logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: Adrianna (---.unknown.vectranet.pl)
Data:   2020-01-23 19:52

Dopada mnie kryzys i zwątpienie. Byłam z chłopakiem krótko, ale darzę głęboką miłością. Rozstaliśmy się kilka miesięcy temu, w konflikcie i nieporozumieniu. Wmówił sobie, że go zdradziłam i sam zaczął szukać innej, umawiać się. Ja też popelnilam błędy, ale do tego nie byłabym zdolna, nie mogę sobie nawet tego wyobrazić, jak można. Trafiło na niezbyt dobry materiał, więc próbowałam przestrzec, uchronić. Zostało uznane, że chcę skłócić, a jego na siłę z powrotem. Zostało nagadane jego mamie i przestała ze mną rozmawiać, wcześniej miałyśmy dobry kontakt. Moje ostrzeżenia są potwierdziły i nie jest z nią, nie wiem, czy z kimś innym. Nie utrzymuje ze mną kontaktu, unika go właściwie. Mam poczucie, że gdyby nie było tej dziewczyny wtedy, to by się ułożyło. W końcu wszystkie pary się docierają, co przebiega różnie. Ja nadal żywo to kocham, martwię się, chcę jak najlepiej. Nie pochodzi z mojej miejscowości, a bardzo daleko, ja to poznałam stąd jako pierwsza, śmiem więc twierdzić, że znam najlepiej. Jak pod koniec jeszcze razem wychodziliśmy mówił, że czuje, jakby na nowo się zakochiwał, więc czuję pewność, że spędzając czas z nim odzyskałabym go I myślę, że on też to wie. Czuję, że ten chłopak nie jest do końca obojętny, chociaż pokazuje co innego.
Przytaczam sytuację dla jasności. Modlę się o jego powrót od miesięcy, a zadanego efektu, żadnego odezwania się, nawet ,że ,,rzeczywiście, dobrze mówiłaś ". Powądpiewam w sens i moc tej modlitwy nie widząc efektów. Czy ja proszę o zbyt wiele? Czy ukochana osoba, to zbyt wiele, gdzie Bóg jest miłością? Przez pięć lat deklarowałam się, jako ateistka, odrzuciły mnie wtedy zastygłe dogmaty. Przy tej sytuacji wróciłam ze łzami i bałaganiem, czując bezsilność. Strasznie się boję, bo jeśli Bóg miałby mnie nie wysłuchać, to ja nie wiem, co mi pozostaje. Błagam Boga o pomoc w tej kwestii, bo sama własnymi rękoma nic nie mogę zrobić.

 Re: Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: Margaret (---.wieszowanet.pl)
Data:   2020-01-31 11:31

Czy zaczęłaś w wierzyć w Boga - spełniacza Twoich życzeń czy tego prawdziwego?
Postaw się w sytuacji chłopaka. Nie chcesz z kimś być, a ktoś się o to modli i Bóg Cię zmusza do tej relacji. Byłoby to w porządku wobec Ciebie?

 Re: Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: Magdalena (---.centertel.pl)
Data:   2020-01-31 11:32

Adrianno,

Czy Bóg ma jedynie spełniać Twoje zachcianki. Zastanów się. Modlisz się aby On naprawiał relacje między Wami? Tylko jest od tego, tak?...
Modlisz się i nie otrzymujesz, bo może źle się modlisz.
Jak mówi św. Jakub: "Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz". (Jk 4,3).

Obyś we własnej wyobraźni, wizji nie uczyniła przypadkiem jakiegoś "Bożka" ze zwykłego chłopaka i nie zatrzymała swojego życia jedynie na nim.

 Re: Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: Kalina (---.play-internet.pl)
Data:   2020-01-31 17:19

Adrianno, proponuję nie naprzykrzać się chłopakowi i jego mamie przez próby nawiązania kontaktu. Chłopak najwyraźniej nie podziela Twoich pragnień kontynuowania znajomości. Przypuszczam, że jesteś młodziutką dziewczyną i z tego wynika taki dramatyczny ton. Przed Tobą jeszcze wiele znajomości i pewnie rozstań.

Ale to co wyłoniło się z Twojej wypowiedzi jako najważniejsze, to stosunek do Boga. Nie baw się Bogiem według własnych kaprysów - "bo sama własnymi rękoma nic nie mogę zrobić". Złóż je do modlitwy "bądź wola Twoja".
Odszukaj na FPK wątków o modlitwie, posłuchaj katechez na ten temat. Oby otworzyły Ci się oczy i serce na Bożą miłość i na modlitwę, która będzie skierowana do Boga, a nie do skrzynki życzeń.
Dojrzewaj do wiary, zgłębiając Słowo Boże.

 Re: Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: B. (---.24.74.60.ipv4.supernova.orange.pl)
Data:   2020-02-02 02:57

"Czy ja proszę o zbyt wiele?"
Tak :)
Prosisz, aby Pan Bóg złamał wolną wolę tego człowieka...
Bądź dobrej myśli. Wiele kobiet mówi "jak to dobrze, że Bóg nie wysłuchał tamtych moich modlitw".
Daj sobie spokój, nie zabiegaj, nie wyczekuj. Twoja godność, pokój Twojego serca. Może jest Ci "pisany" inny, lepszy? Może zakon? Albo jeszcze inna droga?
Serdecznie pozdrawiam.

 Re: Modlę się o powrót chłopaka, ale żadnego efektu.
Autor: Justyna (---.play-internet.pl)
Data:   2020-02-03 13:20

Stawiałaś chłopaka na pierwszym miejscu (zamiast Boga).
"Nawrócilaś się" bo chłopak odszedł i masz problem.
Gdybyście się zeszli pewnie sytuacja by się powtórzyła.
Nie wydaje mi się, żebyście się mieli jeszcze zejść, on miał inną, to tylko ty czekałaś, kiedy on ze swoim życiem ruszył do przodu.
Może właśnie tego chce Bóg, żebyś zmieniła siebie i swoje myślenie? Nie wiem. Wiem tylko, że przed Tobą daleka droga, a znam tę drogę, bo sama nią szłam. Dziś cieszę się, że chłopak ze mną zerwał, chociaż nie wyobrażałam sobie życia bez niego.

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: