logo
Sobota, 24 października 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: hortencja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-09-20 16:01

Od jakiegoś czasu czuje coś w rodzaju wyrzutów sumienia, że tyle biedy i nieszczęść jest na świecie a ja nic nie robię by pomagać tym ludziom i nie spełniam przykazania miłości bliźniego, więc zrobił się pomysł (który miałam już od kilku lat) by zapisać się do wolontariatu. Z drugiej strony myślę sobie, że pragnienie zapisania się do wolontariatu jest egoizmem. A to dlatego, że w jakiejś mierzę chce to zrobić mu uniknąć uczucia, że nie spełniam przykazania miłości bliźniego. Czuję nawet lekką frustrację z tego powodu, że nie pomagam bliźnim w wolontariacie.
Oczywiście nie jest to głupi pomysł by się zapisać do wolontariatu, ale nie wiem czy obowiązki mi na to pozwolą.
Stąd moje pytanie czy można spełnić przykazanie miłości bliźniego nie należąc do wolontariatu, tylko żyjąc zwyczajnie swoimi obowiązkami?

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: podobna (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-20 18:44

A czy Twoim zdaniem rodzic pracujący na pełen etat i zajmujący się domem i dziećmi po pracy, a nie chodzący na wolontariat spełnia to przykazanie? Czy istnieje przykazanie, które nakazuje realizować przykazanie miłości przez wolontariat?
Może pomocne będzie dla odpowiadających poznanie Twojego wieku, możliwości czasowych (szkola, praca, rodzina, dzieci?), bo trudno odpowiedzieć inaczej na tak postawione pytanie jak: oczywiście, że można.

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: hortencja (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2019-09-20 19:12

Jestem studentką i nie wiem czy znajdę na wolontariat czas, bo chciałabym też pójść do pracy. Co do rodziców to owszem pełnią to przykazanie, ale doskonalej i więcej bezinteresownej miłości okazujemy jeśli poświęcamy się dla kogoś zupełnie obcego niż dla bliskiego, choć oczywiście rodzice mają obowiązek zajmować się przede wszystkim własnymi dziećmi.

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2019-09-20 19:56

Ja bym nie pytała o wolontariat, ale o to, czy chcesz i potrafisz zrobić coś dobrego a bezinteresownego dla innych, możliwie regularnie i ponad zwyczajne obowiązki. Można być barrrdzo porządnym i skoncentrowanym na sobie, porządną studentką i porządną pracowniczką, bo to Ci się życiowo opłaca. Pytanie, czy stać Cię na dyskretny gest dobra, życzliwosci, zrezygnowania z siebie - niesienia dobra poza tym, co musisz, żeby nie podpaść np. uczelni i pracodawcy,
To pytanie jest i do mnie, jakby co.

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: podobna (---.play-internet.pl)
Data:   2019-09-20 21:17

Nie zgodzę się, że doskonalej i więcej okazujemy miłości gdy poświęcamy się dla obcych. Czasem bliscy sa dalsi niż obcy i spróbuj wtedy się dla nich poświęcać. Tu chodzi o to żeby tego rozróżnienia między ludźmi nie robić. Dawać należy potrzebującym - i takie jest kryterium. Twoim bliźnim nie jest bardziej obcy niż bliski. Każdy nim jest. Kochać mozna na milion sposobów, nie tylko poświęcając czas, którego być może nie masz. Jeśli czujesz potrzebę kochania bliźnich sprawdź co znaczy miłować bliźniego.

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: Marzena (---.dynamic.chello.pl)
Data:   2019-09-21 13:38

"...ale doskonalej i więcej bezinteresownej miłości okazujemy jeśli poświęcamy się dla kogoś zupełnie obcego niż dla bliskiego..."

A ja myślę, że czasem wręcz przeciwnie. Pytanie, z jakich pobudek to robimy? Czy okazywanie miłości, zainteresowania i pomocy rodzicom, dziadkom(!) czy osobom z dalszej rodziny (może samotnym na co dzień) albo komuś z sąsiedztwa z miłości do Boga (a nie dla własnej korzyści na zasadzie "ja ich kocham, to i oni mnie") jest mniej warte, niż te same uczynki względem obcych osób? Szczególnie, jeśli np. babcia jest trudną osobą? Chodzi mi o to, że czasami szukamy form pomocy "na zewnątrz", chociaż we własnym życiu mamy takie wyzwania. Wg mnie obowiązek jest najważniejszy, ale nie sprowadzajmy tego tylko do studiów czy pracy. Sądzę, że wolontariat jest bardzo wartościową formą pomocy, sama pośrednio jej doświadczyłam. Zastanów się tylko, czy nie będziesz go czynić kosztem powinności (moralnych) wobec bliskich.

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: Piotr (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2019-09-21 14:55

Witaj,
Mysle, ze nie kazdy moze pomagac w taki sposob jaki da rade. Jeden nie ma czasu, ale ma pieniadze, drugi nie ma pieniedzy ale ma czas, lub trzeci, ktory bie ma czasu i pieniedzy ale ma swoje cierpienie i modlitwe ktora moze ofiarowac. Z Panem Bogiem

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: Malgosi3 (---.30.53.174.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl)
Data:   2019-09-22 14:40

Dokładnie tak, jak opisal Piotr. I odrazu naswietla sie tu 1 Kor 12,4:

"Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch;
RÓŻNE TEŻ SĄ RODZAJE POSŁUGIWANIA, ale jeden Pan;
RÓŻNE są wreszcie DZIAŁANIA, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra.
Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce."

 Re: Czy bez wolontariatu można kochać bliźniego?
Autor: XXX (---.centertel.pl)
Data:   2019-09-28 21:41

Znalazłam dziś przypadkiem w sieci, może będzie Ci pomocne - https://liturgia.wiara.pl/doc/690434.Znak-od-Boga

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: