logo
Czwartek, 24 września 2020
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: Zosia (---.dip0.t-ipconnect.de)
Data:   2020-09-15 15:09

Bliskie mi osoby bardzo mnie krzywdzą, postępują niesprawiedliwe. Po kontakcie z nimi, jestem psychicznie wykończona, rozżalona, niespokojna. Modlę się za te osoby o zmianę, polecam Matce Bożej. Jednak czuję się spokojniej jak nie mam kontaktu z tymi osobami. Ale jak to się ma do przykazania miłuj blizniego swego jak siebie samego? Czy postąpię wbrew temu przykazaniu, jeśli bardzo ograniczę kontakt z tymi osobami? Lub kontakt zerwę? A może mam akceptować złe postawy, słowa i przyjmować je jako np. pokutę? I przyjmować to jako krzyż?

 Re: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: Hanna (---.wtvk.pl)
Data:   2020-09-15 17:35

Miłuj jak siebie samego, nie ponad własną wytrzymałość, własne elementarne dobro i wbrew miłowaniu siebie. Nie masz się biernie dawać krzywdzić i nazywać tego krzyżem. Cierpiętnictwo nie jest cnotą. Heroizm nie jest obowiązkiem. Masz prawo ograniczyć kontakt z krzywdzicielem (jeśli się da, spróbować wytłumaczyć, dlaczego się oddalasz, ale to bardzo zależy od sytuacji).
To ogólne uwagi. Realia są ważne - np. wrednych nieletnich dzieci porzucać nie należy. Pojęcie krzywdy też wymaga spojrzenia możliwie obiektywnego. Może ktoś nie wie, że krzywdzi. Może odbierasz jako krzywdę coś, co nią nie jest. Nie da się napisać bardzo ogólnie.

 Re: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: Asia (176.124.190.---)
Data:   2020-09-15 22:14

Powinnaś zwrócić uwagę osobom, które cię krzywdzą, które ranią a nie spokojnie i z pokorną miną wszystko znosić. Nie na tym polega postawa miłowania bliźniego, czasem właśnie zwrócenie uwagi może być wyrazem miłości, bo może ktoś robi to nie świadomie i nie ma pojęcia, że jego słowa mogą kogoś zaboleć. I jeżeli w twoim sercu jest większy spokój, kiedy nie masz z nimi kontaktu, to może właśnie tych uczuć w sercu warto posłuchać.

 Re: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: AsiaBB (---.play-internet.pl)
Data:   2020-09-16 10:25

Przykazanie, które przywołujesz, mówi: będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, a nie: będziesz miłował bliźniego swego a siebie pozwalał krzywdzic. Mam wrażenie, że widzisz tylko pierwsza połowę przykazania miłości, o milowaniu bliźniego. Tymczasem miłość do siebie samego jest tu tak samo ważna.

 Re: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: A2 (---.icpnet.pl)
Data:   2020-09-16 16:34

Może po prostu czas na dystans z tymi osobami - rzadziej się spotykać. Modlić za nich możesz się nawet wtedy, gdy wcale ich widzieć nie będziesz. Odnajdź swoje życie, swoją drogę.

 Re: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego
Autor: Mika (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2020-09-18 14:43

A co z nadstawianiem drugiego policzka? Znoszeniem niedogodności, umartwieniem? Wybaczaniem 77 razy i miłosierdziem wobec bliźniego? Jak to pogodzić? Czy asertywność nie wyklucza miłosierdzia wobec bliźniego, poświęcania się w imię miłości?
---
Zapraszam do lektury:
1. klik
2. klik (tylko na komputerze)
3. klik.
z-ca moderatora

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat:
 Przepisz kod z obrazka: