a tym samym nie przystępuje do komunii św. Nie jest w stanie nic zrobić w tym kierunku pomimo moich próśb i błagań. Minęły już trzy lata, ostatnio był w kościele na swoim bierzmowaniu i już wtedy nie chciał ale się udało. Chodzi na terapię i bierze leki.
Gosiu Ty uczęszczasz do kościoła widać masz w sobie dużo siły bardzo dobrze.
Nie martw się tym ze nie będziesz w stanie podejść do komunii św. Pan Bóg wie o tym, pomódl się szczerze w ławce. Wiem że będzie Ci przykro, ale przy tej chorobie nic na siłę. Po świętach idź do kościoła np rano wtedy jest mniej ludzi i przyjmij komunię św.

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Estera (---.146.234.82.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-04-17 21:07

Gosia, może to nie tyle strach przed podejściem do ołtarza, ile strach przed byciem w tłumie. Spróbuj iść do komunii na samym końcu, gdy już będzie luźno, najlepiej z kimś znajomym. Dobrze, że się leczysz. Mam nadzieję, że na terapię też chodzisz. Jeśli nie, to zachęcam, tam uczą m. in. oswajania się z takimi sytuacjami i radzenia sobie w nich

 Re: Cierpię na nerwicę lękową. Msza bez Komunii.
Autor: Ewa (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-04-18 11:16

A może mogłabyś po mszy podejść do księdza i zwyczajnie poprosić... u mnie w kościele jak przedłuża się spowiedź na mszy, to potem można przystąpić do komunii sw. jak już jest kościół pusty, trzeba tylko poprosić.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: